Słowianie z około 800 roku

Badania DNA ujawniły zastanawiające fakty o dawnych Słowianach. Te wątki niemal nigdy nie są poruszane

Strona główna » Średniowiecze » Badania DNA ujawniły zastanawiające fakty o dawnych Słowianach. Te wątki niemal nigdy nie są poruszane

Kiedy przed paroma miesiącami Instytut Maksa Plancka w Lipsku opublikował nowe, niby to zupełnie przełomowe badania DNA wczesnych Słowian, niemal cała uwaga skupiła się na tytułowej tezie. Międzynarodowy zespół stwierdził, że wreszcie wyjaśniono wielki problem pochodzenia i rozprzestrzeniania się Słowian. Do tej szumnej deklaracji… można mieć poważne wątpliwości. I na przykład różni polscy badacze faktycznie je mają.

Poniższy materiał, w znacznie dłuższej wersji, ukazał się pierwotnie w formie wideo na moim kanale na Youtube.

Główne wnioski zostały oparte na naprawdę bardzo, bardzo nielicznych nowych próbkach z obszaru dzisiejszego pogranicza polsko-ukraińskiego. Czyli z ziem, na których najwcześniej występowała kultura niewątpliwie słowiańska. Zastosowany model matematyczny też może budzić wątpliwości. O tym zresztą kiedyś już dokładnie opowiadałem, w innym odcinku na moim kanale.


Reklama


Dlaczego więc wracam do kwestii? Ano dlatego, że jednak praca zespołu doktora Joschy Gretzingera nie ograniczała się do dyskusyjnych uogólnień. Przyniosła też naprawdę nowe i myślę że naprawdę przełomowe, czy przynajmniej bardzo intrygujące ustalenia. Co więcej rzucono, jakby zupełnie przy okazji, światło na inny wielki problem związany z początkami naszej kultury…

W badaniach instytutu Maksa Plancka uwzględniono próbki genomu pobrane z zaledwie kilkunastu wczesnośredniowiecznych, zapewne słowiańskich pochówków z ziem polskich. Kilkunastu. Z Ukrainy wykorzystano materiał 25 osób. Ale już ze wschodnich Niemiec, na których badacze w największym stopniu skupili swoją uwagę, aż 261. Jak na badania tak zwanego DNA kopalnego z tego okresu to liczba wręcz imponująca. I taka, z której da się już wyciągać wiążące, wartościowe statystycznie wnioski.

Maksymalny zasięg osadnictwa słowiańskiego we wczesnym średniowieczu. Mapa z mojej książki t. Cywilizacja Słowian.

Słowiańska historia wschodnich Niemiec

W mojej skromnej opinii zdecydowanie najciekawsze ustalenia zespołu Gretzingera dotyczą właśnie ściśle Niemiec wschodnich. To obszar niezwykle ważny dla historii Słowian, ale też bardzo tajemniczy. Spójrzcie zresztą chociażby na tę mapę (ilustracja powyżej), zamieszczoną na początku mojej książki „Cywilizacja Słowian”. Przedstawiono na niej maksymalny zasięg osadnictwa słowiańskiego we wczesnym średniowieczu, konkretnie w stuleciach VIII i IX.

Jak widzicie, wtedy kultura słowiańska dominowała nie tylko na zachód od Odry i na całym obszarze sięgającym po Łabę, ale nawet jeszcze dalej na zachód. Tak więc całe terytorium, które w bliskich nam czasach stanowiło NRD, to były przez kilka wieków ziemie zasadniczo słowiańskie.


Reklama


Zresztą na pewno zetknęliście się już z popularnym (choć nie do końca prawdziwym) frazesem, że Berlin to był pierwotnie słowiański gród. Nie był, ale tylko dlatego, że po prostu Berlin powstał późno. Całe tereny dzisiejszej Brandenburgii w wieku IX czy X były w każdym razie zasiedlone przez Słowian.

Nowe badania przyniosły szereg danych o tym, jak funkcjonowały słowiańskie społeczności, przynajmniej na Połabiu. Próbki pobrane z kilku tamtejszych cmentarzysk są datowane na czas mniej więcej od X do XII stulecia. Wcześniejszych brakuje, bo Słowianie pierwotnie, przed zetknięciem się z kulturą chrześcijańską, stosowali kremację. Nie mamy więc prawie kości, które dałoby się poddać analizom.

Ten materiał rozwija tematy, o których szeroko pisałem w mojej książce pt. Cywilizacja Słowian. Prawdziwa historia największego ludu Europy (Wydawnictwo Poznańskie 2023).

Czym Słowianie różnili się od wcześniejszych mieszkańców regionu?

Zespół Joschy Gretzingera przynajmniej wstępnie ustalił, że Słowianie istotnie różnili się od starszych, mówiąc w uproszczeniu germańskich, populacji regionu. Tych, które zamieszkiwały między Łabą a Odrą u schyłku starożytności, potem zaś w dużym stopniu miały opuścić ten region w ramach „wielkich wędrówek ludów”.

Okazuje się, że słowiańskie grupy były bardziej zamknięte i zorganizowane patriarchalnie. Synowie rzadko opuszczali swoje osady, przejmując miejsce po ojcach. Ogółem między schyłkiem starożytności a czasami słowiańskimi w połabskich społecznościach aż sześciokrotnie wzrosła liczba bliskich krewnych zamieszkujących te same miejscowości. Wcześniej ruchliwość była znacznie większa, germańskie (w cudzysłowie) społeczności były o wiele bardziej przemieszane.

Słowianie poza osadę odsyłali głównie córki, za mąż do innych miejscowości. Synowie pozostawali na miejscu. Poszczególne grupy były niewielkie, zwarte i spokrewnione, co oczywiście niosło z sobą ryzyko kazirodztwa i wszystkich jego zdrowotnych konsekwencji.

Wygląda jednak na to, że Słowianie musieli doskonale rozumieć zagrożenie, albo przynajmniej posiadać normy społeczne, które stanowczo zakazywały…. eemm…. wspólnej uprawy selera z bezpośrednimi krewnymi.

Zarazem musieli więc też przywiązywać bardzo dużą wagę do pamięci o przodkach, do znajomości rodzinnej genealogii. Próbki DNA pobrano z kości kilkuset osób, ale badacze nie natrafili na ani jeden zupełnie żaden przypadek, gdy dziecko pochodziło ze związku bliskich krewnych.


Reklama


Wątek, który dotąd znano tylko z kronik i moralitetów

Natrafiono za to na inną, intrygującą prawidłowość. Dzięki źródłom pisanym od dawna było wiadomo, że przynajmniej wśród władców czy też wodzów słowiańskich praktykowana była poligamia. Kilka żon albo konkubin miał utrzymywać, przed małżeństwem z Dobrawą, chociażby nasz Mieszko I. Wiadomo też na przykład o, cytuję, „całej gromadzie kobiet”, jaka ponoć towarzyszyła władcy Libic na Morawach, Sławnikowi.

Własny ha_em zaspokajał osobiste potrzeby władcy, ale też podkreślał jego zamożność i potęgę. W końcu wyłącznie człowiek naprawdę wpływowy mógł sobie pozwolić na zapewnianie pięknych strojów, biżuterii, wyżywienia i luksusowego zakwaterowania nie jednej, ale kilku czy kilkunastu kobietom. Im więcej było partnerek, tym większa – przynajmniej w opinii postronnych – ranga władcy. To była kwestia i prestiżowa i polityczna. Dotąd jednak trudno było ją dokładnie zweryfikować.

Słowianie z około 800 roku
Słowianie z około 800 roku. Ekspozycja w Muzeum Archeologicznym w Krakowie.

Szczegóły, czerpane od chrześcijańskich autorów, krytykujących relikty „pogańskiego” porządku wymagają oczywiście krytycyzmu. Zawsze trzeba się zastanawiać, co było literackim toposem, co symbolem, a co faktem. I tu z pomocą przychodzą nam te nowe badania DNA ze zwyczajnych słowiańskich osad na Połabiu. Potwierdziły one wprost, że poligamia, czy przynajmniej seryjna monogamia mężczyzn, istotnie zdarzała się u Słowian często.

Tylko w kilku społecznościach, nad którymi się pochylono, badacze natrafili na aż 11 przypadków gdy, cytuję, „osobnicy doczekali się potomstwa z wieloma partnerkami”. I, co w kontekście epoki nie powinno zaskakiwać, potwierdzono zarazem, że na poligamię pozwalano mężczyznom, nie kobietom. W osadach słowiańskich przypadki, gdy dzieci jednego ojca miały różne matki, zdarzały się niemal trzy razy częściej niż sytuacje odwrotne – gdy potomstwo jednej matki miało wielu ojców.

Badania Gretzingera i spółki już zupełnie na uboczu, bardziej nawet w jednym z wykresów załączonych na końcu pracy niż w tekście głównym, dotykają jeszcze jednej zasadniczej kwestii. Ale o niej możecie posłuchać materiale wideo, tutaj:

Początki kultury słowiańskiej w świetle najnowszych ustaleń nauki

Autor
Kamil Janicki

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka to Życie w chłopskiej chacie (2024). Strona autora: KamilJanicki.pl.

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.