Bismarck był przekonany o istnieniu potężnego spisku. Zagrożony miał być sam cesarz Wilhelm I Hohenzollern

Strona główna » XIX wiek » Bismarck był przekonany o istnieniu potężnego spisku. Zagrożony miał być sam cesarz Wilhelm I Hohenzollern

Otto von Bismarck przeszedł do historii jako człowiek, który kierował się w swoich działaniach zasadami Realpolitik. „Żelazny Kanclerzbył jednak przekonany o istnieniu międzynarodowego spisku, który miał sięgać aż na dwór Hohenzollernów. Przyniosło to poważne skutki dla mieszkańców zjednoczonych Niemiec.

Bismarck został premierem Prus w 1862 roku i przez następne dziewięć lat robił wszystko, aby doprowadzić do zjednoczenia Niemiec pod berłem Hohenzollernów. Udało mu się to wreszcie na początku 1871 roku po zwycięskiej wojnie z Francją.


Reklama


Realpolitik Bismarcka

Kiedy „Żelazny Kanclerz” w końcu dopiął swego celu niemal natychmiast rozpoczął walkę z Kościołem katolickim, która przeszła do historii jako Kulturkampf.

Jak tłumaczy profesor Grzegorz Kucharczyk w książce pt. Kulturkampf. Walka Berlina z katolicyzmem decyzja Bismarcka była w znacznej mierze podyktowana zasadami Realpolitik.

Po zjednoczeniu Niemiec Bismarck ruszył na wojnę z Kościołem katolickim (William Holl/domena publiczna).
Po zjednoczeniu Niemiec Bismarck ruszył na wojnę z Kościołem katolickim (William Holl/domena publiczna).

W tym czasie na znaczeniu w Niemczech zaczęła bowiem zyskiwać katolicka Partia Centrum. Dodatkowo zdaniem poznańskiego historyka kluczową rolę odgrywała również:

(…) perspektywa stabilizacji (przynajmniej czasowej) ogólnoniemieckiej sceny politycznej (zdecydowanie różniącej się przecież od pruskiego życia politycznego) za pomocą pozyskania wsparcia dużej, cieszącej się wy-miernym poparciem opinii publicznej partii politycznej, jaką byli na początku lat siedemdziesiątych XIX wieku [antykatoliccy] narodowi liberałowie (National Liberalen).


Reklama


„Zarządzanie przez kryzys” było rzeczywiście – przynajmniej do początku lat osiemdziesiątych – skutecznym narzędziem w kontrolowaniu przez Bismarcka Reichstagu.

Wiara Bismarcka w ultramontański spisek

Był jednak jeszcze jeden aspekt, który motywował niemieckiego kanclerza do wstąpienia na wojenną ścieżkę z papiestwem. Bismarck był bowiem przekonany „o istnieniu rozgałęzionego »ultramontańskiego spisku«”. Chodziło o rzekomy katolicki „spisek” kierowany przez samego papieża (ultramontański znaczy dosłownie „zza gór”).

Tekst stanowi Wstęp do książki profesora Grzegorza Kucharczyka pt. Kulturkampf. Walka Berlina z katolicyzmem (Wydawnictwo Fronda 2026).
Artykuł powstał w oparciu o książkę profesora Grzegorza Kucharczyka pt. Kulturkampf. Walka Berlina z katolicyzmem (Wydawnictwo Fronda 2026).

Jak podkreśla autor książki Kulturkampf, Bismarck „już w 1869 roku pisał do bawarskiego premiera o tym, że Rzym dąży do zniszczenia wyznaniowego i politycznego pokoju w Europie”. Z czasem rozmiary rzekomego „spisku” tylko rosły. W 1871 roku, podczas posiedzenia pruskiego gabinetu „Żelazny Kanclerz” bił w alarmistyczne tony ostrzegając, że:

(…) od rosyjskiej granicy po Morze Adriatyckie jesteśmy postawieni w obliczu połączonej propagandy Słowian, ultramontanów i reakcjonistów i w tej sytuacji koniecznością jest, byśmy otwarcie bronili naszych narodowych interesów i naszego języka przeciw tego typu wrogim działaniom.


Reklama


Nieuzasadnione obawy kanclerza

To jednak nie koniec. Według Bismarcka ultramontańscy spiskowcy działali nawet na cesarskim dworze. A najbardziej podatna na „jezuickie machinacje” miała być żona Wilhelma I Hohenzollerna.

Cesarzowa Augusta faktycznie nie popierała polityki Kulturkampfu, ale obawy kanclerza o to, że będzie miała ona wpływ na samego władcę były zupełnie nieuzasadnione. Jak podkreśla profesor Kucharczyk „Wilhelm I (ewangelicki summus episcopus, a przy tym aktywny wolnomularz) był przekonany, że Kulturkampf ma swoje głębokie uzasadnienie.

Cesarz Wilhelm I Hohenzollern. Zdjęcie wykonane w 1888 roku (Wilhelm Kuntzemüller/domena publiczna).
Cesarz Wilhelm I Hohenzollern. Zdjęcie wykonane w 1888 roku (Wilhelm Kuntzemüller/domena publiczna).

Najlepiej świadczy o tym jeden z listów cesarza. W 1874 roku niemiecki cesarz pisał, że:

Przyszło mi prowadzić mój lud do walki, którą cesarze niemieccy już w poprzednich stuleciach prowadzili ze zmiennym szczęściem przeciw potędze, której panowanie w żadnym kraju świata nie było do pogodzenia z dobrobytem i pokojem między narodami.

Jej zwycięstwo w obecnych czasach postawiłoby pod znakiem zapytania błogosławieństwa Reformacji, wolność sumienia i autorytet prawa, nie tylko w Niemczech.


Reklama


Skutki Kulturkampfu odczuły miliony katolików zamieszkujących zjednoczone Niemcy. Ich sytuacja uległa poprawie dopiero pod koniec lat 70. XIX wieku, kiedy Bismarck rozpoczął walkę z socjalistami.

Otwierając nowy front „Żelazny Kanclerz” doprowadził do unormowania relacji z Watykanem. Ostatecznie większość antykatolickich ustaw została cofnięta do końca lat 80. XIX wieku. Sam Bismarck został zaś zdymisjonowany w 1890 roku przez nowego cesarza, Wilhelma II.

Historia walki Berlina z katolicyzmem

Bibliografia

Autor
Rafał Kuzak

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka to Życie w chłopskiej chacie (2024). Strona autora: KamilJanicki.pl.

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.