Postać włoskiego wirtuoza Niccolò Paganiniego dla jego współczesnych owiana była tajemnicą. Już za życia artysty zaczęły pojawiać się pierwsze pogłoski, że wszedł w pakt z diabłem. Powracają do dziś. O karierze wielkiego kompozytora i skrzypka piszą autorzy książki Arcydzieła sztuki i tajemnica śmierci.
Niccola Paganiniego. Urodził się 27 października 1782 roku w Genui, w rodzinie kupca Antonia Paganiniego i Teresy Bocciardo. Był trzecim z sześciorga ich dzieci. Już jako mały chłopiec wykazywał niezwykły talent muzyczny.
Reklama
Dzieciństwo włoskiego wirtuoza
Ojciec zmuszał go do intensywnych ćwiczeń na mandolinie i skrzypcach, co ukształtowało jego wirtuozowską technikę. W wieku jedenastu lat Niccolò zadebiutował publicznie w Genui, wykonując własne wariacje na tematy operowe. Szkolił się u kilku świetnych nauczycieli w Parmie, a wkrótce potem zaczął koncertować po Włoszech, zdobywając sławę dzięki innowacyjnym technikom gry.
W latach 1805–1809 służył jako skrzypek na dworze w Lukce, gdzie pracował dla siostry Napoleona, Elizy Baciocchi. W tym czasie skomponował wiele utworów, w tym pierwsze kaprysy. W 1813 roku wrócił do koncertowania, a występy w Mediolanie i innych miastach Włoch przyniosły mu ogólnokrajową sławę. Najsłynniejszym dziełem Paganiniego są 24 Kaprysy na skrzypce solo, które do dziś uchodzą za arcydzieło wirtuozerii.

W jego biografii pojawiają się liczne epizody hulaszczego życia: oddawał się wówczas hazardowi i romansom. Jeden z nich zakończył się skandalem. W 1814 roku Paganini zakochał się w dwudziestoletniej Angeli Cavannie. Wbrew woli jej rodziców wyjechali razem do Parmy, gdzie mieszkali przez kilka miesięcy. Kobieta zaszła w ciążę, później urodziła martwe dziecko. Ojciec dziewczyny oskarżył skrzypka o wykorzystywanie nieletniej.
Kilkudniowa odsiadka Paganiniego
W maju 1815 roku na skutek tego oskarżenia Paganini trafił do aresztu w Pałacu Dożów. Z opresji wyciągnął go prawnik Luigi Guglielmo Germi, który później stał się jego szczerym i serdecznym przyjacielem.
Dzięki niemu pobyt w więzieniu trwał zaledwie kilka dni. Jednak wkrótce zaczęły krążyć pogłoski – zarówno we Włoszech, jak i za granicą – że „podczas długich lat uwięzienia” Paganini poznał tajemnicę gry na skrzypcach. Dodatkowo w pierwszej dekadzie XIX wieku wstąpił do masonerii, co podsycało plotki o związkach wirtuoza z diabłem i czarami, którym przypisywano jego nadludzkie umiejętności gry.
Po wielu przelotnych romansach w życiu muzyka pojawiła się kobieta, z którą wydawało się, że stworzy trwały związek. Była to śpiewaczka operowa Antonia Bianchi. W 1825 roku urodził się ich syn Achilles, jedyne dziecko Paganiniego.
Reklama
Kochankowie jednak nigdy się nie pobrali, a ich związek ewoluował w złym kierunku. Był nie tylko burzliwy, lecz także pełen kłótni, oskarżeń i pretensji. Antonia towarzyszyła Paganiniemu w trasach koncertowych. To nie pomogło. Rozstali się w 1828 roku. Kompozytor zadbał o syna, zapewnił mu opiekę i deklarował wielkie przywiązanie do niego.
Wizyta Paganiniego nad Wisłą
W 1828 roku Paganini rozpoczął tournée po Europie, koncertując między innymi w Wiedniu, Paryżu, Londynie. W lipcu 1829 przybył nad Wisłę. Jego występ na Zamku Królewskim w Warszawie miał uświetnić uroczystości koronacyjne cara Mikołaja I na króla Polski.

Nie był to jednak po prostu koncert, lecz muzyczne spotkanie dwóch wirtuozów. Drugim skrzypkiem był Polak Karol Lipiński. W prasie pojawiały się artykuły, w których oceniano i porównywano grę muzyków.
Koncert w naturalny sposób przekształcił się w rodzaj turnieju. Warszawa żyła tym wydarzeniem, a obecność charyzmatycznego Włocha, który oryginalnie wyglądał i nietypowo się zachowywał, rodziła wielkie zaciekawienie i plotki. W stolicy dał w sumie dziesięć koncertów. Występował też w Poznaniu. Jego muzyka wywarła ogromne wrażenie na młodym Fryderyku Chopinie.
Reklama
Fama budowana na pogłoskach i zainteresowanie Paganinim towarzyszyły mu nie tylko w Polsce. W każdym mieście Europy, w którym się pojawiał, zachwycał publiczność doskonałością techniczną i stylem scenicznym. Wciąż była też żywa, a nawet rozwijała się dawna legenda powstała z plotek dotyczących przynależności Paganiniego do loży masońskiej i pobytu w więzieniu.
Plotki o pakcie z diabłem
Mówiono wprost, że jego nadludzki talent wynika z paktu z diabłem. Plotki wzmagała prezencja wirtuoza na scenie: miał bladą cerę, dziki wyraz oczu i był bardzo chudy.

Publiczność fascynowała się jego niemal nadprzyrodzoną zdolnością do wydobywania dźwięków z instrumentu, a opowieści o „diabelskim skrzypku” nasiliły się właśnie podczas europejskiego tournée. Niektórzy twierdzili, że widziano go w towarzystwie tajemniczej postaci, inni – że jego muzyka ma hipnotyczną moc. Sam Paganini nie zaprzeczał tym plotkom, co jeszcze bardziej podsycało mit.
Wtedy mniej więcej zaczęły się jego problemy ze zdrowiem – zmagał się z gruźlicą, chorobami krtani i kiłą, którą leczył rtęcią oraz opium. We wrześniu 1834 roku zakończył karierę koncertową i wrócił do rodzinnej Genui. Tam, wbrew powszechnemu przekonaniu, jakoby chciał zachować technikę w tajemnicy, zaczął publikować swoje kompozycje i podręczniki metod gry na skrzypcach.
Reklama
Choroby i przedwczesna śmierć Paganiniego
Pracował też jako nauczyciel, kształcąc skrzypków. Od 1835 roku związany był z parmeńskim dworem arcyksiężniczki Marii Ludwiki Austriaczki, drugiej żony Napoleona.
Zarządzał tam dużą orkiestrą i odpowiadał za jej reorganizację. Nie udało się to, gdyż popadł w konflikt zarówno z muzykami, jak i dworem. W Paryżu poznał jedenastoletniego polskiego wirtuoza Apolinarego Kątskiego, któremu udzielał lekcji i z którym się zaprzyjaźnił.

W latach 1834–1840 stan zdrowia Paganiniego się pogarszał. W ostatnich latach choroby pozbawiły go mowy. Kilka lat przed śmiercią próbował założyć kasyno w Paryżu, ale przedsięwzięcie zakończyło się fiaskiem, pochłaniając ogromny majątek wirtuoza. Zmarł w wieku pięćdziesięciu ośmiu lat 27 maja 1840 roku w Nicei.
Kościół początkowo odmówił mu chrześcijańskiego pochówku, dając wiarę pogłoskom o związkach z siłami nieczystymi. Ciało Paganiniego zostało pogrzebane dopiero pięć lat później, po interwencji rodziny.
W testamencie zapisał osiem swoich najlepszych skrzypiec ośmiu najwybitniejszym skrzypkom Europy. Legenda o „diabelskim skrzypku” i jego burzliwym życiu wciąż fascynuje, powstają więc o Paganinim książki i filmy. Ale czy da się wyjaśnić istotę takiego talentu?
Źródło
Tekst stanowi fragment książki Joanny Łenyk-Barszcz i Przemysława Barszcza pt. Arcydzieła sztuki i tajemnica śmierci (Zona Zero 2026).
Nowa książka z bestsellerowej serii

Ilustracja tytułowa: Niccolò Paganini w wyobrażeniu Petera Vasiukova (Chath Silva/ CC BY 4.0).







