Michelangelo Merisi da Caravaggio zapisał się w historii sztuki jako jeden z prekursorów baroku oraz najwybitniejszych malarzy epoki nowożytnej. Poza niezwykłym talentem artystycznym mistrz światłocienia posiadał również bardzo wybuchowy temperament. Jego porywczość doprowadziła do tego, że w 1606 roku musiał uciekać z Rzymu. Czyn, którego się wówczas dopuścił sprawił, że każdy mógł bezkarnie pozbawić go życia.
Caravaggio przybył do Rzymu latem 1592 roku. Początkowo młody malarz nie miał co liczyć na intratne zlecenia i przez kilka pierwszych lat klepał w Wiecznym Mieście biedę.
Reklama
Wszystko zmieniło się dopiero w 1599 roku kiedy powierzono mu udekorowanie kaplicy Contarellich w kościele św. Ludwika Króla Francji.
Spór Caravaggia z Tomassonim
Ukończone rok później obrazy Męczeństwo św. Mateusza oraz Powołanie św. Mateusza przyniosły artyście wielką sławę, za którą posypały się kolejne oferty. Caravaggio poza ogromnym talentem miał również ciemną stronę charakteru.

Przez lata obracał się w „środowisku hultajów, szermierzy i hazardzistów”. Ostatecznie wybuchowy temperament sprawił, że w 1606 roku musiał salwować się ucieczką z Wiecznego Miasta. Jak podkreślają autorzy książki Arcydzieła sztuki i tajemnica śmierci:
Wśród ludzi, którym zaszedł za skórę, znajdował się wpływowy stręczyciel Ranuccio Tomassoni – młody rzymski szlachcic powiązany z wpływową rodziną Aldobrandinich, znany z porywczego charakteru.
Reklama
Badacze wskazują na dwa prawdopodobne źródła konfliktu. Jednym mogła być kłótnia o nierozliczone długi. Drugim zaś spór o kobietę, prostytutkę Fillide Melandroni, która była modelką Caravaggia, a którą z Tomassonim łączyło być może coś więcej niż relacja zawodowa.
Kulminacją sporu były wydarzenia z 28 maja 1606 roku. Tego dnia na Campo Marzio przy Via di Pallacorda podczas rozgrywki pallacorda (gra nieco podobna do współczesnego tenisa) doszło do karczemnej awantury.

W jej trakcie uczestnicy chwycili za broń, a posługujący się rapierem Caravaggio zranił Tomassoniego w udo. Pchnięcie uszkodziło tętnicę, a młody szlachcic niemal natychmiast się wykrwawił. Malarz również nie wyszedł bez szwanku z tej potyczki, otrzymując cios w głowę. Zgodnie z tym co piszą Joanna Łenyk-Barszcz i Przemysław Barszcz:
Historycy sugerują, że Caravaggio nie planował zabójstwa i że śmierć była skutkiem niekontrolowanego rozwoju bójki. Wpisuje się to w charakter artysty znanego z porywczości, agresywnych zachowań i częstych konfliktów z otoczeniem kończących się na wokandzie.
Reklama
Zmiana stylu malarskiego Caravaggia
W świetle obowiązującego wówczas w Rzymie prawa nie miało jednak znaczenia czy było to morderstwo z premedytacją czy nieplanowane zabójstwo. Artystę skazano na bando capitale czyli dożywotnie wygnanie z miasta połączone z wyrokiem śmierci.
Wydany zaocznie wyrok władz papieskich oznaczał, że każdy w dowolnym miejscu mógł pozbawić Caravaggia życia. W tej sytuacji mistrz światłocienia nie miał innego wyjścia jak tylko uciekać znad Tybru.

Tak rozpoczęła się jego kilkuletnia tułaczka. Najpierw przez parę miesięcy przebywał w Neapolu. Jednak jak czytamy w książce Arcydzieła sztuki i tajemnica śmierci
Ciągły strach przed wysłannikami Rzymu oraz gwałtowny temperament skłoniły go do dalszej ucieczki – tym razem na Maltę. Wędrówka przez Półwysep Apeniński wiązała się z przemianą estetyczną jego malarstwa, obrazy stawały się coraz bardziej mroczne i brutalne.
Reklama
Ostatnie lata życia Caravaggia
Na rządzonej przez Joannitów śródziemnomorskiej wyspie Caravaggio namalował Ścięcie św. Jana Chrzciciela – jeden ze swoich najważniejszych obrazów. Artysta został nawet włączony w szeregi zakonu. Jego krewki temperament szybko dał jednak o sobie znać. Latem 1608 roku został aresztowany za pobicie jednego z joannitów. Pod koniec roku wydalono go z zakonu.
Nie mogąc liczyć już na ochronę joannitów uciekł przed pościgiem na Sycylię. Następnie przeniósł się do Neapolu. Padł tam ofiarą ataku, podczas którego został ciężko ranny w twarz. Mimo krążących plotek o jego zgonie udało mu się jednak przeżyć.

Chociaż nadal ciążył na nim wyrok śmierci cały czas otrzymywał kolejne zlecenia. Malarz jednocześnie starał się o papieskie ułaskawienie. Ostatecznie udało mu się je uzyskać latem 1610 roku. Nigdy jednak nie powrócił już do Wiecznego Miasta.
Zmarł bowiem 8 lipca 1610 roku w toskańskim Porto Ercole. Przyczyna zgonu do dzisiaj nie jest znana. Jedna z relacji mówiła o gorączce. Nigdy nie udało się również odnaleźć miejsca pochówku prekursora włoskiego baroku.
Nowa książka z bestsellerowej serii

Bibliografia
- Joanna Łenyk-Barszcz, Przemysław Barszcz, Arcydzieła sztuki i tajemnica śmierci, Zona Zero 2026.
- Brian Thom McQuade MA, Seven Painters Who Changed the Course of Art History, : AuthorHouse UK 2012.
Ilustracja tytułowa: Kadr z filmu Caravaggio, il pittore maledetto. Koloryzacja WielkaHistoria.pl (domena publiczna).







