Mimo anglo-normańskiej obecności na irlandzkiej ziemi, w XIII i XIV wieku sztuka wojenna na Zielonej Wyspie nadal zachowywała elementy swojej regionalnej specyfiki, którą można zaobserwować już w źródłach wczesnośredniowiecznych. O irlandzkich formacjach oraz tym, jak prezentowało się ich uzbrojenie 700 lat temu pisze Cezary Namirski w książce Dysert O’Dea 1318. Gaelicki trumf nad Normanami.
Późnośredniowieczni lekkozbrojni gaeliccy piechurzy określani byli mianem kern, pochodzącym od iryjskiego słowa ceithearn, oznaczającego zbrojny oddział. Niektórzy spośród nich służyli jako najemnicy (buanna) nawet kilka miesięcy w roku, inni żyli na co dzień jako chłopi i walczyli tylko dla swojego pana, który powoływał ich pod broń w razie potrzeby.
Reklama
Nie mogli się równać z angieslkimi rycerzami
Niektórzy lekkozbrojni piechurzy byli formowani w ceithearn tigh, pełniące stałą służbę osobiste oddziały bądź straże panów feudalnych na terenie Irlandii. Innych mobilizowano tylko na czas kampanii – pobór do armii określano terminem mórtinól. Kerns nadawali się znakomicie do prowadzenia wojny podjazdowej, z czasem zyskując sobie reputację prawdziwej zmory wśród Anglików i Anglo-Normanów.
Ze względu na niedostatek uzbrojenia ochronnego nie byli jednak w stanie nawiązać wyrównanej walki z angielskim rycerstwem – kiedy kontyngent irlandzkich kerns wziął udział w bitwie a Stoke Field (14 czerwca 1487), ostatniej batalii Wojny Dwóch Róż, został wycięty w pień. Niektórzy piechurzy używali aketonów, kaftanów zakładanych przez rycerzy pod zbroję, jako niezależnego uzbrojenia ochronnego, inni zaś stosowali zbroje wykonane ze skóry.

Opisując wojska Donnchada Mac Conmary z 1309 r., autor Caithréim Thoirdhealbhaigh wymienia wśród ich wyposażenia „szkarłatne aketony”, kolczugi (te zapewne były w posiadaniu zamożniejszych), włócznie, hełmy, tarcze, a także oszczepy, którymi miotano.
Skandynawsko-gaeliccy najemnicy
Charakterystycznym elementem militarnego krajobrazu Irlandii w późnym średniowieczu byli galloglass – skandynawsko-gaeliccy najemnicy rekrutowani od połowy XIII w., początkowo głównie na Hebrydach, jako ciężkozbrojna piechota. Z ich usług korzystali zarówno niezależni irlandzcy władcy, jak i anglo-normańscy panowie feudalni. Jednymi z pierwszych szkockich klanów, spośród których rekrutowali się walczący w Irlandii najemnicy, byli MacSweeney oraz MacDonnell.
Z czasem, z powodu ograniczonej liczby rekrutów, jakich można było zwerbować na Hebrydach, szeregi galloglass zasilać zaczęli także Irlandczycy z niższych warstw społecznych. Irlandzkie źródła odnotowują udział galloglass m.in. w bitwie pod Ballymoe (1316) oraz w wyprawie Roberta Bruce’a, który w w 1317 r. przybył do Irlandii, by wspomóc swojego brata „z wielką liczbą galloglass”.
Uzbrojenie Galloglass
Najemnicy używali jako uzbrojenia ochronnego przede wszystkim kolczug, zaś ich typową bronią był topór (gael. tuagh, tuagh-chatha), którego popularność na Hebrydach stanowiła spuściznę żywej na archipelagu tradycji z czasów wikingów. Początkowo topory wykorzystywane przez najemników z zachodniej Szkocji przypominały wikińskie topory bojowe typu duńskiego, jednak z czasem ewoluowały i w XVI w. ostrza bardziej upodobniły się kształtem do halabardy.
Reklama
Galloglass walczyli także z użyciem włóczni – broń ta była powszechnie stosowana na terenie Irlandii już we wczesnym średniowieczu. Przedstawienia na płaskorzeźbach sugerują też, że przynajmniej niektórzy spośród galloglass używali tarcz. Ciężkie uzbrojenie najemników sprawiało, że byli oni w stanie skutecznie walczyć w otwartym polu ze znakomitą anglo-normańską konnicą – jak konkluduje Arnold Blumberg, „galloglass po raz pierwszy dali irlandzkim władcom możliwość zmierzenia się z anglo-normańskimi armiami na mniej więcej równych warunkach”.
Zatrudniani przez obie strony
Galloglass, którzy zatrudniani byli przez gaelickich władców i anglo-normańskich baronów na dłuższe okresy, mogli liczyć na otrzymanie własnych farm, często położonych z dala od osad. Miejscowi chłopi musieli im usługiwać i dostarczać zaopatrzenia, co sprawiało, że galloglass byli darzeni niechęcią przez lokalną ludność i postrzegani jako pasożytnicy.

Co więcej, wynajmujący najemników często przymykali oko na popełniane przez nich kradzieże i rozboje ‒ w efekcie galloglass cieszyli się w dużej mierze bezkarnością, co zapewniało jednak ich wierność i sprawiało, że dezercje z ich szeregów były stosunkowo rzadkie.
W Caithréim Thoirdhealbhaigh odnajdujemy wzmianki sugerujące, iż w walkach toczonych na terenie królestwa Thomond na przełomie XIII i XIV w. wzięli udział także szkoccy najemnicy związani z Comynami. Ten szkocki ród magnacki odgrywał dużą rolę w trakcie I wojny o niepodległość Szkocji (w 1306 r. zgłaszający roszczenia do korony szkockiej John Comyn został zamordowany przez Roberta Bruce’a).
Reklama
Jedna z jego gałęzi osiedliła się na terenie Thomond po anglo-normańskiej inwazji Irlandii . Mac Craith, wymieniając pod datą 1314 r. zwolenników Muirchertacha Ua Briaina, późniejszego zwycięzcy spod Dysert O’Dea, wskazuje m.in. na walczących po jego stronie Comynów.
Innymi znanymi z kart historii powszechnej graczami na militarnej scenie Irlandii byli Szpitalnicy św. Jana, czyli joannici. Przybyli oni na wyspę w trakcie anglo-normańskiej inwazji – w 1174 r. Ryszard „Strongbow” de Clare nadał im Kilmainham koło Dublina, co zatwierdził następnie Henryk. Niekiedy joannici brali udział w lokalnych konfliktach, m.in. przeciwko gaelickiemu klanowi Ó Broin w górach Wicklow (południowo-wschodnia Irlandia).

Irlandzka kawaleria
Jakkolwiek we wczesnym średniowieczu o sile gaelickich wojsk stanowiła (podobnie jak w anglosaskiej Anglii) piechota, to w dobie panowania anglo-normańskiego odnajdujemy już znacznie więcej wzmianek na temat konnicy, używanej nie tylko przez Normanów, ale i iryjskich władców (w gaelickich źródłach jest ona określana terminem macshluag) – obok kerns oraz galloglass jeźdźcy stali się trzecim głównym typem gaelickich wojsk w późnym średniowieczu.
Gaeliccy zbrojni często przemieszczali się konno i choć do bitwy stawali najczęściej pieszo, ciężar walki spoczywał niekiedy na stosunkowo niewielkich oddziałach konnicy, zabezpieczających odwrót i uprowadzone bydło po udanym najeździe.
Reklama
Na zmianę tę mieli niewątpliwie wpływ Anglo-Normanowie – ich ciężkozbrojna jazda była elementem kluczowym dla podboju dużej części Irlandii. Już Ruaidrí Ua Conchobair, ostatni arcykról Irlandii, powoływał pod broń znaczną liczbę jeźdźców wywodzących się przede wszystkim z wyższych warstw społecznych.
Gaeliccy królowie mogli utrzymywać stałe oddziały kawalerii, co sugeruje relacja z 1397 r., według której Niall Óg Ua Neill, król Tír Eoghain, dysponował oddziałem 40 jeźdźców wyposażonych w kolczugi, koliste hełmy wykonane z żelaza oraz miecze ‒ zdaniem Katharine Simms mógł to być stały oddział utrzymywany na potrzeby władcy.

Mimo to przewaga anglo-normańskiej konnicy nad gaelicką jeszcze długo nie została zniwelowana; lżej uzbrojeni irlandzcy jeźdźcy nie stanowili podobnej siły, co ciężkozbrojne angielskie rycerstwo. Udowodniła to stoczona w 1249 r. pierwsza bitwa pod Athenry, gdzie szarża ciężkiej konnicy przesądziła o anglo-normańskim zwycięstwie nad wojskami króla Connachty Tairrdelbacha.
Jak pisze autor Roczników Loch Cé, „kiedy synowie króla i ich ludzie zobaczyli straszną, odzianą w kolczugi jazdę zbliżającą się do nich z miasta, przejął ich ogromny strach i zostali rozbici”. Niemniej angielscy królowie chętnie rekrutowali w Irlandii lekko uzbrojonych jeźdźców (hobelars), którzy świetnie nadawali się do działań wojennych na terenie Szkocji w 1. połowie XIV w.
Reklama
Istotne zmiany w wojskowości
Anglo-normański podbój Irlandii doprowadził do istotnych zmian w wojskowości na Zielonej Wyspie, nie poskutkował jednak całkowitym i powszechnym przeniesieniem wojskowości najeźdźców na grunt irlandzki. Na wyspie nie stacjonowały stałe oddziały królewskie, w związku z czym ciężar utrzymania angielskiej kontroli nad nią spoczywał de facto na magnatach dysponujących prywatnymi armiami, często pokaźnych rozmiarów, oraz na wojkach rekrutowanych w Irlandii przez administrację królewską.
Wojska te składały się częściowo z najemników oraz irlandzkich poddanych anglo-normańskich baronów, wskutek czego nabierały one gaelickiego charakteru zarówno pod względem organizacji, jak i uzbrojenia. Świadczą o tym m.in. obrady angielskiego parlamentu z 1297 r., kiedy to dyskutowano nad problemem zmuszania angielskich osadników w Irlandii do zakwaterowywania i utrzymywania gaelickich najemników rekrutowanych do służby wojskowej przez możnych.

Także tworzący królewską administrację szeryfowie (na terenie Anglii ten poświadczony od XI w. urząd utracił z czasem swój militarny charakter, jednak w Irlandii zachował go do końca średniowiecza) byli w większości przedstawicielami miejscowych elit. Jak zauważa Marie Therese Flanagan, wczesne anglo-normańskie armie praktycznie nigdy nie były w pełni angielskie, niemal zawsze istotną rolę odgrywali w nich Irlandczycy rekrutowani jako zbrojni oraz przewodnicy.
W dobie bitwy pod Dysert O’Dea trudno już więc mówić o całkowicie odrębnej gaelickiej i anglo-normańskiej wojskowości na Zielonej Wyspie. Poniekąd świadczy o tym także epizod z samej bitwy opisany w Caithréim Thoirdhealbhaigh – gdy na pole walki nadciągały siły króla Thomond Muirchertacha Ua Briaina, które przesądziły o wyniku starcia, Irlandczycy początkowo wzięli je za anglo-normańskie posiłki. Najwyraźniej pomiędzy obydwoma wojskami nie było wyraźnej różnicy w organizacji i uzbrojeniu.
Źródło
Tekst stanowi fragment książki Cezarego Namirskiego pt. Dysert O’Dea 1318. Gaelicki trumf nad Normanami (Prześwity 2026). Premiera 26 czerwca, ale już dzisiaj możecie zamówić swój egzemplarz.
Historia jednej z najważniejszy bitew w dziejach Irlandii








