Jadąc przez wioski Mazowsza napotykamy budowlę niezwykłą, o architekturze odmiennej, do jakiej nie nawykliśmy. Przyzwyczajeni bowiem jesteśmy do XIX wieku, do klasycystycznych dworów i pałaców z kolumnowym portykiem w elewacji frontowej. Rzadziej zdarza się jakiś starszy obiekt, jeszcze barokowy, pochodzący z XVIII wieku. O jedynym w swoim rodzaju zabytku na Mazowszu pisze Marcin K. Schirmer w książce pt. Powrót ziemian. Dwory, pałace i zamki, które odzyskały dawną świetność.
Należący do rodziny Sobańskich pałac w Guzowie do tego schematu zupełnie nie przystaje. Prezentuje bowiem typ budowli w tzw. kostiumie francuskim, czyli odwołującym się do architektury francuskiej z XVII wieku i jest obcy polskiej tradycji budowlanej.
Reklama
Symbol więzi polsko-francuskich
Charakteryzowały ją wysokie mansardowe dachy zwieńczone ażurową attyką, podobnie zakończone wieże oraz smukłe, ozdobnie wykończone i znacznie wystające poza kalenicą kominy. I w takiej konwencji został przebudowany pod koniec XIX wieku pałac w Guzowie.
Oczywiście odwołanie się do francuskich wzorców było całkowicie świadome i wynikało z zapatrzenia się polskich elit na kulturę i architekturę Francji, która to traktowana była jako symbol luksusu i elegancji.

Jak pisał prof. T.S. Jaroszewski, wybitny historyk sztuki: „Kostium francuski jest swoistym odzwierciedleniem tęsknot polskich sfer posiadających, a zarazem jeszcze jedną więzią łączącą kulturę Polski i Francji, więzią na pewno wartą przypomnienia”.
Pałac w Guzowie przetrwał szczęśliwie do naszych czasów, chociaż okrutnie okaleczony w czasach komunistycznych. Dziś z mozołem, dużym wysiłkiem, jest dźwigany z ruin przez Michała Sobańskiego i jego siostrę Izabelę Sobańską, spadkobierców tej znanej rodziny.
Reklama
Michał poprzez tę inwestycję stał się, trochę samozwańczo, głową rodziny Sobańskich. Od ponad trzydziestu lat angażuje się w od-budowę rodzinnej posiadłości i kultywowanie pamięci o dokonaniach swoich przodków.
Kolejni właściciele Guzowa
Guzów położony jest na północ od Warszawy, w powiecie żyrardowskim, w gminie Wiskitki. Pierwsze wzmianki o tej wsi pochodzą z końca XIV wieku, w XVI wieku stanowił własność (była to królewszczyzna) Tarłów i Radziejowskich, a w XVII wieku Łukasza Opalińskiego, marszałka nadwornego koronnego, następnie Mikołaja Grudzińskiego, od 1713 roku Józefa Denhoffa, potem Potockich.

W 1765 roku znajdował się w posiadaniu książąt Ogińskich poprzez małżeństwo Andrzeja X. Ogińskiego z Paulą z Szembeków, wdową po Janie Potockim I voto Celestyną Łubieńską. To właśnie w Guzowie urodził się Michał Kleofas Ogiński, polski kompozytor, ale także polityk. Był autorem najbardziej znanego polskiego poloneza Pożegnanie Ojczyzny.
Pod koniec XVIII wieku Guzów przeszedł w posiadanie hrabiów Łubieńskich. Jej najwybitniejszym przedstawicielem był Feliks (pamiętać wszakże należy, że w tej rodzinie było aż dwóch prymasów Polski – Maciej i Władysław), polityk aktywnie wspierający Konstytucję 3 maja, później minister sprawiedliwości za czasów Księstwa Warszawskiego.
Reklama
Wspaniały organizator założył w dobrach guzowskich gorzelnię, młyn, tartaki, cegielnię oraz 15 nowych wsi. Córką Feliksa była urodzona w Guzowie Róża, słynna „Róża Sybiru”, żona carskiego więźnia i zesłańca Ludwika Sobańskiego, która życie i majątek poświęciła pomagając Polakom, ofiarom caratu (syn Róży, Feliks Sobański, wykupił w 1856 roku majątek w Guzowie na licytacji za 600 tys. rubli z uwagi na bankructwo brata jego matki Henryka, słynnego przemysłowca). Dobra w Guzowie pozostały w rękach Sobańskich do 1945 roku.
Pudowa pałacu w Guzowie
Barokowy dwór w Guzowie wystawili w połowie XVIII wieku Ogińscy, zaś pod koniec XVIII wieku Łubieńscy nieco go powiększyli i dodali barokową wieżę. Pod koniec XIX wieku (1880 r.) Feliks Sobański, właściciel wielkich majątków na Podolu, w tym głównej siedziby Obodówki, działacz społeczny i filantrop, uzyskał od papieża Leona XIII tytuł hrabiowski. Wtedy postanowił przebudować odziedziczoną po przodkach rezydencję.

W 1880 roku przystąpił, wraz z architektem Władysławem Hirszelem, do przebudowy siedzib, według projektów nadesłanych zapewne z zagranicy, autorstwa nieznanego z imienia architekta Mayera.
Wybrano tzw. kostium francuski, odwołujący się do architektury francuskiej epoki renesansu czasów panowania Franciszka I, Henryka IV i Ludwika XIII. Odwołanie się do wzorców francuskich było oczywiście świadome i wiązało się z traktowaniem Francji jako kraju wiodącego w świecie kultury zachodniej.
Reklama
W ten sposób powstała szalenie oryginalna i rzadka na Mazowszu budowla, która w swojej reprezentacyjności nie ma sobie równych. Pałac w Guzowie reprezentuje wszystkie typowe cechy architektury tej epoki: wysokie mansardowe dachy kryte łupkiem (blachą układaną w rąby nawiązujące do łupka) z lukarnami, żeliwne galeryjki na dachach, sterczyny nawiązujące do motywów delfina, wysokie zdobione kominy, wieżyczki nakryte wysokimi dachami zwieńczone galeryjkami, które spotykamy w zamkach nad Loarą.
Całość jest niesłychanie urozmaicona, o bardzo skomplikowanej bryle i bogatej artykulacji ścian. Szczególnie monumentalnie rozwiązano elewację ogrodową z wydatnym trójbocznym ryzalitem, w którym znajduje się wyjście na taras, a z niego schody do parku.

W ryzalicie umiejscowiono dwupiętrową salę balową, ozdobioną bogatymi sztukateriami, kominkami i wiszącymi nad nimi lustrami. Z boku dostawiono kaplicę skomunikowaną z częścią mieszkalną. Częścią założenia jest brama wjazdowa oraz kordegarda z wieżyczką. Pałac otacza obszerny park.
Podczas wojny w pałacu stacjonowały wojska niemieckie. Sobańscy zostali z rezydencji usunięci. Później pozwolono im zamieszkać w bocznym skrzydle.
Reklama
Losy pałacu w Polsce Ludowej
Po wojnie dobra znacjonalizowano. Pałac został przeznaczony najpierw na gimnazjum rolne, a potem na biura dla cukrowni oraz mieszkania dla pracowników. Takie użytkowanie, bez żadnego nadzoru i remontów, spowodowało, że jego stan ulegał stałemu pogarszaniu.
Pod koniec XX wieku stanowił w zasadzie ruinę, z cieknącym dachem, zagrzybionymi ścianami i wodą stojącą w piwnicy oraz z miejscami pozarywanymi stropami. Zniszczeniu, bądź rozkradzeniu, uległo także całe wyposażenie.

Obecny stan pałacu
W 1996 roku Guzów został odkupiony na zasadach pierwszeństwa w nabyciu przez prawowitych spadkobierców Marka i Michała Sobańskich. Po śmierci Marka Sobańskiego prace rewitalizacyjne kontynuują jego dzieci Izabela i Michał.
Obecnie pałac został zabezpieczony, wymieniono więźbę, poszycie dachowe, fundamenty wraz ze stropami na wszystkich kondygnacjach, całość stolarki okiennej, osuszono piwnice, położono także tynki zewnętrzne. Oczyszczono również staw i przywrócono pierwotny wygląd parkowi. Do wykończenia pozostają jeszcze wnętrza.
Źródło
Tekst stanowi fragment książki Marcina K. Schirmera pt. Powrót ziemian. Dwory, pałace i zamki, które odzyskały dawną świetność (Zona Zero 2026).
Fascynująca historia dworów i pałaców








