Stanisław Szczęsny Potocki był jednym z najbogatszych ludzi w Rzeczpospolitej Obojga Narodów schyłku XVIII wieku. Budując nowy pałac w Tulczynie potężny magnat nie szczędził środków, a wzorem dla powstającej na Podolu rodowej rezydencji stał się Wersal Ludwika XIV. Efekt końcowy prac był olśniewający. Twierdzono nawet, że siedziba Potockiego była „warta monarchy”
Umierając w 1772 roku Franciszek Salezy Potocki pozostawił 21-letniemu synowi olbrzymi spadek. Rozległe dobra odziedziczone przez Szczęsnego Potockiego były rozsiane na terenie całej Rusi Czerwonej.
Reklama
Zajmowały one obszar aż 1,5 miliona hektarów i pracowało na nich około 130 tysięcy chłopów pańszczyźnianych. Łącznie dobra ziemskie magnata przynosiły rocznie około 3 milionów złotych polskich. W przeliczeniu na obecną walutę daje to jakieś 250 milionów PLN.
Pałac wzorowany na Wersalu
Dysponując niemal nieograniczonym budżetem na realizację swoich zachcianek młody magnat zdecydował, że sprzeda dotychczasową siedzibę rodu w Krystynopolu i wybuduje dla siebie nowy pałac w Tulczynie na Podolu.

Rezydencja była wzorowana na pałacu w Wersalu, a prace ruszyły w 1775 roku. Początkowo budowa jednak nie szła po myśli Potockiego. Zmieniło się to dopiero w 1780 roku, gdy nadzór nad projektem przejął francuski malarz i architekt Józef Lacroix.Po dwóch latach, główna część pałacu była gotowa.
Mierzył on blisko 70 metrów długości i posiadał dwie kondygnacje ozdobione wgłębnym portykiem z dziesięcioma kolumnami. Na jego fasadzie umieszczono złoty napis: „Oby zawsze wolnych i cnotliwych był mieszkaniem. Roku 1782 wystawiony”.
Reklama
Po bokach wzniesiono dwie 80-metrowe oficyny połączone z pałacem przeszklonymi galeriami, w których znajdowały się oranżerie. Całość robiła ogromne wrażenie. Jeden z angielskich gości stwierdził nawet, że nowa siedziba Potockich była „warta monarchy”.
Wnętrza pałacu Szczęsnego Potockiego
Nie było w tych słowach wiele przesady. Zgodnie z tym co pisał Franciszek Maksymilian Sobieszczańskina kartach Wiadomości historycznych o sztukach pięknych w dawnej Polsce z 1849 roku:
Wewnątrz, portrety hetmanów z domu Potockich przyozdabiają wejście po schodach. W pokojach gobeliny, stara porcelana francuska, meble złocone i inne kosztowne sprzęty.

Gabinet numizmatyczny, biblioteka z siedemnastu tysięcy tomów złożona, marmurowe popiersia, starożytne i rzadkiej piękności malowidła, między którymi sławny obraz oryginalny Rafaela, Madonna z Panem Jezusem i św. Janem Chrzcicielem, za który Szczęsny Potocki dziesięć tysięcy dukatów zapłacił.
Podana wyżej kwota to równowartość około 10,5 miliona PLN. A to tylko jeden obraz. Całe wyposażenie pałacu warte było zapewne dziesiątki, jak nie setki milionów współczesnych złotych. Szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że najstarsze dzieła znajdujące się w pałacowej bibliotece pochodziły jeszcze z XV wieku.
Reklama
Park przy pałacu w Tulczynie
Do pałacu przylegał wspaniały park urządzony przez sprowadzonego z Francji ogrodnika Pierre’a Lenrota. Nazwał on swoje dzieło „La Roche” (skała), jednak okoliczni mieszkańcy przemianowali teren na bardziej swojsko brzmiące „Chorosze”. Park został urządzony z niezwykłym przepychem. Tak opisywał go Józef Ignacy Kraszewski, który do Tulczyna trafił w 1843 roku:
W ogrodzie pięknie zarysowanym, środek którego zajmują kanały podzielone na kilka upiękniających i ożywiających park części. Na wodzie też jest kępa, do której przewieźć się można promikiem lub batem, aby odwiedzić biedne zamknięte na niej pawie i żurawie i spojrzeć stąd na otaczający ogród.

Dokoła śliczne, stare, poważne drzewa, między którymi połyskują wody, przebiela się fronton pałacu, migają marmurowe kopie wcale niezłe antyków, […] ozdobą ogrodu jest źródło ciekące cienkim sznureczkiem na kamieniem wyłożony bassin, skąd zebrana woda toczy się w takąż sadzawkę i z niej ścieka do kanałów.
Z kolei cytowany już Franciszek Maksymilian Sobieszczański referował swoim czytelnikom, że w „słynnym tutejszym ogrodzie, mieści się turecka marmurowa kąpiel, w mauretańskich arkadach, ze słupami filigranowej roboty”. Potocki sprowadził je dla swej żony „niesłychanym kosztem” aż ze Stambułu.
Reklama
Służba pałacowa licząca setki ludzi
Gdy Kraszewski bawił w Tulczynie wojewoda ruski nie żył już od blisko 40 lat, a fortuna Potockich znacznie podupadła. W czasach Szczęsnego Potockiego w pałacu uwijało się jednak ponad 400 służących!
Magnat zorganizował nawet własny nadworny teatr oraz orkiestrę. Grali w nich chłopi pańszczyźniani, których na nauki wysłano do Włoch.
Bibliografia
- Stanisław Filip Krzyżanowski, Tulczyn. Monografia, Kraków 1862.
- Alexander Przezdziecki, Podole, Wołyń, Ukraina obrazy miejsc i czasów, Tom 1, Glüecksberg 1881.
- Franciszek Maksymilian Sobieszczański, Wiadomości historyczne o sztukach pięknych w dawnéj Polsce, T. II, S. Orgelbrand 1849.
- Violetta Wiernicka, Polacy w Ukrainie. Czasy carskie, Bellona 2024.







