Starożytne heroiny zwykle oczarowują bohaterów swoją urodą, dobrocią, sprytem, czy pięknym głosem. Gdyby celtycka królowa Medb usłyszała, że ktoś uważa ją za co najwyżej uroczą podstawkę pod koronę, zapewne porachowałaby mu kości. Wojownicza władczyni z Connachtu była, jak pisze Miranda Aldhouse-Green w książce „Celtowie. Przewodnik po legendach, elfach i mitycznych krainach”, brutalna, przebiegła, żądna krwi i rozwiązła. Jak zasłużyła sobie na złą sławę?
Medb (zwana też pod zanglicyzowanym imieniem Mave) w irlandzkich przekazach występuje w dwóch postaciach – królowej Connachtu oraz bogini wojny, z którą królowie musieli wstąpić w związek małżeński, by sięgnąć po władzę. Przyszła królowa miała się urodzić pod koniec I w. p.n.e., jako córka Eochaida IX Feidlecha, władcy Irlandii.
Reklama
Badacze uważają, że pojawiająca się w Cyklu Ulsterskim wojownicza Medb mogła być postacią historyczną. Niestety odtworzenie jej losów wydaje się nie do wykonania, bo w słynnym zbiorze opowieści faktyczne dzieje konfliktów pomiędzy celtyckimi plemionami mieszają się z fantastycznymi wątkami i obecnie nie da się oddzielić jednych od drugich. Wiadomo jednak, że królowa miała mieć trzech mężów.
Pierwszy z nich, król Connachtu zginął ponoć z ręki drugiego, Conchobara władcy Ulsteru. To drugie małżeństwo okazało się… cokolwiek zatłoczone. Ojciec naszej bohaterki podarował bowiem królowi Ulsteru… także trzy jej siostry. Medb nie miała jednak najmniejszego zamiaru dzielić się mężem.
Królowa Medb z druidem.
Gdy miała dość jego niewierności i związku z jej siostrami, zabiła jedną z nich, która była w zaawansowanej ciąży (dziecko, syna o imieniu Furbaide Ferbend, udało się uratować). Wreszcie legendarna królowa zostawiła męża i wyjechała do Connachtu, gdzie przejęła władzę.
Królowa uznała, że u jej boku przydał by się partner, jednak nie miała specjalnego zamiaru dzielić się swoją władzą. Gdy wybierała ostatniego już męża, wyznaczyła trzy główne kryteria – miał się nie bać, miał nie być podły oraz nie mógł poddawać się zazdrości. Wszystkie te warunki spełnił Ailill. W jednej z wersji mitu władczyni miała powiedzieć:
Reklama
„nie odpowiadałoby mi wcale, gdyby [mój mąż] był zazdrosny, gdyż nigdy nie odmawiałam sobie mężczyzny, który wpadł mi w oko… i nigdy tego nie zrobię, niezależnie od tego, jakiego męża mam teraz lub będę miała w przyszłości”
W Cyklu Ulsterskim wyraźnie widać, jak wielką rolę w ówczesnym irlandzkim społeczeństwie odgrywało pasterstwo i posiadanie bydła. Jedną z najważniejszych opowieści jest ta o uprowadzeniu stad z Cuailnge, która zakończyła się wyniszczającą wojną pomiędzy Ulsterem i Connachtem.
Medb w mitach jawi się jako dobra władczyni, nie tylko waleczna, ale i mądra. Niestety obok tych cech pojawia się u niej także gwałtowność i zazdrość, choć nie o kwestie natury romantycznej. Wielki konflikt pomiędzy Ulsterem a Connachtem miał wybuchnąć z powodu tego, że władczyni odkryła, że ma mniejszy majątek niż jej mąż.
Aby co najmniej wyrównać, jeśli nie przechylić balans na własną korzyść, postanowiła zdobyć coś niezwykle cennego. Zapragnęła Brązowego Byka z Ulsteru, który był przedmiotem dumy tamtejszego władcy i zazdrości wielu ościennych królestw. Najpierw próbowała po dobroci – kupić zwierzę. Władca Ulsteru nie miał jednak zamiaru rozstawać się z bykiem.
Reklama
W końcu Medb nie wytrzymała i zorganizowała zbrojną wyprawę, by zabrać go siłą. Władczyni zawzięła się na nieszczęsnego byka do tego stopnia, ze sama stanęła na czele wojowników, dowodząc nimi z rydwanu. W innej opowieści Medb staje do pojedynku i rani wrogiego bohatera celnym rzutem włócznią. Jak pisze Miranda Aldhouse-Green w książce „Celtowie. Przewodnik po legendach, elfach i mitycznych krainach”:
„Już samo imię Medb zdradza jej charakter, ponieważ znaczy ‘Ta, która upaja’. Według tekstów mitycznych władzę nad Connachtem sprawowała z królewskich dworów w Tarze i Cruachain. Niemal z całą pewnością była bóstwem, nie ziemską królową, ale została przez literaturę uczłowieczona. W gruncie rzeczy Medb była boginią suwerenności, jedną z wielu irlandzkich bogiń, które obdarzały śmiertelnych władców prawem do rządzenia. Podobnie jak w przypadku jej sióstr, interesowały ją trzy główne rzeczy: seksualność (od której brała się płodność ziem Irlandii), wojna (która Irlandii broniła) i terytorium (które chroniło jej ludność)”.
Królowa Medb na XIX-wiecznym obrazie.
Złośliwy mnich i czarny PR
Jak podkreśla Aldhouse-Green, nie wiadomo, ile z cech przypisywanych Medb były faktycznie tak skrajnych, a na ile jej sylwetkę zaburza fakt, że dysponujemy tylko bardzo późną wersją legend, zresztą spisanych w klasztorze. W książce „Celtowie. Przewodnik po legendach, elfach i mitycznych krainach” autorka kwituje cechy przypisywane legendarnej władczyni:
„Była pijaczką, niszczycielką, uwielbiała seks, a dziką prędkością, z jaką poruszała się swoim rydwanem po polu bitwy, potrafiła złamać ducha w nawet najbardziej męskim wojowniku”.
Reklama
Ta sama królowa potrafiła sprytnie rozsądzać zawikłane spory polityczne, planować z sukcesem potyczki i rządzić swoimi poddanymi. I to pomimo tego, że średniowieczny skryba przepisujący jej dzieje spoglądał na nią okiem pełnym dezaprobaty.
Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Pracowała między innymi w Interii, Fakcie i Wirtualnej Polsce.
Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.
Wielkie historie w twojej skrzynce
Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.