Najpotężniejsza rodzina przemysłowców i bankierów Królestwa Polskiego. Przecierali szlaki bohaterowi „Lalki”

Strona główna » XIX wiek » Najpotężniejsza rodzina przemysłowców i bankierów Królestwa Polskiego. Przecierali szlaki bohaterowi „Lalki”

Byli najpotężniejszą rodziną przemysłowców i bankierów drugiej połowy XIX w. nie tylko w Warszawie. Przecierali szlaki postaciom takim jak Stanisław Wokulski, literacki bohater Lalki. O dziejach Kronenbergów pisze doktor Andrzej Krajewski w najnowszym numerze Pomocnika Historycznego „Polityki”.

„W dziejowym rozwoju Polski wybitnie szwankował czynnik gospodarczy” – podkreślił w 1922 r. w przedmowie do książki Leopold Kronenberg: monografia zbiorowa znakomity historyk Szymon Askenazy.

Początki imperium Kronenbergów

Wskazywał, że nikt inny nie odegrał równie znaczącej roli na tym polu jak Leopold Kronenberg i inni członkowie jego rodu. Zasymilowani Żydzi, którzy stali się w XIX w. królami polskiego kapitalizmu.

Leopold Kronenberg na zdjęciu wykonanym w 1861 roku (domena publiczna).
Leopold Kronenberg na zdjęciu wykonanym w 1861 roku (domena publiczna).

Lejzor Hirszowicz do Warszawy przyjechał pod koniec XVIII w. z Wyszogrodu. Jego ojciec Hirsz był najprawdopodobniej tamtejszym rabinem, podobnie jak kilku innych członków rodziny. Ale młodzieniec odciął się od niej i zamiast podjąć naukę w szkole religijnej – jesziwie – wolał otworzyć kantor w wielkim mieście.

Odnalazł swe powołanie w pożyczaniu pieniędzy na procent oraz obracaniu wekslami i realnymi towarami. Po przeprowadzce przestał nosić chałat i zaczął ubierać się jak chrześcijańscy mieszkańcy Warszawy. Zmienił też personalia i odtąd nazywał się Samuel Eleazar Kronenberg.

Acz judaizmu nie porzucił i stał się wpływowym członkiem wspólnoty skupionej wokół synagogi otwartej w 1802 r. przy ul. Daniłowiczowskiej. „»Synagoga niemiecka« pełniła przez ponad pół wieku funkcję centralnego ośrodka »oświeconego« kultu żydowskiego w Królestwie Polskim, ale też nieformalnego sztabu i zaplecza polskiej haskali [ruchu oświecenia żyowskiego], gdzie wiele inicjatyw »postępowych« środowisk żydowskich znajdowało swój początek lub wsparcie, również finansowe” – opisał w monografii Oświecenie żydowskie w Królestwie Polskim wobec chasydyzmu Marcin Wodziński.

Kolejnym miejscem, w którym młody biznesmen pozyskiwał wpływowych przyjaciół, była jedna z warszawskich lóż masońskich. Tej gruntownej przebudowie tożsamości towarzyszyło pomnażanie źródeł dochodów. Sukces domu bankowego nazwanego S.L. Kronenberg jego twórca oparł na trzech filarach.


Reklama


Do dobrze prosperujących kantorów dorzucił dzierżawę monopoli skarbowych od ministerstwa skarbu Księstwa Warszawskiego, a następnie Królestwa Polskiego. Zawiadujący nim książę Franciszek Drucki‑Lubecki nie miał nic przeciwko temu, aby oświecony Żyd kontrolował ściąganie monopolowych opłat od producentów m.in. wyrobów spirytusowych i tytoniowych. Dzieląc się zyskami z państwem.

Zadbał o wykształcenie synów

Kronenberg uczestniczył też we wprowadzaniu monopolu koszernego – wziął na siebie ściąganie podatku od Żydów zajmujących się ubojem rytualnym. Ostatnim z filarów firmy Kronenberga stały się zamówienia wojskowe. Te w epoce wojen napoleońskich napływały strumieniami. Obrotny Wyszogrodzianin wyspecjalizował się w dostarczaniu zaopatrzenia dla polowych lazaretów, zarabiając krocie na opatrunkach i medykamentach.

Nowy Pomocnik Historyczny "Polityki" już w sprzedaży
Tekst Andrzeja Krajewskiego poświęcony Kronenbergom został pierwotnie opublikowany w nowym Pomocniku Historyczny, „Polityki”

Równie mocno jak o pomnażanie majątku zadbał wówczas o wykształcenie swoich ośmiorga dzieci. Najzdolniejszy z rodzeństwa, Ludwik, wyjechał do Niemiec, by uczyć się na Politechnice w Hamburgu i Uniwersytecie Berlińskim. Młodszy brat, Henryk Andrzej, został doktorem medycyny, kierującym przez lata szpitalem w Moskwie.

Podobnie zawodowo medycyną zajął się Stanisław Salomon. Natomiast najstarszy z braci, Ludwik, swą karierę związał z Giełdą Warszawską, pośrednicząc na niej w transakcjach handlowych. Trzy córki –Rozalia, Dorota i Maria – zostały wydane za zamożnych mężów. O to zadbała ich matka Tekla Teras z domu Levy.


Reklama


Ostatnia wola Tekli Teras Kronenberg

Gdy Samuel zmarł w 1826 r., to ona przejęła kontrolę nad firmą, zmieniając jej nazwę na dom bankowy S.L. Kronenberg, wdowa i synowie. Po czym zarządzała nią aż do śmierci w sierpniu 1848 r., skutecznie wymuszając posłuszeństwo u swoich dzieci.

„Taka jest ostatnia wola moja. Kochane dzieci! Wykonajcie święcie, choćby się Wam ona w czymkolwiek uciążliwą zdawała. Majątku dużego Wam nie pozostawiam, sądzę jednak, że ze mnie macie przykład: iż rządnością, pracowitością i oszczędnością majątku dorobić się można” – informowała synów, córki i dalszych krewnych w testamencie Tekla Teras Kronenberg.

Warszawa w połowie XIX wieku (domena publiczna)
Warszawa w połowie XIX wieku (domena publiczna)

Posiadane dobra rozdysponowała między dwanaście szpitali, przytułków i instytucji dobroczynnych. Szczególną hojność okazała synagodze niemieckiej przy ul. Daniłowiczowskiej. Obdarowała ją nawet ulubionym żyrandolem oraz tablicą z „Dziesięciorgiem Bożego Przykazania”, podkreślając, iż ma tam pozostać na wieczne czasy.

Synom pozostawiła po 10 tys. złotych polskich (czyli ok 1,5 tys. rubli), co starczało wówczas na zakup skromnego domu na przedmieściach Warszawy. „Idźcież więc za moim przykładem, a majątków doczesnych łatwo się dorobicie, ale przede wszystkim starajcie się o dobre imię, o spokojność sumienia, bo to jest naj‑większe dobro człowieka” – instruowała ich w testamencie.


Reklama


Droga na szczyt Ludwika Kronenberga

Spośród jej dzieci największy talent do pomnażania pieniędzy odziedziczył Leopold, który kilka miesięcy po upadku powstania listopadowego powrócił ze studiów do Warszawy. Pomagał matce w zarządzaniu firmą, a jednocześnie próbował rozwijać własną. „Zaraz po powrocie zapisany do księgi kupców warszawskich (1833), otworzył dom bankowy, z początku skromny, lecz solidnym i sumiennym sposobem pro‑wadzenia wnet zyskujący sobie zaufanie, zwłaszcza w kołach ziemiańskich” – odnotował Askenazy.

To jednak nie zadowoliło ambicji syna Samuela Eleazara. „Po kilku już leciech (1840) czuł się dość silny, by stanąć do konkurencji o owładniętą przez starych wygów liwerunkowych [cwanych dzierżawców monopoli] dzierżawę tabaczną” – relacjonował Askenazy.

Podobizna Leopolda Kronenberga z połowy XIX wieku (domena publiczna).
Podobizna Leopolda Kronenberga z połowy XIX wieku (domena publiczna).

Leopold w tym czasie zaczął naśladować strategię biznesową ojca. Robił to z nieporównywalnie większym rozmachem oraz imponującą pracowitością. Nie przypadkiem Józef Ignacy Kraszewski określił go mianem najpracowitszego człowieka świata. Kronenberg budował swoją korporację, opierając ją na kilku najbardziej przyszłościowych branżach.

Z tego powodu, przygotowując kilkadziesiąt lat później jego biografię, Askenazy musiał podzielić ją na rozdziały poświęcone pięciu oddzielnym dziedzinom gospodarki: przemysłowi, kolejnictwu, bankowości, monopolowi tabacznemu oraz handlowi i kupiectwu. W każdej z nich Kronenberg inwestował z rozmachem i to niemal w tym samym czasie.


Reklama


Rozległe interesy Leopolda

Podobnie jak ojciec kapitał na to zdobył głównie dzięki dochodom gwarantowanym przez państwo. Chodziło o wspominany monopol tytoniowy, nazywany wówczas tabacznym, wydzierżawiony od rosyjskich władz Królestwa. Kronenberg zarządzał nim aż do 1866 r., dbając, by powiększał się areał uprawy tytoniu, a produkcja tabaki i papierosów rosła.

Do zajmujących się tym zakładów sprowadzał z Zachodu nowoczesne maszyny i inżynierów. Wreszcie w 1860 r. uruchomił w Warszawie własną fabrykę zatrudniającą 700 robotników. Produkowała ona ok. 25 proc. wyrobów tytoniowych w Królestwie Polskim.

Gmach główny fabryki tytoniu i tabaki L. Kronenberga w Warszawie (Ksawery Pillati/domena publiczna).
Gmach główny fabryki tytoniu i tabaki L. Kronenberga w Warszawie (Ksawery Pillati/domena publiczna).

Wcześniej dostrzegł biznesowy potencjał innej rośliny – buraka cukrowego. Na początek po 1843 r. zbudował trzy duże cukrownie. Następnie opanowywał coraz większą część rynku, aż wreszcie w 1870 r. powstało znajdujące się pod jego kontrolą Warszawskie Towarzystwo Fabryk Cukru.

Zdominowało ono produkcję tego towaru w Królestwie Polskim. Cztery lata później Leopold próbował podporządkować sobie dwie kolejne branże przemysłowe. Służyło temu nowo powstałe Warszawskie Towarzystwo Kopalń Węgla i Zakładów Hutniczych. Spółka wykupiła pięć dużych i całą sieć mniejszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim.

Tym razem Kronenberg odniósł sukces połowiczny, bo niemieccy inwestorzy zrobili wszystko, żeby nie udało mu się kupić nawet jednej wielkiej huty. Tę porażkę jakoś przełknął, bo w tym czasie zdominował w Królestwie Polskim rynek kredytowy oraz branżę kolejową.

Rywalizacja z Janem Blochem

Rządowy przetarg na budowę linii kolejowej Warszawa–Terespol Kronenberg wygrał w 1864 r. Realizacja projektu zajęła mu zaledwie dwa lata. Tak rozpoczęły się jego zaciekłe zmagania z Janem Blochem, który również pretendował do tytułu króla dróg żelaznych w Królestwie Polskim. Stało się tak, pomimo że Bloch w 1862 r. poślubił Emilię Kronenberg, córkę Henryka Andrzeja, i został dokooptowany do wpływowego rodu.


Reklama


Obaj apodyktyczni biznesmeni, nie bacząc na bratanicę Leopolda, walczyli o najważniejsze rządowe kontrakty oraz wypływy na carskim dworze, gdzie zapadały ostateczne decyzje. Chodziło o olbrzymie pieniądze, bo po klęsce poniesionej w wojnie krymskiej Rosja nie szczędziła wydatków na rozbudowę sieci kolejowej.

Chciała zyskać możność szybkiego transportu jednostek wojskowych. Kronenberg pokonał Blocha jeszcze dwukrotnie, zdobywając kontrakty na budowy strategicznych linii: Kolei Warszawsko‑Wiedeńskiej oraz Kolei Nadwiślańskiej.

Długoletni rywal Kronenberga, Jan Bloch (domena publiczna).
Długoletni rywal Kronenberga, Jan Bloch (domena publiczna).

Stworzenie Banku Handlowego

Jego największym sukcesem okazał się jednak bank oplatający imperium Romanowów. Tworzenie tej instytucji zaczął od powołania do życia w 1869 r. Petersburskiego Banku Dyskontowego.

„Przez utworzenie banku Kronenberg zajął nader wpływowe stanowisko w Petersburgu i za pośrednictwem Wałujewa [Piotra Wałujewa, ministra spraw wewnętrznych Rosji], Lamańskiego [Piotra Lamańskiego, wybitnego rosyjskiego ekonomisty], dyrektora Banku Państwa Szamszyna, dyrektora kancelarii kredytowej i von Reuterna, ministra finansów, uzyskał zatwierdzenie instytucji, na które kraj nasz czekał od dawna” – opisuje w opracowaniu Leopold Kronenberg i rozwój kredytu w Królestwie Polskim Franciszek Doleżal.


Reklama


Do instytucji tych należały Warszawskie Towarzystwo Ubezpieczeń, Bank Handlowy, Towarzystwo Kredytowe miasta Warszawy i Kasa Przemysłowców. Petersburski Bank Dyskontowy był dla finansisty dźwignią, której użył, aby dzięki protekcji łasych na pieniądze dworskich elit skonsolidować swoje biznesowe imperium.

Centralnym jego punktem stał się utworzony w 1870 r. w Warszawie potężny Bank Handlowy. Wchłonął on Bank Dyskontowy i inne domy bankowe Kronenberga. Za jego pośrednictwem Leopold zarządzał pozostałymi przedsięwzięciami gospodarczymi i kredytował kolejne. Obroty finansowe, jakie odnotowywał każdego roku, wynosiły ponad 2 mld rubli i były wyższe niż całoroczne wpływy do budżetu Rosji.

Budynek Banku Handlowego w Warszawie na zdjęciu sprzed I wojny światowej (domena publiczna).
Budynek Banku Handlowego w Warszawie na zdjęciu sprzed I wojny światowej (domena publiczna).

Rola Kronenberga w powstaniu styczniowym

Idąc w ślady ojca, Leopold Kronenberg dokonał również transformacji tożsamości. W 1846 r. porzucił nowoczesny judaizm i przyjął chrzest w Kościele ewangelicko‑reformowanym. Następnie poślubił Ernestynę Rozalię z domu Leo. Związek z córką znanego warszawskiego okulisty Leopolda Augusta Leo otworzył mu drzwi salonów w stolicy Królestwa Polskiego.

A jeszcze skuteczniej robiły to pieniądze. Jego śladem podążyła reszta braci i sióstr, również zostając chrześcijanami. To bardzo ułatwiło im układanie sobie relacji z Polakami, dla których przestawali być ciałem obcym, a zaczęli być pożądanymi partnerami biznesowymi, dobroczyńcami, a nawet politycznymi liderami.


Reklama


Leopold pod koniec lat 50. XIX w. został jednym z przywódców tzw. Białych – umiarkowanego stronnictwa liberalno‑konserwatywnego. Opowiadał się za pracą organiczną oraz usiłował powstrzymać wybuch powstania. W gronie jego bliskich współpracowników znalazł się wówczas kwiat polskiej arystokracji: Andrzej Zamoyski, Aleksander i Władysław Braniccy, Aleksander Przezdziecki, Seweryn Potocki.

Gdy nie udało się zapobiec zrywowi narodowemu, Kronenberg został jego głównym sponsorem, wydając na wyposażenie oddziałów powstańczych około miliona rubli. Nie uszło to uwagi władz carskich, więc dla własnego bezpieczeństwa musiał w 1863 r. wyjechać do Francji.

Pałac Kronenbergów (domena publiczna).
Pałac Kronenbergów (domena publiczna).

Pałac Ewangelicki Kronenbergów

Po upadku powstania styczniowego łatwo kupił sobie przebaczenie u cara i powrócił do Warszawy. Wkrótce zaimponował wszystkim. Tym razem budując dla rodziny w latach 1868–71 przy Placu Ewangelickim (później Małachowskiego) najdroższą rezydencję w Królestwie Polskim. Okaza‑ły pałac zaprojektował berliński architekt Friedrich Hitzig.

Na tym rozmach bajecznie bogatego rodu się nie kończył. „Wielka fortuna zgromadzona przez Kronenbergów pozwoliła na wspieranie finansowe wielu zamysłów i na objęcie szeroko pojętego mecenatu nad różnymi dziedzinami życia społecznego, kulturalnego i artystycznego” – opisuje Małgorzata Dubrowska w opracowaniu O znanych i nieznanych Kronenbergianach, odnosząc się do działalności Leopolda Kronenberga i trzech jego synów: Stanisława Leopolda, Władysława Edwarda i Leopolda Juliana.


Reklama


Działalność kolejnego pokolenia

„Zkładali szkoły przemysłowe; od szkół rzemieślniczych, kolejowych do wyższej Szkoły Handlowej. Łożyli na rozwój Instytutu Politechnicznego, Warszawskiego Towarzystwa Popierania Przemysłu i Handlu czy Kasy Przemysłowej Warszawskiej. Duże zapisy majątkowe przekazano też na Kasę Pomocy Naukowej im. Mianowskiego. Pomocą materialną służyli celom dobroczynnym, przeznaczając duże sumy pieniężne na kasy rzemieślnicze, szpitale, przytułki i ochronki” – wylicza Dubrowska.

Inwestowali w prasę, wydając „Gazetę Codzienną”, której redaktorem naczelnym został Józef Ignacy Kraszewski, oraz „Nowiny” redagowane przez Bolesława Prusa i Aleksandra Świętochowskiego. „Dzięki pasjom muzycznym Władysława Edwarda i Leopolda Juliana rozwinęło szeroką działalność Warszawskie Towarzystwo Muzyczne, którego prezesem w latach 1881–85 był Władysław Edward.

 Synowie Leopolda Kronenberga, bracia Leopold Julian, Stanisław Leopold i Władysław Edward. Fotografia wykonana w 1870 roku (domena publiczna).
Synowie Leopolda Kronenberga, bracia Leopold Julian, Stanisław Leopold i Władysław Edward. Fotografia wykonana w 1870 roku (domena publiczna).

Wkrótce powołano do życia Filharmonię Warszawską (1901 r.), jedną z największych instytucji artystycznych tamtych czasów”.

Upadek fortuny Kronenbergów

Tak fortuna pomnażana przez dwa pokolenia, w trzecim zaczęła służyć powszechnemu dobru Warszawian. Po czym spotkał ją koniec typowy dla losów Polski. Nie przetrwała dwóch wojen światowych. Ostatni z męskiej linii rodu Leopold Jan Kronenberg, syn Leopolda Juliana i znakomitej śpiewaczki operowej Józefiny Reszke, emigrował z Polski pod koniec 1947 r., by osiąść w Los Angeles.

W 1969 r. jego jedyna żyjąca w Polsce krewna Janina Nieniewska otrzymała od niego list. „Opracowuję życie i karierę naszych sławnych rodziców, może z tego będzie scenariusz do filmu. Myślę czasem, w jak pięknym czasie bez wojen była ich kariera. Byli sławni i bogaci. Pomyśl, jak wiele utraciliśmy przez wojnę. Wieniec, Brzezie, Hotel Saski są bezpowrotnie stracone. Może kiedyś nam zwrócą nieprawnie zabrane kamienice przy Krakowskim Przedmieściu? Może kiedyś ustrój się zmieni, chyba nie za naszego życia”.

Zmarł na emigracji dwa lata później, zamykając historię najbogatszego z warszawskich rodów.

Źródło

Tekst Andrzeja Krajewskiego poświęcony Kronenbergom został pierwotnie opublikowany w nowym Pomocniku Historyczny, „Polityki”

Poznaj pierwowzory bohaterów „Lalki”

Autor
Andrzej Krajewski

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka to Życie w chłopskiej chacie (2024). Strona autora: KamilJanicki.pl.

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.