Nie miałby pałaców, władzy i sławy. Jan III Sobieski poważnie myślał o ucieczce z Polski

Strona główna » Nowożytność » Nie miałby pałaców, władzy i sławy. Jan III Sobieski poważnie myślał o ucieczce z Polski

Zanim Jan III Sobieski został jednym z najszerzej pamiętanych polskich władców, był zwyczajnym bogatym szlachcicem, który akurat się zakochał w zamężnej sąsiadce. To właśnie za jej sprawą stał się częścią stronnictwa profrancuskiego w Polsce. Jak wyjaśnia Sławomir Koper w książce „Polskie zdrajczynie”, gdyby sprawy potoczyły się po myśli Marysieńki, nigdy nie zostałby królem Polski. Nie miałby ani pałacu w Wilanowie, ani władzy, ani ponadczasowej chwały…

Po 1664 r. chorąży Jan Sobieski był w kropce. Sąd sejmowy skazał wówczas na banicję marszałka Jerzego Lubomirskiego, jednego z najpotężniejszych ludzi w kraju. Ten człowiek przyszedł w sukurs pod Beresteczkiem, od niego młody Sobieski nauczył się wiele o wojskowym rzemiośle.


Reklama


Z drugiej strony stało stronnictwo dworskie, chcące wprowadzić francuskiego księcia na tron vivente rege. Sam pan na Jaworowie był blisko związany z otoczeniem królowej. Najbardziej wiązała go z nią miłość do jej ukochanej pupilki – Marysieńki.

W 1665 r. wybuchł rokosz Lubomirskiego i w tym samym roku Jan (w przyszłości III) ożenił się z damą swojego serca, stając jednocześnie już na dobre po stronie królowej Ludwiki Marii. Król przekazał Sobieskiemu odebrany infamisowi Lubomirskiemu urząd marszałka wielkiego koronnego.

Jan III Sobieski na obrazie polskiego artysty wykonanym za życia.
Jan III Sobieski na obrazie polskiego artysty wykonanym za życia.

Starosta jaworowski nie spodziewał się chyba, jak wielką niechęć szlachty wzbudzi ta decyzja. Co więcej, przywódca rokoszu Lubomirski zaczął obdarzać go szczerą nienawiścią. Jakby tego było mało, stronnictwo dworskie przegrało wojnę i musiało się wycofać z planów reformatorskich i elekcyjnych.

Wyrzuty sumienia francuskiego agenta?

Sam Sobieski czuł się ewidentnie źle. Choć życie umilały mu wdzięki ukochanej Marysieńki, cała reszta zdawała się być dla niego utrapieniem. Wydawało się wręcz, że kompletnie stracił serce do ojczyzny. Jan Sobieski w 1666 r. w rozmowach z dyplomacją francuską wyraził chęć pozbycia się godności po infamisie i wyjazdu z kraju. Jakie postawił warunki? Jak wylicza Zbigniew Wójcik w biografii Jana III Sobieskiego:


Reklama


„Zażądał przede wszystkim przyznania mu buławy marszałka Francji, tytułu księcia i para, wraz z odpowiednimi prawami dla żony, a także wysokiego oznaczenia – Orderu Ducha Świętego. Bazą materialną tych wszystkich nowych godności na obczyźnie miały być dobra o niebagatelnej wartości 400 000 liwrów. […] Sobieska winna otrzymać jakieś dowody łaski Ludwika XIV, jej brat zaś stopień porucznika gwardii królewskiej wraz z opactwem”.

Czemu Sobieski zaczął poważnie myśleć o wyjeździe? Uznał, że buława marszałkowska mu ciąży, a żołnierze go nie doceniają. Sławomir Koper w „Polskich zdrajczyniach” przytacza jego utyskiwania, które wyraził w jednym z listów.

Nowa książka Sławomira Kopra pt. Polskie zdrajczynie dostępna w przedsprzedaży.
Nowa książka Sławomira Kopra pt. Polskie zdrajczynie dostępna w przedsprzedaży.

„Szczęśliwe to generalstwo w cudzych krajach gdzie się nie buntuje żołnierz, gdzie hetman o samej tylko myśli bitwie, mając komisarzy do zapłaty i do wszystkich potrzeb! Dobrze to tam całe lato być tylko w obozie, a całą zimę w Paryżu! Ale tu wiek swój wszystek trwać w Ukrainie pustej między grubymi [grubiańskimi] a pogańskimi narody”.

Wymazane winy

Sytuacja Sobieskiego odwróciła się o 180 stopni już w kolejnym roku. Ten sam marszałek, którego jeszcze niedawno nienawidziło pół polskiej szlachty stał się w 1667 r. obrońcą ojczyzny, gdy w kampanii podhajeckiej stawiał czoła Tatarom i Kozakom. Szybko urósł do rangi bohatera narodowego i nikt nie protestował, gdy dostał do ręki buławę wielką koronną.


Reklama


W tym samym czasie Sobieski… nadal słał do przebywającej we Francji Marysieńki upoważniając ją do mieszania się w tamtejsze intrygi polityczne. Do tego stopnia, że Ludwik XIV po abdykacji Jana Kazimierza obiecywał niemal złote góry Sobieskim, byle tylko poparli francuskiego kandydata na tron. Ostatecznie wybrano Michała Korybuta Wiśniowieckiego.

Marysieńka niezmiennie sondowała męża w sprawie przenosin nad Sekwanę. Jak pisze Sławomir Koper w „Polskich zdrajczyniach”,  być może miała dość nadwiślańskiego piekiełka albo brała pod uwagę klęskę ewentualnej rebelii przeciwko Wiśniowieckiemu.

Jan Sobieski i Maria Kazimiera. Portret podwójny z 1677 roku.
Jan Sobieski i Maria Kazimiera. Portret podwójny z 1677 roku.

„Wtedy Sobieskiego – w najlepszym wypadku – dotknęłyby infamia i banicja. Zawiadamiała męża o możliwości nabycia sympatycznego majątku za 200 tysięcy talarów (około 13 milionów euro). Hetman odrzucił jednak propozycję, twierdząc, że problemem byłoby zgromadzenie podobnej kwoty, a obecnie nie widzi korzyści z zakupu tak drogiej posiadłości za granicą. Zresztą coraz rzadziej myślał o emigracji, chociaż nie można z całą pewnością określić, czy na poważnie rozważał możliwość objęcia tronu. Pamiętał jednak doskonale, że cieszy się ogromną popularnością wśród swoich żołnierzy” – pisze Koper w „Polskich zdrajczyniach”.

Jak pokazała historia, pozostanie w kraju mu się opłaciło. Ostatecznie Sobieski sam został królem.

Te kobiety zmieniły historię Polski

Autor
Aleksandra Zaprutko-Janicka

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka to Życie w chłopskiej chacie (2024). Strona autora: KamilJanicki.pl.

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.