W XXI w. przywykliśmy w Polsce do pewnych standardów: łóżko, własna kołdra i poduszka, pachnący (nie śmierdzący!) pokój, odrobina przewiewu i prywatności. Gdyby przyszło nam przenocować w prawdziwej XIX-wiecznej kurnej chacie, mina by nam zrzedła. Jak spali nasi wiejscy przodkowie? To po prostu przerażające!
Wielu ludzi mówi, że spanie w nietypowych miejscach jest dla nich ciekawym doświadczeniem kulturowym. Gdy podróżują, wyszukują najbardziej zaskakujące i najciekawsze oferty. Gdyby zdarzyła im się podróż w czasie i szansa przespania się w dawnej wiejskiej chacie chyba największym szokiem byłoby dla nich to, że stojące w niej łóżka wcale… nie służyły do spania! Jak opisuje rzecz Kamil Janicki w Życiu w chłopskiej chacie:
Reklama
Przez niemal całą historię łóżko z prawdziwego zdarzenia, podobne do tych, na których sypiamy dzisiaj, było na wsi widokiem niemal niespotykanym. Nawet u schyłku XVIII wieku łóżka trafiały głównie do chat najzamożniejszych chłopów, przedstawicieli wiejskiej elity – wójtów, młynarzy.
Zamiast łóżek, dawni chłopi musieli wybierać z całego szeregu rodzajów posłań. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że w izbie musiało przenocować zwykle całkiem sporo osób, kończyło się na tym, że spano na kilka sposobów.

Nim łóżka przeszły od towaru luksusowego do kategorii przedmiotów codziennego użytku, prototypem mebla do spania było wyrko. Zwykle z kilku desek zbijał je sam gospodarz, dorabiając do niego nóżki. W praktyce była to nie za głęboka skrzynia kilkanaście centymetrów nad podłogą, wypełniana słomą.
Gdzie sypiali dawni chłopi?
Oprócz wyrek do spania wykorzystywano najprostsze ławy, składające się z jednej lub dwóch desek z czterema nóżkami, które stawiano przy ścianach albo przy piecu. Wyższym poziomem wygody były rozkładane ławy, zwane szlabanami i bambetlami w różnych stronach.
Reklama
Miejsca do spania uniesione ponad podłogę miały jeden zasadniczy cel – choć trochę uciec od wilgoci, insektów i gryzoni, które harcowały nocami po izbie. Nie każdy jednak mógł pozwolić sobie na jakikolwiek sprzęt do spania. Wówczas układał się na ziemi, tylko na worku wypełnionym słomą, sienniku. Nie to jednak było najgorsze. Najstraszniejszy był zapach.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o realiach spania w dawnej wiejskiej chacie, obejrzyj rozmowę wideo Oli Zaprutko-Janickiej i Kamila Janickiego na kanale Wielka Historia na Youtube.







