22 czerwca 1941 roku Stalin był oszołomiony wiadomością o inwazji. Zignorował sygnały ostrzegawcze i zlekceważył informacje wywiadowcze. Choć nie ufał narodowosocjalistycznym Niemcom, uważał, że w dającej się przewidzieć przyszłości Hitler nie zaatakuje Związku Sowieckiego. Zaledwie kilka tygodni wcześniej, przemawiając do grupy kadetów, ostrzegł ich, by byli „przygotowani na wszelkie niespodzianki”, ale zapewnił, że Hitler jest całkowicie pochłonięty usiłowaniem złamania oporu Wielkiej Brytanii.
W pierwszej reakcji na niemiecki najazd Stalin zwołał nadzwyczajne posiedzenie Biura Politycznego. Jeszcze przed świtem z daczy w Kuncewie zawieziono go na Kreml. Członkowie Politbiura spotkali się w sali na drugim piętrze o 5.45, nieco ponad godzinę po tym, jak pierwsze niemieckie czołgi przekroczyły sowiecką granicę.
Reklama
„Wszyscy byli wstrząśnięci, widząc Stalina”
Wśród obecnych były ważne postaci z wąskiego kręgu współpracowników Stalina, w tym komisarz spraw zagranicznych Wiaczesław Mołotow, komisarz obrony Siemion Timoszenko i szef Sztabu Generalnego generał Żukow.
Wszyscy byli wstrząśnięci, widząc Stalina tak wyraźnie zdezorientowanego: „Jego ospowata twarz była wymizerowana” — wspominał jeden z obecnych, natomiast inni zapamiętali, że był oszołomiony i mówił wyjątkowo drżącym głosem.

Stalin był rzeczywiście wstrząśnięty potwornością tego, co się wydarzyło, i nie był w stanie przetworzyć informacji nadchodzących z frontu. Kurczowo trzymał się swojego wcześniejszego twierdzenia, że atak Wehrmachtu to ograniczony akt prowokacji, ale Mołotow z miejsca to odrzucił, przypominając, że sam ambasador Niemiec potwierdził, że to inwazja na pełną skalę.
„Opadł na krzesło i głęboko się zamyślił”
Ta wiadomość była mocnym ciosem dla Stalina. „Opadł na krzesło i głęboko się zamyślił” — zanotował Żukow. Zapadła długa cisza, gdy zbierał siły, żeby przemówić. „Wróg zostanie pobity na całej linii” — powiedział beznamiętnie, po czym zwrócił się do swoich generałów z pytaniem, jak wojsko powinno odpowiedzieć na niemiecki blitzkrieg.
Reklama
Żukow zaczął wyjaśniać, jak ważne jest, by powstrzymać nacierający Wehrmacht, gdy drażliwy Timoszenko przerwał mu w pół zdania: „Zniszczyć, nie zatrzymać”.
O 7.15 Stalin wydał swój pierwszy wojenny rozkaz. Samoloty Luftwaffe miały być zniszczone; miano rozpocząć ataki z powietrza na niemieckie terytorium, a sowieccy żołnierze mieli „rozgromić” siły zbrojne najeźdźców.

Członkowie Biura Politycznego dyskutowali potem, jak najlepiej przekazać tę wiadomość narodowi. Powszechnie zgodzono się, że powinien ją ogłosić sam Stalin, ale on odmówił. „Niech przemawia Mołotow” — powiedział, argumentując, że to on złożył podpis pod niemiecko-sowieckim paktem.
„Bezprzykładny akt perfidii”
Informując społeczeństwo o doniosłych wydarzeniach, do których doszło w nocy, Mołotow zdołał zapanować nad jąkaniem się. „Dziś rano o godzinie czwartej, bez wypowiedzenia wojny i bez wysunięcia żadnych roszczeń wobec Związku Sowieckiego, niemieccy żołnierze zaatakowali nasz kraj. (…) Ten niesłychany atak stanowi w dziejach cywilizowanych państw bezprzykładny akt perfidii”.
Reklama
Typowym dla siebie monotonnym głosem powiedział im o nikczemnej zdradzie Hitlera. „Tej napaści dokonano, mimo że obowiązywał pakt o nieagresji między Związkiem Sowieckim, pakt, którego warunków Związek Sowiecki skrupulatnie przestrzegał”.
Mołotow przypomniał również, że Hitler zupełnie nie liczył się z prawami wszystkich narodów środkowej i wschodniej Europy, niosąc niedolę milionom ludzi.

Zakończył radiowe przemówienie przypomnieniem, że Rosja już padła ofiarą najazdu, w wielkiej wojnie ojczyźnianej 1812 roku, i cały naród powstał, by rozbić wojska Napoleona. To samo miało się stać z Hitlerem. „Walczymy w dobrej sprawie — zaznaczył. — Wróg zostanie zniszczony. To nam przypadnie zwycięstwo”.
Stalin pogratulował Mołotowowi występu, uczynił to jednak z typowym dla siebie brakiem wdzięku. „Cóż — powiedział sprawiałeś wrażenie trochę podenerwowanego, ale przemówienie wyszło dobrze”.
Źródło
Powyższy tekst stanowi fragment książki Gilesa Miltona pt. Sprawa Stalin. Ukazała się ona nakładem oficyny Noir Sur Blanc w 2026 roku.
Kulisy zawiązania najbardziej nieprawdopodobnej koalicji w dziejach świata








