Znalezisko z farmy w gotlandzkim Spillings stało się prawdziwą archeologiczną sensacją. W 1999 roku odkryto tam największy jak dotąd skarb wikingów. Pod ziemią skrywały się tysiące wczesnośredniowiecznych monet oraz srebrna biżuteria. Oto jak trafiono na ślad kosztowności ukrytych ponad 1100 lat wcześniej.
Położona na Bałtyku Gotlandia mierzy niespełna 3150 kilometrów kwadratowych. We wczesnym średniowieczu usytuowana u wybrzeży Szwecji wyspa odgrywała znacznie większą rolę niż obecnie.
Reklama
Jak duże były skarby wikingów?
W czasach wikingów znajdowała się na szlaku wypraw łupieżczych oraz była prężnie działającym centrum handlowym, którego sieć połączeń obejmowała nie tylko Ruś czy Konstantynopol, ale nawet Bagdad.
O znaczeniu Gotlandii dla ludzi Północy najlepiej świadczy fakt, że tylko w XX wieku na niewielkiej wyspie odkryto ponad 700 skarbów zakopanych między 800 a 1140 rokiem.

W epoce wikingów w Skandynawii nie wybijano jeszcze lokalnych monet. Na rynku krążyły głównie arabskie srebrne dirhemy i to właśnie je zakopywano w ziemi. Poza tym do gotlandzkich skarbów trafiała biżuteria.
Należy przy tym pamiętać, że wartość pieniądza określała waga zawartego w nim kruszcu. Dlatego na co dzień używano zwykle pociętych monet, czyli tak zwanego srebra siekanego. Właśnie w takiej postaci najczęściej odnajduje się je na Gotlandii.
Reklama
Z kolei biżuteria, to zazwyczaj bransolety wykonane z przetopionych monet. Zwykle ważą one 200 gramów, co w czasach wikingów równało się jednej marce.
Duńska archeolożka i historyczka Else Roesdahl w książce Historia wikingów podkreśla, że wielkość odnajdywanych na terenie Skandynawii wczesnośredniowieczne skarbów „waha się dość znacznie”. Mogą one zawierać od zaledwie „kilku przedmiotów do 8-9 kilogramów srebra”.

Skarb wikingów ze Spillings
Przez blisko 150 lat za największy wikiński skarb uchodziło znalezisko z angielskiego Cuerdale. Robotnicy pracujący nad brzegiem rzeki Ribble w hrabstwie Lancashire odkopali tam 15 maja 1840 roku ołowianą skrzynię, w której ukryto około 40 kilogramów srebrnych monet oraz przedmiotów wykonanych z tego cennego kruszcu.
Znalezisko sprawiło, że Cuerdale na całe dekady zagościło w podręcznikach do archeologii i w niemal każdej książce poświęconej wikingom. Uległo to zmianie dopiero w 1999 roku, kiedy na farmie w gotlandzkim Spillings dokonano nowego, przełomowego odkrycia.
Reklama
Wszystko zaczęło się od właściciela gospodarstwa. Mężczyzna podczas prac rolnych znalazł wikińskie przedmioty wykonane z brązu oraz arabskie monety. O swoim odkryciu poinformował lokalne władze, te z kolei zdecydowały o przeprowadzeniu wykopalisk.
Przez długi czas archeolodzy nie mogli jednak odnaleźć niczego szczególnego. Miano już nawet zakończyć poszukiwania, kiedy nagle wykrywacze metalu dały niezwykle silny sygnał.

W trakcie dalszych prac na głębokości około trzech metrów natrafiono na dwa srebrne oraz jeden brązowy depozyt. Zostały one ukryte pod podłogą budynku, który niegdyś był wikińską stodołą lub magazynem.
Co zawierał i kiedy ukryto skarb ze Spillings?
Pierwotnie skarby znajdowały się w workach wykonanych ze skóry lub materiału, które jednak przez ponad 1100 lat uległy całkowitemu rozkładowi. Odnaleziono również pozostałości drewnianej skrzyni.
Reklama
Łącznie podczas trwających kilka lat wykopalisk z ziemi wydobyto 67 kilogramów srebra. Jak podaje Robert Ferguson w książce Młot i krzyż. Nowa historia wikingów na wczesnośredniowieczny skarb składało się „ponad 14 000 monet arabskiego pochodzenia, a także prawie 500 srebrnych bransolet, około trzech tuzinów sztab srebra i duża liczba spiralnych pierścieni ze srebra”.
Najstarsze monety zostały wybite w 539 roku, najmłodsze zaś w 871. W związku z tym przyjmuje się, że skarb został ukryty najprawdopodobniej w latach 70. IX wieku. Tak jak w przypadku innych skarbów z Gotlandii większość numizmatów została przerobiona na srebro siekane.

Srebro warte 1100 krów
Z dzisiejszej perspektywy 67 kilogramów srebra może nie wydawać się ogromnym majątkiem. Przy obecnej cenie tego metalu szlachetnego skarb ze Spillings można by oszacować na nieco ponad pół miliona złotych. Pokaźna suma, ale należy pamiętać, że w średniowieczu wartość kruszcu była znacznie wyższa.
Zgodnie z tym, co pisze Robert Ferguson pod koniec IX wieku rolnik z Gotlandii płacił rocznie podatek w wysokości 12 gramów srebra. W związku z tym:
Reklama
Jeśli szacunkowa liczba 1500 gospodarstw, które w tym czasie istniały na Gotlandii, jest prawidłowa, to z tego jednego skarbu można było opłacić podatki mieszkańców wyspy za okres sześciu lat.
Z kolei Kim Hjardar w książce Wikingowie. Najeźdźcy z morza podaje, że w tym okresie za krowę płacono średnio około 62 gramów srebra, zaś za niewolnika w przybliżeniu 300 gramów.
Jak nietrudno policzyć wiking, który ukrył srebro w Spillings mógł w takim razie pozwolić sobie na zakup blisko 1100 sztuk bydła mlecznego lub 225 niewolników. Biorąc zaś pod uwagę, że obecnie w Polsce za krowę mleczną należy zapłacić od 6 do 10 tysięcy złotych otrzymujemy – przy dolnej granicy – równowartość około 6,6 miliona PLN.
Bibliografia
- Brian M. Fagan, Nadia Durrani, In the Beginning. An Introduction to Archaeology, Routledge 2020.
- Kim Hjardar, Wikingowie. Najeźdźcy z morza, Wydawnictwo RM 2018. E
- lse Roesdahl, Historia Wikingów, Marabut 1996.
- Viking-Age Trade Silver, Slaves and Gotland, red. Jacek Gruszczyński, Marek Jankowiak, Jonathan Shepard, Routledge 2021.







