W XI i XII wieku Irlandia stała się sceną zaciętej rywalizacji lokalnych władców o zwierzchnictwo nad Zieloną Wyspą, którego symbolem był tytuł arcykróla. Wewnętrzne waśnie u sąsiada w 1169 roku postanowił wykorzystać król Anglii Henryk II Plantagenet. O tym jak wyglądały początki podboju Irlandii przez Anglo-Normanów pisze Cezary Namirski w książce Dysert O’Dea 1318. Gaelicki trumf nad Normanami.
Kiedy w 1156 r. umierał arcykról Tairrdelbach Ua Conchobair, na angielskim tronie od dwóch lat zasiadał już Henryk II, następca Stefana z Blois, ostatniego angielskiego króla z dynastii normańskiej.
Reklama
Zakusy Henryka II na Irlandię
Panowanie Henryka, syna cesarzowej Matyldy i Godfryda V Plantageneta, hrabiego Andegawenii, otworzyło w dziejach Anglii okres rządów dynastii Plantagenetów, który miał trwać do 1485 r., kiedy to w bitwie pod Bosworth poległ król Ryszard III. Choć od objęcia przez Henryka tronu do anglo-normańskiej inwazji Irlandii miało upłynąć 15 lat, to jednak monarcha spoglądał w kierunku Zielonej Wyspy znacznie wcześniej.
Plantagenet starał się o uzyskanie poparcia Stolicy Apostolskiej dla swoich irlandzkich planów i rzekomo uzyskał od Hadriana IV bullę Laudabiliter, nadającą mu prawa do Irlandii. Jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że była ona fałszerstwem. Wskazuje na to m.in. fakt, że wzmianki o bulli pochodzą jedynie ze sprzyjających Plantagenetom angielskich źródeł, a podawanym w niej powodem dla udzielenia Henrykowi pozwolenia na zaatakowanie Irlandii jest konieczność przeprowadzenia przez niego reformy tamtejszego Kościoła.

Tymczasem w rzeczywistości Stolica Apostolska już w 1152 r. zatwierdziła reformę eklezjastyczną na Zielonej Wyspie i ‒ wbrew nadziejom angielskich hierarchów ‒ nie podporządkowała tamtejszego Kościoła arcybiskupowi Canterbury.
We wrześniu 1155 r. w Winchester zebrała się Rada Królewska, by omówić plan inwazji na Irlandię i utworzenia tam zależnego od Anglii królestwa, którego władcą miałby zostać Wilhelm, brat Henryka. Tym zamierzeniom sprzeciwiła się jednak cesarzowa Matylda, w związku z czym projekt nie doszedł do skutku.
Reklama
Przez ponad dekadę Henryk II nie podjął żadnych działań przeciwko Irlandii, skupiając się na poszerzaniu swoich wpływów na kontynencie oraz w Walii, gdzie w 1165 r. przeprowadził zwycięską kampanię. Okazji do narzucenia Irlandczykom angielskiego jarzma dostarczyła jednak eskalacja konfliktów na Zielonej Wyspie.
Rebelia ostmenów przeciwko Diarmaitowi
Diarmait mac Murchada, król Leinster z dynastii Uí Cheinnselaig, miał wielu wrogów. Jednym z nich byli ostmen, zgaelicyzowani Skandynawowie z Dublina. Chcąc uniezależnić się od Leinster, wzniecili rebelię przeciwko Diarmaitowi – wsparli ich też niektórzy Leinsterczycy, według autora Roczników Tigernacha „za zbrodnie przez niego [Diarmaita] popełnione”.
Po stronie rebeliantów stanął także Tigernán Ua Ruairc, król Breifne, którego żona Derbforgaill została porwana przez Diarmaita w 1152 r. (według XVII-wiecznej Historii Irlandii Geoffreya Keatinga, odbyło się to za zgodą i z inspiracji królowej, która jakoby miała romans z Diarmaitem). Choć Derbforgaill następnego roku powróciła do domu 5 , potwarz ta nie została przez Tigernána zapomniana.
Niechętnym okiem patrzył na Diarmaita także arcykról Ruaidrí Ua Conchobair (Rodryg), syn zmarłego w 1156 r. Tairrdelbacha. Uznał on konflikt między Tigernánem a Diarmaitem za świetny pretekst do interwencji. Sprzymierzeni zaatakowali królestwo tego ostatniego i zniszczyli jego rezydencję w Ferns. Osaczony przez wrogów, Diarmait został obalony i w sierpniu 1166 r. salwował się ucieczką z Irlandii.

Diarmait prosi o pomoc Henryka II
Jego wybór padł na Anglię, a konkretnie Bristol – prawdopodobnie z powodu obecności tam klasztoru augustianów, których wspierał i mógł liczyć na ich przychylność. Obalony władca Leinster miał nadzieję zapewnić sobie pomoc Henryka II w odzyskaniu tronu, jednak już samo nawiązanie kontaktu z angielskim monarchą nie było prostą sprawą.
Plantagenet przebywał we Francji i przemieszczał się między swoimi tamtejszymi posiadłościami. W efekcie do spotkania między nim a Diarmaitem doszło dopiero wiosną 1167 r. – być może w jego zaaranżowaniu pomógł Robert FitzHarding, bliski przyjaciel Henryka II, blisko związany ze wspomnianym opactwem augustianów w Bristolu.
Reklama
Król Anglii z życzliwością wysłuchał historii wygnańca, nie zamierzał jednak podejmować działań militarnych na terenie Irlandii, jego uwaga skupiona była bowiem na wydarzeniach na kontynencie. Monarcha zezwolił natomiast Diarmaitowi na szukanie pomocy w Walii i werbowanie tamtejszych rycerzy, a także udzielił mu wsparcia finansowego.
Zapewne Henrykowi chodziło nie tylko o szansę na zyskanie wpływów w Irlandii stosunkowo niewielkim kosztem, ale i o pozbycie się z Brytanii części zamieszkującego Walię zubożałego anglo-normańskiego rycerstwa, które sprawiało nieustanne kłopoty.

Werbowanie rycerstwa w Walii
Początkowo werbunek przyniósł rozczarowujące efekty, jednak Diarmaitowi udało się pozyskać zainteresowanie Ryszarda de Clare zwanego „Strongbow”, earla Striguil i Pembroke. Rycerz ten znajdował się w trudnej sytuacji, popadł bowiem w niełaskę u króla jako stronnik jego poprzednika, Stefana z Blois, zmagał się również z problemami finansowymi. Na skutek tych okoliczności wyprawa na Irlandię stała się dla niego dogodną okazją do poprawienia swojej pozycji.
Według początkowych uzgodnień inwazja miała nastąpić na wiosnę 1168 r. – celem miało być przywrócenie Diarmaita na tron Leinster, za co wygnany król obiecał Ryszardowi rękę swojej córki Aoife oraz następstwo tronu (ta ostatnia obietnica była zresztą niezgodna z irlandzkim prawem). Diarmaitowi udało się zwerbować także Roberta FitzStephena, anglo-normańskiego awanturnika o walijskich korzeniach, który był więźniem rządzącego w południowej Walii króla Rhysa ap Gruffydda.
Reklama
Walijski władca zgodził się uwolnić FitzStephena, w ten sposób pozbywając się go z własnego kraju, gdzie Robert miał wielu krewnych i mógł stanowić potencjalne zagrożenie. W projekt zaangażował się również przyrodni brat Roberta, Maurice FitzGerald – w przypadku sukcesu bracia mieli otrzymać zamieszkane przez zgaelicyzowanych Skandynawów miasto Wexford wraz z okolicami.
Fatalny błąd arcykróla Rodryga
W sierpniu 1167 r. Diarmait powrócił do Irlandii, według Roczników Tigernacha z „armią cudzoziemców, Sasów i rycerzy”. Zdołał odzyskać część ziem będących tradycyjnym dominium dynastii Uí Cheinnselaig. Na reakcję arcykróla Rodryga nie trzeba było jednak długo czekać – wyruszył on na czele armii przeciwko Diarmaitowi, pokonując go. W trakcie jednego ze starć miał polec „syn króla Walii” – według Seana Duffy’ego może chodzić o syna króla Rhysa ap Gruffydda.

Mimo zwycięstwa, arcykról pozwolił Diarmaitowi zachować władzę w Leinster, zmusił go jednak do złożenia hołdu oraz dostarczenia zakładników. Mac Murchada musiał także wypłacić Tigernánowi Ua Ruaircowi zadośćuczynienie w złocie za porwanie żony. Wydawało się, że Diarmait osiągnął swój cel: odzyskał władzę w Leinster. Jego ambicje były jednak większe, a pozycja w Irlandii daleka od tej, jaką cieszył się przed 1166 r.
W związku z tym Mac Murchada zaczął słać listy do Walii, prosząc o wsparcie Anglo-Normanów, z którymi prowadził wcześniej rozmowy. Robert FitzStephen, który opuścił już walijskie więzienie, rozpoczął gromadzenie oddziałów do wyprawy na ziemie Irlandii. Wkrótce miała rozpocząć się inwazja, która na trwałe zmieniła dzieje Zielonej Wyspy.
Reklama
Lądowanie armii inwazyjnej
Głównymi źródłami, które szczegółowo relacjonują wyprawę, są: spisana ok. 1189 r. Expugnatio Hibernica („Podbój Irlandii”) autorstwa Gerarda z Walii, archidiakona Brecon, oraz anonimowa wierszowana XIII-wieczna kronika nazwana przez Goddarda Henry’ego Orpena Pieśnią Dermota i earla (prawdopodobnie została ona spisana z wykorzystaniem relacji Morice’a Regana, tłumacza Diarmaita mac Murchady).
1 maja 1169 r. koło Bannow u wybrzeży Leinster wylądowała niewielka armia inwazyjna licząca 30 rycerzy, 60 zbrojnych i 300 łuczników. Dowodził nią Robert FitzStephen, natomiast nieobecny był „Strongbow” – w trakcie kampanii 1169 r. miał go reprezentować stryj, towarzyszący FitzStephenowi Hervey de Mount-Maurice. Na terenie obecnego hrabstwa Arklow oczekiwał ich ze swoimi siłami Domhnall Caomhánach, syn Diarmaita, który poprowadził sprzymierzonych na Wexford.

Zamieszkujący miasto ostmen, zgaelicyzowani potomkowie wikingów, nie zdecydowali się na walkę w polu, lecz podjęli jego obronę. Pierwszy szturm odparli, jednak już drugiego dnia dzięki mediacji dwóch przebywających w jego murach biskupów uzgodniono warunki kapitulacji. Robert FitzStephen niezwłocznie przystąpił do budowy pierwszej anglo-normańskiej warowni na irlandzkiej ziemi – na północny zachód od Wexford, nad rzeką Slaney, wzniesiony został zamek Carrick.
Bitwa pod Achadh Úr
Kolejnym celem najeźdźców było Ossory, na wpół niezależne królestwo, we wczesnym średniowieczu stanowiące obszar buforowy między Leinster a Munster. Jego wojska stawiły czoła Anglo-Normanom i Leinsterczykom pod Achadh Úr (Freshford), gdzie król Ossory Donnchad Mac Gilla Patráic prowizorycznie ufortyfikował przełęcz, chcąc wykorzystać ją jako pozycję obronną.
Mimo trudności ciężkozbrojne anglo-normańskie rycerstwo oraz łucznicy przechylili szalę zwycięstwa na korzyść najeźdźców. Jak relacjonuje Giraldus Cambrensis, „dwieście głów wrogów zostało zebranych i rzuconych pod nogi Diarmaita”. Ossory spustoszono – według Roczników Tigernacha nie oszczędzono ani osad, ani kościołów.
Rodryg okazał słabość
Arcykról Ruaidrí Ua Conchobair nie zdecydował się na zbrojną próbę wypędzenia Anglo-Normanów, krótkowzrocznie wybierając rokowania z Diarmaitem. Próbował go nawet namówić do wspólnej walki przeciwko Normanom, którą to propozycję król Leinster odrzucił. Ostatecznie w wyniku negocjacji Diarmait został zatwierdzony jako pełnoprawny władca całego Leinster, uznając przy tym zwierzchność arcykróla i dostarczając mu syna jako zakładnika.
Reklama
Miał też odesłać z Irlandii angielskich sojuszników, jednak był to warunek, którego Rodryg nie mógł wyegzekwować. Pójście przez arcykróla na układy mogło być odczytane jako przejaw jego słabości, bowiem do leinstersko-normańskiego sojuszu dołączył władca (…) Thomond – Domnall Mór. Wypowiedział on posłuszeństwo Rodrygowi i dołączył do Diarmaita oraz FitzStephena, prawdopodobnie mając nadzieję, że z ich pomocą podbije Desmond.
Na początku 1170 r. Diarmait mac Murchada, mający za sobą już nie tylko Anglo-Normanów, ale i zwolenników z południowego Leinster, podjął próbę podporządkowania sobie Skandynawów z Dublina. Robert FitzStephen pozostał w Wexford z częścią sił, podczas gdy Diarmait na czele wojsk sprzymierzonych spustoszył okolice Dublina.

Zapuścił się także na ziemie Mide należące do południowych Uí Néill – według autora Roczników Inisfallen, „zarówno kościoły, jak i posiadłości świeckie zostały splądrowane i spalone przez cudzoziemców”.
Zwycięstwo FitzGeralda nad ostmenami
Arcykról nie był w stanie skutecznie odpowiedzieć, jego kampania przeciwko zbuntowanemu Domnallowi Mórowi przebiegała bowiem niepomyślnie. Tymczasem w maju koło Baginbun wylądowały anglo-normańskie posiłki pod dowództwem Raymonda „le Gros” FitzGeralda, który prowadził ze sobą 10 rycerzy i 70 łuczników.
Reklama
Ten niewielki oddział, wysłany przez Ryszarda de Clare przed przybyciem do Irlandii jego głównych sił, wkrótce znalazł się w trudnej sytuacji, bowiem został oblężony w umocnionym obozie przez ostmen z pobliskiego Waterford. FitzGerald skierował na nich stado bydła, po czym korzystając z zamieszania w szeregach wroga, zaatakował, odnosząc zwycięstwo – według Expugnatio Hibernica w walce polec miało 500 Skandynawów. Siedemdziesięciu wziętych do niewoli ostmen zostało zabitych poprzez połamanie im ramion i nóg oraz zrzucenie ich z klifu.
Pomimo sukcesu pod Baginbun, ze swoimi skromnymi siłami FitzGerald nie był w stanie podjąć próby oblężenia Waterford. Pozwoliło na to dopiero przybycie do Irlandii w sierpniu 1170 r. głównych sił anglo-normańskich, dowodzonych przez Ryszarda de Clare. „Strongbow” zdołał uzyskać od króla Henryka II ‒ aczkolwiek niechętne i dość dwuznacznie sformułowane ‒ pozwolenie na podjęcie wyprawy na Irlandię, zebrał też pokaźną armię: 200 zbrojnych i 1000 łuczników, i wylądował pod Waterford 23 sierpnia.

Zdobycie Waterford
Niezwłocznie przystąpił do oblężenia miasta. Było ono otoczone fortyfikacjami co najmniej od 2. połowy XI w.: odsłonięte na Bakehouse Lane pozostałości umocnień wskazują, że pierwotnie był to wał ziemny z drewnianą palisadą i fosą, który został później (prawdopodobnie w XII w.) zastąpiony kamiennym murem miejskim. Dwa pierwsze szturmy na ufortyfikowane miasto zostały odparte przez obrońców, ale najeźdźcom udało się poczynić wyłom w murze i wedrzeć się w obręb umocnień.
Doszło do zażartej walki wręcz na ulicach Waterford, w której ciężkozbrojni Normanowie wzięli górę. W katedrze splądrowanego przez sprzymierzonych miasta Ryszard de Clare poślubił Aoife, córkę Diarmaita mac Murchady, egzekwując obietnicę poczynioną przez tego ostatniego jeszcze w 1167 r.
Źródło
Tekst stanowi fragment książki Cezarego Namirskiego pt. Dysert O’Dea 1318. Gaelicki trumf nad Normanami (Prześwity 2026). Premiera 26 czerwca, ale już dzisiaj możecie zamówić swój egzemplarz.
Historia jednej z najważniejszy bitew w dziejach Irlandii








