Popierał sowiecką inwazję na Polskę i tuszował Katyń. Mroczne oblicze Winstona Churchilla

Strona główna » II wojna światowa » Popierał sowiecką inwazję na Polskę i tuszował Katyń. Mroczne oblicze Winstona Churchilla

Choć znamy go z podręczników do historii jako nieugiętego i dzielnego przywódcę aliantów, dla Polaków Winston Churchill okazał się kimś jeszcze. Brytyjski premier na papierze był sojusznikiem, jednak jego czyny przypieczętowały powojenne losy naszego kraju. Jak zaznacza dr Leszek Pietrzak w książce „Zakazana historia aliantów” lista wszystkich win Winstona Churchilla wobec Polski nie jest jeszcze zamknięta.

Gdy 1 września 1939 roku hitlerowskie Niemcy zaatakowały Polskę, Churchill zachował milczenie. Nie zabrał głosu także 17 września, gdy sowieckie dywizje uderzyły na nasz kraj od wschodu. Jednak już 1 października ruszył do propagandowego boju, kiedy to na falach BBC dał egzegezę zaistniałej sytuacji. Stwierdził wówczas jasno:


Reklama


„Ceniłbym bardziej, gdyby wojska rosyjskie weszły i obsadziły zajmowaną prze siebie linię jako przyjaciele i sojusznicy Polski niż jej najeźdźcy. Lecz zajęcie przez Rosjan tej pozycji było oczywistą koniecznością, zapewniającą Rosji bezpieczeństwo przed niemieckim zagrożeniem… Wojska rosyjskie znalazły się tam, gdzie są – i nie ma wątpliwości, że w ten sposób powstał front wschodni, którego Niemcy nie mają odwagi zaatakować”.

Krótko mówiąc, Churchill ocenił, że to korzystna sytuacja, ponieważ Związek Sowiecki, zajmując wschodnie ziemie Polski, zahamował Niemców i zapewnił bezpieczeństwo ludności zamieszkałej na tych terenach. Było to całkowicie zbieżne z tezami sowieckiej propagandy. Wiele mówiło też o tym, jakie może być w przyszłości brytyjskie stanowisko w sprawie zaanektowanych przez Sowietów wschodnich terenów II Rzeczypospolitej. Jesienią 1939 roku Churchill uznawał pełne prawo Sowietów do prowadzenia własnej polityki na polskich Kresach.

Winston Churchill
Winston Churchill

Nie było zatem specjalnie dziwne, że nie protestował, gdy w październiku Sowieci przeprowadzili pseudowybory do tzw. Zgromadzeń Ludowych Zachodniej Białorusi i Zachodniej Ukrainy, a następnie przyłączyli je do białoruskiej i ukraińskiej republiki sowieckiej. Nie mogło też dziwić, że nie reagował, gdy w lutym 1940 roku zaczęły się masowe deportacje Polaków z zajętych przez Sowietów terenów.

Gdy 10 maja 1940 roku Churchill objął funkcję brytyjskiego premiera, jego poglądy na sprawy polskie mogły być w końcu wcielane w życie. Wszystko zaczęło się od określenia statusu kilkudziesięciu tysięcy polskich żołnierzy, którzy po klęsce Francji, w lipcu 1940 roku, znaleźli się na terenie Wielkiej Brytanii, bądź co bądź kraju sojuszniczego. Uznał obecność polskich wojsk na Wyspach jako naruszającą brytyjską konstytucję. W efekcie takiej wykładni doprowadził do zawarcia 5 sierpnia 1940 roku formalnoprawnej polsko-brytyjskiej umowy, która miała ten status unormować.


Reklama


W dokumencie tym znalazł się zapis (art. 4) mówiący o kosztach umowy. W ten sposób Churchill stworzył warunki prawne do wystawienia w przyszłości rachunku za ten pobyt, co Brytyjczycy skrupulatnie wykorzystali po zakończeniu działań wojennych (3 mln funtów w złocie). To jedyny przypadek w historii, kiedy broniący się wystawili rachunek tym, którzy przybyli walczyć po ich stronie.

Churchill dążył też za wszelką cenę do podpisania polsko-sowieckiego układu polityczno-wojskowego. Nie zawahał się wywierać brutalnej presji na premiera gen. Władysława Sikorskiego, notorycznie szantażując wycofaniem swojego poparcia dla jego rządu. Zmusił go w ten sposób do podpisania 30 lipca 1941 roku wielce niekorzystnego dla strony polskiej układu z Sowietami.

Zakazana historia aliantów Leszka Pietrzaka dostępna już w przedsprzedaży.
„Zakazana historia aliantów” Leszka Pietrzaka dostępna już w przedsprzedaży. Powyższy tekst stanowi fragment książki.

Nie unieważniał on przede wszystkim sowieckich decyzji na zajętych we wrześniu 1939 roku terytoriach wschodniej Polski, mimo że były one sprzeczne z prawem międzynarodowym. W grudniu 1941 roku premier Wielkiej Brytanii bez oporu przystał na propozycję podpisania dwustronnej brytyjsko-sowieckiej umowy o współpracy, w zamian za uznanie zachodniej granicy Związku Sowieckiego. Umowa ta przypieczętowała zatem brytyjską zgodę na sowiecką aneksję wschodnich terenów II RP. Podsumowując, Churchill kupował przyjaźń Sowietów, płacąc za to terytorium swojego polskiego sojusznika.

Churchill wiedział, co się stało w Katyniu

Churchill tuszował także prawdę o zbrodni katyńskiej, zanim jeszcze została ona ujawniona przez Niemców. Pierwsze informacje na temat polskich oficerów rozstrzelanych przez Sowietów brytyjski wywiad wojskowy (SIS) pozyskał już jesienią 1941 roku. W lutym 1942 roku SIS zdołał ostatecznie potwierdzić te informacje, przechwytując niemieckie raporty, w których była mowa o Katyniu jako miejscu zbrodni na polskich oficerach. Churchill milczał jednak w tej sprawie. Postanowił zachować milczenie również wtedy, gdy niemieckie radio oficjalnie ujawniło fakt odnalezienia masowych grobów polskich oficerów w Katyniu (13 kwietnia 1943 roku).


Reklama


Jego postawę wobec faktu ujawnienia przez Niemców zbrodni w Katyniu dobrze obrazują znajdujące się na stronach internetowych Narodowych Archiwów USA dwie depesze (datowane na 24 i 25 kwietnia 1943 roku), które skierował do Józefa Stalina. Komunikował w nich, że strona brytyjska dołoży wszelkich starań, aby przeciwstawić się wszelkim próbom śledztwa w sprawie Katynia. Deklarował również, że postara się wywrzeć nacisk na gen. Sikorskiego, aby ten nie podejmował żadnych kroków w kwestii wyjaśnienia tej zbrodni.

Churchill nie tylko wywierał presję na polski rząd, ale zalecił brytyjskim mediom powielanie oświadczenia wydanego przez Sowietów, w którym zbrodnię bezceremonialnie przypisano Niemcom.

Delegacja Polskiego Czerwonego Krzyża w Katyniu (domena publiczna).
Delegacja Polskiego Czerwonego Krzyża w Katyniu (domena publiczna).

Do dzisiaj wielką tajemnicą pozostaje również śmierć gen. Władysława Sikorskiego, który według oficjalnej wersji miał zginąć podczas przypadkowej katastrofy lotniczej, do której doszło w Gibraltarze 4 lipca 1943 roku. Tymczasem to Churchill jest odpowiedzialny za zatuszowanie brytyjskiego śledztwa i utajnienie wszelkich dokumentów dotyczących tej sprawy. Wydaje się mało prawdopodobne, aby nie znał prawdziwego obrazu zdarzeń, do jakich doszło w Gibraltarze tamtego tragicznego dnia. Być może nawet był ich inspiratorem.

Wielu poważnych historyków wyraża przekonanie, że niewątpliwie miał on polityczny motyw, aby wyeliminować z gry polskiego premiera, który – w związku ze sprawą Katynia – stanął na drodze do zachowania jedności koalicji. Jeśli Churchill jest w tej sprawie bez winy, dlaczego Brytyjczycy nadal ukrywają dokumenty dotyczące gibraltarskiej katastrofy?


Reklama


Spolegliwy partner Sowietów

Rok 1943 był kluczowy dla interesów Polski nie tylko z powodu śmierci gen. Sikorskiego. Pomiędzy 28 listopada a 1 grudnia odbyła się konferencja w irańskim Teheranie, która przesądziła o ostatecznym kształcie naszej wschodniej granicy. Właśnie tam Churchill jako pierwszy zasugerował Stalinowi konieczność przesunięcia granic przyszłej Polski w kierunku zachodnim. Stalin prawie natychmiast przychylił się do tej propozycji, wskazując linię Odry jako przyszłą granicę Polski.

Było już wówczas jasne, że równoległemu przesunięciu ulegnie również polska granica wschodnia. Stalin dokonał tego w Teheranie przy akceptacji Churchilla, który wyraził nawet swoje zadowolenie z nowego kształtu polskich granic. To cena, jaką gotów był zapłacić za trwanie koalicji z Sowietami. W ten sposób Polska została pozbawiona prawie jednej trzeciej swojego dotychczasowego terytorium. Ustalenia z Teheranu ukrywano przed opinią publiczną. W połowie grudnia 1943 roku Churchill oficjalnie zaprzeczył w Izbie Gmin, jakoby w Teheranie miały miejsce jakieś tajne porozumienia, a w szczególności takie, które dotyczyłyby Polski.

Winston Churchill bezpardonowo zaatakował Partię Pracy (domena publiczna).
Winston Churchill nienawidził Polaków? (domena publiczna).

Polski rząd o tych ustaleniach dowiedział się zupełnie przypadkowo. W październiku 1944 roku, podczas drugiej wizyty premiera Stanisława Mikołajczyka w Moskwie, szef sowieckiej dyplomacji Wiaczesław Mołotow niespodziewanie zakomunikował, że na linię Curzona jako przyszłą polsko-sowiecką granicę zgodzono się już w Teheranie. Ustalenia te ustawiły sprawę polskich granic na dwóch następnych konferencjach wielkiej trójki: w Jałcie i Poczdamie. Gdy Polacy poznali prawdę, Churchill przez wiele miesięcy wywierał presję na rząd Mikołajczyka, aby ten zaakceptował ustalenia wielkiej trójki. Gdy nie osiągnął zamierzonego celu, a Mikołajczyk podał się do dymisji, Churchill bojkotował nowy gabinet kierowany przez Tomasza Arciszewskiego, odmawiając mu nawet spotkania.

Nie były to ostatnie antypolskie kroki Churchilla, rozbijające i tak już podzielone polskie środowisko w Londynie. Otóż na jego polecenie, przed konferencją wielkiej trójki w Jałcie (luty 1945 roku), Brytyjczycy konsultowali sprawy polskie z cieszącym się ich poparciem Mikołajczykiem, który nie sprawował już funkcji premiera. To w oczywisty sposób dezawuowało rząd Tomasza Arciszewskiego.


Reklama


Winston Churchill zawiódł powstańców

W czasie Powstania Warszawskiego na polecenie Churchilla z polskojęzycznych audycji BBC retransmitowanych przez powstańcze radio w walczącej stolicy usuwano treści antysowieckie. Co gorsza, programy nadawane przez brytyjską rozgłośnię stwarzały wśród walczących fałszywe przekonanie o mającej wkrótce nadejść alianckiej pomocy. Jak pisał po latach Jan Nowak-Jeziorański: „Ta propaganda angielska wprowadzała w błąd kierownictwo podziemia, które zupełnie fałszywie oceniało stosunek Anglików do tego, co się działo w Polsce”.

Churchill nie protestował również wtedy, gdy Stalin utworzył PKWN, mieniący się nowym polskim rządem. Nie interweniował także u sowieckiego sojusznika, gdy NKWD aresztowało władze Polskiego Państwa Podziemnego, podporządkowane rządowi polskiemu w Londynie.

Już w Jałcie zapadły decyzje druzgocące dla polskiego rządu (fot. domena publiczna).

Gdy w Europie umilkły armatnie salwy i wojna się wreszcie skończyła, doszło do jeszcze jednego politycznego kroku Churchilla w polskich sprawach. Chodzi o jego udział w poszerzeniu komunistycznego rządu w Polsce, o czym zdecydowano już w Jałcie. Ustalenia w tej sprawie zapadły podczas konferencji w Moskwie w dniach 17-21 czerwca 1945 roku. Również wtedy Churchill wyszedł naprzeciw oczekiwaniom Stalina, stając się akuszerem powstania Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej (TRJN), w skład którego, obok komunistów z PKWN, weszła wspierana przez brytyjskiego premiera grupa Mikołajczyka. W ten sposób wydatnie przyczynił się do legitymizacji rządów komunistów w Polsce. Mogą zatem być mu naprawdę wdzięczni!

Lista wszystkich win Winstona Churchilla wobec Polski nie jest jeszcze zamknięta. Pomimo sześćdziesięciu lat, jakie minęły od jego śmierci, brytyjskie i sowieckie archiwa nadal skrywają wiele tajemnic.

Źródło

Tekst stanowi fragment książki Leszka Pietrzaka „Zakazana historia aliantów” (Fronda 2026).

Poznaj historię, o której alianci woleliby zapomnieć

Autor
Leszek Pietrzak

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka to Życie w chłopskiej chacie (2024). Strona autora: KamilJanicki.pl.

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.