Przyczyny wybuchu najdłuższego powstania w polskiej historii. Dlaczego chwycono za broń przeciwko caratowi?

Strona główna » XIX wiek » Przyczyny wybuchu najdłuższego powstania w polskiej historii. Dlaczego chwycono za broń przeciwko caratowi?

Rozpoczęte w nocy z 22 na 23 stycznia 1863 roku powstanie styczniowe było najdłuższym zrywem niepodległościowym w naszej historii. Nieco ponad 30 lat po klęsce powstania listopadowego Polacy znów chwycili za broń i stanęli do nierównej walki z carską Rosją. O genezie podjęcia tej decyzji pisze doktor Kamil Kartasiński w książce pt. Kampania Żuawów Śmierci.

Aby zrozumieć, co było przyczyną wydarzeń, które rozegrały się w styczniową noc 1863 r., musimy się cofnąć o kilka lat i przedstawić wizytę pewnego władcy z maja 1856 r. W tym czasie Warszawę odwiedził nowy car Rosji Aleksander II.


Reklama


„Żadnych marzeń, panowie!”

Po klęsce w wojnie krymskiej nastąpiła tzw. „odwilż posewastopolska”, która charakteryzowała się złagodzeniem cenzury, zawieszeniem poboru do wojska rosyjskiego oraz ułatwieniem wyjazdów zagranicznych. Nic dziwnego, że polskie społeczeństwo z entuzjazmem witało następcę Mikołaja I, licząc na nowy kurs oraz większe ustępstwa.

Nadzieje szybko zostały rozwiane przez cara, który oświadczył wprost: „Żadnych marzeń, panowie! Szczęście Polaków zamyka się tylko w zupełnym zlaniu się z Rosją”. Deklaracja cara była jak kubeł zimnej wody. Zdano sobie sprawę, że rosyjskie ustępstwa mają pewne granice i póki co nie ma szans na szerszy udział Polaków w zarządzaniu Królestwem Polskim.

Car Aleksander II nie ufał Polakom (domena publiczna).
Car Aleksander II Romanow (domena publiczna).

W następnych latach zaczęły kształtować się pierwsze organizacje konspiracyjne, które z czasem stały się zalążkami organizacji prących do walki z rosyjskim zaborcą. Idea walki o niepodległość narodów nie była wówczas czymś obcym w Europie. Francja rządzona przez Napoleona III 5 wspierała ruchy narodowościowe na kontynencie. W 1861 r. doszło do zjednoczenia Włoch. Wszystko to rozbudzało w polskim społeczeństwie nadzieję na odzyskanie utraconej w 1795 r. niepodległości.

Demonstracje patriotyczne

W 1860 r. w Warszawie doszło do dużej demonstracji ulicznej z okazji pogrzebu wdowy po generale Józefie Sowińskim. Zdarzenie zapoczątkowało kolejne wystąpienia patriotyczno-religijne, na które początkowo władza carska nie reagowała. Wszystko miały zmienić wydarzenia w roku następnym. W lutym 1861 odbyła się w Warszawie pokojowa demonstracja uliczna, podczas której od kul rosyjskich żołnierzy zginęło pięć osób.

Przypadek sprawił, że wśród tych zabitych byli przedstawiciele wszystkich warstw społecznych, co nadawało całemu wydarzeniu dodatkowej symboliki. Dwa miesiące później, w kwietniu, doszło do kolejnej manifestacji, która została znacznie krwawiej spacyfikowana przez Rosjan. Liczba zabitych oscylowała wówczas pomiędzy 100 a 200.

Wydarzenia z Warszawy odbiły się szerokim echem w pozostałych częściach Królestwa Polskiego. Wiadomości o krwawych represjach caratu zaprzepaszczały jakąkolwiek możliwość szerszej współpracy pomiędzy Polakami a Rosjanami. Za przykładem Warszawy, na terenie Królestwa Polskiego zaczęto odprawiać nabożeństwa żałobne, nosić biżuterię patriotyczną czy stawiać krzyże pamiątkowe z odpowiednimi datami oraz napisami.


Reklama


„Czerwoni” i „Biali”

Występowano przeciwko urzędnikom carskim, którzy byli znienawidzeni za powszechne zdzierstwo oraz łapówkarstwo. Pewne wzorce z protestów, które odbywały się na terenie zaboru rosyjskiego, wykorzystywano również na ziemiach pozostałych dwóch zaborów. W tym czasie zaczął się powoli kształtować obóz „Czerwonych”, który działał w konspiracyjnych kółkach w Warszawie i na prowincji. Organizacja poczęła skupiać wokół siebie młodzież spośród inteligencji czy rzemieślników.

Jej działacze, nazywani „leśnymi ludźmi”, zaczęli nawiązywać kontakt z ludnością chłopską, szerząc wśród niej propolskie treści propagandowe. Ze zrozumiałych względów, takie akcje budziły coraz większy niepokój wśród przedstawicieli władzy carskiej. Rosjanie po okresie „letargu” postanowili działać. 14 października 1861 r. został ogłoszony stan wojenny w Królestwie Polskim.

Tekst stanowi fragment książki  Kamila Kartasińskiego pt. Kampania Żuawów Śmierci (Prześwity 2026).
Tekst stanowi fragment książki Kamila Kartasińskiego pt. Kampania Żuawów Śmierci (Prześwity 2026).

Kompetencje sądownicze przejęły sądy wojenne; ustalono godzinę policyjną; zakazano organizacji manifestacji oraz noszenia biżuterii patriotycznej. Jego wprowadzenie definitywnie zamknęło okres manifestacji oraz oznaczało zejście ruchu narodowego do podziemia. To wówczas ostatecznie skrystalizowały się dwa stronnictwa – „Czerwonych” oraz „Białych”, które miały największy wpływ na organizację i przebieg Powstania Styczniowego.

Postulaty „Czerwony”

Ci pierwsi w połowie 1862 r. utworzyli Organizację Narodową, która działała na terenie wszystkich trzech zaborów. Wśród jej członków znalazła się młodzież z różnych grup społecznych, studenci i uczniowie, rzemieślnicy czy ziemianie. Najsłabiej byli reprezentowani przedstawiciele stanu chłopskiego. Środowisko „Czerwonych” nie było jednolite – możemy w nim wyróżnić frakcję radykalną oraz umiarkowaną.


Reklama


Tym, co spajało całą organizację była idea niepodległości, równości i przywiązanie do zasad demokratycznych. W połowie 1862 r. powstał Komitet Centralny Narodowy (dalej KCN). Miał on za zadanie koordynację działalności opartej na wartościach „Czerwonych” oraz przygotowanie do przyszłego powstania przeciwko rosyjskiemu zaborcy. Wówczas ukształtował się ostateczny program tego stronnictwa, zakładający m.in. odzyskanie granic Polski z 1772 r. czy przeprowadzenie uwłaszczenia chłopów.

Program „Białych”

Stronnictwo „Białych” swoich członków rekrutowało z rozwiązanego w 1861 r. Towarzystwa Rolniczego. Należeli do niego ziemianie, przedstawiciele inteligencji czy przedsiębiorcy. Podobnie jak u „Czerwonych”, istniały dwie frakcje – ugodowa oraz millenerska. Ta pierwsza była za akceptacją pewnych posunięć Aleksandra Wielopolskiego, natomiast druga parła do odzyskania niepodległości, ale po odpowiednich przygotowaniach oraz wyborze właściwego momentu na rozpoczęcie walk.

Jeden z przywódców Białych, Andrzej Zamoyski (domena publiczna).
Jeden z przywódców Białych, Andrzej Zamoyski (domena publiczna).

Głównymi wartościami „Białych” były idee niepodległości oraz patriotyzmu. Byli oni zwolennikami zbliżenia się z ludem, promowali także ideę uwłaszczenia chłopów. Stronnicy ugrupowania planowali utworzenie wspólnej organizacji, w skład której wchodziliby przedstawiciele wszystkich trzech zaborów.

Wolność zamierzano wywalczyć wysiłkiem własnym polskiego społeczeństwa, a całość miała zostać rozłożona w czasie. „Biali” de facto promowali program pracy organicznej, która miała przynieść efekty w dłuższej perspektywie.


Reklama


Obie strony prowadziły pomiędzy sobą negocjacje, które nie przyniosły jednak wymiernych rezultatów. Brak współdziałania dał zwłaszcza znać o sobie, gdy trwało powstanie. Ciekawą charakterystykę stosunku obu ugrupowań do siebie dał Stefan Kieniewicz: „Biali chcieli poddać sobie czerwonych dla zapobieżenia powstaniu, czerwoni chcieli wykorzystać białych – właśnie do celów powstańczych”.

Car nie ufał Polakom

W okresie przed wybuchem powstania organizacyjnie zdecydowanie lepiej było przygotowane stronnictwo „Białych”. Miało ono odpowiednie zaplecze finansowe, rozbudowaną organizację, kontakty w innych zaborach oraz wśród działaczy emigracyjnych. „Czerwoni” natomiast byli małą grupką idealistów/zapaleńców, którzy dopiero tworzyli swoje struktury. Mieli oni jednak jeden poważny atut – wprost głosili hasło pozyskania przez chłopów na własność ziemi, którą uprawiają.

Aleksander Wielopolski na zdjęciu wykonanym w 1862 roku (Karol Bayer/domena publiczna).
Aleksander Wielopolski na zdjęciu wykonanym w 1862 roku (Karol Bayer/domena publiczna).

Oprócz stronnictw „Białych” i „Czerwonych” należy wymienić również zwolenników polityki naczelnika rządu cywilnego, którym został Aleksander Wielopolski. Car Aleksander II za jego namową przygotował trzy ukazy. Pierwszy z nich dotyczył reformy szkolnictwa wszystkich szczebli w Królestwie Polskim.

Drugi uchylał niemal wszystkie ustawy i przepisy dyskryminujące Żydów. Ostatni ukaz dotyczył oczynszowania z urzędu chłopów, którzy mieli płacić opłatę odpowiadającą wartości użytkowanych przez nich gruntów.


Reklama


Wymieniona tutaj działalność Wielopolskiego mogła być interesująca dla „Białych”. Przed wybuchem powstania nie doszło jednak do szerszego zbliżenia tego stronnictwa z obozem margrabiego. Przyczyniło się do tego kilka czynników, które teraz omówimy.

Car Aleksander II niechętnie przystawał na nowe ustępstwa wobec Polaków. Nie ufał polskim lojalistom, gdyż uważał, że prędzej czy później go zdradzą. Władca Rosji nie chciał słyszeć o przywróceniu praw i przywilejów, które były obecne w Królestwie Polskim przed 1830 r. To, co mógł zaoferować Polakom w latach 60. XIX wieku, stanowiło maksimum jego „dobrej woli” w myśl rosyjskiej racji stanu.

Przygotowania do powstania

Nastroje społeczne pobudzone przez wydarzenia z lat 1860-1862 były dalekie od pogłębiania współpracy z caratem. Przed wybuchem powstania doszło do zamachów na namiestnika Królestwa Polskiego, wielkiego księcia Konstantego, i margrabiego Wielopolskiego.

Na te okoliczności musiało zwrócić uwagę stronnictwo „Białych”, które podejmując bezpośrednią współpracę z zaborcą, mogłoby zupełnie stracić wpływy w polskim społeczeństwie. Swoją pozycję umacniali „Czerwoni”, którzy przystąpili do działań zmierzających w kierunku walki powstańczej z Rosjanami.

Jedna z odezw Komitetu Centralnego Narodowego skierowanych jesienią 1862 roku do chłopów (domena publiczna).
Jedna z odezw Komitetu Centralnego Narodowego skierowanych jesienią 1862 roku do chłopów (domena publiczna).

1 września 1862 r. ujawnił się KCN, podając po raz pierwszy opinii publicznej fakt swojego istnienia. W październiku wydał dekret o zbieraniu podatku narodowego na rzecz zakupu broni. „Czerwoni” przystąpili do poszukiwania sojuszników wśród polskiej emigracji oraz w kołach rosyjskich rewolucjonistów.

Swoją działalność rozpoczęło Tajemne Państwo Polskie, w którego struktury zaangażowali się między innymi polscy urzędnicy pełniący funkcje na niższych stanowiskach carskiej administracji. Organizacja „Czerwonych” zaczęła zyskiwać poparcie na prowincji, a w szeregi spiskowców wstępowało coraz więcej osób.


Reklama


Trzy filary planu „Czerwonych”

Wiara w sukces powstania opierała się na trzech przesłankach. Pierwszą było hasło uwłaszczenia chłopów, które miało ich masowo przyciągnąć do walki zbrojnej. Drugą stanowiło wyobrażenie o stworzeniu w szybkim czasie wojska, które będzie w stanie bić się z Armią Rosyjską. Ostatnim założeniem było przekonanie o szybkim dostarczeniu nowoczesnej broni palnej z zachodnich fabryk.

Niestety, wszystkie te ambitne plany nie znalazły odzwierciedlenia po 22/23 stycznia 1863 r. Chłopi nie wzięli masowego udziału w powstaniu, walka zbrojna stała się wojną partyzancką, a dostawy broni napotkały liczne przeszkody. KCN planował wybuch powstania późną wiosną 1863 r. Walki oprócz Królestwa Polskiego miały także objąć terytorium Ziem Zabranych.

"Czerwoni" dążyli do zaangażowania w planowane powstanie szerokich mas chłopskich (domena publiczna).
„Czerwoni” dążyli do zaangażowania w planowane powstanie szerokich mas chłopskich. Nic jednak z tego nie wyszło (domena publiczna).

Ogłoszenie branki do carskiego wojska

Wybuch insurekcji został jednak przyspieszony, a przyczyniło się do tego ogłoszenie branki – czyli wznowienie poboru do wojska rosyjskiego. Z tą inicjatywą wyszedł margrabia Wielopolski, który uważał ją za skuteczne narzędzie rozbicia powstańczej konspiracji. W pierwszej kolejności w szeregi wojsk rosyjskich miała trafić młodzież, która zostałaby wskazana przez rosyjską policję jako podejrzana o udział w spisku.

Pobór w Królestwie Polskim miał objąć 12 tysięcy młodych ludzi, z czego 2,5 tysiąca przypadało na samą Warszawę. Polskim spiskowcom nie udało się odpowiednio wcześniej pozyskać daty przeprowadzenia branki. Nastąpiła ona w Warszawie 15 stycznia, natomiast w pozostałych regionach miała być przeprowadzona 25 stycznia.


Reklama


W dniu warszawskiej branki odbyło się zebranie członków KCN, którzy musieli podjąć decyzję, co dalej. Zdawano sobie sprawę, że termin wybuchu powstania nie jest korzystny. Nie posiadano wystarczającej ilości broni, była zima (na szczęście okazała się łagodna), panował chaos i wszechobecna improwizacja. Przed przywódcami powstania stanęły dwie możliwości – ustąpić i zaakceptować obecny stan rzeczy lub podjąć walkę.

Wybrano drugą możliwość, wyznaczając datę powstania na noc 22/23 stycznia 1863 r., tak aby zdążyć przed poborem na prowincji. W ciągu następnych dni przygotowano Manifest Tymczasowego Rządu Narodowego, w którym przedstawiono główne cele walki z rosyjskim zaborcą. Mianowano naczelników wojskowych na każde województwo oraz przydzielono zadania do wykonania. W nocy 22/23 stycznia padły pierwsze strzały. Rozpoczęło się najdłuższe w historii Polski powstanie narodowe.

Źródło

Tekst stanowi fragment książki Kamila Kartasińskiego pt. Kampania Żuawów Śmierci (Prześwity 2026).

Nowa seria już w sprzedaży

Autor
Kamil Kartasiński

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka to Życie w chłopskiej chacie (2024). Strona autora: KamilJanicki.pl.

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.