Członkowie IDF w czasie wizyty w Jad Waszem (IDF Spokesperson's Unit / CC BY-SA 3.0)

Syndrom "nigdy więcej". Żydowski historyk wyjaśnia znacznie Holokaustu dla Żydów

Strona główna » Historia najnowsza » Syndrom "nigdy więcej". Żydowski historyk wyjaśnia znacznie Holokaustu dla Żydów

We współczesnej polityce Izraela Holokaust odmieniany jest przez wszystkie przypadki. Zresztą słowa o zagładzie płyną nie tylko z Tel Awiwu. Urodzony i wychowany w Izraelu prof. Omar Bartov w książce „Izrael. Co poszło nie tak?” zwraca uwagę na jeden problem, który raz na zawsze może zmienić rozumienie historii tego kraju.

W ostatnim czasie Holokaust zaczął odgrywać coraz istotniejszą rolę w dyskursie publicznym. Osiemdziesiąt lat po zakończeniu drugiej wojny światowej wciąż szeroko podnosi się temat zagłady Żydów przez reżim nazistowski i jego kolaborantów – nie jako wspomnienie przeszłości, ale jako dramatyczne ostrzeżenie. Antysemityzm, stopniowo delegitymizowany w dyskursie publicznym w następstwie „ostatecznego rozwiązania”, dziś rośnie w siłę.


Reklama


Wypowiadane w dobrej wierze hasło „nigdy więcej”, które od czasów wojny nieustannie rozbrzmiewało w rozmaitych deklaracjach politycznych i etycznych, słyszymy teraz bardzo rzadko, ponieważ agresywna retoryka i działania przeciwko Żydom zyskały nowych zwolenników.

Tak właśnie postrzega obecną sytuację wielu Żydów na całym świecie oraz większość Izraelczyków. Taki jest kontekst, w którym uzasadnione stało się mówienie o Hamasie nie tylko jako o odpowiedniku ISIS czy Al-Kaidy, lecz także jako o nazistach; w którym propalestyńskie demonstracje nazywa się antysemickimi; w którym żydowskich i izraelskich krytyków polityki okupacyjnej na Zachodnim Brzegu i destrukcji Gazy nazywa się antysyjonistami, Żydami nienawidzącymi samych siebie i ludźmi opłacanymi przez Hamas.

Niemcy wymordowali w czasie II wojny światowej około 3 000 000 polskich Żydów. Na zdjęciu ofiary Holokaustu wiezione do jednego z obozów śmierci (domena publiczna).
Holokaust stał się doświadczeniem definiującym kolejne pokolenia Żydów (domena publiczna).

Jest to ponadto kontekst, w którym wykorzystywanie Holokaustu do usprawiedliwiania przemocy wobec Palestyńczyków sprzyja postrzeganiu syjonizmu jako rasistowskiej ideologii kolonialnej, a Izraela jako nielegalnego państwa ludobójczego. Państwa, które w związku z tym musi zostać radykalnie przekształcone lub całkowicie zlikwidowane.

Z jednej strony słyszymy ekstremistyczne żydowskie wezwania do ustanowienia państwa halachicznego od rzeki Jordan do morza – religijną wersję świeckiego syjonizmu, którego celem jest żydowska większość na wszystkich historycznych (tj. mandatowych) terytoriach Palestyny.


Reklama


Z drugiej strony pojawiają się żądania wyzwolenia Palestyny od Jordanu do morza – prawdopodobnie w celu utworzenia państwa dwunarodowego, ale potencjalnie w celu realizacji programu Hamasu, który od dawna dąży do powołania na tym terytorium państwa islamskiego. W żadnym z tych ekstremistycznych scenariuszy nie byłoby zbyt wiele miejsca dla drugiego narodu. Innymi słowy, zarzuty dotyczące ludobójczych zamiarów jednej strony wydają się legitymizować ludobójcze zamiary drugiej strony, a wszystko to w imię wyzwolenia, samostanowienia, sprawiedliwości i godności.

Z tego powodu należy rozważyć kilka fundamentalnych kwestii związanych z wykorzystywaniem i nadużywaniem Holokaustu jako traumatycznego wydarzenia historycznego i przestrogi dla przyszłych pokoleń.

Poniższy tekst stanowi fragment książki Omara Bartova "Izrael. Co poszło nie tak?", która ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego.
Poniższy tekst stanowi fragment książki Omara Bartova „Izrael. Co poszło nie tak?„, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego.

Czy Holokaust był wydarzeniem wyjątkowym, a jeśli tak, to czego nas uczy? Czy dotrzymano obietnicy zapobiegania ponownemu ludobójstwu, a jeśli nie, to dlaczego? Czy masowe mordowanie Żydów może służyć jako przestroga dla narodów świata i w jaki sposób? W obecnej sytuacji być może najważniejsze jest zaś następujące pytanie: jeśli Holokaust był najdobitniejszym uzasadnieniem potrzeby utworzenia państwa żydowskiego, to jaką odegrał rolę w osiemdziesięcioletniej historii Izraela?

I wreszcie – czy lepsze zrozumienie Holokaustu, antysemityzmu i ludobójstwa może nam nie tylko naświetlić obecny kryzys w Izraelu i Strefie Gazy, ale też pomóc w wypracowaniu i realizacji nowego programu pojednania i sprawiedliwości dla wszystkich?


Reklama


Czy Holokaust był wydarzeniem wyjątkowym? Według mojej oceny w środowisku naukowym obowiązuje dzisiaj następujący konsensus: wymordowanie Żydów wpisuje się w kontekst szeregu współczesnych ludobójstw, które rozpoczęły się prawdopodobnie już w 1904 roku od eksterminacji ludów Hererów i Nama w niemieckiej Afryce Południowo-Zachodniej – dzisiejszej Namibii.

Z innych kontekstów można wymienić przemoc imperialną i kolonialną – taką jak ludobójstwo Ormian przez imperium osmańskie w 1915 roku oraz masowe mordy belgijskiego króla Leopolda II w Kongu, przed pierwszą wojną światową. Niektórzy naukowcy twierdzą, że Holokaust był przykładem „polityki ludnościowej” – środków podejmowanych przez państwa w celu wpływania na liczebność i skład ludności na kontrolowanych lub przejmowanych przez siebie terytoriach, począwszy od wojen bałkańskich w latach 1912-1913.

Kości Ormian w Deir es-Zor (Ashnag/CC BY-SA 2.0).
Kości Ormian w Deir es-Zor (Ashnag/CC BY-SA 2.0).

Inni kojarzą go z ludobójczą totalitarną polityką ekspansjonistyczną, taką jak realizowana przez nazistowskie Niemcy i stalinowską Rosję sowiecką na „krwawych ziemiach” Europy Wschodniej. I wreszcie historiografia żydowska umieszcza Holokaust w kontekście długiej historii przemocy wobec Żydów bądź jej kulminacji, w czasach najnowszych poprzedzonej masowymi pogromami w trakcie wojny domowej w Rosji w latach 1918-1921.

Dla badaczy teza o historycznej wyjątkowości jest zarówno truizmem, jak i logiczną sprzecznością. Truizmem, bo żadne dwa wydarzenia historyczne nie są identyczne. Logiczną sprzecznością, bo każde wydarzenie historyczne ma swój kontekst i można je zrozumieć jedynie przez prześledzenie jego korzeni, porównanie z podobnymi procesami i ocenę jego związku z innymi współczesnymi mu wydarzeniami. Na przykład gdyby nie inwazja III Rzeszy na Związek Sowiecki, „ostateczne rozwiązanie” wyglądałoby zupełnie inaczej, a może nawet w ogóle by nie nastąpiło.


Reklama


Innymi słowy, historyczna wyjątkowość oznacza wyodrębnienie wydarzenia z historii i przeniesienie go do sfery metafizyki, w której historycy nie czują się swobodnie.

Podsumowując, według większości współczesnych historyków Holokaust – podobnie jak wszystkie inne wydarzenia historyczne – zawierał wprawdzie pewne wyjątkowe elementy, takie jak obozy zagłady, ogromny zasięg geograficzny i międzynarodowy oraz biurokratyzacja ludobójstwa, ale jednocześnie lokował się na konkretnej trajektorii historycznej, poza którą nie można go zrozumieć.

Żydzi z getta warszawskiego ładowanie do pociągu jadącego do obozu zagłady w Treblince (domena publiczna).
Żydzi z getta warszawskiego ładowanie do pociągu jadącego do obozu zagłady w Treblince (domena publiczna).

Do czego zatem służy teza o wyjątkowości Holokaustu? Obserwacja współczesnej polityki pozwala stwierdzić, że odwoływanie się do wyjątkowości Holokaustu cechuje – przynajmniej w sferze retorycznej – dwa kraje i narody: Izrael, a co za tym idzie, wielu Żydów na całym świecie, i Niemcy.

W niniejszej książce nie ma miejsca na szczegółową analizę konsekwencji podkreślania wyjątkowości Holokaustu w Niemczech. Ograniczę się zatem do wskazania, że uzasadniona duma obecnej niemieckiej elity politycznej i intelektualnej z rozliczenia się z nazistowską przeszłością coraz silniej oddziałuje zarówno na politykę zagraniczną, jak i wewnętrzną.


Reklama


W polityce zagranicznej, z powodu dawnych zbrodni, za które Republika Federalna według własnych deklaracji odpokutowała, teza o wyjątkowości Holokaustu w ogromnym stopniu ogranicza zdolność Niemiec do rozpoznawania krzywdy wyrządzanej dzisiaj przez inne podmioty i reagowania na nie. I tak niechęć Niemiec do pomocy Ukrainie w jej walce z agresją Rosji uzasadniano przywoływaniem zbrodni Wehrmachtu w Związku Sowieckim (którego Ukraina była częścią) podczas drugiej wojny światowej.

Argumentowano, że skoro osiemdziesiąt lat temu broń wyprodukowana w Niemczech spowodowała tak wielkie zniszczenia, to jak Niemcy mogą dzisiaj dostarczać broń, która zostanie użyta przeciwko armii rosyjskiej? Paradoksalnie oznaczało to, że Niemcy w gruncie rzeczy pomagały Rosji Władimira Putina w realizacji ekspansjonistycznej polityki imperialnej, podobnej do zainicjowanej przez III Rzeszę przed drugą wojną światową i prowadzonej w jej trakcie.

Niemieccy żołnierze kontrolujący dokumenty Żyda z krakowskiego getta (domena publiczna).
Niemieccy żołnierze kontrolujący dokumenty Żyda z krakowskiego getta (domena publiczna).

Chociaż były kanclerz Olaf Scholz ogłosił w 2022 roku słynne Zeitenwende (punkt zwrotny) w polityce Republiki Federalnej Niemiec, był z gruntu niechętny do udzielenia Ukrainie pomocy zbrojnej. Kiedy piszę ten tekst, na tle wyraźnej niechęci prezydenta Trumpa do wywierania presji na Putina stanowisko obecnego kanclerza Friedricha Merza wobec agresji Rosji wydaje się bardziej aktywne. W kontekście niemieckiej polityki przeforsowanie tej zmiany będzie jednak bardzo trudne.

Znacznie bardziej wymowna jest postawa Niemiec wobec Izraela, wywołująca dużo większe emocje opinii publicznej. Jeszcze przed wydarzeniami z 7 października Niemcy należały do najzagorzalszych obrońców Izraela, do tego stopnia, że mianowani przez rząd „tępiciele antysemityzmu” oskarżali o niego nawet żydowskich i izraelskich krytyków Izraela.

Niemcy głęboko wierzą w konieczność obrony pamięci o Holokauście. Była kanclerz Angela Merkel posunęła się wręcz do stwierdzenia, że odpowiedzialność za Holokaust jest „częścią naszej tożsamości narodowej”, a bezpieczeństwo Izraela nazwała niemiecką Staatsräson, racją stanu -stanowisko to miało również konsekwencje wewnętrzne.

Specjalista od Holokaustu pisze o polityce Izraela wobec Palestyńczyków

Powyższy tekst stanowi fragment książki prof. Omera Bartova Izrael. Co poszło nie tak?, która właśnie ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego. Autor, izraelsko-amerykański badacz historii, pokazuje w niej krytyczne spojrzenie na politykę Izraela wobec Palestyńczyków, nie szczędząc gorzkich słów.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka to Życie w chłopskiej chacie (2024). Strona autora: KamilJanicki.pl.

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.