Małżeństwo starożytny rzym

Tak wyglądały zaręczyny w starożytnym Rzymie. Nie było miejsca na sentymenty

Strona główna » Starożytność » Tak wyglądały zaręczyny w starożytnym Rzymie. Nie było miejsca na sentymenty

Współcześnie zwykliśmy nadawać zaręczynom niezwykłą oprawę. Ma być pięknie, a wszystko ma ociekać romantycznymi uniesieniami. W starożytnym Rzymie zaręczyny również miały ogromne znaczenie, jednak z zupełnie innego powodu. Jak podkreśla Alberto Angela w książce „Miłość i seks w starożytnym Rzymie”, z porywami serca miało to niewiele wspólnego.

W czasie ślubu kościelnego ślubuje się miłość, wierność i uczciwość małżeńską, a w trakcie cywilnego przyrzeka się, że uczyni się wszystko, aby małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe. Jedna i druga przysięga mają w sobie wielki ładunek emocji. W starożytnym Rzymie w małżeństwie zawieranym w wyższych warstwach społeczeństwa te były jednak na szarym końcu.


Reklama


Gdy młodzi osiągali określony wiek, familia rozglądała się za odpowiednimi kandydatami. Może i gdzieś z tyły głowy ojciec rodziny myślał o tym, by mąż jego córki dobrze ją traktował, czy  odpowiednio opiekował się nią i przyszłymi dziećmi, jednak na pierwszym planie było zupełnie co innego.

Jak zaznacza Alberto Angela w swojej nowej książce, ślub był przede wszystkim narzędziem służącym politycznemu, społecznemu i ekonomicznemu wzmocnieniu rodziny. Bardzo często było tak, że przyszła panna młoda nie tylko nie miała możliwości przebierać w kandydatach. Po prostu nie miała nic do gadania, a sprawę jej zaślubin załatwiał ojciec bądź brat z przyszłym mężem lub teściem.

W jaki sposób dobierano zatem pary? Nie było miejsca na sentymenty, jednak wizualna atrakcyjność potencjalnej panny młodej mogła być dodatkowym atutem. W każdym razie decydujące było na przykład wzajemne dopasowanie pozycji społecznych rodziny, spójne interesy, bądź możliwość komplementarnych usług. Co kryło się pod tym ostatnim hasłem?

Chociażby sytuacja, gdy jedna strona miała znaczne wpływy polityczne, albo cieszyła się dużym szacunkiem, bądź wysoką pozycją społeczną, ale brakowało jej poparcia finansowego, a druga strona dysponowała potężnym majątkiem.


Reklama


Ewentualnie jedna rodzina była nisko urodzona i bogata, bądź wpływowa, a druga rodzina dzięki szlachetnemu urodzeniu mogła stać się trampoliną społeczną dla potencjalnych powinowatych. Tym sposobem krzyżowały się kolejne pokolenia rzymskich rodów patrycjuszowskich, kumulujące wszystko to, co mogło zwiększyć potęgę ich własnego klanu.

Zaręczyny w starożytności. Zupełnie inna ceremonia

Choć dzisiejsze zaręczyny stanowią nieformalną obietnicę, dawniej tak nie było. Już na tym etapie chodziło o wiążący kontrakt pomiędzy dwiema rodzinami, zobowiązanie do tego, że ślub się odbędzie. Gwarancją jego realizacji były majątki obu rodzin. Alberto Angela w książce „Miłość i seks w starożytnym Rzymie” przytacza to, jak wyglądała ceremonia:

Inspirację do napisania tekstu stanowiła książka „Miłość i seks w starożytnym Rzymie” Alberto Angela, która ukazała się nakładem wydawnictwa Czytelnik.

Oto jakimi słowami zaręczali się Rzymianie, wypowiadanymi miliony razy przez całe pokolenia we wczesnej epoce rzymskiej: „Czy obiecujesz wydać twoją córkę za mąż za mojego syna?” (Filiam tuam uxorem filio meo dari spondes?) – pytał ojciec mający syna, na co ojciec przyszłej panny młodej odpowiadał: „Obiecuję” (Spondeo!). Następnie, aby wezwać opiekę bogów, obaj powtarzali: „Niech bogowie to na dobre obrócą” (Di bene vertant), na co się odpowiadało: „Niech tak uczynią!” (Ita di faxint) lub „Niech bogowie sprzyjają waszym planom” (Di fortunabunt vostra Consilia).

Oprócz tych formalnych przysiąg, młodzi musieli jeszcze złożyć ofiary libacyjne. W trakcie zaręczyn często też wróżono, wykorzystując do tego wnętrzności zwierząt. Kulminacją rytuału była wymiana darów i wsunięcie na palec narzeczonej pierścionka, który w przeciwieństwie do współczesnych, był tylko zwykłą obrączką bez ozdób. Para dla przypieczętowania narzeczeństwa wymieniała jeszcze pocałunek.


Reklama


Gdy te formalności dobiegły końca, młoda para była już formalnie związana, choć wciąż jeszcze nie doszło do ślubu. Co ciekawe, nie istniały ograniczenia wiekowe do zaręczyn. Zdarzało się, że obejmowano nimi nawet dwuletnie dzieci, jak w przypadku Julii, córki Oktawiana Augusta, która została zaręczona z synem Marka Antoniusza w wieku dwóch lat.

Zerwanie zaręczyn. Takie były konsekwencje

Rzymskie płyty nagrobne potwierdzają, że przypadki kilkuletnich narzeczonych, które odsyłano do domu przyszłego ślubnego w tak młodym wieku, były liczne. Niestety takie sytuacje prowadziły do nadużyć i wykorzystywania takiej narzeczonej, zdanej na łaskę i niełaskę rodziny przyszłego męża.  

Bogata Rzymianka w wyobrażeniu XIX-wiecznego malarza Simeona Solomona (domena publiczna).
Bogata Rzymianka w wyobrażeniu XIX-wiecznego malarza Simeona Solomona (domena publiczna).

Zaręczyny można było zerwać, jednak nie było to proste. W oczach Rzymian ani zdrady, ani kwestie pochodzenia społecznego nie były wystarczającą przyczyną. Co więcej, zrywający zaręczyny musiał się liczyć z tym, że zostanie pozwany o będzie musiał wypłacić niemałe odszkodowanie. Dlatego rodziny zawsze starannie musiały przemyśleć, czy zdecydować się na potencjalne małżeństwo.

Ta książka pozwoli ci zrozumieć czym była miłość w starożytnym Rzymie

Autor
Aleksandra Zaprutko-Janicka

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka to Życie w chłopskiej chacie (2024). Strona autora: KamilJanicki.pl.

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.