Taką cenę zapłacili polscy żołnierze za złudzenia generała Andersa. To dlatego wysłał ich do walki o Monte Cassino

Strona główna » II wojna światowa » Taką cenę zapłacili polscy żołnierze za złudzenia generała Andersa. To dlatego wysłał ich do walki o Monte Cassino

Rozpoczęta 17 stycznia 1944 roku bitwa o Monte Cassino miała okazać się jedną z najtrudniejszych batalii dla aliantów na froncie zachodnim. Przełamanie zaciekle bronionej przez Niemców Linii Gustawa zajęło aż cztery miesiące. Polscy żołnierze z 2. Korpusu wzięli udział w ostatniej fazie starcia. Decyzja o tym zapadła jednak znacznie wcześniej. Oto dlaczego generał Anders zgodził się na rzucenie do walki podległych mu jednostek. Cena realizacji jego wizji była niezwykle wysoka.

Podczas walk o Monte Cassino wzięli udział żołnierze dziewięciu narodowości z pięciu kontynentów. Wśród nich znalazł się również, dowodzony przez generała Władysława Andersa, 2. Korpus Polski.


Reklama


Plan dowódcy 8. Armii

Licząca blisko 50 tysięcy żołnierzy formacja trafiła na Półwysep Apeniński już w grudniu 1943 roku. Zgodnie z tym, co pisze James Holland w książce Monte Cassino 1944. Pięć miesięcy piekła we Włoszech Polacy długo „zajmowali spokojny odcinek sektora 8. Armii, nie brali udziału w walkach i stanowili swego rodzaju niewiadomą”.

Dowódca brytyjskiej jednostki, generał Oliver Leese, jednak już na wczesnym etapie walk o Monte Cassino planował wykorzystać dwie dywizje piechoty oraz brygadę pancerną podlegające generałowi Andersowi. Zakładał przy tym, że Polacy odegrają główną rolę w przełamaniu niemieckich pozycji.

Generał Władysław Anders na zdjęciu z okresu, gdy dowodził 2. Korpusem (domena publiczna).
Generał Władysław Anders na zdjęciu z okresu, gdy dowodził 2. Korpusem (domena publiczna).

Powody takiej decyzji były dwojakie. Jak podkreśla James Holland „po pierwsze, na masywie Polacy działaliby samodzielnie, co było nieodzowne podczas operacji w dolinie Liri”. Angielski historyk podkreśla przy tym, że:

Nie było to rzeczą złą, ponieważ niewielu z nich mówiło po angielsku. Gdyby walczyli na izolowanym kierunku od reszty 8. Armii, zmniejszałoby to ryzyko problemów z komunikacją.


Reklama


Po drugie, i zapewne ważniejsze, Leese wyczuwał w Polakach żarliwość i dumę, co sugerowało, że mogliby podjąć się najtrudniejszych zadań z większą chęcią niż inne jednostki 8. Armii.

Motywacje Władysława Andersa

Brytyjski oficer odwiedził kwaterę Andersa 24 marca 1944 roku. Podczas rozmowy przedstawił mu swój plan. Jednocześnie zaznaczył, że jest on bardzo ryzykowny. Anders jednak na niego przystał.

Tekst stanowi fragment książki James Holland Monte Cassino 1944. Pięć miesięcy piekła we Włoszech (Wydawnictwo Literackie 2026).
Artykuł powstał głównie w oparciu o książkę Jamesa Hollanda pt. Monte Cassino 1944. Pięć miesięcy piekła we Włoszech (Wydawnictwo Literackie 2026).

Jak później tłumaczył w swoich wspomnieniach dowódca 2. Korpusu, dla polskiej jednostki „przewidziano najtrudniejsze zadanie zdobycia w pierwszej fazie wzgórz Monte Cassino, a następnie Piedimonte”. Dalej dodawał, że:

Była to dla mnie chwila doniosła. Rozumiałem całą trudność przyszłego zadania Korpusu. (…) Zdawałem sobie jednak sprawę, że Korpus i na innym odcinku miałby duże straty. Natomiast wykonanie tego zadania ze względu na rozgłos, jaki Monte Cassino zyskało wówczas w świecie, mogło mieć duże znaczenie dla sprawy polskiej.


Reklama


Byłoby najlepszą odpowiedzią na propagandę sowiecką, która twierdziła, że Polacy nie chcą się bić z Niemcami. Podtrzymywałoby na duchu opór walczącego Kraju. Przyniosłoby dużą chwałę orężowi polskiemu. (…) Po krótkim namyśle oświadczyłem, że podejmuję się tego trudnego zadania.

Polacy w walkach o Monte Cassino

Zanim jednak Polacy zostali rzuceni do walki minęło kolejnych siedem tygodni. Ostatecznie żołnierze 2. Korpusu ruszyli do ataku w nocy z 11 na 12 maja 1944 roku. Mimo wielkiego poświęcenia, podwładnym generała Andersa nie udało się wówczas przełamać niemieckich pozycji. Po kilkunastu godzinach krwawych walk natarcie zostało wstrzymane.

Polscy żołnierzy podczas szturmu na Monte Cassino (domena publiczna).
Polscy żołnierzy podczas szturmu na Monte Cassino (domena publiczna).

Szturm wznowiono po czterech dniach. Jak podkreśla autor książki Monte Cassino 1944 „Polacy wyciągnęli (…) ważne wnioski z pierwszego ataku. Ich nocne patrole wreszcie rozpoznały prawdziwy charakter niemieckiej obrony”.

Dzięki temu po zażartych bojach udało się 17 maja wyprzeć Niemców z zajmowanych pozycji i zmusić ich do odwrotu z Linii Gustawa. Rankiem 18 maja kilkunastoosobowy patrol pod dowództwem podporucznika Kazimierza Gurbiela z 1. Szwadronu 12. Pułku Ułanów Podolskich ruszył aby sprawdzić czy wróg faktycznie opuścił klasztor na Monte Cassino. Zgodnie z tym co podaje James Holland:


Reklama


W opactwie zastali tylko 30 rannych niemieckich spadochroniarzy i dwóch sanitariuszy, którzy poddali się bez strzału. Polacy, nie mogąc znaleźć polskiej flagi, przymocowali do gałęzi proporzec 12. Pułku Ułanów i zatknęli go wśród gruzów. Była 10.20 i bitwa o Monte Cassino wreszcie dobiegła końca.

Polskie straty pod Monte Cassino

Cena tego triumfu była jednak bardzo wysoka. Straty 2. Korpusu Polskiego wyniosły bowiem 923 poległych, 2931 rannych oraz 345 zaginionych, z których 251 powróciło po zakończeniu walk. Biorąc to wszystko pod uwagę ostateczne straty wyniosły około 8% stanu wyjściowego formacji. W jednostkach walczących na pierwszej linii sięgały one jednak nawet ponad 40%.

Nadzieja Andersa, że tak wielkie poświęcenie zwróci oczy świata na sprawę Polski okazała się całkowicie płonna. Jej losy zostały bowiem przypieczętowane już kilka miesięcy wcześniej w Teheranie. Sama zaś bitwa o Monte Cassino została szybko odsunięta w cień przez lądowanie aliantów w Normandii.

Bibliografia

Autor
Rafał Kuzak

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka to Życie w chłopskiej chacie (2024). Strona autora: KamilJanicki.pl.

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.