To od tego zaczęła się wielka emigracja do Palestyny. Nazwali ją "pierwszą aliją"

Strona główna » XIX wiek » To od tego zaczęła się wielka emigracja do Palestyny. Nazwali ją "pierwszą aliją"

Gdy w Europie i na świecie coraz szersze kręgi zataczały koncepcje narodowe, swoje trzy grosze dorzucili do nich myśliciele żydowscy. Naród „wybrany” powoli zaczął wymyślać siebie na nowo, idąc w stronę tożsamości właśnie narodowej, a nie tylko religijnej. Wkrótce pierwsi Żydzi ruszyli do Palestyny. Jak pisze Michael Stanislawski w książce „Syjonizm”, pierwszych migrantów popchnęła nie ideologia, czy przyczyny polityczne, a chęć zbudowania lepszego życia.  

Już jednak na początku lat 70. XIX wieku owe bliźniacze cele emancypacji politycznej i reformy religijnej dla pewnej grupy zwolenników haskali wydawały się nie tylko nieosiągalne, lecz także błędnie sformułowane. Prawdziwym rozwiązaniem problemów, z którymi zmagali się Żydzi było rozbudzenie ich „świadomości narodowej” i wymyślenie ich na nowo jako „narodu”, zgodnie z założeniami rodzących się ówcześnie koncepcji nacjonalistycznych.


Reklama


Pierwszym myślicielem, który wyraził tę nową ideologię był Perec Smolenskin. Urodzony nieopodal białoruskiego Mohylewa, przeniósł się najpierw do Odessy (nieoficjalnej stolicy, obok Wilna, rosyjskiej haskali), a następnie, przemierzywszy duże połacie Europy Środkowej i Wschodniej, osiadł w Wiedniu, który stanowił wówczas wylęgarnię tendencji nacjonalistycznych wśród grup etnicznych zamieszkujących Cesarstwo Austro-Węgierskie.

Smolenskin zyskał najpierw rozgłos pisanymi po hebrajsku powieściami w duchu haskali, z naszej perspektywy jego najistotniejszym osiągnięciem było jednak założenie w 1868 roku czasopisma „Ha-Szahar” („Świt”). Początkowo ten periodyk był dość typowym wyrazicielem idei oświeceniowych, zaczęło się to jednak zmieniać w 1872 roku, gdy Smolenskin ogłosił w nim serię długich, zawiłych i pełnych powtórzeń esejów:

Pierwszym myślicielem, który wyraził tę nową ideologię był Perec Smolenskin (fot. domena publiczna).
Pierwszym myślicielem, który wyraził tę nową ideologię był Perec Smolenskin (fot. domena publiczna).

„Wieczny lud”, „Czas działania” i „Czas siewu”. W swych wywodach brał za punkt wyjścia stanowisko przeciwne do Mendelssohna: Żydzi nie byli grupą religijną, tylko narodem, z czego logicznie wynikało odrzucenie postulatu emancypacji politycznej w krajach osiedlenia. Smolenskin uważał ten postulat nie tylko za błędny, lecz także autodestrukcyjny, bo emancypacja prowadziłaby nieuchronnie do „asymilacji” Żydów do narodów, wśród których żyli (co, według niego, działo się już w Europie Zachodniej). To właśnie w tych tekstach Smolenskin zainicjował proces, który zmienił historię: budowanie nowoczesnego nacjonalizmu żydowskiego.

Niebawem dołączyło do niego niewielkie grono czytelników, kolegów i innych zwolenników, z których największą rolę odegrali rosyjscy Żydzi Mosze Leib Lilienblum i Eliezer Per-lman (później zmienił nazwisko na Eliezer Ben Jehuda). Obaj urodzili się w tradycyjnych rodzinach żydowskich na Białorusi, porzucili judaizm i przystąpili do haskali, niebawem jednak przyłączyli się do wysiłków Smolenskina na rzecz odrodzenia Żydów jako narodu, na wzór nowoczesnych ruchów nacjonalistycznych w Europie.


Reklama


Perlman/Ben Jehuda poszedł nawet dalej od swych towarzyszy, nawołując, by lud żydowski przyjął hebrajski jako „język narodowy” i że powinno się to dokonać w Palestynie, jego starożytnej kolebce, którą należało obecnie przywrócić jako nową ojczyznę Żydów. W tym celu przeniósł się w 1878 roku na studia medyczne do Paryża, by móc stać się „produktywnym” członkiem odrodzonego hebrajskojęzycznego narodu w Ziemi Świętej. W październiku 1881 roku przy- był wraz z żoną do Jafy, gdzie założyli pierwszą rodzinę posługującą się nowożytnym hebrajskim.

W tym momencie na scenę wkroczyła polityka w postaci pogromów, które rozpętały się w Cesarstwie Rosyjskim wiosną 1881 roku. Zanim jednak dokładniej omówię wpływ, jaki wywarły one na rozwój nowoczesnego nacjonalizmu żydowskiego, a potem syjonizmu, cofnijmy się trochę, by opisać wysiłki wielu grup i jednostek, które z pobudek zgoła nienacjonalistycznych starały się poprawić los Żydów żyjących już wówczas w Palestynie.

Tekst stanowi fragment książki "Syjonizm" Michaela Stanislawskiego, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Łódzkiego.
Tekst stanowi fragment książki „Syjonizm” Michaela Stanislawskiego, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Łódzkiego.

Najważniejszą tego rodzaju organizacją była założona w Paryżu w 1860 roku Alliance Israélite Universelle. Jej ambicją było polepszenie sytuacji politycznej, ekonomicznej i społecznej Żydów na całym świecie, a w szczególności w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, przez nauczenie ich, jak się „ucywilizować”, a tym samym zasłużyć na równouprawnienie. Oznaczało to w istocie wpajanie wartości nowoczesnej „cywilizacji” w stylu francuskim i za pośrednictwem języka francuskiego, jak również poprawę położenia ekonomicznego Żydów, głównie przez naukę rolnictwa i rzemiosła.

W tym właśnie celu Alliance założył w 1870 roku na południe od Jafy, na ziemi darowanej przez sułtana tureckiego, szkołę rolniczą Mikveh Yisrael. Żydzi zamieszkujący już Palestynę mieli się tam przygotowywać do zakładania niewielkich osad rolniczych, które zapewniłyby im utrzymanie. Co bardzo wymowne, przywódcy organizacji, zarówno z Paryża, jak i z Mikveh Yisrael, czynnie występowali przeciwko rodzącemu się żydowskiemu ruchowi nacjonalistycznemu i samej idei napływu Żydów z zagranicy do Palestyny. Po wybuchu pogromów w latach 1881-1882 wspierali zaś emigrację Żydów do Stanów Zjednoczonych, nie do Ziemi Świętej.


Reklama


Do tego jednak czasu okoliczności historyczne radykalnie się zmieniły. Choć bowiem emigracja Żydów z Cesarstwa Rosyjskiego rozpoczęła się już przed wybuchem pogromów, w reakcji na kryzys gospodarczy całego Cesarstwa i samej społeczności żydowskiej, to jednak dopiero fala przemocy wobec Żydów (z inspiracji, jak wówczas powszechnie sądzono – dziś wiemy, że niesłusznie – carskiego reżimu) popchnęła ostatecznie masy ludności żydowskiej z Europy Wschodniej do wyjazdu na zachód Europy, a zwłaszcza do Stanów Zjednoczonych.

Niewielka grupa tych emigrantów przeniosła się też do Palestyny, co w chronologii syjonistycznej nazwano później „pierwszą aliją” (pojęcie to oznacza dosłownie „wstąpienie”, „wejście” – fizyczne i duchowe zarazem wzniesienie się z równinnego wybrzeża Palestyny do położonej na wzgórzach Judy Jerozolimy). Znaczna ich część znalazła się tu z tych samych przyczyn, co ich krewni i sąsiedzi, którzy wyjechali do Ameryki albo Afryki Południowej: nie z motywów politycznych czy ideologicznych, lecz po prostu w poszukiwaniu lepszego życia dla siebie i swoich dzieci.

Żydzi dotknięci pogromem w Odessie w 1881 r. (fot. domena publiczna).
Żydzi dotknięci pogromem w Odessie w 1881 r. (fot. domena publiczna).

Byli jednak i tacy, których do emigracji do Palestyny popchnęły wyraźne i konsekwentne pobudki ideologiczne: wiara w nowoczesny nacjonalizm żydowski, często zaprawiony domieszką myśli socjalizmu utopijnego lub Tołstoja, które zdobywały w Cesarstwie Rosyjskim rosnącą popularność, szczególnie wśród młodzieży.

Najsłynniejsza z takich grup została założona w styczniu 1882 roku przez studentów Uniwersytetu Charkowskiego na Ukrainie. Ich stowarzyszenie, znane pod nazwą Bilu (jest to akronim hebrajskiej wersji wersetu z Księgi Izajasza 2,5: „Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pańskiej!”), łączyło ideały nacjonalistyczne i socjalistyczne. Początkowo sami jego członkowie nie byli pewni, dokąd powinni się udać, by realizować swoje cele. Niebawem stanęło na Palestynie, gdzie chcieli stworzyć wzorcowe egalitarne wspólnoty rolnicze.


Reklama


Do ruchu przyłączyło się wprawdzie ok. 500 młodych Żydów, ale większość nie mogła lub nie chciała wyjechać do Ziemi Świętej, by przekwalifikować się na rolników. Dlatego forpoczta „biluim”, która dotarła do Palestyny, liczyła zaledwie 14 osób, a w ciągu następnych kilku lat zwiększyła się do 53. W zderzeniu z trudami pracy na roli w Palestynie wielu spośród tych młodych idealistów wkrótce zrezygnowało i wyjechało, głównie do Ameryki. Ci, którzy pozostali, otrzymawszy pomoc i przeszkolenie od Mikveh Yisrael (pomimo dzielących obie organizacje różnic ideologicznych), zaczęli zakładać małe osady wiejskie.

W swej działalności liczyli na znaczniejsze wsparcie ze strony o wiele większej organizacji pod nazwą Miłośnicy Syjonu (Chowewej Syjon), powstałej na początku lat 80. XIX wieku w Cesarstwie Rosyjskim i w Rumunii. Do jej głównych ideologów należał lekarz Leon Pinsker, początkowo zwolennik haskali, do której postulatów zniechęcił się jednak po wybuchu pogromów. 1 stycznia 1882 roku Pinsker opublikował po niemiecku broszurę „Samowyzwolenie”, w której głosił, że nastroje antyżydowskie są w społeczeństwach europejskich tak głęboko zakorzenione, iż nie da się ich przełamać poprzez emancypację Żydów, jak bardzo nie staraliby się oni „udoskonalić” według wzorców oświeceniowych.

Żydowscy osadnicy z Besarabii w Palestynie w 1888 r.
Żydowscy osadnicy z Besarabii w Palestynie w 1888 r.

W konsekwencji zaaprobował nową nacjonalistyczną koncepcję żydowskości i uznał, że jedynym rozwiązaniem dla Żydów jest opuszczenie Europy i utworzenie samowystarczalnego terytorium narodowego. I choć z początku wahał się co do lokalizacji tej nowej ojczyzny (rozważał Argentynę i inne państwa dysponujące dużymi połaciami niezasiedlonej ziemi), wkrótce doszedł do wniosku, że – biorąc pod uwagę jej historyczne znaczenie i związek emocjonalny, jaki odczuwały z nią żydowskie masy – jedynym takim terytorium może być Palestyna. Niebawem Pinsker stał się głównym, niezwykle wpływowym przywódcą rodzącego się ruchu Miłośników Syjonu.

Jednym z zadań, które stawiali sobie Miłośnicy, było istotnie wspieranie emigracji do Palestyny i zakładanych tam wspólnot rolniczych, ale ruch ten był znacznie mniej jednolity ideologicznie niż Bilu, permanentnie niedofinansowany i ograniczany restrykcjami prawnymi nakładanymi przez władze rosyjskie.


Reklama


Z tych m.in. powodów nie był w stanie skutecznie rozwiązywać problemów osadników, którzy wkrótce zwrócili się po pomoc do barona Edmonda de Rothschilda, francuskiego Żyda i filantropa. Dzięki jego wsparciu wiele z tych osad przetrwało; niektóre nie potrafiły się jednak utrzymać pomimo zastrzyku finansowego, przede wszystkim ze względu na brak doświadczenia członków, trudne warunki gospodarowania i zagrożenia zdrowotne występujące w Palestynie.

Warto podkreślić, że Rothschild kierował się wyłącznie pobudkami dobroczynnymi i zdecydowanie odrzucał nie tylko cele nowożytnego nacjonalizmu żydowskiego, lecz także, a może w szczególności, socjalistyczne ideały wielu osadników (trudno się dziwić – był, bądź co bądź, Rothschildem). Istotnie, jego entuzjazm dla całego przedsięwzięcia słabł wraz ze wzrostem liczby wspólnot, które porzucały żydowskie przepisy religijne.

Edmond de Rothschild w 1920 r.
Edmond de Rothschild w 1920 r.

Z drugiej strony, być może jeszcze trudniej było mu pogodzić się z decyzją garstki osadników o tradycyjnych poglądach (ich osady również subsydiował), którzy, kierując się wykładnią większości ortodoksyjnych rabinów z Palestyny i Europy Wschodniej, zrezygnowali w 1887 roku ze zbiorów. Przypadał wtedy bowiem rok szabatowy, w którym prawo biblijne zakazywało Żydom w Ziemi Izraela uprawy pól i korzystania z ich plonów.

Choć niektórzy ortodoksyjni rabini próbowali rozwiązać problem przez fikcyjną sprzedaż ziemi nie-Żydom, wybieg ten napawał barona równym wstrętem, jak heterodoksyjny socjalizm osadników świeckich albo wręcz wrogo nastawionych do religii. W rezultacie wycofał się z całego projektu, wspierając w zamian miliony Żydów, którzy zdecydowali się na emigrację z Europy Wschodniej do Nowego Świata.


Reklama


Sam ruch Miłośników Syjonu także znacznie osłabł, zarówno ze względu na opadanie fali przemocy wobec Żydów począwszy od połowy lat 80. XX wieku i jej całkowity zanik w kolejnej dekadzie, jak i – co może nawet ważniejsze – wewnętrzne konflikty ideologiczne. Największe wpływy uzyskał hebrajski pisarz Aszer Ginsberg, tworzący pod pseudonimem Achad ha-Am („jeden z ludu”). Jakkolwiek pseudonim ten ma wydźwięk populistyczny, w rzeczywistości Ginsbergowi było do populizmu bardzo daleko.

Jako wywodzący się z elity intelektualista, dowodził z pełnym przekonaniem, że popieranie masowej emigracji Żydów do Palestyny, a zwłaszcza utworzenia tam suwerennego państwa żydowskiego, stanowi kardynalny błąd na poziomie ideologicznym i praktycznym. Prawdziwym celem żydowskiego nacjonalizmu powinien być bowiem kulturowy renesans Żydów, nade wszystko poprzez odrodzenie języka i kultury hebrajskiej.

Aszer Ginsberg tworzył pod pseudonimem Achad ha-Am (fot. domena publiczna).
Aszer Ginsberg tworzył pod pseudonimem Achad ha-Am (fot. domena publiczna).

Ha-Am, pozostający pod wpływem całego spektrum europejskich myślicieli – od pozytywistów, przez darwinistów społecznych, po Nietzschego – dodawał do tego jeszcze własne, skomplikowane postulaty przekształcenia nauk tradycyjnego judaizmu w nowoczesny, świecki system filozoficzny. Dopiero po wykształceniu awangardy intelektualnej, która przyswoi jego poglądy, będzie można ewentualnie myśleć o wsparciu emigracji do Palestyny albo jakichś projektów niepodległościowych.

Jego wersja nowożytnego żydowskiego nacjonalizmu została niebawem określona mianem syjonizmu „duchowego” albo „kulturowego”, w odróżnieniu od „syjonizmu politycznego”. Aby lepiej zrozumieć te pojęcia, przejdźmy teraz od nacjonalizmu żydowskiego i jego wczesnych inkarnacji w rodzaju ruchów Bilu i Miłośników Syjonu do powstania samego ruchu syjonistycznego.

Źródło

Tekst stanowi fragment książki „Syjonizm” Michaela Stanislawskiego, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Łódzkiego.

Ta książka pokaże ci, czym tak naprawdę jest syjonizm

Tekst stanowi fragment książki "SYjonizm"
Autor
Michael Stanislawski

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka to Życie w chłopskiej chacie (2024). Strona autora: KamilJanicki.pl.

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.