Klucz do potęgi starożytnego Rzymu. Gdyby nie głupi ruch przeciwnika, wszystko skończyłoby się inaczej

Strona główna » Starożytność » Klucz do potęgi starożytnego Rzymu. Gdyby nie głupi ruch przeciwnika, wszystko skończyłoby się inaczej

W historii starożytnych konfliktów basenu Morza Śródziemnego wiele jest momentów, które zapisały się wielkimi literami w podręcznikach. To, co wydarzyło się w roku 192 p.n.e. zwykle nie uruchamia w nas jednak automatycznych skojarzeń. Tymczasem decyzja jednego helleńskiego wodza w pewnym sensie na zawsze ukształtowała nową geografię polityczną tej części Europy i pozwoliła starożytnemu Rzymowi wybić się ponad wszystkie inne twory państwowe epoki. Co takiego się wydarzyło?

Przełom III i II w. p.n.e. to okres długotrwałych konfliktów pomiędzy Macedonią a rzymską republiką. Senat miał świadomość, że siły Rzymu nie mogą zostać w pełni skoncentrowane na Grecji ze względu na inne zagrożenia i konflikty, a tymczasem władca Macedonii Filip V chciał ugrać jak najwięcej dla siebie i zwiększyć swoją władzę w regionie. Ostatecznie doszło najpierw do pierwszej, a później do drugiej wojny macedońskiej.


Reklama


W 197 roku p.n.e. na wzgórzach Kynoskefalaj doszło do jednej z ostatnich wielkich bitew konfliktu. Przeciwnicy nieświadomi nawzajem swojej obecności rozłożyli się po dwóch stronach wzgórza. Ostatecznie rzymski wódz Flamininus rozbił siły najpotężniejszego władcy w Grecji, Filipa V Antygonidy.

To była największa klęska macedońskiej falangi w dziejach. Przegrany król nie miał innego wyjścia, jak tylko przyjąć każde warunki, jakie narzuci mu Republika. Te zaś okazały się niezwykle surowe.

Flamininus przyznający wolność Grekom.
Flamininus przyznający wolność Grekom.

W 196 roku p.n.e. senat rzymski zdecydował, że wszystkie miasta-państwa Hellady mają stać się wolne i niezależne. Polityczna dezintegracja była bardzo na rękę zwycięzcom i przekreślała możliwość powstania jakiegokolwiek dużego i prężnego tworu politycznego. Skłóceni Grecy nie mieli bowiem szans na wyrwanie się spod faktycznej kurateli Wiecznego Miasta. A przynajmniej nie mieli jej pod warunkiem, że inne imperium nie wmiesza się w miejscowe sprawy.

Ostatni konkurent

W tamtej chwili losy półwyspu nie były przesądzone. Hegemonii Rzymian zagrażał jeszcze jeden spadkobierca imperium Aleksandra Macedońskiego: Antioch III rządzący olbrzymim państwem Seleukidów, sięgającym od Azji Mniejszej po pogranicza dzisiejszego Afganistanu.


Reklama


Rzymskie postępy w Grecji zaogniły relacje z tym konkurentem. Wojna była właściwie nieunikniona. W 190 roku p.n.e. legiony starły się z falangą Antiocha pod Magnezją.

W artykule opublikowanym na naszych łamach dr Tomasz Szeląg pisze, że batalia, w której walczyło nawet sporo ponad 100 000 żołnierzy stanowiła ostatnią szansę na powstrzymanie ekspansji Rzymu. Antioch przegrał jednak z kretesem.

Flamininus przywracający wolność Grekom podczas igrzysk istmijskich.
Flamininus przywracający wolność Grekom podczas igrzysk istmijskich.

Sporo można powiedzieć o błędach, które król Seleukidów popełnił w trakcie kampanii wojennej i pod samą Magnezją. Największe dziejowe potknięcie miało jednak miejsce niespełna dwa lata wcześniej.

Wizja wielkiego sojuszu

„Późną jesienią 192 roku Antioch wylądował w Helladzie, by »wyzwolić« Greków spod rzymskiego jarzma” – wyjaśnia Krzysztof Kęciek na kartach książki Kynoskefalaj 197 p.n.e. U boku Seleukidów znajdował się sławny generał z pokonanej niedawno Kartaginy, Hannibal. Antioch liczył, że na miejscu szybko zjedna sobie kolejnych sojuszników. I że pod jego sztandarami do kolejnej wojny z Rzymem przystąpią zgodnie najsilniejsze poleis Grecji. Jak pisze Krzysztof Kęciek:


Reklama


Historycy zawsze niejako rytualnie odżegnują się od „gdybania”, po czym zastanawiają się, co by było gdyby. A gdyby powstała antyrzymska koalicja Antiocha, Filipa [V Antygonidy], Kartaginy, Etolów i Sparty? Czy taki sojusz zmieniłby bieg dziejów i powstrzymał ekspansję Rzymu?

Krzysztof Kęciek zaznacza, że „takie rozważania są jałowe”. Ale zarazem przyznaje, że faktycznie „istniały szanse poskromienia Rzymu”. Co więc poszło nie tak?

Moneta władcy państwa Seleukidów Antiocha III.
Moneta władcy państwa Seleukidów Antiocha III (fot. Classical Numismatic Group, Inc., CC-BY-SA 2,5).

Propozycja (nie) do odrzucenia

W kluczowej chwili doszło do zamachu na najbardziej chętnego do sojuszu z Seleukidami króla Sparty, a bitne miasto-państwo o dumnej historii wpadło w ręce sprzymierzonych z Rzymem Achajów.

Przede wszystkim jednak Seleukidom nie udało się porozumieć ze wciąż zdolnym podjąć walkę i posiadającym cennych stronników Filipem V. Według relacji Liwiusza Antioch proponował Antygonidzie „3 tysiące talentów srebra, 50 wielkich galer i wszystkie miasta Grecji w zamian za przystąpienie do wojny przeciwko Rzymianom”.


Reklama


Nie bardzo jednak miał czym poprzeć swoją ofertę. Ogromnie pewny siebie wyruszył bowiem do Grecji na czele… zaledwie 10 500 ludzi i sześciu słoni. A więc armii zupełnie niezdolnej rzucić rękawicę Rzymowi.

Popis „niewiarygodnej głupoty”

Kiedy dumny Seleukida nie spotkał się z entuzjastyczną odpowiedzią… zaczął popierać innego pretendenta do tronu Macedonii i próbował sam zdobywać poparcie macedońskich elit.

Król Macedonii Filip V Antygonida (fot. domena publiczna).
Król Macedonii Filip V Antygonida (fot. domena publiczna).

W ten sposób, jak podkreśla Krzysztof Kęciek, „popisał się niewiarygodną głupotą”. Szanse na współpracę z „rozsierdzonym” Filipem rozwiały się. Więcej nawet. Wciąż najsilniejszy władca w Grecji… zaczął montować koalicję przeciwko Antiochowi.

Seleukida „szybko musiał uciekać z Grecji”. A jego ofensywa przeciwko Rzymowi zmieniła się w trudną wojnę defensywną na własnym terytorium.

Nowa książka Kamila Janickiego

Jacy naprawdę są Polacy? Co nas ukształtowało? Co odróżnia nas od wszystkich innych narodów? Temat dzisiejszego artykułu to jeden z BARDZO wielu wątków, które poruszam w mojej nowej książce pt. Polskość. Prawdziwa historia tego, kim jesteśmy. Książka jest już dostępna w sprzedaży.


Bibliografia

  • Kęciek Krzysztof, Kynoskefalaj 197 p.n.e., Bellona 2021.

Autor
Grzegorz Kantecki

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka to Życie w chłopskiej chacie (2024). Strona autora: KamilJanicki.pl.

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.