Kaplica w Chwarszczanach, 2016 rok. (fot. Jan M., lic. CC-BY-SA 3,0).

Kaplica templariuszy w polskich Chwarszczanach. Na całym świecie nie ma drugiego takiego budynku

Strona główna » Średniowiecze » Kaplica templariuszy w polskich Chwarszczanach. Na całym świecie nie ma drugiego takiego budynku

Tajemnicza konstrukcja pośród pustkowia. Budowla nie mająca analogii nigdzie na świecie. I zamysł, który do dzisiaj spędza badaczom sen z powiek. Jakie zagadki skrywa dawna kaplica Templariuszy w Chwarszczanach?

Jadąc [drogą krajową nr 31 na północ] od Kostrzyna nad Odrą można spodziewać się wszystkiego: stawów, zagajników, miedzy z zającem, ogłowionych wierzb i złotych latem pól. Średniowieczna budowla jest sporym zaskoczeniem. Lokalizacja idealna dla pasieki lub pastwiska. „In the middle of nowhere”, jak to mówi się po angielsku.


Reklama


Przy kapliczce nie powstała wielka sala, która zmieniłaby się w zamek, który następnie wygenerowałby podgrodzie, które po latach zmieniłoby się w urokliwe miasteczko z rynkiem lokowanym na prawie niemieckim, które ogołocone podczas potopu szwedzkiego obrosłoby szybko małomiasteczkową zabudową, której tkanka ucierpiałaby podczas tego lub innego powstania, albo i nie, bo znalazłaby się na niemieckim terytorium z niemiecką ludnością.

Nic takiego się nie stało. Niewielki, nieprawdopodobnie zgrabny kościół pod wezwaniem św. Stanisława Kostki, dawna kaplica templariuszy, stoi w szczerym polu.

Była kaplica komandorii templariuszy w Chwarszczanach (Cezarde62, lic. CC-BY-SA 3,0).

Kaplica stawiana na stulecia, zburzona po kilku dekadach

Wokół ceglanej budowli usytuowanej na niewielkim wyniesieniu rośnie trawa. Na dalszym planie, na zachód, za rzeką Myślą, znajduje się garść gospodarstw rolnych, konstytuująca wieś Chwarszczany. Miejsce tchnie spokojem. (…)

Dawna kaplica templariuszy w Chwarszczanach ma jedną nawę i 25 metrów długości. (…). Wielkość idealna do kontemplowania sztuki. Budowla nie jest jednak mała, określenia „gmach” spokojnie można używać. (…)


Reklama


Powstała na miejscu starszej kamiennej świątyni. Archeolodzy są prawie pewni jak wyglądał budynek, który poprzedził obecną konstrukcję. Nieopodal, około 40 kilometrów na północ od Chwarszczan, znajduje się równie niewielka wioska Rurka.

W Rurce templariusze ufundowali, istniejącą po dziś dzień, granitową, jednonawową kaplicę, z czworobocznym prezbiterium krytym, tak jak kaplica, dwuspadowym dachem. Jej kształt przywodzi na myśl angielskie romańskie budowle: zrobioną z piaskowca kaplicę w maleńkiej wiosce Aston Eyre nieopodal Birmingham lub jednonawowy kamienny kościółek w Goodnestone w hrabstwie Kent.

Tekst stanowi fragment książki Joanny Łenyk-Barszcz i Przemysława Barszcza pt. Tajemnice dzieł sztuki. Ukazała się ona właśnie nakładem Wydawnictwa Fronda.

W formie zbliżonej do założenia z Rurki chwarszczańska świątynia przetrwała zaledwie kilkadziesiąt lat trzynastego wieku. Następnie została rozebrana.

Nowa świątynia na gruzach starej

Dlaczego templariusze zdecydowali się na rozbiórkę dopiero co wzniesionego kamiennego kościoła i budowę nowego?


Reklama


Czy zmiana koncepcji zabudowy owalnego wzniesienia komandorii chwarszczańskiej wiązała się ze zmianą przeznaczenia tego miejsca? Czy szybka ewolucja budynku: od wiejskiego, kamiennego kościółka do gotyckiej budowli typu francuskiego może być wyłącznie wynikiem „widzimisię” zarządców?

Granit użyty do budowy pierwszego obiektu, po rozbiórce został wykorzystany do zrobienia z niego cokołu nowej ceglanej świątyni. Do dziś u podstawy gotyckiej konstrukcji możemy porachować dziesięć rzędów równo ociosanych granitowych kostek, świadków pionierskich czasów grupy zapaleńców, którzy 700 lat temu postanowili poświęcić się misji chrystianizacji w tej części Europy. (…)

<strong>Przeczytaj też:</strong> Umberto Eco ujawnia kulisy jednej z najgłośniejszych teorii spiskowych ostatniego stulecia

Cudowne ocalenie

Kaplica jest jednonawowa, wsparta skarpami. Smukły budynek, smukłe skarpy i smukłe strzeliste okna. Miłe dla oka kształty, a dla ucha nazwy, roztaczają aurę gotyku: maswerki, kształtki, sklepienie krzyżowo-żebrowe, portale ostrołukowe.

Kaplica przetrwała wszystkie czyhające na architekturę tego rejonu typowe zagrożenia: wojny toczące się w okolicy były dla niej łaskawe, wojna trzydziestoletnia ominęła ją łukiem, dziarski barok nie uraczył wież baniastymi hełmami ani żadną inną ozdobą, dziewiętnastowieczne burzymurki pozostawiły ją w spokoju (dokonując jedynie kilku racjonalizacji typu dobudowa zakrystii i ceglanej sygnaturki oraz zamurowanie kilku okien), idąca na Berlin Armia Czerwona karczując tereny Ziem Odzyskanych cudem pominęła ten obiekt.

Chwarszczany na mapie Polski według stanu u schyłku XIII wieku. Kaplica templariuszy powstała na obszarze polityczne podlegającym Brandenburgii, ale kościelnie podporządkowym arcybiskupstwu gnieźnieńskiemu. (ryc. Zuber, MariuszR, Ulamm, lic. CC-BY-SA 3,0, oznaczenie nasze).

Jedyne takie wieże

Stoi więc kaplica taka, jaką ją templariusze stworzyli i czeka, aby ktoś odczytał zakodowany w niej przekaz. Nie jest łatwo skomunikować się za pomocą, wydawać by się mogło uniwersalnego, języka architektury z minionymi wiekami. Wiadomość nadana w średniowieczu jest nieczytelna, zagmatwana, nie do końca zrozumiała, choć mocno wyartykułowana w cegle.

Konkretnie miejscem zamanifestowania przesłania są dwie absolutnie niesamowite wieże (…).


Reklama


Wchodząc do świątyni przez granitowy portal w zachodniej fasadzie i udając się na wschód, w stronę tabernakulum, w stronę, z której, jak wierzyli twórcy idei orientowania kościołów, powtórnie przyjdzie Zbawiciel, przechodzi się pomiędzy dwoma cylindrycznymi wieżami.

Nic w tej budowli nie zaskakuje tak bardzo, jak te dwie baszty. Według wszystkich porządków pojęciowych nie są to baszty, lecz wieże, jednak ich forma, jak gdyby obronna, nasuwa skojarzenia z bliskowschodnią twierdzą.

<strong>Przeczytaj też:</strong> Pierwszy krok na drodze do zajęcia Europy. Jak doszło do muzułmańskiego podboju Hiszpanii?

Znawcom tematu nie udało się wyszukać ani jednego takiego obiektu na świecie. Kryterium poszukiwań było proste: jednonawowa świątynia z dwoma wieżami zbudowana przez templariuszy.

Wspólny kod kulturowy

Sławomir Majoch z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu wpadł jednak na ciekawy trop.

Była kaplica komandorii templariuszy w Chwarszczanach (Cezarde62, lic. CC-BY-SA 3,0).

W Élancourt pod Paryżem w drugiej połowie XX wieku udało się podnieść z ruiny kamienną kaplicę. Na dawną francuską komandorię o tradycyjnej nazwie Villedieu składało się kilka budynków, centralnie położone jezioro i mur wokół. Najważniejszym punktem tego założenia była właśnie kaplica.

Niemożliwe, aby ten ufundowany sto lat przed chwarszczańską świątynią gmach nie stanowił punktu odniesienia dla polskiej komandorii. Pomimo różnic obie kaplice są z tego samego ducha. Łączy je podobieństwo w rozmiarach, ogólnym planie, a nawet detalach (niemal identyczny portal, sklepienie, przypory itd.).


Reklama


Co więcej, kaplica z Villedieu posiada wieżę. W kaplicy templariuszy pod Paryżem stoi tylko jedna wieża i to na planie ośmiokąta. Jest jednak tak samo wąska, również posiada charakter obronny i w ten sam sposób co chwarszczańska wkomponowana jest w bryłę kaplicy.

Francuskie podobieństwa, wskazane przez polskiego naukowca są fascynujące. Pokazują, jak dalece i od jak dawna kultura francuska wpływała na sposób pojmowania świata na wschodnich rubieżach Europy. (…) Dwie kaplice: pod Gorzowem i pod Paryżem są [też] świadectwem istnienia wspólnego kodu kulturowego.

Francuska komandoria templariuszy w Villedieu (fot. Lionel Allorge, lic. CC-BY-SA 3,0).

Jednak trop wiedzie dalej. Aby odpowiedzieć na pytanie o pochodzenie dwóch wież, tak nie pasujących do polskiego krajobrazu, należy przekroczyć granice Europy. Trzeba również na chwilę odrzucić perspektywę historyczną i przyjąć symboliczną. Zagadka jest bowiem skryta w rzeczywistości symbolicznej. (…)

Wspomnienie Jerozolimy

Templariusze, których zakon powstał de facto do obsługi ruchu pielgrzymkowego związanego z chrześcijańskimi obiektami kultu, z racji znalezienia się tych obiektów w strefie wpływów żywiołu arabskiego [i wraz z upadkiem Królestwa Jerozolimskiego], stali się [w XIII wieku] bezrobotni. (…)

<strong>Przeczytaj też:</strong> Koronacje cesarzowych Bizancjum. Najwspanialsza taka ceremonia na kontynencie [Do środkowej Europy] oprócz sporego majątku, wysokiej organizacji oraz różnych praktycznych umiejętności, takich jak uprawa i hodowla, przywieźli wyobrażenie o utraconej krainie. (…)

Pamięć o Królestwie Jerozolimy utrwalili w wieżach. Budowla oflankowana dwoma wieżami do złudzenia przypomina wyobrażenia Jeruzalem iluminowane na średniowiecznych miniaturach.


Reklama


Kompozycja wschodniej fasady nie jest więc nawiązaniem do rzeczywistego wyglądu średniowiecznego królestwa, ale do jego skonwencjonalizowanego wyobrażenia. Recepcja odległych, świętych ziem na Bliskim Wschodzie wyrażała się w Europie bogatą ikonografią w klasztornych manuskryptach.

Do dziś możemy podziwiać ilustracje przekazujące informację o tym, jak Europejczycy wyobrażali sobie Ziemię Świętą. W tę konwencję wpisuje się kaplica w Chwarszczanach. Jest średniowieczną ilustracją poglądów na temat tego, jak wyglądała Jerozolima.

Tekst stanowi fragment książki Joanny Łenyk-Barszcz i Przemysława Barszcza pt. Tajemnice dzieł sztuki. Ukazała się ona właśnie nakładem Wydawnictwa Fronda.

Miasto to w Europie wyobrażane było jako oblężona twierdza. Jego obronny charakter na ilustracjach podkreślano wyraźnie zaznaczonymi murami z obowiązkowo dorysowanymi wieżami, w chwarszczańskiej kaplicy okna wież są dodatkowo wykonane w kształcie otworów strzelniczych, co poza alegorycznym, nie ma innego uzasadnienia. (…)

Świątynia Salomona

Budowla w Chwarszczanach należy do trzech wymiarów. Jest symbolicznym odniesieniem do historii templariuszy, do ich dalekich ziem i świętych zadań w Jeruzalem. Jest też zgodnie z nazwą zakonu, która po łacinie brzmi Fratres Militiae Templi, Pauperes Commilitones Christi Templique Salomonis (Zakon Ubogich Rycerzy Chrystusa i świątyni Salomona) ich świątynią, ich punktem odniesienia w nowej rzeczywistości.


Reklama


Nazwa zakonu wzięła się od Świątyni Salomona (Templum Salomonis), na terenie której z nadania króla Baldwina II rycerze mieli swoją siedzibę. Komandoria chwarszczańska też miała swoją Templum Salomonis, świątynię uzasadniającą nazwę zakonu. Stąd też wieże – elementy nawiązujące do legendarnego opisu świątyni Salomona.

Jest w końcu zapowiedzią Nowego Jeruzalem, ogłaszanego w Piśmie Świętym. Niebiańskie Jeruzalem, cel zbawionych, obietnica Przybytku Bożego na ziemi, opisane jest przez św. Jana jako konkretna budowla.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

W tym sensie, projekt przywodzący na myśli Jeruzalem, dla wiernych jest równocześnie napomnieniem o konieczności odnowy porządku doczesnego dla przyszłego życia wiecznego (…). Odwoływanie się do tej wizji jest jednym z ważniejszych zadań gotyckiej architektury.

Wieża bez schodów

Południowa wieża, ta którą mijamy po prawej stronie wchodząc do świątyni, posiada elementy, których na próżno szukać w północnej. Zaopatrzona jest w wąską klatkę schodową prowadzącą na poddasze. Tym samym rytmem co schody, wieżę oplatają otwory szczelinowe w formie okienek o obronnym, jak zostało powiedziane, charakterze.

Obie wieże posiadają na szczycie małe półkuliste kopułki – w ikonografii średniowiecznej symbol Jerozolimy. Wieża północna nie posiada schodów, a otwory ulokowane są dość przypadkowo.

Kaplica w Chwarszczanach, 2016 rok. (fot. Jan M., lic. CC-BY-SA 3,0).
Kaplica w Chwarszczanach, 2016 rok. (fot. Jan M., lic. CC-BY-SA 3,0).

Wieże są centralnym punktem zagadki, nie tylko ze względu na jerozolimską genezę. Jaki był cel kłopotliwego, z konstrukcyjnego punktu widzenia, budowania wieży, jeżeli miała stać pusta i nie posiadać żadnej funkcji? A może budowniczymi kierowała chęć ukrycia czegoś w wieży bez schodów?

Podczas niedawnych badań naukowcy odkryli wysoko w północnej wieży coś na kształt miejsc mocowań stropu. Czyżby jednak wieża miała jakąś funkcję? Do czego templariuszom potrzebny był strop, co na nim przechowywali?


Reklama


Po ostatecznym upadku Jerozolimy w 1244 roku zakon musiał wywieźć z Azji Mniejszej swój dobytek. Templariusze dorobili się niezwykłej fortuny na czymś, co obecnie nazwalibyśmy ruchem pielgrzymkowym.

Skarby templariuszy

Z jednej strony święte miejsca chrześcijan, przywrócone do używalności podczas wypraw krzyżowych kusiły europejskie wyższe stany do ich odwiedzenia, z drugiej Turcy seldżuccy wciąż stanowili zagrożenie na szlakach pielgrzymkowych.

<strong>Przeczytaj też:</strong> Kanibalizm podczas pierwszej krucjaty. Dlaczego krzyżowcy pożerali muzułmanów?

Najbogatsi europejscy opaci, książęta, rycerze, magnaci, biskupi i władcy nie skąpili grosza na opłacenie ochrony w drodze do Ziemi Świętej. Warto było zainwestować, gdyż ukończenie takiej misji wiązało się z wielkim prestiżem we własnej ojczyźnie.

Na majątek zakonu świątyni Salomona składały się z pewnością srebrne i złote monety bite we wszystkich państwach Europy oraz kosztowności. Byli również posiadaczami innego typu precjozów – relikwii. (…)

Wieże kaplicy w Chwarszczanach (fot. Heniek59, lic. CC-BY-SA 3,0).

Istnieje teoria, która zakłada, że ceglana świątynia miała być relikwiarzem na obiekty przywiezione z Ziemi Świętej. Jaka to miała by być relikwia? Czy faktycznie trafiła do Chwarszczan? Dokumenty z epoki na temat chwarszczańskiej komandorii dotyczą głównie nadań, które lokalni władcy czynili na rzecz zakonu.

Nie wyciśnie się z nich nic więcej ponad to, kto był komturem, co dostał, kiedy i od kogo. Okrojona wiedza źródłowa, trochę pozostałości pod powierzchnią ziemi oraz gotycka kaplica, to wszystko co może przemówić i zreferować opowieść o skarbach templariuszy w Chwarszczanach.


Reklama


Monumentalny relikwiarz? Czy zabezpieczenie przed wilgocią?

Z pewnością zakonnicy weszli w posiadanie największej relikwii męki Pańskiej – korony cierniowej. Dla tego jednego przedmiotu w Paryżu w 1248 roku powstała jednonawowa, dwukondygnacyjna kaplica Sainte-Chapelle. Czy wzniesiona czterdzieści dwa lata później w Polsce świątynia miała to samo przeznaczenie? Która z relikwii miała się tam znaleźć?

Szczątki świętej dziewicy i męczennicy Eufemii z Chalcedonu? A może krzyż zbudowany z balii, w której podobno kąpał się Jezus? Czy miał to być fragment Prawdziwego Krzyża z relikwiami świętego Szczepana?

Templariusz na witrażu w kościelne w Kornwalii. (Fot. Talskiddy, lic. CC-BY-SA 3,0).

Nawet jeśli takie było przeznaczenie kaplicy i to było powodem, dla którego zburzono pierwszy kamienny obiekt i wystawiono drugi, elegancki, w zachodnim stylu, to nic nie wyjaśnia tajemnicy odrębnych stylistycznie wież. Nie w nich, lecz w ołtarzu miałyby być umieszczone relikwie.

Istnieje pogląd, że w związku z tym, iż zakola rzeki Myśli tworzyły wokół komturii mokradła, teren i zabudowania cechowały się dużą wilgotnością. Wieże wystawiono więc, aby powyżej gruntu w suchszych warunkach przechowywać dokumenty komandorii.


Reklama


Nie wiadomo, czy kiedykolwiek nastąpi dzień, w którym polska kaplica templariuszy zdradzi swoją zagadkę.

Jakie inne sekrety skrywają wielkie dzieła sztuki? Sprawdź sam w nowej książce Joanny Łenyk-Barszcz i Przemysława Barszcza.

Źródło

Tekst stanowi fragment książki Joanny Łenyk-Barszcz i Przemysława Barszcza pt. Tajemnice dzieł sztuki. Ukazała się ona właśnie nakładem Wydawnictwa Fronda i możesz ją kupić w księgarni wydawcy.


Tytuł, wstęp, lead, śródtytuły i teksty w nawiasach kwadratowych pochodzą od redakcji. Tekst został poddany obróbce redakcyjnej w celu wprowadzenia większej liczby akapitów i zdynamizowania wywodu.

Sekrety kryjące się za wielkimi dziełami kultury

Tekst stanowi fragment książki Joanny Łenyk-Barszcz i Przemysława Barszcza pt. Tajemnice dzieł sztuki. Ukazała się ona właśnie nakładem Wydawnictwa Fronda.
Współautor
Joanna Łenyk-Barszcz
Współautor
Przemysław Barszcz
7 komentarzy

 

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka toŚredniowiecze w liczbach (2024).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.