Epos słowiański. Fragment obrazu Alfonsa Muchy z końca XIX wieku.

Najstarsze wierzenia Słowian. Co nauka mówi o ich pierwotnej religii i kulcie?

Strona główna » Średniowiecze » Najstarsze wierzenia Słowian. Co nauka mówi o ich pierwotnej religii i kulcie?

W nauce nie istnieje jeden spójny obraz pogańskich wierzeń dawnej Słowiańszczyzny. Co innego w powszechnej wyobraźni. Dla szerokiej publiki jest czymś oczywistym, że Słowianie czcili liczny panteon bóstw, odpowiadających za różne sfery życia, że wykształcili mitologię niewiele ustępującą tej greckiej lub skandynawskiej, a poza tym mieli swoich kapłanów, świątynie oraz unikalne rytuały, jak Noc Kupały czy Szczodre Gody. Należy jednak mieć świadomość, że cała ta wizja pierwotnej kultury duchowej została oparta na bardzo wątłych i dyskusyjnych podstawach.

Na temat faktycznie pierwotnych przekonań religijnych Słowian nie przetrwały niemal żadne informacje źródłowe. Do roku 900 powstał zaledwie jeden tekst o potwierdzonej autentyczności, w którym w ogóle poruszono kwestię słowiańskich wierzeń.


Reklama


Prokopiusz z Cezarei pisał na kartach swojej Wojny gockiej: „Uważają oni, że jeden tylko bóg, twórca błyskawicy, jest panem całego świata, i składają mu w ofierze woły i wszystkie inne zwierzęta ofiarne”.

W kronice nie padło imię słowiańskiego bóstwa, autor nie przytoczył też żadnych dalszych szczegółów na jego temat. Odnotował jeszcze tylko, że Sklawenowie oddawali „cześć” rzekom, „nimfom” oraz „innym duchom” i że rolę w ich kulcie odgrywało wróżbiarstwo.

Jedno z trzech dzieł Prokopiusza z Cezarei traktujących o Słowianach.
Jedno z trzech dzieł Prokopiusza z Cezarei traktujących (marginalnie) o Słowianach.

Co wiedział i chciał przekazać Prokopiusz?

Badacze nie są jednoznaczni w ocenie wartości cytowanej wzmianki. Niektórzy sugerują, że Prokopiusz – ogółem piszący o Słowianach w sposób pełen uprzedzeń, uproszczeń i fantazji – bezpodstawnie próbował przypisać obcemu ludowi przekonania, które wydawały mu się naturalne: a więc wiarę w jednego najwyższego pana niebios, porównywalnego z chrześcijańskim Bogiem.

Specjaliści, którzy jednak biorą zapiskę za dobrą monetę, też różnie ją interpretują. Są tacy, zdaniem których Prokopiusz pisał o przekonaniach wszystkich Słowian, ale też ci, według których dziejopis miał wiedzę tylko o praktykach jakiegoś jednego odłamu Sklawenów, a gdzie indziej mogły istnieć zupełnie inne wierzenia.


Reklama


Nawet sam sens tekstu nie jest oczywisty. Część historyków twierdzi, że ze źródła wynika, iż Słowianie faktycznie czcili tylko jednego boga, pod tym względem byli więc podobni do chrześcijan. Inni uważają, że na najwcześniejszej Słowiańszczyźnie panował nie monoteizm, lecz henoteizm – system wierzeń, w którym istniało wiele bytów boskich, ale wszystkie podlegały jednej istocie najwyższej.

Językowe poszukiwania słowiańskich wierzeń

Na rozstrzygnięcie dyskusji nie ma co liczyć. Od połowy wieku VI, gdy obcy autorzy po raz pierwszy odnotowali istnienie Słowian, do początku stulecia X – a więc przez ponad 350 lat! – nikt poza Prokopiuszem nie zajął się bowiem tym tematem.

Artykuł powstał na podstawie mojej nowej książki pt. Cywilizacja Słowian. Prawdziwa historia największego ludu Europy (Wydawnictwo Poznańskie 2023).

Pod nieobecność źródeł historycznych dodatkowych szczegółów próbuje się szukać w samej mowie, którą posługiwali się pierwsi Słowianie. Językoznawcy analizują, jakie wyrazy związane ze sferą wyobrażeń religijnych trafiały do najstarszych tekstów spisywanych przez misjonarzy krzewiących w regionie wiarę chrześcijańską.

Słowa o rodzimej genezie odsiewa się od tych, które zostały zapożyczone z zewnątrz, na przykład z łaciny lub greki. Na tej podstawie specjaliści sugerują, jakie wyobrażenia mogły istnieć za czasów pogańskich, a jakie były zupełnie obce Słowianom i wymagały nowego opisu.


Reklama


Propozycje są często intrygujące. Należy jednak zdawać sobie sprawę z ich spekulacyjnego charakteru. Rzecz wygląda podobnie jak w przypadku lingwistycznych poszukiwań słowiańskiej kolebki: różni badacze wyciągają z dostępnego materiału dalece rozbieżne albo wprost sprzeczne wnioski. I nie da się nijak sprawdzić, którzy z nich się mylą, a którzy mają rację.

Zaginione wpływy Zaratustry?

Już dawno zauważono, że szczególnie wiele wyrazów związanych z wiarą Słowianie zaczerpnęli z języka ludów irańskich. Do tych zapożyczeń należy zaliczyć między innymi słowa bóg, niebo czy raj.

Niektórzy – ostatnio chociażby Tomasz Jasiński – sądzą, że to dowód, iż pierwotnie, w czasach zupełnie nieoświetlonych źródłami pisanymi, Słowianie wyznawali jakiś wariant religii zaratusztriańskiej. Wierzyli w istnienie nie jednego Boga, lecz dwóch konkurujących ze sobą sił wyższych – dobrej oraz złej. Inni specjaliści podkreślają jednak, że na poparcie takiej wizji brakuje jakichkolwiek mocnych argumentów.

Epos słowiański. Fragment obrazu Alfonsa Muchy z końca XIX wieku.
Epos słowiański. Fragment obrazu Alfonsa Muchy z końca XIX wieku.

Jak wyjaśniał wnikliwy badacz słowiańsko-irańskich związków językowych Józef Reczek, za zapożyczaniem słów nie musiały iść i raczej nie szły same przekonania religijne. A wpływ zaratusztrianizmu na wiarę Słowian był w najlepszym razie śladowy.

Czego nie było w religii Słowian?

Fakt, że Słowianie znali „boga” i że wyraz ten został następnie przyjęty przez misjonarzy, może jednak skłaniać też do innych konkluzji. Zdaniem części badaczy potwierdza to, że w regionie wierzono nie w wielu równorzędnych i konkurujących ze sobą bożków, ale w jakąś jedną naczelną siłę, którą dało się porównać z chrześcijańskim stwórcą.


Reklama


Między innymi na podstawie pierwszych tekstów starocerkiewnosłowiańskich językoznawca Leszek Moszyński podaje poza tym, że pierwotni Słowianie nie znali żeńskiej formy „bogini”, co miałoby oznaczać, że nie czcili żadnych bóstw żeńskich.

Obce było im też pojęcie diabła jako siły sprzeciwiającej się bogu. Znali co najwyżej „biesy”, wprawdzie szkodzące ludziom, ale niestojące między nimi a panem niebios. Poza tym w języku wczesnych Słowian nie używano, przynajmniej w kontekście religijnym, słów takich jak „grzech”, „piekło” i „post”. Także te pojęcia miały więc być obce miejscowej kulturze duchowej.

****

Artykuł powstał na podstawie mojej nowej książki pt. Cywilizacja Słowian. Prawdziwa historia największego ludu Europy (Wydawnictwo Poznańskie 2023). To wnikliwe spojrzenie na początki Słowiańszczyzny, wykorzystujące najnowsze ustalenia naukowe. Poznaj życie codzienne, obyczaje i zagadkowe pochodzenie naszych przodków. Dowiedz się więcej na Empik.com.

WIDEO: Co naprawdę genetyka mówi o pochodzeniu Słowian?

Autor
Kamil Janicki

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka toŚredniowiecze w liczbach (2024).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.