Niemiecki terror w okupowanej Polsce. Nawet najlżejsze wykroczenie pociągało za sobą krwawy odwet

Strona główna » II wojna światowa » Niemiecki terror w okupowanej Polsce. Nawet najlżejsze wykroczenie pociągało za sobą krwawy odwet

Niemiecka polityka terroru opierała się na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej. W świetle hitlerowskich zarządzeń najmniejszy akt nieposłuszeństwa względem okupanta, najlżejsze nawet wykroczenia, pociągały za sobą rozstrzeliwanie zakładników.

Więcej na temat dwóch wojen, które zmieniły świat dowiecie się z serii „Wojna światowa: 1914-1945”, której premiera odbędzie się w poniedziałek, 5 grudnia o 22:00 na kanale Polsat Viasat History. Program prezentuje nietypowe podejście do najbardziej gwałtownych i krwawych wydarzeń współczesnej historii, ukazując je z nowej perspektywy. Nie jako dwie wojny światowe, ale jedną opowieść o błędach, ambicji i odwadze. Postrzegając dwie wojny jako pojedynczy konflikt, możemy inaczej spojrzeć na ich przyczyny i skutki. Dzięki temu lepiej zrozumiemy, w jaki sposób wydarzenia te zmieniły świat i uczyniły go takim, jakim go znamy — od upadku dawnych imperiów po zmianę równowagi sił – spadku znaczenia Europy i wzrostu roli Azji i Stanów Zjednoczonych.

Obfite żniwo w okupowanej Polsce zbierał terror codzienny. Najwyższy wymiar kary obowiązywał nawet za nieprzestrzeganie godziny policyjnej, słuchanie radia czy zakazany handel żywnością na czarnym rynku.


Reklama


Zorganizowany terror

Niewywiązywanie się przez chłopów z narzuconych kontyngentów żywnościowych albo udzielanie pomocy bojownikom ruchu oporu czy ukrywanie Żydów powodowały masowe mordy, pacyfikacje wsi i deportacje do obozów.

Terror miał też jednak charakter zorganizowany, a nie tylko odwetowy, o czym szczególnie szybko i w sposób drastyczny przekonali się mieszkańcy obszarów wcielonych do Rzeszy. Terytoria te zamierzano w ciągu 10 lat całkowicie zgermanizować. W tym celu władze nazistowskie sięgały po każdy środek, łącznie z przymusowymi wysiedleniami i masowymi mordami.

Polacy prowadzeni przez niemieckiego żołnierza w nieznanym kierunku (domena publiczna).
Polacy prowadzeni przez niemieckiego żołnierza w nieznanym kierunku (domena publiczna).

Już od jesieni 1939 roku na Pomorzu, Śląsku i w Wielkopolsce prowadzono na szeroką skalę fizyczną likwidację polskiej inteligencji, elit politycznych, społecznych i kulturalnych oraz osób szczególnie zasłużonych dla umacniania państwowości. Historycy szacują, że do wiosny 1940 roku zamordowano na tych obszarach ponad 50 000 Polaków.

Podobną liczbę deportowano do obozów, gdzie przeżyła tylko garstka. Na ziemiach wcielonych znane jest 167 miejsc masowych zbrodni. Propaganda uzasadniała represje, pisząc o „wyrównaniu krzywd”, jakich rzekomo dopuścili się Polacy w stosunku do niemieckiej mniejszości narodowej.


Reklama


Eliminacja „elementu przywódczego”

Faktycznym celem niemieckiej polityki eksterminacyjnej była w pierwszej kolejności prewencyjna likwidacja „elementu przywódczego”, który w przyszłości mógłby stawić opór okupantom. Zbrodnicze działania prowadzono nie tylko na terenach anektowanych, ale i w Generalnym Gubernatorstwie. Także ono w perspektywie 15–20 lat miało stać się obszarem doszczętnie zniemczonym.

Już 6 listopada 1939 roku Niemcy uskutecznili „Sonderaktion Krakau” – akcję aresztowania wykładowców wyższych uczelni w Krakowie. Ze 183 zatrzymanych pracowników naukowych 170 zostało wysłanych do obozów. Dopiero na skutek nacisków międzynarodowych 102 najstarszych wiekiem zwolniono. Za drutami obozów śmierć poniosło na skutek tej akcji 15 polskich profesorów.

Inspiracją dla opublikowania tekstu był serial Wojna światowa: 1914-1945, którego premiera odbędzie się w poniedziałek, 5 grudnia o 22:00 na kanale Polsat Viasat History.
Inspiracją dla opublikowania tekstu był serial Wojna światowa: 1914-1945, którego premiera odbędzie się w poniedziałek, 5 grudnia o 22:00 na kanale Polsat Viasat History.

Czystkę polskiej inteligencji kontynuowano wiosną 1940 roku w ramach prowadzonej pod wodzą Hansa Franka Ausserordentliche Befriedungsaktion, a więc Nadzwyczajnej Akcji Pacyfikacyjnej, lepiej znanej jako Akcja AB. Jednym z najbardziej pamiętnych miejsc kaźni, wykorzystywanych do tej ludobójczej operacji, były Palmiry pod Warszawą, gdzie rozstrzelano w sumie około 2500 osób.

Śmierć poniosło wielu wybitnych przedstawicieli świata polityki, kultury i nauki. Wśród ofiar znaleźli się między innymi marszałek Sejmu Maciej Rataj, znany działacz Polskiej Partii Socjalistycznej Mieczysław Niedziałkowski i słynny olimpijczyk Janusz Kusociński. Łącznie Akcja AB kosztowała życie 7500 Polaków.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Setki tysięcy więźniów

Dziesiątki tysięcy Polaków zamęczono w niemieckich więzieniach. Dalszych kilka tysięcy zgładzono bezpośrednio przed wkroczeniem Armii Czerwonej. Najbardziej ponurą sławą cieszyły się trzy niemieckie więzienia na obszarze Generalnego Gubernatorstwa: Pawiak w Warszawie na ulicy Dzielnej 24/26, więzienie na Zamku Lubelskim i placówka przy ulicy Montelupich w Krakowie.

Według szacunków przez mury samego tylko Pawiaka przeszło około 100 000 osób. Z tej liczby blisko 37 000 zamordowano w jawnych bądź tajnych egzekucjach, a 60 000 wywieziono do obozów koncentracyjnych.


Reklama


W trakcie przesłuchań na Pawiaku stosowano metody równie brutalne, co w głównej siedzibie Gestapo w Alei Szucha. Więźniowie byli rutynowo bici po całym ciele, między innymi z wykorzystaniem pejczów, nahajek z drutem w środku, gumowych pałek czy stalowych prętów.

Praktykowano też podtapianie poprzez wlewanie dużej ilości wody do nosa, duszenie maską przeciwgazową, rażenie prądem elektrycznym czy przypalanie ciała rozpalonym żelazem bądź papierosami.

W trakcie niemieckiej okupacji na Pawiak trafiło około 100 000 osób (domena publiczna).

W Zamku Lubelskim więziono łącznie co najmniej 40 000 osób. Dużą część z nich zamordowano następnie w samym Lublinie lub skierowano do obozów koncentracyjnych. Egzekucje, przez rozstrzelanie oraz powieszenie, były przeprowadzane także na zamkowym dziedzińcu.

Przez więzienie Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa Dystryktu Krakowskiego, mieszczące się przy ulicy Montelupich w Krakowie, przewinęło się od 1940 do 1944 roku około 50 000 osadzonych. Na podwórzu dokonywano straceń, wielu więźniów odsyłano też do obozów w Auschwitz, Gross-Rosen i najbliżej położonym Płaszowie.


Reklama


Odwet za działanie podziemia

Środki odwetowe tylko przybierały na sile wraz z pogarszaniem się sytuacji wojennej nazistowskiego imperium. Wiosną 1943 roku na tak zwanych obszarach partyzanckich, czyli głównie w Generalnym Gubernatorstwie, niemieccy oficerowie od stopnia kapitana wzwyż otrzymali nadzwyczajne prawo, w myśl którego mogli samowolnie i bez jakiegokolwiek postępowania rozstrzeliwać do 100 osób w odpowiedzi za śmierć jednego Niemca.

W czerwcu i lipcu 1944 roku za dokonany bądź usiłowany zamach na Niemca, a także za akt sabotażu, przewidziano dodatkowo rozstrzelanie wszystkich męskich krewnych „polskiego przestępcy” powyżej 16 roku życia. Kobiety z jego rodziny miały z kolei być zsyłane do obozów koncentracyjnych.

Polacy prowadzeni przez Niemców na miejsce egzekucji. Zdjęcie poglądowe domena publiczna).
Polacy prowadzeni przez Niemców na miejsce egzekucji (domena publiczna).

Szacuje się, że na skutek represji stosowanych w odpowiedzi na zbrojne akcje polskiego ruchu oporu do lata 1944 roku hitlerowcy zgładzili 100 000 cywilów. Przykładowo w akcie zemsty za egzekucję znanego aktora i kolaboranta Igo Syma przez żołnierzy podziemia, niemieckie służby natychmiastowo aresztowały 118 przypadkowych Polaków, z których 21 zostało rozstrzelanych.

Po zamachu na „Kata Warszawy” SS-Brigadeführera Franza Kutscherę okupanci rozstrzelali w ulicznej egzekucji 100 więźniów Pawiaka, a później jeszcze kolejnych 200 nieszczęśników w ruinach getta.

Specyfikę ulicznej egzekucji wspominał warszawiak Marian Burzyński:

Na kilka minut przed tym krwawym wydarzeniem Niemcy zamykali ruch i przeganiali wszystkich tam się znajdujących, dlatego tak trudno było o świadków tych mordów.

Natychmiast po egzekucji zabierali zwłoki na samochody, samo miejsce było zmyte wodą, a następnie zasypane cienką warstwą piasku. W kilka minut po tym strasznym zjawisku na jego miejscu były już złożone kwiaty, paliły się lampki i świece.

Niemcy zamordowali w Lesie Szpęgawskim być może nawet 7000 Polaków. Zdjęcie poglądowe przedstawiające jedną z tysięcy egzekucji przeprowadzonych przez Niemców w okupowanej Polsce (domena publiczna).
Niemcy zamordowali w Lesie Szpęgawskim być może nawet 7000 Polaków. Zdjęcie poglądowe przedstawiające jedną z tysięcy egzekucji przeprowadzonych przez Niemców w okupowanej Polsce (domena publiczna).

Następnego dnia nazwiska rozstrzelanych można było znaleźć na amarantowych afiszach „Bekantmachung”, rozlepionych na słupach ogłoszeniowych. Wszystkie one opatrzone były datą i podpisem o treści „SS und Polizei Furher nach Distrikt Warschau”. Przeciętny warszawiak nie wiedział kto z nazwiska i z jakim stopniem ukrywa się pod tym podpisem.

W Generalnym Gubernatorstwie tylko w 1942 roku rozstrzelano ponad 17 000 Polaków zakwalifikowanych przez okupacyjne władze niemieckie do grona „bandytów”. W akcjach pacyfikacyjnych przeprowadzonych od sierpnia 1942 do lipca 1944 roku zamordowanych zostało 33 500 osób.

Przeczytaj również o deportacjach Polaków na roboty przymusowe do Rzeszy. Niemcy wywieźli co najmniej 2,5 miliona ludzi


Reklama


Wojna światowa 1914-1945

Inspiracją dla opublikowania tekstu był serial Wojna światowa: 1914-1945, którego premiera odbędzie się w poniedziałek, 5 grudnia o 22:00 na kanale Polsat Viasat History.

Bibliografia

  1. Władysław Bartoszewski, Palmiry, Warszawa 1976.
  2. Jochen Böhler, Klaus-Michael Mallmann, Jürgen Matthäus, Einsatzgruppen w Polsce, Warszawa 2009.
  3. Marian Burzyński, Między Powiślem a Starówką, relacja w „Moje Wojenne Dzieciństwo, tom 8” Warszawa 2008.
  4. Szymon Datner, 55 dni Wehrmachtu w Polsce. Zbrodnie dokonane na polskiej ludności cywilnej w okresie 1.IX – 25.IX.1939 r., Warszawa 1967. 
  5. Regina Domańska, Pawiak – kaźń i heroizm, Warszawa 1988.
  6. Dariusz Kaliński, Bilans krzywd. Jak naprawdę wyglądała niemiecka okupacja Polski?, Kraków 2018.
  7. Maciej Korkuć, Walcząca Rzeczpospolita 1939-1945, Warszawa 2019.   
  8. Witold Kulesza, Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce – wrzesień 1939, „Biuletyn” IPN 2004, nr 8-9 (43-44).
  9. Czesław Łuczak, Polityka ludnościowa i ekonomiczna hitlerowskich Niemiec w okupowanej Polsce, Poznań 1979.  
  10. Czesław Madajczyk, Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce, tom 1 i 2, Warszawa 1970.
  11. Wojciech Roszkowski, Historia Polski 1914-2005, Warszawa 2004.
  12. Maria Wardzyńska, Był rok 1939. Operacja niemieckiej policji bezpieczeństwa w Polsce Intelligenakzion, Warszawa 2009. 
  13. Zbiorowe, Okupacja i ruch oporu w dzienniku Hansa Franka 1939 – 1945 tom 1 i 2, Warszawa 1972.
  14. Zbiorowe, Polski wiek XX. II wojna światowa, Warszawa 2010.
Autor
Dariusz Kaliński

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka toŚredniowiecze w liczbach (2024).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.