Realia życia chłopów w nowożytnej Europie Środkowej. Przez kontynent przebiegała wyraźna linia

Strona główna » Nowożytność » Realia życia chłopów w nowożytnej Europie Środkowej. Przez kontynent przebiegała wyraźna linia

W średniowieczu głównymi towarami eksportowymi Europy Środkowej były bydło oraz rudy metali. Z nastaniem XVI wieku sytuacja uległa jednak zmianie. Na zachodzie kontynentu znacznie wzrosły ceny zboża. Miało to ogromny wpływ na życie milionów chłopów na wschód od Łaby, gdzie zaczął dominować system folwarczny. O tym, jak wyglądały realia egzystencji mieszkańców wsi w nowożytnej Europie Środkowej pisze profesor Martyn Rady w książce pt. Wspaniałe królestwa. Dzieje Europy Środkowej.

I m dalej od Renu, tym większe były obciążenia chłopstwa. Nie może to być dokładne stwierdzenie, ale jest wygodne. W położonych bardziej na zachód częściach Europy Środkowej, w Nadrenii, Frankonii, Bawarii i Szwabii oraz na ziemiach austriackich, chłopstwo było na ogół wolne.


Reklama


Wzrost znaczenie handlu zbożem

Niektórzy chłopi zostali co prawda zobowiązani do świadczenia pracy dla swoich panów w zastępstwie czynszu, ale było to regulowane obyczajem, zapisane w Weisthümer i formalnie przywoływane na corocznych spotkaniach.

Bliżej Renu większość chłopów płaciła swoje należności w gotówce nieobecnym właścicielom ziemskim, których niewiele interesowała uprawa własnych gruntów. Chociaż chłopów denerwował obowiązek oddawania swoim panom w dni świąteczne kurczaków i jaj, gdyż uważali to za oznakę poddaństwa, to jednak pod wieloma względami byli wolnymi ludźmi.

Nowożytni chłopi na rysunku Albrechta Dürera (domena publiczna).
Nowożytni chłopi na rysunku Albrechta Dürera (domena publiczna).

Dalej, na wschód właściciele ziemscy byli już bezpośrednio zaangażowani w rolnictwo – utrzymywali własne duże gospodarstwa rolne i sprzedawali nadwyżki zboża jako uprawy rynkowe zarówno w kraju, jak i za granicą. Nie zawsze tak było, ponieważ w średniowieczu głównym towarem eksportowym Europy Środkowej było bydło i rudy metali, jednak wzrost cen ziarna w całej szesnastowiecznej Europie sprawił, że komercyjna eksploatacja zbóż Europy Środkowej zyskała na atrakcyjności.

Właściciele ziemscy na wschód od Łaby byli w lepszej sytuacji, aby wykorzystać nowy rynek, ponieważ tamtejsze społeczności chłopskie miały mniej praw pisanych niż ich odpowiednicy po drugiej stronie rzeki. Konsekwencją był fakt, iż właścicielom ziemskim łatwiej było zastąpić czynsz pieniężny usługami i zatrudnić chłopów w roli siły roboczej w swoich gospodarstwach. Na otwartych równinach dzisiejszej Polski i Ukrainy było mnóstwo dobrej ziemi uprawnej, na której można było zasiać zboże.

Chłopi byli bezsilni w sporach sądowych

Bez zbiorów tradycji prawnych, takich jak Weisthümer, wyliczających ich obowiązki, chłopi byli generalnie bezsilni w sporach sądowych, ponieważ pod wpływem prawa rzymskiego większość sądów żądała pisemnych dowodów praw i zwolnień. Prawo rzymskie działało przy tym w interesie właścicieli ziemskich.

W sporach sądowych, gdy ani panowie, ani chłopi nie byli w stanie udowodnić swoich racji w formie pisemnej, sędziowie zazwyczaj skłaniali się ku korzyści pana, powołując się albo na jego absolutne prawo własności rzeczy (dominium), albo wręcz na rzymskie prawo regulujące niewolnictwo.


Reklama


Tym samym sądy i panowie współpracowali, aby zamienić kmieci w chłopów pańszczyźnianych zobowiązanych do pozostania we wsi, w której przyszli na świat, i zmuszonych do wykonywania coraz bardziej uciążliwych prac. Ponieważ szlachetnie urodzeni ziemianie zwykle kontrolowali lokalne sejmiki, zobowiązania chłopów były często wpisywane do uregulowań prawnych, łącznie z zakazami poruszania się poza ziemią pana.

Coraz większe obciążenia chłopów

Przez Europę Środkową przebiegała grożąca rozłamem linia, która wzdłuż biegu Łaby dzieliła to, co niemieccy historycy nazywają manorializmem (Grundherrschaft) na zachodzie i pańszczyzną (Gutswirtschaft, dosłownie „gospodarka dworska”, gdzie chłopi pracowali na polach swoich panów) na wschodzie.

Artykuł stanowi fragment książki Martyna Rady’ego pt. Wspaniałe królestwa. Dzieje Europy Środkowej (Bellona 2023).
Artykuł stanowi fragment książki Martyna Rady’ego pt. Wspaniałe królestwa. Dzieje Europy Środkowej (Bellona 2023).

Od 1500 roku chłopscy dzierżawcy we wschodniej części Europy Środkowej coraz częściej musieli pomagać na posiadłościach ziemskich swoich panów, orząc, obsiewając, zbierając plony, młócąc i wożąc towar na targ, często przez kilka dni w tygodniu.

W Polsce i na Węgrzech nawet bezrolni wieśniacy musieli pracować na rzecz pana. Gospodarstwa pańskie były często ogromne, w niektórych częściach Polski, na Pomorzu i w Meklemburgii oraz w Szlezwiku i Holsztynie zajmowały nawet jedną trzecią lub połowę wszystkich gruntów ornych.


Reklama


Nigdy nie było szczególnej stabilności – na wschód od Łaby chłopi i panowie często przechodzili od pracy do czynszu i z powrotem, w zależności od tego, gdzie w danym momencie leżała korzyść ekonomiczna.

Ważną sprawą była również bliskość dróg i rzek. Właściciele ziemscy nie widzieli sensu w zmuszaniu chłopów do pracy na polach, jeśli owoców ich mozołu nie dało się wywieźć na sprzedaż – wówczas o wiele wygodniejszym rozwiązaniem było przyjęcie czynszu najemnego w gotówce.

Kobiety pracujące na folwarku (domena publiczna).
Kobiety pracujące na folwarku (domena publiczna).

Tam, gdzie brakowało rąk do pracy, panowie stawali przed wyborem nie do pozazdroszczenia – mogli albo stawiać większe wymagania sile roboczej, która wówczas nierzadko brała nogi za pas, albo próbować przyciągnąć nowych osadników, oferując im znacznie obniżone czynsze i zwolnienie z uciążliwych usług.

Pańszczyzna miała też swoje zalety

Pańszczyzna nie była jednak tylko samym złem – panowie, którzy pragnęli zarabiać na rolnictwie, a nie tylko pobierać czynsz jako wiecznie nieobecni, częściej inwestowali w tamy i systemy irygacyjne oraz byli pionierami innowacji na roli, począwszy od nowinek w rodzaju płodozmianów po siewniki. W Holsztynie panowie często przestawiali się z produkcji zbóż na hodowlę bydła, przekształcając swoje gospodarstwa w wysokowydajne centra eksportu produktów mlecznych, co przynosiło korzyści ekonomiczne, również dla pracowników.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Gdzie indziej panowie zachęcali chłopów do łączenia swoich działek w parcele i intensyfikacji produkcji, dzięki czemu ci ostatni również stawali się eksporterami zboża. Chłopi pańszczyźniani na północy Świętego Cesarstwa Rzymskiego, w Brandenburgii i wzdłuż części wybrzeża Bałtyku, byli na ogół lepiej sytuowani niż wolni chłopi w Szwabii.

Własność ziemska wszędzie była kwestią skomplikowaną – z założenia pola należały do panów, dlatego też chłopi płacili czynsz za ich uprawę, ale wspólna ziemia poza granicami wsi nie należała do nikogo. Chłopi mogli wypasać na niej bydło i trzodę, a także wykorzystywać żołędzie z lasów dla swoich świń, choć nie mogli przekształcać jej w ziemię pod pług, ponieważ to implikowało posiadanie.


Reklama


Zbocza nadające się do uprawy winorośli nie należały zazwyczaj do pana, lecz do społeczności, która zarządzała tarasami winnic zbiorowo, zazwyczaj poprzez specjalne stowarzyszenia kupców winnych.

Chłopi mogli uprawiać dla własnego zysku działki i pola, które najmowali od pana, ale jeśli chcieli mieć więcej własnej ziemi, musieli ją podnajmować od innych dzierżawców lub karczować zarośla. Ponieważ księgi wieczyste były rzadkością, zasięg zarośniętej ziemi i obszary, które zostały przystosowane pod uprawy, były zwykle nieokreślone.

Żniwa na rycinie z XVII-wiecznego traktatu Jakuba Kazimierza Haura (domena publiczna).
Żniwa na rycinie z XVII-wiecznego traktatu Jakuba Kazimierza Haura (domena publiczna).

Spory między chłopami a panem

Spory pomiędzy panami i ich chłopami o czynsze, usługi i granice były normą w całej Europie Środkowej. Pierwszym krokiem dla poszkodowanych społeczności lub osób było złożenie petycji do pana poprzez sąd wiejski. Następnie petycja meandrowała przez sąd dworski do sądu okręgowego lub rejonowego, a w niektórych przypadkach – do administracji królewskiej lub książęcej.

Proces prawny był niespieszny, a wyroki sądowe – niepewne, więc w obliczu pozwu złożonego przez dzierżawców większość panów wolała się targować. Uparci właściciele ziemscy mogli spodziewać się co najmniej niespokojnych podróży po samotnych drogach prowincji, ale w większości krajów Europy Środkowej stosunki między panami a chłopami były naznaczone raczej kompromisem niż konfrontacją.


Reklama


Przemoc tylko okazjonalnie przeradzała się w otwarte bunty – w 1514 roku na Węgrzech, w 1525 roku w południowo-zachodniej części Świętego Cesarstwa Rzymskiego i w 1573 roku w Chorwacji. Wszystkie zostały brutalnie stłumione. W ślad za nimi przyszły rozporządzenia i przepisy, które potwierdzały istniejący porządek prawny, zwykle na niekorzyść chłopów.

Bogaci węgierscy chłopi

Sytuacja chłopów była zróżnicowana nie tylko w zależności od położenia na osi wschód–zachód, ale zależała również od miejsca, w którym się znajdowali, do pojedynczej wsi włącznie. Niektórzy chłopi posiadali okazałe działki, liczące nawet sto hektarów, a ich dochody przewyższały wpływy wielu szlachciców.

Węgierski chłop na rycinie z początku XVII wieku (Matthaeus Merian/domena publiczna).
Węgierski chłop na rycinie z początku XVII wieku (Matthaeus Merian/domena publiczna).

Na Węgrzech zamożni wieśniacy byli traktowani niemal na równi ze szlachtą i mieli prawo uczestniczyć w posiedzeniach szlacheckich sejmików, choć zazwyczaj siedzieli z tyłu. Mimo to wielu ludzi na wsi było bezrolnych – pracowali jako robotnicy za dniówki, zwykle w gospodarstwach ich lepiej sytuowanych sąsiadów. Niektórzy mieszkali w ruderach, w norach w ziemi, z tunelami, aby umknąć przed poborcami podatkowymi, ale większość wiejskiej siły roboczej żyła w bardziej ludzkich warunkach.

Jeden ze szkockich obserwatorów zauważył w zachodnich Węgrzech schludne, pomalowane na biało domy stojące w cieniu drzew orzechowych i akacji, ze starannie utrzymanymi polami za nimi – „Być może równie dobry obraz bogatego i zamożnego chłopstwa, jaki można znaleźć w każdej części Europy”.


Reklama


Dnie spędzano na polu

Domy były przeważnie dwuizbowe, z kuchnią i piecem (często jednak bez komina), spiżarnią i piwnicą. Druga izba była często przeznaczona na specjalne okazje, takie jak poród, śmierć czy przyjęcie ważnych gości, a także przyozdobiona płótnami i haftami, które były takim samym wyznacznikiem chłopskiego bogactwa jak koń i wóz.

Poza okresem zimowym, z wyjątkiem spania i gotowania, pomieszczenia wewnętrzne nie miały znaczenia, gdyż dnie spędzano na polu, pod okapem przed domem albo w stodole, które wieśniacy preferowali jako miejsca do picia i gry w karty. Do XIX wieku zegary były rzadkością, więc życie codzienne odmierzał dzwon kościelny oraz kogut. Ogrody przeznaczano wyłącznie do uprawy warzyw i ziół, więc posiadanie ziemi, którą można było wydzielić pod kwiaty, było oznaką szlachetności.

Źródło

Artykuł stanowi fragment książki Martyna Rady’ego pt. Wspaniałe królestwa. Dzieje Europy Środkowej. Jej polaka edycja ukazała się nakładem wydawnictwa Bellona. Premiera już 22 listopada 2023 roku. Przekład: Piotr Tymiński.

Fascynujące dzieje Europy Środkowej

WIDEO: Największa zagadka słowiańskich grodów

Autor
Martyn Rady

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka toŚredniowiecze w liczbach(2024).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.