Konflikty zbrojne były prowadzone zapewne odkąd tylko istniały zorganizowane ludzkie społeczności, natykające się na sąsiadów pragnących tych samych zasobów, ziem czy siedzib. Najstarsza pisemna wzmianka o wojnie granicznej, która przetrwała do naszych czasów, pochodzi jednak z bardzo konkretnego miejsca i momentu.
„Obok koła i pisma wojna była jedną z innowacji charakterystycznych dla okresu wczesnodynastycznego w historii Mezopotamii” – pisze Moudhy Al-Rashid na kartach książki Między dwiema rzekami. Starożytna Mezopotamia i narodziny historii.
Reklama
I faktycznie właśnie w tym regionie, przynajmniej jakieś 4400 lat temu, wykuto tak zwaną stelę sępów. A więc pierwszy znany monument wojenny.
Siedem ułamków wojennej historii
Obiekt ten, przechowywany obecnie w paryskim Luwrze (i jak na razie niewyniesiony przez złodziei…), zachował się tylko w szczątkowym stanie. Dysponujemy siedmioma ułamkami słupa, który pierwotnie mierzył niemal dwa metry na wysokość i 1,3 metra na szerokość.

Jest ważny nie tylko dlatego, że pierwszy, ale też dlatego, że już na nim zawarto niezwykle brutalną symbolikę wojenną, która stanie się normą w późniejszych stuleciach.
„Monument przypomina konflikt graniczny, który wybuchł w połowie III tysiąclecia p.n.e. między starożytnym miastem Lagasz a sąsiednim miastem Umma. Niczym starożytna wojna stuletnia, konflikt trwał kilka pokoleń, a stela jest pomnikiem ostatecznego zwycięstwa Lagasz” – wyjaśnia autorka książki Między dwiema rzekami.
Reklama
Wojna stuletnia w starożytnej Mezopotamii
Na steli umieszczono „delikatnie rzeźbiony wizerunek sępów rozszarpujących odcięte ludzkie głowy”. Ale to oczywiście nie wszystko:
Pod makabrycznym obrazem na kamieniu ciągną się kolumny sumeryjskiego pisma, opisujące doniosłe zwycięstwo Lagasz, miasta położonego na wschód od Uruk. Łącząc historię z mitologią, relacja ta opowiada o walce władcy Lagasz z wrogami.
Towarzyszyć mu w tym miała nie tylko jego własna armia, ale także naczelne bóstwo miasta Ningirsu, bohaterski wojownik, który walczył u boku śmiertelników i doprowadził ich do zwycięstwa. W punkcie kulminacyjnym całej historii Nigru wydaje Lagasz rozkaz „zabicia” wrogów i składa obietnicę, że „ich niezliczone ciała sięgną aż do podnóża niebios”.

Fragmenty uszkodzonego tekstu ukazują migawki z bitwy: król Lagasz zostaje raniony strzałą i w odpowiedzi sprowadza powódź, aż ostatecznie osiąga sukces i wyznacza nową linię graniczną między wrogimi miastami. (…)
Obietnica Ningirsu, że ciała wrogów zostaną ułożone w stosy tak wysokie, że sięgną podstaw niebios, stanie się na zawsze jasnym symbolem zwycięstwa i będzie niezmiennie pojawiać się w opowieściach o wojnach w starożytnej Mezopotamii.
Bibliografia
Powyższy tekst stanowi fragment książki Moudhy Al-Rashida pt. Między dwiema rzekami. Starożytna Mezopotamia i narodziny historii (Wydawnictwo Poznańskie 2025).








