Wielka Armia Napoleona przed wkroczeniem na ziemie polskie. Takimi siłami dysponował Bonaparte forsując Odrę

Strona główna » XIX wiek » Wielka Armia Napoleona przed wkroczeniem na ziemie polskie. Takimi siłami dysponował Bonaparte forsując Odrę

14 października 1806 roku wojska Napoleona rozgromiły Prusaków w bitwach pod Jeną i Auerstädt. W pogoni za uciekającym przeciwnikiem Wielka Armia wkrótce sforsowała Odrę i wkroczyła na polskie ziemie. O tym jakimi siłami dysponował Bonaparte u progu nowej kampanii pisze Szymon Jagodziński w książce pt. Pułtusk-Gołymin 1806.

27 października 1806 roku Napoleon wydał z kwatery głównej w Poczdamie rozkaz dzienny o następującej treści (fragment):


Reklama


[…] Wszystkie prowincje aż po Odrę w Waszym są posiadaniu. Żołnierze! Chełpią się Rosjanie, iż na nas napadną. Wyjdziemy im naprzeciw, oszczędzając im w ten sposób połowę drogi. Tutaj, w Prusiech, będą mieli drugie Austerlitz.

Naród, który tak rychło zapomniał o wielkoduszności, jaką okazaliśmy mu po tej bitwie, gdzie ich cesarz, dwór i niedobitki armii zawdzięczają swe ocalenie jedynie udzielonej przez nas kapitulacji […].

Napoleon wkraczający do Berlina (Charles Meynier/domena publiczna).
Napoleon wkraczający do Berlina (Charles Meynier/domena publiczna).

Najtrudniejsze zadanie

Mimo widocznego optymizmu cesarz nie mógł nie dostrzegać trudności wynikających z faktu, iż po jednej kampanii jego Wielka Armia miała z marszu przystąpić do drugiej:

Najtrudniejszym zadaniem, jakie można nałożyć na armię, jest wejście w drugą kampanię, przeciwko świeżym nieprzyjaciołom [wojskom rosyjskim – przyp. autora], zaraz po tej [kampanii pruskiej], w której jej [Wielkiej Armii] moralna energia została częściowo zużyta.


Reklama


Trzy grupy korpuśne

1 listopada 1806 roku armia napoleońska nad Odrą podzielona była na trzy grupy korpuśne. Pierwsza z nich (Grupa Odrzańska) miała stanowić osłonę przed spodziewanym atakiem ze strony wojsk rosyjskich.

Tworzyły ją trzy korpusy armijne: III K marsz. Davouta (22,8 tys. bagnetów i szabel) we Frankfurcie, V K marsz. Lannes’a (ok. 16 tys.) w Szczecinie i (powołany oficjalnie 19 listopada) IX K księcia Hieronima Bonapartego (19,3 tys. żołnierzy bawarskich i wirtemberskich) na Śląsku. Razem – ponad 58 tys. żołnierzy napoleońskich.

Tekst stanowi fragment książki Szymona Jagodzińskiego pt. Pułtusk-Gołymin 1806 (Bellona 2023).
Tekst stanowi fragment książki Szymona Jagodzińskiego pt. Pułtusk-Gołymin 1806 (Bellona 2023).

Grupa Berlińska, stanowiąca centrum Wielkiej Armii, obejmowała 9-tysięczną gwardię cesarską i 15-tysięczny VII K marsz. Augereau (w sumie ok. 24 tys. żołnierzy). Grupa Pościgowa (57 tys. żołnierzy z 17-tysięcznym I K marsz. Bernadotte’a, 24-tysięcznym IV K marsz. Soulta i 16-tysięcznym VI K marsz. Neya) ścigała niedobitki pruskie von Blüchera i księcia Weimaru, które sam Napoleon nazywał potocznie „przeklętymi uciekinierami”.

Ze względu na przystąpienie do wojny Rosji Grupa Odrzańska ruszyła w stronę Wisły. Za nią 7 listopada ruszył z Berlina VII K marsz. Augereau oraz – ze składu Korpusu Kawalerii Rezerwowej marsz. Murata – w kolejności marszowej: 3. DDrag Beaumonta, 1. DDrag Kleina, 5. DDrag gen. dyw. Nicolasa Beckera  i 1. DKir gen. dyw. Étienne’a Nansouty’ego.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Do tego dochodzić miała brygada kawalerii lekkiej gen. bryg. Édouarda Milhauda. W ten sposób Grupa Odrzańska przekro-czyła siłę 80 tys. bagnetów i szabel pod rozkazami marsz. Murata. (…)

Liczebność Wielkiej Armii

Jednocześnie trwał proces reorganizacji drugiej grupy korpuśnej, która po ostatecznym rozbiciu resztek pruskiej armii na lewym brzegu Odry zaczęła wkraczać na ziemie polskie. Napoleon nie spodziewał się wtedy obecności w Warszawie więcej jak 30–40 tys. Rosjan.


Reklama


Dalsze przesunięcia Wielkiej Armii były zaplanowane następująco: VI K (Ney) miał dotrzeć do Poznania 25 listopada, dzień później do Frankfurtu nad Odrą miał wkroczyć IV K (Soult), zaś do pruskiej stolicy miał on dotrzeć 21–22 listopada.

Już 19 listopada do Berlina wjechała 4. DDrag (Sahuc), a dziesięć dni później przybyła do Poznania. 21 listopada przez stolicę Hohenzollernów przeszła brygada huzarów Lasalle’a. 29 listopada do stolicy Wielkopolski miała wkroczyć 2. DDrag Grouchy’ego. I K (Bernadotte) nadal pozostawał w tyle: dopiero 27 listopada miał wejść do Berlina. (…)

Żołnierze piechoty Wielkiej Armii. Grenadier (z lewej) i woltyżer (Bellange/domena publiczna).
Żołnierze piechoty Wielkiej Armii. Grenadier (z lewej) i woltyżer (Bellange/domena publiczna).

Ogółem armia napoleońska u progu kampanii zimowej 1806 roku liczyła (uwzględniając ewentualne granice błędu) pod bronią 139 858 żołnierzy, w tym 26 865 szabel i 289 dział. Dodatkowo detaszowanych było – w drodze do Wielkiej Armii, aczkolwiek w określonym przedziale czasowym – co najmniej 12 807 żołnierzy. Razem dawałoby to 152 665 żołnierzy.

Realia frontowe

Oczywiście są to dane na papierze, ponieważ realia frontowe często rozmijały się z etatami z powodu ponoszonych strat i braku uzupełnień, plagi dezercji, oddziałów detaszowanych, żołnierzy hospitalizowanych itp.


Reklama


Jako ciekawostkę podam stany osobowe oddziałów cudzoziemskich (niemieckich) na służbie napoleońskiej zimą 1806 roku: 15 806 Bawarczyków, 6435 Wirtemberczyków, 3085 Badeńczyków oraz 9299 żołnierzy z innych krajów Rzeszy Niemieckiej, w tym 4086 Hesów, 2250 Nassauczyków i 1808 żołnierzy z Würzburga.

Razem dawało to 34 625 żołnierzy niemieckich w służbie cesarza Francuzów. Dodając do tego VIII K marsz. Édouarda Mortiera na Pomorzu Zachodnim (stan na 24 listopada – 20 684 żołnierzy i 30 dział), uzyskujemy szacunkowy potencjał napoleońskiej Wielkiej Armii na przełomie listopada i grudnia 1806 roku na poziomie 195 167 żołnierzy pod bronią.

Źródło

Tekst stanowi fragment książki Szymona Jagodzińskiego pt. Pułtusk-Gołymin 1806. Ukazała się ona w 2023 roku nakładem wydawnictwa Bellona.

Pierwsza kampania Napoleona na polskich ziemiach

WIDEO: Nazwa Słowian i jej zagadkowe pochodzenie

Autor
Szymon Jagodziński

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka toŚredniowiecze w liczbach(2024).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.