Kindertransporty uratowały życie 10 tysiącom małych uchodźców. W Wielkiej Brytanii żydowskie dzieci miały dostać szansę na nowe życie. Wiele z nich srodze się jednak zawiodło. Zmuszano je do pracy ponad siły, więziono, wykorzystywano seksualnie.
U progu II wojny światowej Wielka Brytania była jedynym krajem, który zdecydował się otworzyć granice przed żydowskimi uchodźcami z terenów kontrolowanych przez III Rzeszę. W ramach akcji tzw. Kindertransportów na Wyspy trafiły tysiące dzieci.
Reklama
Część z nich od razu przekazano pod opiekuńcze skrzydła rodzin zastępczych, w których doczekały końca konfliktu.
Na nie wszystkie maluchy czekało jednak ciepłe przyjęcie. O losach nieszczęśników trafnie pisze Meg Waite Clayton w inspirowanej historią Kindertransportów powieści Ostatni pociąg:
Niektóre z tych dzieci to czarujące istoty – dla tych łatwo znajdzie się miejsce. Ale są też zapewne nieposłuszni chłopcy i takie dziewczynki jak tamta zezowata rudaska, którą Truus zauważyła w kolejce na zewnątrz. Nie powinna była się na nią gapić, ale serce jej się krajało na myśl, że to piękne dziecko niekoniecznie znajdzie oczekiwanych rodziców.
Dzieci gorszego sortu
Los tych małych migrantów, którzy nie byli dostatecznie uroczy bądź przekroczyli pożądany wiek (największy popyt był na niemowlęta i przedszkolaki), był niepewny. Niektórzy zostali umieszczeni w specjalnych hotelach (a właściwie sierocińcach), gdzie czekali, aż wybiorą ich potencjalni opiekunowie.
Chętni odwiedzali placówki w ramach „dni otwartych” i przyglądali się dzieciom niczym towarom wystawionym w sklepie. Jeżeli któreś wpadło im w oko, było wpisywane na listę i wkrótce trafiało do nowego domu. Niekoniecznie jednak w charakterze przybranego dziecka, ale… darmowej siły roboczej.
Reklama
Starsze dziewczynki często były brane „na służbę” – miały pracować na swoje utrzymanie jako pokojówki bądź pomoce kuchenne. Z kolei co zdrowszych chłopców, którzy nadawali się do pracy fizycznej, „zatrudniano” na farmach. Frank Meisler, uczestnik jednego z transportów z Gdańska, po latach wspominał:
Wiele dzieci trafiło do nieciekawych, nie do końca określonych miejsc. Jedna dziewczynka trafiła do domu tradycyjnie, mocno religijnego, żydowskiego i wielokrotnie była gwałcona przez ojca tej rodziny. Ten religijny Żyd wielokrotnie ją gwałcił. (…) Pewna grupa dzieci trafiła do domu dziecka specjalnie dla nich stworzonego. Czasami było w porządku, czasami nie.
Wrodzy obcy
W najgorszej sytuacji znaleźli się najstarsi chłopcy. W 1940 roku brytyjskie władze uznały bowiem, że wśród żydowskich uchodźców z pewnością znajdują się hitlerowscy szpiedzy.
W efekcie aresztowano ogromną rzeszę ludzi – w tym około 1000 młodych uciekinierów w wieku powyżej 16 lat, którzy dostali się do kraju z Kindertransportami. Zostali oni uznani za tzw. wrogich obcych. Co to dla nich oznaczało?
Reklama
Aby zabezpieczyć kraj przed zagrożeniem, jakie mieli stanowić osieroceni nastolatkowie, zdecydowano o ich internowaniu. Chłopcy po raz kolejny ruszyli w drogę – tym razem do kolonii karnych na Wyspie Man na Morzu Irlandzkim, do Kanady, a nawet Australii! Mieczysław Abramowicz relacjonuje:
Podróż do Australii trwała 57 dni w fatalnych warunkach sanitarnych i higienicznych, bez dostatecznej opieki medycznej, ze skandalicznym wyżywieniem. (…) Więźniów bito, zmuszano do wykonywania poniżających prac na pokładzie, głodzono i okradano. W czasie rejsu doszło do kilku niewyjaśnionych zabójstw Żydów (…).
Aresztowani Żydzi umieszczeni zostali w dwóch obozach o zaostrzonym reżimie w Hay (Nowa Południowa Walia) i Tatura (Victoria). Dopiero w roku 1942 Anglia uznała całą akcję za „ubolewania godny błąd” i wszystkich bezpodstawnie aresztowanych zwolniła.
Warto podkreślić, że ofiary tego bestialstwa nie odpłaciły swoim „dobroczyńcom” pięknym za nadobne. Wręcz przeciwnie! Część z nich zaciągnęła się w późniejszych latach do brytyjskiej armii, by ramię w ramię z niedawnymi oprawcami walczyć z Hitlerem.
O całej akcji Kindertransportów i o tym, jak jest ona dzisiaj oceniana przeczytacie TUTAJ.
Reklama
Inspiracja
Do napisania artykułu zainspirowała nas powieść Meg Waite Clayton pod tytułem Ostatni pociąg, opublikowana nakładem Wydawnictwa Kobiecego. To poruszająca historia niezwykłej kobiety, która zdecydowała się na pakt z samym Adolfem Eichmannem, byle uratować życie bezbronnych żydowskich dzieci. Więcej na temat książki dowiecie się tutaj.
Historia tysięcy dzieci, którym wojna odebrała dom i kobiety, która zrobiła wszystko, by im pomóc
Bibliografia
- M. Abramowicz, Podróż życia. W siedemdziesiątą rocznicę Kindertransportów, Gmina Wyznaniowa Żydowska w Gdańsku (dostęp: 24.08.2020).
- J. Daley, Germany to Compensate Child Refugees Who Escaped the Nazis on the Kindertransport to Britain, Smithsonian.com (dostęp: 24.08.2020).
- V. K. Fast, Children’s Exodus : A History of the Kindertransport, I.B. Tauris & Co., 2010.