Adam Rzewuski. Potomek polskiego rodu magnackiego pomagał topić we krwi powstania narodowe

W żyłach Adama Rzewuskiego płynęła krew polskich hetmanów, senatorów i wojewodów. Nie miał jednak żadnych oporów, aby robić karierę w carskim wojsku i brać czynny udział w tłumieniu polskich zrywów narodowych.

Adam Rzewuski przyszedł na świat 5 stycznia 1805 roku w położonym na Podolu majątku Pohrebyszcze. Należał do doskonale skoligaconego rodu magnackiego. Jego ojciec Adam Wawrzyniec Rzewuski był między innymi kasztelanem witebskim oraz posłem na sejm czteroletni. Reprezentował również Rzeczpospolitą w Danii.


Reklama


Żołnierska krew

Ród miał długie tradycje wojskowe. Wystarczy wspomnieć, że pradziadkami Adama byli hetman koronny Wacław Rzewuski oraz hetman litewski Michał Kazimierz Radziwiłł. Nie ma zatem się co dziwić, że ojciec wysłał nastoletniego chłopaka do wiedeńskiej Akademii Inżynieryjnej. Po jej ukończeniu młody Rzewuski zdecydował się w 1821 roku na służbę w carskiej armii.

Dzięki talentom oraz odpowiedniemu pochodzeniu szybko piął się po szczeblach kariery. W wieku 21 lat był już porucznikiem i adiutantem dowódcy 3 Rezerwowego Korpusu Kawalerii generała Iwana de Witte.

Ojciec przyszłego carskiego generała Adam Wawrzyniec Rzewuski (Aleksander Regulski/domena publiczna).
Ojciec przyszłego carskiego generała Adam Wawrzyniec Rzewuski (Aleksander Regulski/domena publiczna).

U jego boku wziął między innymi udział w toczonej w latach 1828 -1829 roku wojnie rosyjsko-tureckiej. Został w niej kilkukrotnie ranny, a za swoje zasługi oraz odwagę otrzymał Order św. Anny oraz Order św. Włodzimierza.

Złota szabla za tłumienie powstania listopadowego

W 130 roku – jako sztabsrotmistrz – został skierowany do tłumienia powstania listopadowego. Nie miał żadnych sentymentów dla walczących o wolność rodaków. Służąc w sztabie Iwana Dybicza uczestniczył w szeregu bitew.


Reklama


Jego zaangażowanie w dławienie polskiego zrywu zostało nagrodzone. Już w lutym 1831 roku otrzymał awans na rotmistrza. Trzy miesiące później przyznano mu złotą szablą „za dzielność”, a w sierpniu udekorowano Orderem św. Anny II klasy.

Lojalistyczna postawa zaskarbiła Rzewuskiemu zaufanie samego cara Mikołaja I, którego adiutantem został w 1833 roku. To z kolei pozwoliło na błyskawiczne awanse. W wieku zaledwie 29 lat był już pułkownikiem! Potem przyszedł czas na kolejne szczeble kariery oraz kolekcję orderów.

Artykuł stanowi fragment książki Mariusza Świdra pt. Jak stwarzaliśmy Rosję (Wydawnictwo Fronda 2020).
Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Mariusza Świdra pt. Jak stwarzaliśmy Rosję (Wydawnictwo Fronda 2020).

W 1843 roku w stopniu generała majora wyznaczono go do carskiej świty. O względach jakich cieszył się Rzewuski u samodzierżawcy Rosji najlepiej świadczy to, że na początku lat 50. został wysłany z poufną misją dyplomatyczną do Hiszpanii oraz Portugalii.

Hrabia Rzewuski

Po wybuchu w 1853 roku wojny krymskiej był gubernatorem wojennym jeden z dzielnic Petersburga. Kilkanaście miesięcy później, już jako generał lejtnant wyruszył na front, aby walczyć z Anglikami i Francuzami.


Reklama


Po zakończeniu konfliktu w marcu 1856 roku szybko wrócił do stolicy i chociaż jego protektor car Mikołaj I już nie żył kariera Rzewuskiego na tym nie ucierpiała.

Nowy władca Rosji Aleksander II w 1856 roku potwierdził tytuł hrabiowski Rzewuskiego, który znów znalazł się w monarszej świcie. Po jej opuszczeniu objął w 1859 roku dowództwo 3 Dywizji Lekkiej Kawalerii.

Adam Rzewuski zrobił wielką karierę w carskim wojsku (domena publiczna).
Adam Rzewuski zrobił wielką karierę w carskim wojsku (domena publiczna).

Trzy lata później mianowano go zaś dowódca kijowskiego okręgu wojskowego. Właśnie na tym stanowisku zastał go wybuch powstania styczniowego, w którego tłumieniu wziął czynny udział.

Tłumienie powstania styczniowego

Podległe mu jednostki zwalczały między formacje powstańcze na Wołyniu. Generał przygotował też dla cara memoriał, w którym proponował metody jeszcze skuteczniejszego radzenia sobie, ze stosującym partyzanckie metody, przeciwnikiem.

Marzyło mu się ponadto dowodzenie rosyjską jazdą w Królestwie Polski. Na to jednak ani myślał zgodzić się namiestnik Kongresówki generał Fiodor Berg. W efekcie generał musiał zadowolić się kierowaniem rozlokowanej w głębi Rosji rezerwy kawalerii.

Mimo wszystko zasługi Rzewuskiego w topieniu we krwi kolejnego polskiego zrywu narodowego zostały nagrodzone. Jak czytamy w Kronice polskich rodów szlacheckich Podola, Wołynia i Ukrainy:


Reklama


(…) zwolniony był od opłacania kontrybucji, która od 1864 r. nałożoną była na Polaków właścicieli ziemskich w prowincjach zabranych, nadto gdy Polakom wzbronione było kupowanie ziemskich posiadłości w tymże kraju, Rzewuski uzyskał także zwolnienie od tego zakazu.

Ze służby odszedł 27 marca 1866 jako generał kawalerii oraz senator Imperium Rosyjskiego. Ostatnie 22 lata życia spędził doglądając swoich rozległych dóbr na Ukrainie. Zmarł 1 lipca 1888 roku w Wierzchowni.

Przeczytaj również o zapomnianym polskim nobliście. Zawsze powtarzał, że jest Polakiem, ale w naszej historii zabrakło dla niego miejsca

Polskie korzenie rosyjskiego imperium

Bibliografia

  • Kazimierz Pułaski, Kronika polskich rodów szlacheckich Podola, Wołynia i Ukrainy, T. 1, Brody 1911.
  • Stefan Kieniewicz, Adam Rzewuski, Internetowy Polski Słownik Biograficzny.
  • Mariusz Świder, Jak stwarzaliśmy Rosję, Wydawnictwo Fronda 2020.
Autor
Rafał Kuzak
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Seryjni mordercy II RP (2020).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.