Biwa pod Lepanto na obrazie Andriesa van Eertvelta (domena publiczna).

Bitwa pod Lepanto 1571. Jedna z największych batalii morskich w historii Europy

Strona główna » Nowożytność » Bitwa pod Lepanto 1571. Jedna z największych batalii morskich w historii Europy

7 października 1571 doszło do jednej z największych bitew morskich w historii Europy. Pod Lepanto spotkały się floty Imperium Osmańskiego i Ligi Świętej. Siły obu walczących stron były wyrównane, jednak starcie zakończyło się całkowitą klęską wyznawców proroka. O tym dlaczego tak się stało pisze Martyn Rady w książce Habsburgowie.

Historia Imperium Osmańskiego jest często pisana w kategoriach szybkiego rozkwitu pod rządami pierwszych 10 sułtanów, znajdującego swoją kulminację za panowania Sulejmana Wspaniałego (1520–1566), po którym nastąpiły ponad cztery stulecia upadku pod rządami kolejnych 26 sułtanów.


Reklama


Osmanowie na morzu

W rzeczywistości zdumiewający rozrost terytorialny Imperium Osmańskiego w późnym średniowieczu wynikał w znacznym stopniu ze słabości jego sąsiadów. Ale już za panowania Sulejmana państwo osmańskie osiągnęło granice swojej ekspansji.

Drogę na wschód zagradzało mu perskie imperium Safawidów, a na północy rosła potęga Wielkiego Księstwa Moskiewskiego. Na granicy zachodniej pas umocnień wzniesiony wzdłuż Węgier przez Ferdynanda I tamował dalszy marsz w głąb chrześcijańskiej Europy, natomiast na Oceanie Indyjskim kontrolę nad handlem korzeniami, który zasilał rynki europejskie, przejęli Portugalczycy, kierując jego część wokół Przylądka Dobrej Nadziei.

Sułtan Sulejman Wspaniały (Tycjan/domena publiczna).

Odkrycie Nowego Świata wzbudziło znaczne zainteresowanie w Istambule. Jedna z najwcześniejszych map Kolumba zachowała się jako kopia z kopii sporządzonej przez nawigatorów osmańskich, którą na polecenie pierwszego ministra sułtana, czyli wielkiego wezyra, dostarczono osobiście Sulejmanowi.

Natomiast jeśli dwór osmański miał jakieś ambicje związane z Amerykami, na przeszkodzie stał brak odpowiednich statków i sadyjscy władcy Maroka, którzy aby przeciwstawić się tureckiej ekspansji w północno-zachodniej Afryce, zamknęli osmańskim okrętom dostęp do Atlantyku. Mimo to w Istambule wiele myślano o przełamaniu tego okrążenia.

Układano plany wybudowania kanału nie tylko w Suezie, lecz także pomiędzy Donem a Wołgą, aby otworzyć drogę do Azji Środkowej, i wkładano wiele wysiłku w umacnianie potęgi osmańskiej na Oceanie Indyjskim. Mimo to wysłanie w latach sześćdziesiątych XVI wieku do Aceh na Sumatrze flotylli wiozącej armaty i ludwisarzy dla tamtejszego sułtana, który walczył z Portugalczykami, nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. Sułtan miał więcej zaufania do swoich 600 słoni bojowych i pozostawił armaty na pastwę rdzy.

Rywalizacja osmańsko-hiszpańska

Chrześcijańscy władcy Europy byli jednak przekonani, że to Imperium Osmańskie ich okrąża. Żeglarze brali omyłkowo muzułmanów, których napotykali na Oceanie Indyjskim i Pacyfiku, za poddanych osmańskiego sułtana, chociaż wymieniali oni „Wielkiego Króla Zachodu” tylko mimochodem w piątkowych modłach.


Reklama


Niektórzy z tych muzułmanów mówili po hiszpańsku, ponieważ pochodzili z Półwyspu Iberyjskiego. Już w 1521 roku Ferdynand Magellan natknął się na Filipinach na wygnańców z Hiszpanii. Nie byli oni jednak agentami Istambułu, a tym bardziej nie spiskowali z muzułmanami na drugiej półkuli. Stanowili po prostu efekt prześladowań, rzucony przez los 12 tysięcy kilometrów na wschód.

Przez całe XVI stulecie toczyła się w Afryce Północnej wojna na wyczerpanie pomiędzy Turkami a Hiszpanami. W strategicznych punktach śródziemnomorskiego wybrzeża zakładane były hiszpańskie garnizony, głównie w celu zwalczania lokalnych korsarzy, którzy często współdziałali z osmańską flotą wojenną. Zasięg działania muzułmańskich korsarzy był znaczny.

Artykuł stanowi fragment książki Martyna Rady'ego pt.  Habsburgowie (Bellona 2022).
Artykuł stanowi fragment książki Martyna Rady’ego pt. Habsburgowie (Bellona 2022).

Nie tylko zagrażali oni szlakom morskim łączącym Hiszpanię z jej posiadłościami w południowych Włoszech, ale zapuszczali się również na Atlantyk, zakłócając handel z Nowym Światem. Korsarze nie byli jednak wybredni, najeżdżając w poszukiwaniu niewolników wybrzeże angielskie, Irlandię i Islandię. Ich najazdy zasilały osmański rynek niewolniczy, który w okresie największego rozkwitu wchłaniał 100 tysięcy europejskich niewolników rocznie.

Sułtańskie ultimatum

W środkowych dekadach XVI wieku sułtan Sulejman Wspaniały umocnił swoje panowanie w Afryce Północnej, zajmując hiszpańskie garnizony i oddając zdobyte forty albo własnym urzędnikom, albo, częściej, marionetkowym książętom. W latach sześćdziesiątych XVI wieku w rękach chrześcijańskich pozostało niewiele więcej niż Oran i sąsiedni port Mers-el-Kébir, a hiszpańskie wybrzeże było niebezpiecznie odsłonięte.


Reklama


Zarówno Sulejman, jak i jego następca Selim II (1566–1574) spoglądali jednak szczególnie łakomym okiem na Cypr i Maltę. Obie te śródziemnomorskie wyspy były gniazdami korsarzy, którzy polowali nie tylko na statki handlowe, lecz także na pielgrzymów podejmujących podróż morską do świętych miejsc.

W 1564 roku kawalerowie maltańscy przechwycili kilka statków handlowych należących do głównego eunucha w Istambule i zagarnęli cenny ładunek w postaci jedwabiu przeznaczonego do haremu sułtana. W odwecie Sulejman w następnym roku obległ Maltę, ale nie zdołał usunąć stamtąd rycerzy.

Sułtan Selim II (Haydar Reis/domena publiczna).
Sułtan Selim II (Haydar Reis/domena publiczna).

W 1570 roku turecki ambasador w Wenecji dostarczył ultimatum swojego pana z żądaniem odstąpienia Cypru. Kiedy zostało ono odrzucone, sułtan Selim rozkazał swojej flocie przewieźć armię inwazyjną w sile co najmniej 70 tysięcy ludzi, aby zajęła wyspę. Skala osmańskiego ataku zjednoczyła katolickie mocarstwa śródziemnomorskie, zachęcane do czynu przez energiczną dyplomację wenecką, która obejmowała również umizgi pod adresem Moskwy.

Powstanie Ligi Świętej

Ale siła powstającej koalicji opierała się na sojuszu pomiędzy [królem Hiszpanii] Filipem II a papieżem Piusem V (1566–1572), którzy odłożyli na jakiś czas swój spór o to, w jakim zakresie Rzym może ingerować w sprawy hiszpańskie.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Poparcie papieża Piusa dla przedsięwzięcia oznaczało, że sojusz Hiszpanii, Wenecji, Genui i Malty mógł przyjąć nazwę Ligi Świętej, jednak to Filip II dostarczył większą część środków na sfinansowanie floty i jedną czwartą okrętów, rościł więc sobie prawo do tytułu naczelnego wodza.

Chociaż Filip wyznaczył [swego przyrodniego brata] Don Juana na stanowisko dowódcy, przykazał mu w piśmie nominacyjnym, aby podporządkował się Requesensowi i słuchał rad bardziej doświadczonych kapitanów weneckich i genueńskich. Położył też nacisk na polityczne znaczenie roli Don Juana, ponieważ raz zgromadzona flota mogła posłużyć do wzmocnienia zachodniej części basenu śródziemnomorskiego i powstrzymania dalszych osmańskich postępów na tym obszarze.


Reklama


Dlatego chociaż ostatnia wenecka twierdza na Cyprze skapitulowała latem 1571 roku, a jej komendant został obdarty żywcem ze skóry przez zwycięskich Turków, nie zahamowało to przygotowań ligi. W połowie września flota chrześcijańska w sycylijskim porcie Mesynie podniosła kotwicę, aby zapolować na okręty sułtana i jego wojska desantowe, co miało być wstępem do uderzenia na Cypr.

Siły walczących stron

Obie floty składały się z galer, które przy lekkich śródziemnomorskich wiatrach były poruszane siłą wioseł. Chociaż tureckie, o długości 40 i szerokości 6 metrów, miały głębsze zanurzenie, okręty obu stron były porównywalne, jeśli chodzi o rozmiary. Wioślarze, po trzech ludzi do każdego wiosła, siedzieli na kilkudziesięciu ławach ustawionych wzdłuż obu burt. Większość stanowili niewolnicy, chociaż wioślarzami nadającymi tempo na końcu każdej ławy byli często doświadczeni wyzwoleńcy.

Don Juana. To jego Filip II postawił na czele floty Ligi Świętej (Alonso Sánchez Coello/domena publiczna).
Don Juana. To jego Filip II postawił na czele floty Ligi Świętej (Alonso Sánchez Coello/domena publiczna).

Ponieważ nie było zaplecza sanitarnego i nieczystości wylewano do zęzy, okręty można było wykryć po zapachu z odległości pół kilometra. Galery różniły się jednak rozmiarami, zwłaszcza galeasy, pierwotnie duże statki handlowe, które często miały po 30 ław dla wioślarzy, a przy każdym wiośle siedziało pięciu ludzi.

Po zaadaptowaniu do celów wojskowych wysokość galeasa pozwalała na umieszczenie armat po obu burtach, jak również na dziobie. W przypadku galery podstawowym uzbrojeniem było jedno duże działo ustawione na dziobie, które poruszało się do przodu i do tyłu po szynach.


Reklama


Obie floty, składające się w przybliżeniu z 200 okrętów, spotkały się w pobliżu Napfaktos, czyli Lepanto, u wejścia do Zatoki Korynckiej na Morzu Jońskim. Trudno powiedzieć, jaki wpływ miał Don Juan na rozmieszczenie floty chrześcijańskiej. O radę zwracał się do genueńskiego admirała Giovanniego Andrei Dorii, z którym zawarł bliską przyjaźń (książę opowiadał Dorii o swoim życiu miłosnym i różnych chorobach), i jest możliwe, że to właśnie Doria opracował plan bitwy.

Miażdżąca przewaga artyleryjska

Wiedząc, że osmańska flota będzie próbowała go oskrzydlić, Don Juan ustawił swoje okręty w szyku liniowym, z lewą flanką przytuloną do wybrzeża. Na czele szyku umieścił sześć galeasów, które zdumiały Turków, ponieważ wzięli je za statki zaopatrzeniowe.

Alegoryczny obraz Giorgia Vasariego przedstawiający ustawienie obu flot pod Lepanto (domena publiczna).
Alegoryczny obraz Giorgia Vasariego przedstawiający ustawienie obu flot pod Lepanto (domena publiczna).

Około 11 przed południem 7 października turecki admirał oddał ślepy strzał, żeby zasygnalizować swoją gotowość. Don Juan, odziany w olśniewającą wypolerowaną zbroję, odpowiedział na wyzwanie, ale zrobił to za pomocą żelaznej kuli armatniej. Fontanna wody pozwoliła jego artylerzystom skalibrować celowniki dział.

Kiedy flota osmańska się zbliżyła, galeasy ujawniły swoje przeznaczenie, otwierając całoburtowy ogień do podchodzącego nieprzyjaciela. Po każdej salwie obracały się, aby działa na drugiej burcie mogły wystrzelić, podczas gdy pierwsze były ponownie ładowane.


Reklama


Kiedy tureckie okręty przepływały pomiędzy galeasami, wyszły pod lufy ich dział dziobowych, natomiast z wyższych pokładów galeasów arkebuzerzy strzelali do odsłoniętych wioślarzy i załóg.

Zanim jeszcze osmańska flota nawiązała kontakt bojowy z przeciwnikiem, jedna trzecia tureckich okrętów albo zatonęła, albo została unieruchomiona. Jak napisał w relacji z bitwy pewien Włoch, widok niszczycielskiej potęgi wykonujących piruety galeasów był „czymś niewiarygodnym”.

Artykuł stanowi fragment książki Martyna Rady'ego pt.  Habsburgowie (Bellona 2022).
Artykuł stanowi fragment książki Martyna Rady’ego pt. Habsburgowie (Bellona 2022).

Z niewyjaśnionych powodów prawe skrzydło chrześcijańskiej floty oddzieliło się na krótko od reszty, pozwalając części tureckich okrętów wedrzeć się w powstałą lukę. Ale chrześcijańska lewa flanka i centrum trzymały się twardo, walcząc z nieprzyjacielem z bliskiej odległości. Tutaj Liga Święta miała przewagę.

Niewykorzystane zwycięstwo

Podczas gdy żołnierze tureccy przeskakiwali na linach, w stylu hollywoodzkim, na galery przeciwnika, hiszpańskie okręty były wyposażone w sieci i maty, co pozwalało żołnierzom dokonywać abordażu w dużej liczbie. Znalazłszy się na pokładzie nieprzyjacielskim, hiszpańscy żołnierze nacierali z pikami w zwartej formacji, spychając przeciwnika i udzielając wsparcia arkebuzerom. Niewolnicy, którzy zostali rozkuci, żeby nie poszli na dno razem z okrętami, włączyli się do walki, uderzając na swoich panów.

Wczesnym wieczorem chrześcijańskie zwycięstwo było już tak oczywiste, że obie strony zaprzestały walki, dla zabawy wymieniając salwy z pomarańczy i cytryn. Liczbę zabitych Turków oceniano w tym czasie na 35 tysięcy (co niemal na pewno było przesadą) wobec 7500 ofiar po stronie Ligi Świętej.

Wieści o chrześcijańskim triumfie pod Lepanto przyjęto w całej Europie z radością. W Rzymie papież Pius V wychwalał podobno Don Juana, cytując ewangelię: „Był człowiek posłany od Boga, któremu na imię było Jan” – i polecił, aby 7 października stał się od tej pory świętem Matki Boskiej Zwycięskiej (dzisiaj Matki Boskiej Różańcowej). Poza tym jednak triumf okazał się nietrwały.

Biwa pod Lepanto na obrazie Andriesa van Eertvelta (domena publiczna).
Biwa pod Lepanto na obrazie Andriesa van Eertvelta (domena publiczna).

Osmańska flota została szybko odbudowana, natomiast chrześcijańscy sojusznicy posprzeczali się o podział okrętów i niewolników. Don Juan, który otrzymywał od Filipa II sprzeczne instrukcje, nie wiedział, czy ma realizować cel ligi, uderzać na Cypr i dalej, czy wycofać hiszpańskie okręty na zachód.

Odpoczywając w Mesynie, książę popadł  głęboką depresję. Tymczasem Wenecjanie zawarli pokój z sułtanem w zamian za gwarancje dla Krety, Korfu i pozostałych ich adriatyckich posiadłości.

Przeczytaj również o potwornej zbrodni habsburskiego wojska. Dziesiątki tysięcy ofiar i „małe dzieci pędzone w ogień jak owce”


Reklama


Dzieje jednej z najważniejszych dynastii Europy

Autor
Martyn Rady

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Seryjni mordercy II RP. Jego najnowsza pozycja to Damy Władysława Jagiełły (2021).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.