Bitwa pod Platejami. Grafika XIX-wieczna.

Dlaczego Persowie nie zdołali podbić starożytnej Grecji? Jedna decyzja przesądziła o losach Hellady

Strona główna » Starożytność » Dlaczego Persowie nie zdołali podbić starożytnej Grecji? Jedna decyzja przesądziła o losach Hellady

Latem 480 roku p.n.e. los starożytnej Grecji wydawał się przesądzony. Potężna perska armia zalała półwysep i bez jednej bitwy zajęła połowę kontynentalnej Grecji. Następnie siły króla królów bez większego trudu przełamały opór stawiony pod Termopilami. Władca Persji Kserkses przekroczył bramy Aten. Wojna wydawała się być wygrana, już spodziewano się upadku Sparty… Jak to więc możliwe, że konflikt, mający na celu przejęcie kontroli nad Grecją, jednak okazał się wiekopomną porażką wschodniego imperium?

Wojska Kserksesa, po wkroczeniu do Aten pod koniec sierpnia 480 roku, podpaliły miasto. Małe domki z drewna i cegły mułowej, upakowane ciasno przy wąskich uliczkach, płonęły niczym chrust. Ateńczycy ukrywający się na Salaminie widzieli wielką pożogę i wpadli w rozpacz. Dla Kserksesa jednak była to chwila, o której marzył. (…)


Reklama


A jednak wojna trwała dalej. W ukrytych zatoczkach i naturalnych przystaniach Salaminy, dzięki staraniom Temistoklesa, grecka flota przegrupowała się [po wyrównanym starciu stoczonym nieopodal przylądka Artemizjon] i była gotowa do kolejnej bitwy.

Kserkses dowiedział się o tym i postanowił wysłać pozostałe okręty przeciwko greckim trierom. Ostateczne starcie miało się odbyć na morzu. Potem Grecja będzie jego.

Wystarczyło pójść za ciosem. Największy błąd Kserksesa

Mądrość po fakcie to wspaniała rzecz. Dziś zdajemy sobie sprawę, że gdyby Kserkses zwyczajnie poszedł za ciosem i zaatakował Greków na lądzie, co robił dotychczas z tak wielkim powodzeniem, ostateczne zwycięstwo niemal na pewno należałoby do niego.

Płaskorzeźba w ruinach pałacu w Persepolis przedstawiająca Kserksesa I (Jona Lendering/CC BY-SA 3.0).
Płaskorzeźba w ruinach pałacu w Persepolis przedstawiająca Kserksesa I (Jona Lendering/CC BY-SA 3.0).

Gdyby zignorował obecność greckiej floty pod Salaminą i poprowadził swoje wojska wprost na Peloponez, z łatwością rozbiłby i zniszczył grecki sojusz. Spartanie wkrótce wróciliby do domu, by bronić swego terytorium przed grasującymi Persami, pozostawiając Ateńczyków osamotnionych i bezbronnych.

Po przyjęciu kapitulacji Temistoklesa potężna armia Kserksesa przytłoczyłaby liczebnie Spartan i nawet gdyby walki były zażarte, spartańska porażka byłaby pewna. Ale stało się inaczej. Wysyłając swą flotę przeciwko okrętom Temistoklesa, Kserkses popełnił katastrofalny błąd.


Reklama


Wielki podstęp Temistoklesa

Herodot ustalił, że klęska Wielkiego Króla była wynikiem podstępu. Temistokles – zapewnia historyk – okłamał Kserksesa, twierdząc, że jest teraz lojalnym sprzymierzeńcem Persji, i wysłał do niego poselstwo, aby wynegocjować warunki pokoju. Oświadczył, że ateńskie okręty planują porzucić swoją pozycję na morzu i jeśli Persowie wpłyną do cieśniny między Salaminą a stałym lądem, bez trudu pokonają na wodzie pozostałych Greków.

Opowieść o kłamstwie Temistoklesa była znana już Ajschylosowi, współczesnemu tym wypadkom, i całkiem możliwe, że to, co napisał później Herodot, jest prawdą.

Tekst stanowi fragment książki LLoyda Llewellyna-Jonesa pt. Persowie. Epoka wielkich królów (Dom Wydawniczy Rebis 2023).

Wiemy, że Kserkses zignorował rady swoich dowódców, braci, a nawet Artemizji z Halikarnasu, którą darzył całkowitym zaufaniem. Niewykluczone, że to właśnie ludzie z otoczenia królowej poinformowali Herodota o wydarzeniach, które rozegrały się wczesnym rankiem 29 września 480 roku p.n.e.

Bitwa pod Salaminą

Kiedy było jeszcze zupełnie ciemno, Persowie zaczęli wpływać do wąskiej cieśniny. Kserkses obserwował akcję z pobliskiego wzgórza i widział, jak o pierwszym brzasku jego okręty zostały zaatakowane z flanki.


Reklama


Grecka flota miała przewagę własnego terenu – wiedziano, jak prądy i wiatry wpływają na żeglugę w wąskiej cieśninie, Persowie zaś poruszali się po nieznanych wodach. Wiosłując co sił w szaleńczym tempie, ciężkie greckie triery taranowały lżejsze perskie jednostki, gruchotały ich kadłuby i strącały wioślarzy w morze.

Do zmierzchu, po wielokrotnych atakach, z co najmniej jednej trzeciej perskich okrętów pozostały tylko unoszące się na wodzie szczątki. Wśród poległych było kilku braci Kserksesa i wielu innych perskich nobilów.

Dlaczego perski król królów wycofał się z Grecji?

Bitwa pod Salaminą przeszła do greckiej legendy. (…) Został tam zniszczony trzon floty wojennej Kserksesa. Trudno byłoby mu szybko zbudować nowe okręty. Co więcej, piechota i jazda nie mogły już liczyć na zaopatrzenie ze statków. Tak więc, wyczerpani i przygnębieni, Persowie zmuszeni byli wycofać się z Attyki.

Kserkses spędził zimę w Tebach, rozmyślając o własnych błędach i wytykając błędy innym. A jednak nie porzucił jeszcze planów pokonania Greków. Zostawił w Grecji swego utalentowanego szwagra Mardoniosa z oddziałem doborowych żołnierzy, podczas gdy sam, wraz z resztą wojsk, ruszył z powrotem do Sardes.

Ilustracja autorstwa Waltera Crane'a przedstawiająca wyobrażenie bitwy pod Salaminą (domena publiczna).
Ilustracja autorstwa Waltera Crane’a przedstawiająca wyobrażenie bitwy pod Salaminą (domena publiczna).

 Odwrót musiał być potwornie trudny dla wszystkich zainteresowanych, ale dla Kserksesa był szczególnie bolesny. Wyłamał się z wojskowej tradycji swoich poprzedników – Cyrusa, Kambyzesa i Dariusza – których zwycięskie wojny oznaczały dla imperium zdobycze terytorialne oraz wzrost potęgi.

Opuszczając Helladę, Kserkses wiedział już, że poruszył gniazdo szerszeni i pozostawia za sobą buntowniczy i kłopotliwy lud, którego opór wobec perskiego imperium będzie rósł. A najbardziej kłopotliwi ze wszystkich byli Ateńczycy. (…)


Reklama


Ostatnia próba odwrócenia karty. Mardonios pod Platejami

W sierpniu 479 roku p.n.e. na równinie na północ od Platejów w Beocji doszło do serii rozstrzygających starć między sprzymierzonymi Grekami a siłami Mardoniosa, wśród których znajdowali się jego tebańscy sojusznicy.

Grecka armia, pod dowództwem Spartanina Pauzaniasza, zebrała się na wzgórzach w pobliżu obozu Persów. Początkowo żadna ze stron nie chciała przypuścić ataku na pełną skalę, w końcu jednak perska konnica wykonała pierwszy ruch, zdobywając tabory zaopatrzeniowe Greków i zasypując źródła, z których czerpali oni świeżą wodę.

Bitwa pod Platejami. Grafika XIX-wieczna.
Bitwa pod Platejami. Grafika XIX-wieczna.

Pauzaniasz odpowiedział nocnym przerzutem wojsk na nową pozycję, ale z nastaniem świtu okazało się, że Grecy są rozciągnięci, zdezorganizowani i bezbronni. Mardonios nie mógł uwierzyć w swoje szczęście. Ruszył do ataku.

Ta ofensywa dała greckim hoplitom okazję, jakiej potrzebowali, i w walkach wręcz zyskali stopniowo przewagę. Był to moment zwrotny w antycznym wyścigu zbrojeń. Łuk i strzały uległy przed włócznią i mieczem.


Reklama


Dzielny Mardonios padł w boju, a pozbawieni wodza Persowie stracili ducha, złamali szyk i pierzchli, dziesiątkowani przez Ateńczyków podczas ucieczki. Jak zawsze w starożytnych bitwach straty rozgromionej armii były straszliwe. (…) Niedobitki perskiej armii wycofały się na północ do Tesalii, a stamtąd do Sardes.

Po drodze dotarły do nich najnowsze wieści znad Morza Egejskiego – grecka flota wysadziła desant pod Mykale w Jonii i pobiła stacjonujące tam wojska perskie. Było to pierwsze greckie zwycięstwo w Azji i choć Ateńczycy i Spartanie pokonali już osłabionego przeciwnika, było to ważne wydarzenie. Od tamtej pory Grecy znaleźli się w ofensywie. Walki między Grekami i Persami miały trwać jeszcze kilkadziesiąt lat, ale Persowie nigdy już nie wkroczyli do Grecji.

Źródło

Powyższy tekst stanowi fragment książki Lloyda Llewellyna-Jonesa pt. Persowie. Epoka wielkich królów. Ukazała się ona nakładem Domu Wydawniczego Rebis w 2023 roku.

Tytuł, lead oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst został poddany podstawowej obróbce korektorskiej.

Nowa historia Imperium Perskiego

WIDEO: Największa zagadka słowiańskich grodów

Autor
Lloyd Llewellyn-Jones

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka toŚredniowiecze w liczbach(2024).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.