Katar mógł być dla pilotów śmiertelnie niebezpieczny. Przekonał się o tym polski weteran bitwy o Anglię

W trakcie Bitwy o Anglię Marian Duryasz śmiał się z angielskich kolegów, gdy słyszał, że ci nie biorą udziału w misjach bojowych z powodu zwykłego kataru. Kilka miesięcy później przekonał się na własnej skórze, że to oni mieli rację. Lekceważenie cieknącego nosa niemal kosztowało go życie.

Pod koniec pobytu na wyspie Man [jesienią 1941 roku] dywizjon [302] otrzymał Hurricane’y II wyposażone w silniki z podwójną sprężarką. Na samolocie tym można było wznieść się na wysokość ponad 10 000 m. Pewnego dnia postanowiłem polecieć na wysokość. Od czasu Bitwy o Anglię nie latałem wyżej jak 5000 m.


Reklama


O włos od śmierci

Powoli wdrapałem się na 36 000 stóp (10 800 m) i próbowałem wchodzić dalej. Wywołałem stanowisko dowodzenia, co było szalenie męczące, ponieważ trzeba było wykonać duży wysiłek, aby wydobyć głos. W pewnej chwili zaczęło robić mi się słabo, wystąpił pot, czułem, że tracę przytomność.

Sprawdziłem tlen – w porządku. Zredukowałem gaz, odpiąłem pasy, otworzyłem kabinę – chciałem skakać. Lecz w tej chwili straciłem przytomność. Gdy obudziłem się, byłem na wysokości około 2500 m. Samolot w lekkim skręcie schodził w dół. Szybko zorientowałem się, gdzie jestem. Wyprowadziłem samolot ze skrętu i chciałem jak najszybciej znaleźć się na ziemi.

Samolot Hurricane II używany przez Dywizjon 302. Zdjęcie z książki Moje podniebne boje (Bellona 2020).
Samolot Hurricane II używany przez Dywizjon 302. Zdjęcie z książki Moje podniebne boje (materiały prasowe).

Bałem się, abym nie zemdlał po raz wtóry. Cały byłem oblany potem ze strachu. Po kilku minutach znalazłem się nad lotniskiem i wylądowałem. Okazało się, że przyczyną mego zemdlenia było zajęcie zatok czołowych. Nabawiłem się tego podczas Bitwy o Anglię, gdy latałem z katarem.

„Po prostu bałem się latać…”

Lekceważyłem wówczas katar i śmiałem się z Anglików, gdy mając go, nie latali. Posądzałem ich wówczas, o co innego. Moje lekceważenie o mały włos nie skończyło się tragicznie.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Przestałem latać operacyjnie i nie latałem wyżej jak 2500–3000 m. Po przeniesieniu dywizjonu we wrześniu na południe, na lotnisko położone w pobliżu Plymouth, poszedłem do szpitala, gdzie zrobiono mi operację.

Lekarze mówili mi, że prawdopodobnie nie będę mógł już latać operacyjnie w brytyjskim klimacie, i że muszę uważać, aby nie przeziębić się oraz że powinienem przenieść się do Afryki, gdzie klimat jest ciepły i suchy.

Artykuł stanowi fragment wspomnień Mariana Duryasza zatytułowanych Moje podniebne boje (Bellona 2020).
Artykuł stanowi fragment wspomnień Mariana Duryasza zatytułowanych Moje podniebne boje (Bellona 2020).

W styczniu wysłano mnie na komisję lekarską, na której otrzymałem kwalifikacje pozwalające na latanie. Ale już do końca nie wyzbyłem się lęku wysokości. Po prostu bałem się latać na większej wysokości. Starałem się przebywać na niej jak najrzadziej i zawsze pilnowałem się by nie ściągać w dół.

Moje samopoczucie było w porządku do 25 000 stóp (7000–7500 m). Jeśli znalazłem się wyżej, wówczas opanowywał mnie strach, którego nie mogłem przezwyciężyć. Nie przyznawałem się do tego, ponieważ wstydziłem się. Nie mówiłem o tym również nikomu. Ze swojej przypadłości zwierzyłem się jedynie dwu pilotom: kpt. Ozyrze i mjr. Pisarkowi.

Przeczytaj również dramatyczną relację Mariana Duryasza ze starcia z messerschmittami podczas Bitwy o Anglię


Reklama


Źródło

Artykuł stanowi fragment wspomnień Mariana Duryasza zatytułowanych Moje podniebne boje. Ukazały się one w Polsce nakładem wydawnictwa Bellona.

II wojna światowa zza sterów myśliwca

Tytuł, lead oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. W celu zachowania jednolitości tekstu usunięto przypisy, znajdujące się w wersji książkowej. Tekst został poddany obróbce redakcyjnej w celu wprowadzenia większej liczby akapitów.

Ilustracja tytułowa: Grupa pilotów Dywizjonu 302 przy myśliwcu Hurricane, Wielka Brytania, 1941 r. Marian Duryasz – pierwszy od prawej. Fot ze zbiorów Marka Duryasza (materiały prasowe)

Autor
Marian Duryasz
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.