Hugo Stinnes. Niemiecki król inflacji na fotografii z końca XIX wieku.

Królowie inflacji. Niemieccy finansiści, którzy 100 lat temu zbili bajeczne fortuny na wzroście cen

Strona główna » Międzywojnie » Królowie inflacji. Niemieccy finansiści, którzy 100 lat temu zbili bajeczne fortuny na wzroście cen

W latach 20. XX wieku niemiecki system monetarny przeszedł kryzys na niewyobrażalną skalę. U jego szczytu, w roku 1923, inflacja galopowała w tempie 30 000 procent miesięcznie. Lawinowy wzrost cen niszczył klasę średnią. Cyniczni finansiści potrafili jednak zbijać na nim fortuny.

Wielu stawało się bogatymi i coraz bogatszymi nie pomimo hiperinflacji, lecz dzięki niej. Hugo Stinnes, magnat przemysłowy z Zagłębia Ruhry, zwany wówczas Królem Inflacji, dokonał tego na wielką skalę.


Reklama


W przeciwieństwie do większości klasycznych baronów przemysłu stalowego Stinnes był bystrym żonglerem finansowym, który w zawrotnym tempie wymieniał swoje zyski w walutach obcych na marki niemieckie i kupował za nie firmy, które miesiąc później – w papierowej walucie – były warte dwa razy więcej.

Kiedy w 1924 roku zmarł w wieku pięćdziesięciu czterech lat, posiadał tysiąc pięćset trzydzieści pięć przedsiębiorstw, trzy tysiące fabryk i filii. Wśród nich było osiemdziesiąt jeden kopalń, pięćdziesiąt sześć hut, pięćdziesiąt siedem banków i towarzystw ubezpieczeniowych, trzydzieści siedem rafinerii i pól naftowych oraz trzysta osiemdziesiąt dziewięć firm handlowych i transportowych.

Zdjęcie z 1923 roku - banknoty wykorzystywane do obklejenia ściany
Zdjęcie z 1923 roku – niemieckie banknoty wykorzystywane do obklejenia ściany, bo było to rozwiązanie tańsze od kupna tapety.

Trzydzieści statków pływało tam i z powrotem między Hamburgiem a Ameryką Środkową pod banderą Stinnesa, a także w służbie Azji Wschodniej.

Takich jak on biznesmenów było wielu, zarówno w wielkim, jak i małym stylu. Sprzedawali swoje produkty za granicą, a za zyskujące w zawrotnym tempie na wartości dolary nabywali w kraju jedną firmę po drugiej. W tej ucieczce do rzeczy wartościowych ważne było, aby być szybszym niż inflacja.


Reklama


Rewia chciwości

Mając w zanadrzu nowo zakupione aktywa, można było zaciągnąć ogromne pożyczki i śmiało zakładać, że gdyby trzeba było zacząć je spłacać, byłyby one o wiele mniej warte. Na kredyt można więc było bogacić się coraz bardziej – oczywiście ten sposób pozostawał niedostępny dla osób z mniejszą wiarygodnością kredytową.

Dlatego nawet podczas hiperinflacji u tych, którzy już stali w pełnym świetle, robiło się jeszcze jaśniej. Samochody były coraz elegantsze, a rewie coraz błyskotliwsze. Sport jeździecki rozkwitał, odbywały się regaty żeglarskie. Wielu odnosiło wrażenie, że socjaldemokratyczna republika w jeszcze większym stopniu niż Cesarstwo Niemieckie stawała się igraszką wąskiej elity.

Tekst stanowi fragment książki Haralda Jähnera pt. Rausz. Niemcy między wojnami (Wydawnictwo Poznańskie 2023).

Do przebiegłej części posiadaczy dołączył teraz nowy szczególny ich rodzaj: „chciwcy” i „spekulanci”, jeszcze bardziej demonstracyjnie obnoszący się ze swoim bogactwem. Osiągali oni ogromne zyski z operacji na czarnym rynku i spekulacji walutowych.

W posłowiu do swojej powieści Raffke & Cie z 1924 roku odnoszący sukcesy pisarz Artur Landsberger scharakteryzował typ spekulanta jako „nowy gatunek, który w czasie wojny” nauczył się działać:


Reklama


Budzący odrazę! Ze szczeciną na zębach. Który pieni się bitą śmietaną i sieka zatrutym ostrzem. Gibon, którego ramiona są tak długie, jak jego sumienie jest daleko. (…) Z najlepszym węchem i zupełnie nowym nastawieniem. Który z człowiekiem z przeszłości nie ma nic więcej wspólnego niż język.

Domki ze szkła

Stan gospodarki można było odczytywać z kursu dolara. Dolar rósł z godziny na godzinę, nowe kursy ogłaszane były codziennie o północy i wyrażały werdykt o wartości i bezwartościowości majątku.

Każdy, kto zarabiał w markach niemieckich, musiał jak najszybciej wymienić je na silniejszą walutę. Wszędzie w Berlinie stały tak zwane dolarowe domki, „domki ze szkła na środku ulicy, gdzie można było wymieniać obcą walutę”.

Hugo Stinnes. Niemiecki król inflacji na fotografii z końca XIX wieku.
Hugo Stinnes. Niemiecki król inflacji na fotografii z końca XIX wieku.

Dziwaczne interesy w Düsseldorfie

Szczególnie dziwacznie prezentowały się interesy na czarnej giełdzie w Düsseldorfie. Tutaj, na granicy z okupowanym Zagłębiem Ruhry, na otwartej ulicy handlowano walutami obcymi – dolarami lub frankami francuskimi i belgijskimi. Czarną giełdę przy Kaiser-Wilhelm-Strasse tworzyła masa ludzi, którzy falowali tam i z powrotem, podając szeptem kursy wymiany.

„W tłumie bardzo dwuznacznych, przestępczych postaci mieszają się zmęczone kobiety, starcy, młode łobuziaki, którzy oferują na sprzedaż odzież i bieliznę” – tak opisywał giełdę uliczną w Düsseldorfie pisarz Joseph Roth, zszokowany tym, że musiałby tam zapłacić za swój obiad jeszcze więcej niż w Berlinie, czyli pięćdziesiąt miliardów.


Reklama


W takiej sytuacji uznawał więc, że lepiej za dwadzieścia miliardów kupić kiełbasę z kapustą w hali piwnej. Kto nie podejmował gry z dewaluacją waluty, osuwał się w nędzę.

Mnożyły się bankructwa, przybywało bezrobotnych i żebraków. Wszędzie stawali się oni charakterystycznym elementem obrazu miasta, włóczyli się po kawiarniach, czekali przed bramami fabrycznymi i biurowcami. Pewien monachijski żebrak z oburzeniem odrzucił plik dziesięciu stumarkowych banknotów ze słowami: „Możesz sobie zatrzymać to łajno”.

Źródło

Powyższy tekst stanowi fragment książki Haralda Jähnera pt. Rausz. Niemcy między wojnami (Wydawnictwo Poznańskie 2023).

Tytuł, lead oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst został poddany podstawowej obróbce korektorskiej.

Inne spojrzenie na historię Niemiec

Autor
Harald Jähner

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka toŚredniowiecze w liczbach(2024).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.