Lukrecja Borgia. Dlaczego mąż oskarżył córkę papieża o kazirodczy związek z ojcem i bratem?

Strona główna » Nowożytność » Lukrecja Borgia. Dlaczego mąż oskarżył córkę papieża o kazirodczy związek z ojcem i bratem?

Kardynał Rodrigo Borgia zaaranżował ślub swojej córki Lukrecji z Giovannim Sforą zanim został papieżem Aleksandrem VI. Gdy jednak zasiadł na tronie Piotrowym szybko uznał, że związek należy zerwać. Najpierw chciał otruć zięcia, a potem zmusił go do unieważnienia ślubu. Giovanni z kolei oskarżył żonę o to, że sypiała jednocześnie z ojcem i bratem Cezarem.

Aleksander VI imprezował tak, jak nie imprezował dotąd nikt w historii i nikt już nie będzie. W wieku dwudziestu kilku lat, jako kardynał, otrzymał reprymendę od Piusa II za organizowanie przyjęć, na które zapraszał najpiękniejsze kobiety w mieście, pomijając przy tym ich „mężów, braci i ojców”. Papież twierdził, że jedynym powodem takiego postępowania Aleksandra jest chęć, by „nic nie hamowało jego żądzy”.


Reklama


Całkowicie zasadne założenie. Wygląda jednak na to, że poza Piusem II nikogo to szczególnie nie irytowało. Moglibyście pomyśleć, że organizowanie niewyobrażalnie dekadenckich orgii może utrudnić Aleksandrowi zostanie papieżem, ale nie, wcale nie, za sprawą łapówek bowiem przetarł on sobie szlak na Tron Piotrowy.

Aleksander i jego dzieci

Gdy w roku 1492 został papieżem, imprezy stały się jeszcze dziksze. Gości wchodzących do pałacu papieskiego witali nadzy mężczyźni i kobiety upozowani na posągi. (…)

Papież Aleksander VI na portrecie wykonanym już po jego śmierci (Cristofano dell'Altissimo/domena publiczna).
Papież Aleksander VI na portrecie wykonanym już po jego śmierci (Cristofano dell’Altissimo/domena publiczna).

Papież miał zawsze bliskie relacje z czworgiem swoich dzieci – Cezarem, Lukrecją, Giovannim i Gioffrem (…). Matką tej czwórki była Vannozza Cattanei, kochanka Aleksandra (…). Choć byli razem wiele lat, ostatecznie Aleksander i Vannozza Cattanei się rozeszli, podobno w bardzo cywilizowany, przyjacielski sposób. Po rozstaniu Aleksander nadal wspierał ją finansowo.

Utrzymał też bliskie kontakty ze wszystkimi dziećmi, choć niewykluczone, że jego ulubienicą była Lukrecja. Była zdolną poetką i najwyraźniej bardzo dobrze pisała. W roku 1816, przeczytawszy jej poezję, Byron stwierdził: „[spod jej pióra wychodziły] najpiękniejsze listy kochankowi, do dziś jest wystawiany w Bibliotece Ambrozjańskiej w Mediolanie niczym relikwie świętego. Byron skradł kilka kosmyków (a w każdym razie mówił, że zamierza), gdy go ujrzał, bo… bo po prostu to jedna z rzeczy, jakie zwykł robić. (…)

Znana była także – co nie zaskakuje, jeśli wziąć pod uwagę skłonności jej ojca – z przygód erotycznych. (…). W jej czasach od kobiet oczekiwano głównie cnotliwości, więc fakt, że miała kochanków i czerpała radość z seksu, jest godny uwagi. Niektóre pogłoski w tej sprawie – zwłaszcza dotyczące kazirodczych kontaktów z bratem Cezarem i z ojcem – są najpewniej grubo przesadzone. Dojdziemy jeszcze do nich, odegrały bowiem rolę w spektakularnym rozpadzie jej pierwszego małżeństwa.

Ślub Lukrecji z Giovannim Sforzą

W roku 1493 Lukrecja Borgia wyszła za mąż – najpierw per procura – za Giovanniego Sforzę. Sforzowie byli wpływowym rodem renesansowych Włoch i władali Mediolanem. W tym okresie papież nie pełnił funkcji czysto ceremonialnej. (…) Gdyby tak było, Aleksander nigdy nie chciałby nim zostać. Był on szesnastowiecznym odpowiednikiem playboya pływającego tu i ówdzie na swym jachcie.


Reklama


W tamtej epoce papież miał znaczną władzę polityczną, a sprawowanie tego urzędu można by – bardzo swobodnie – porównać do bycia władcą Rzymu. Jeśli Aleksander zamierzał rozciągnąć swoje wpływy na Mediolan, wydanie Lukrecji za Giovanniego było na to znakomitym sposobem.

Nie było to małżeństwo z miłości. Trzeba jednak pamiętać, że małżeństwa członków potężnych rodów rzadko następowały z miłości. Lukrecja miała wówczas trzynaście lat, a Giovanni zbliżał się do trzydziestki. Kontrakt precyzował, że dziewczyna zostanie w Rzymie przez kolejny rok, przygotowując się do wesela. Tak też się stało – zamieszkała z Gulią Farnese, kochanką papieża, w jej pałacu dogodnie położonym niedaleko pałacu papieskiego.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Jennifer Wright pt. I (nie) żyli długo i szczęśliwie. Najgorsze rozstania w historii (Wydawnictwo Poznańskie 2021).
Artykuł stanowi fragment książki Jennifer Wright pt. I (nie) żyli długo i szczęśliwie. Najgorsze rozstania w historii (Wydawnictwo Poznańskie 2021).

Giulia nadzorowała wesele, które ostatecznie odbyło się 12 czerwca 1493 roku, bo astrologowie powiedzieli Sforzom, że to korzystna data. (Było to zarzewie sporu papieża ze Sforzami; Aleksander, choć żył pod koniec piętnastego wieku, nie był ani trochę przesądny). Lukrecji towarzyszyło pięćset dam, para młoda zaś otrzymała w darze klejnoty i przedmioty ze złota i srebra.

Wesele bez nocy poślubnej

Dla uczczenia wesela wystawiono dość skandaliczną sztukę Bracia Plauta. Fabuła tej komedii omyłek – w skrócie – opiera się na tym, że rozdzieleni bliźniacy spotykają się pod drzwiami tej samej prostytutki, wskutek czego dochodzi do szalonych nieporozumień. Inscenizacja była przypuszczalnie pełna fantazji i nagości. (…)


Reklama


Aleksander podobno uznał sztukę za niezmiernie nudną i kazał ją skrócić. Albo nie znosił farsy (…), albo wolał, żeby nagość była bardzo, bardzo serio, a pod tym względem sztuka zawodziła. Według humanisty i historyka Stefano Infessury papież i kilku innych przywódców religijnych przez resztę wieczoru próbowało wrzucać cukierki i marcepan za dekolty pań. Infessura najwyraźniej nie był zachwycony, gdyż opis swój kończy słowami „et hoc ad honorem et laudem omnipotentis Dei et Ecclesiae Romane!”. (A wszystko to wobec Boga Wszechmogącego i Kościoła Rzymskiego!).

Co ciekawe, po weselu nie doszło do skonsumowania małżeństwa. Aleksander poprosił, by Giovanni nie spał z Lukrecją aż do listopada. To dość zaskakujące. Dziewczyna mieszkała wcześniej z kochanką papieża, która instruowała ją w sprawach płci. Niemniej trzynastoletnia Lukrecja była jak na ówczesne standardy bardzo młodą mężatką.

Rodzina Borgiów na obrazie Dantego Gabriela Rossettiego (domena publiczna).
Rodzina Borgiów na obrazie Dantego Gabriela Rossettiego (domena publiczna).

Wiadomo, Romeo i Julia sprawili, że wydaje się nam, iż w piętnastym stuleciu wszyscy brali ślub, mając dwanaście lat, ale to nieprawda. W przypadku małżeństw ludzi spoza stanu szlacheckiego średnia wieku wynosiła dwadzieścia dwa lata. Kobiety z rodów królewskich, jak Lukrecja, wychodziły za mąż znacznie wcześniej, sprawa więc nie była bardzo szokująca, choć zdarzała się – choćby u Dantego – krytyka tej praktyki.

Wygodny pretekst

Być może zastanawiacie się, jak wyglądała ceremonia konsumpcji małżeństwa w piętnastym wieku. Po weselu nowożeńców eskortowano do sypialni i rozbierano. Po drodze zazwyczaj było sporo picia i żartów, generalnie panował nastrój wygłupów. Chociaż wokół łoża zaciągano zasłony, często świadkowie spędzali noc w pokoju, by upewnić się, że doszło do kopulacji.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

I choć według naszych standardów to dość odrażające, w sumie był to naprawdę dobry pomysł. Jeśli małżeństwo miało połączyć dwa potężne rody, trzeba było mieć pewność, że wszystko odbyło się, jak należy, i nie będzie podstaw do jego anulowania. Chyba że chciałoby się je anulować…

Wiele osób uważa, że Aleksander chciał pominąć konsumpcję małżeństwa nie tyle, by chronić skromność Lukrecji, ile by mieć możliwość jego unieważnienia, gdyby Sforzowie kiedykolwiek zwrócili się przeciw Borgiom. Albo gdyby ich polityczny sojusz przestał być przydatny. A to stało się niemal natychmiast. Wieść niesie, że już kilka miesięcy po ślubie Aleksander począł szukać korzystniejszych sojuszników.


Reklama


Małżeństwo zaaranżowano, jeszcze nim wstąpił na tron papieski, a teraz zaczął zdawać sobie sprawę, że być może za tanio sprzedał córkę. Lukrecja najwyraźniej nie przepadała za Giovannim, który był od niej dwa razy starszy i podobno miał dość wybuchowy charakter. Aleksandrowi zaś nie podobało się, że córka ma żyć w posiadłości męża na wsi, zamiast pozostać w Rzymie, gdzie mogłaby regularnie odwiedzać swoją rodzinę. (…).

Moneta z podobizną Giovanniego Sforzy (domena publiczna).

Jak pozbyć się niechcianego zięcia

Aleksander podejrzewał też, że Giovanni spiskuje przeciw Borgiom. W działaniach politycznych Borgiów można dostrzec sporo paranoi, w tym wypadku jednak podejrzenia były uzasadnione. Giovanni faktycznie szpiegował Borgiów na zlecenie mediolańskiego dworu.

Borgiowie postąpili więc rozsądnie i postanowili go zabić. W roku 1497 Cezar planował otrucie Giovanniego, ale wcześniej zdradził to siostrze… z powodu dobrych manier? Giovanni odkrył cały plan. Czy Lukrecja powiedziała mu o wszystkim? Wydaje się to możliwe. Mimo licznych opowieści czyniących z Lukrecji gorliwą morderczynię w istocie była ona narzędziem politycznym w rękach swego ojca – jak zresztą wszystkie kobiety w potężnych rodach tamtego czasu.


Reklama


Może w tym wypadku próbowała zachować się uczciwie. A może Giovanni sam się o wszystkim dowiedział. Ostatecznie Borgiowie zrezygnowali więc z zabicia Giovanniego. I to nie tylko dlatego, że otrucia – jak przyjęcia urodzinowe – są najlepsze, gdy są niespodzianką, ale dlatego, że wiedzieli, iż to właśnie im przypisano by dokonanie morderstwa.

Małżeństwo należy unieważnić

Zamiast tego zrobili krok do przodu i zaproponowali ugodowe zakończenie małżeństwa (a wszystko to już po ujawnieniu planów otrucia Giovanniego). Aleksander chciał, by Giovanni zatrzymał posag Lukrecji – znaczną sumę trzydziestu jeden tysięcy dukatów – ale też przyznał, że jest impotentem, bo anulowanie małżeństwa opierało się na twierdzeniu, że panna młoda wciąż jest dziewicą.

Aleksander VI (tutaj na fresku Pinturicchiego) początkową planował otrucie zięcia (domena publiczna).
Aleksander VI (tutaj na fresku Pinturicchiego) początkową planował otrucie zięcia (domena publiczna).

Giovanni trafnie zauważył, że ma nieślubne dzieci, a jego pierwsza żona, Magdalena Gonzaga, zmarła w czasie porodu. Z całą pewnością nie był więc impotentem. Borgiom zupełnie nie przeszkadzało, aby kłamał w tej sprawie. Giovanni jednak nie podchodził do prawdy równie elastycznie jak oni.

Wtedy zaczęło się wzajemne obrzucanie błotem. Giovanni rozpowiadał naokoło, że Aleksander chce unieważnienia małżeństwa, by móc sypiać z córką. Lukrecja, wówczas siedemnastoletnia, zaczęła być nazywana „córką, narzeczoną i synową” Aleksandra.


Reklama


Borgiowie zwrócili się do wuja Giovanniego, by ten przekonał go, iż rozwód to dobry pomysł. Giovanni kontratakował, mówiąc, że Lukrecja sypiała również ze swoimi braćmi. Zaczynanie kampanii oszczerstw przeciw papieżowi, który próbował cię zabić, wydaje się bardzo, bardzo głupie. (…) Giovanni dał się przekonać dopiero, gdy wuj powiedział mu, że rodzina przestanie go ochraniać i Borgiowie niemal na pewno go zamordują, jeśli nie zgodzi się na rozwód.

Ciężarna dziewica

W tym samym czasie Lukrecja, poważnie zaniepokojona oszczerstwami, skryła się w klasztorze. Listy od ojca informujące o postępie spraw dostarczał jej młody Hiszpan, Pedro Caldes zwany Perotto. Plotki mówią, że niebawem zaczęła z nim sypiać. Sześć miesięcy później, kiedy miała publicznie zaświadczyć, że jest dziewicą, Lukrecja była w ciąży. W zaawansowanej ciąży.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Jennifer Wright pt. I (nie) żyli długo i szczęśliwie. Najgorsze rozstania w historii (Wydawnictwo Poznańskie 2021).
Artykuł stanowi fragment książki Jennifer Wright pt. I (nie) żyli długo i szczęśliwie. Najgorsze rozstania w historii (Wydawnictwo Poznańskie 2021).

A chociaż jej ojciec był papieżem, prawdopodobnie nikt nie dałby się przekonać, że nosi w brzuchu Dziecię Boże. Tyle tylko, że w tej dziwacznej i dość zabawnej historii wszyscy byli skłonni uznawać fikcję za prawdę. (…) Borgiowie postanowili postępować tak, jakby Lukrecja wcale nie była brzemienna, licząc na to, że nikt nie ośmieli się im przeciwstawić.

Doskonale to zadziałało. Lukrecja została przebadana przez sędziów (oczywiście watykańskich) i uznana za intacta. Giovanni, który znacznie złagodniał – zwłaszcza po tym, jak papież z rodziny Borgiów zasugerował, by dowiódł swej sprawności, uprawiając seks na oczach Borgiów i Sforzów – również zaświadczył o jej dziewictwie. A wszystko to, gdy była w ciąży. (…)


Reklama


Nie ma w tym rozstaniu nic szlachetnego, ale stanowi ono dowód, że jeśli działa się z pewnością siebie, to w zasadzie wszystko może nam ujść na sucho. W tej historii też wszystko skończyło się dobrze. No, w pewnym sensie. Dla niektórych. Giovanni musiał zwrócić posag Lukrecji, hiszpański posłaniec Perotto zaś skończył w wodach Tybru, najpewniej zamordowany przez Borgiów, by nie mógł opowiedzieć o swoim związku z Lukrecją.

A może zabili go, ponieważ jego zadaniem było dostarczać listy, nie sypiać z dziewczyną, więc był kiepskim pracownikiem. Niewykluczone też, że zabili go, bo po prostu tamtego dnia chcieli kogoś zabić. Jak wiele razy w dziejach ludzkości, morderstwo to nie było czymś, do czego ludzie uciekają się wyłącznie w wyjątkowych okolicznościach.

Prawdopodobny portret Lukrecji Borgi pędzla Bartolomeo Veneziano (domena publiczna).
Prawdopodobny portret Lukrecji Borgi pędzla Bartolomeo Veneziano (domena publiczna).

Infant Rzymu

Lukrecja urodziła, a niemal w tym samym czasie w domu Borgiów pojawiło się nowe dziecko. Jego matki nigdy formalnie nie wymieniono. Chłopiec otrzymał imię Giovanni, a historycy nazywają go Infantem Rzymskim, nawiązując do legendarnego pierwszego króla Rzymu – Romulusa, który wraz z bratem bliźniakiem został porzucony przez ojca, Marsa, i wychowany przez wilki. Bardzo adekwatnie.

Pojawiły się kontrowersje dotyczące tego, kto będzie wychowywał Infanta. Edykt papieski z roku 1501 oznajmiał, że dziecko – wówczas trzyletnie – jest synem Cezara, brata Lukrecji, oraz nieznanej kobiety. Później wydana została kolejna bulla, wedle której Giovanni miał być synem Aleksandra. W bulli tej czytamy: „Dziecko to pochodzi nie od wspomnianego wcześniej księcia, ale od nas i owej kobiety, której z istotnych powodów nie mamy woli wymieniać w niniejszym piśmie”.


Reklama


Uważano, że pierwsze oświadczenie miało na celu ochronę spadku dziecka. Jako papież Aleksander nie mógł uznawać nowych dzieci, chciał zaś, by Infant odziedziczył księstwo. Dość niejasne jest jednak, dlaczego później zaprzeczono, że dziecko należy do Cezara. Prawdopodobnie chodziło o dodatkową ochronę spadku Infanta. Tak czy owak, było jasne, że dziecko należy do kogoś z rodziny Borgiów.

Kto był ojcem dziecka Lukrecji Borgi?

Zamiast jednak założyć, że dziecko jest Lukrecji, ojciec i brat zaś usiłują stworzyć dla niej przykrywkę, wszyscy doszli do przekonania, że dziewczyna miała kazirodczy związek z ojcem, a być może również z bratem. Chociaż ludzie byli raczej pewni, że dziecko jest jej – pamiętali bowiem, ile było śmiechu, gdy ciężarna Lukrecja oznajmiała, iż jest dziewicą – nie mieli pojęcia, kto może być jego ojcem.

Wszyscy wiedzieli, że Lukrecja była w ciąży, a wielu słyszało oskarżenia Giovanniego, że sypia ona z każdym mężczyzną w swojej rodzinie. Na potrzeby spekulacji historycznej powinniśmy zmierzyć się również z tą oczywistą możliwością, że Borgiowie faktycznie byli rodem kazirodczym.

Niewykluczone, że Lukrecja wcale nie miała romansu z nieszczęsnym hiszpańskim posłańcem, ale spała ze swym ojcem albo bratem, albo jednym i drugim. Cała rodzina rzeczywiście uwielbiała seks, a wielu jej przedstawicieli miało nietypowe zamiłowania. (…)

Cezar Borgia na portrecie autorstwa Altobello Meloniego (domena publiczna).
Cezar Borgia na portrecie autorstwa Altobello Meloniego (domena publiczna).

Brak jednoznacznych dowodów

Główną przesłanką do odrzucenia teorii o ich związkach kazirodczych jest to, że gdyby istotnie takie mieli, pisywaliby do siebie listy miłosne. To dość dziwne, że w żadnych listach – a była to wyjątkowo obficie korespondująca rodzina – nie pojawia się wzmianka o ich nienaturalnym pociągu.

Lukrecja pisywała najpiękniejsze listy miłosne na świecie, a chociaż można w nich znaleźć mnóstwo czułości wymienianych z innymi członkami rodziny, nic nie sugeruje, że mogłaby z którymś uprawiać seks.


Reklama


Może i byli na tyle ostrożni, by o tym nie pisać, lecz wiele mówi również fakt, że żaden z bliskich znajomych Giovanniego ani nikt ze służby nie uważał, iż Lukrecja ma jakieś kazirodcze związki. Sama Lukrecja była w dobrych stosunkach z kochanką ojca, Giulią, oraz z kochanką Cezara, Sanchą, co byłoby dość niezwykłe, gdyby sypiała z nimi dwoma.

Przeczytaj również o najbardziej tajemniczej epidemii średniowiecza. Tysiące ludzi straciły kontrolę nad swoimi ciałami

Źródło

Artykuł stanowi fragment książki Jennifer Wright pt. I (nie) żyli długo i szczęśliwie. Najgorsze rozstania w historii. Ukazała się ona w Polsce nakładem Wydawnictwa Poznańskiego.

Historia najgorszych związków i rozstań

Tytuł, leda oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst został poddany podstawowej obróbce korektorskiej i skrócony.

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Seryjni mordercy II RP. Jego najnowsza pozycja to Damy Władysława Jagiełły (2021).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.