Niewolnictwo w starożytnych Atenach. Jak w kolebce wolności i demokracji traktowano niewolników?

Strona główna » Starożytność » Niewolnictwo w starożytnych Atenach. Jak w kolebce wolności i demokracji traktowano niewolników?

O dziejowej konfrontacji między Grekami a Persją mówi się tradycyjnie jako o starciu wolnej, demokratycznej cywilizacji zachodu z naporem azjatyckiej tyranii. Ateny wcale nie były jednak rajem na ziemi. Prawdziwą swobodę zapewniano tam tylko garstce obywateli. Ogromną rzeszę – może nawet większość – mieszkańców miasta stanowili niewolnicy.

Ateny były po Sparcie drugą co do wielkości, a zarazem najludniejszą polis grecką (około 35-45 000 dorosłych mężczyzn-obywateli w V wieku). Zamieszkiwały ją trzy odrębne grupy ludności.


Reklama


Najniższą z nich byli znajdujący się przeważnie w rękach prywatnych niewolnicy. W miarę bogacenia się społeczeństwa coraz bardziej liczni, nigdy jednak nie wyręczali Ateńczyków, jak heloci Spartan, w pracy. Niejednemu niewolnikowi wiodło się nie gorzej niż przeciętnemu obywatelowi, a nieliczni dochodzili do dużych pieniędzy.

W Atenach nie dało się odróżnić na ulicy obywatela od niewolnika; ubrani podobnie, otrzymywali też takie samo wynagrodzenie za pracę, zapłata nie zależała bowiem od statusu pracownika, lecz od charakteru zajęcia. Niewolnikom powodziło się bardzo różnie, ale tym, co ich wszystkich łączyło, była utrata wolności osobistej.

Niewolnica podaje pakunek swojej pani. Attycka waza z około 420-400 roku p.n.e. (fot. Jastrow, lic. CC-BY-SA 2,5

Nie wolno ich było tylko zabijać. Władza panów nad niewolnikami

Niewolnik należał całkowicie do właściciela, którego praw państwo nie starało się ograniczać, zakazując jedynie zabijania oraz pozwalając szczególnie brutalnie traktowanemu niewolnikowi szukać azylu w jednej ze świątyń, gdzie mógł domagać się, aby sprzedano go innemu panu.

Niewolnicy ateńscy pracowali na roli, w kopalniach, kamieniołomach, w zamożnych domach sprzątali, gotowali, opiekowali się dziećmi, robili zakupy. Zdarzało się, że właściciel w zamian za udział w zyskach pozwalał niewolnikowi na samodzielne prowadzenie sklepu lub warsztatu rzemieślniczego.


Reklama


W najlepszej sytuacji znajdował się niewolniczy personel ateńskich banków. Ich właścicielami zostawali nierzadko wyzwoleni uprzednio niewolnicy, wynagradzani czasem za zasługi dla Aten obywatelstwem.

Państwowi niewolnicy w Atenach

Właścicielem niewolników było również państwo. Spośród niewolników publicznych rekrutowała się służba świątynna oraz różni woźni, archiwiści, rachmistrzowie. Porządku w mieście pilnowało trzystu niewolników scytyjskich.

Tekst stanowi fragment książki Ryszarda Kuleszy pt. Ateny-Sparta 431-404 p.n.e. Edycja limitowana do kupienia tylko w księgarni wydawcy.

Niewolnicy publiczni korzystali ze znacznej swobody, otrzymywali wynagrodzenie, za które kupowali ubranie, żywność, wynajmowali mieszkanie, mogli nawet zakładać rodziny. Niewolnik mógł również — najczęściej uciuławszy odpowiednią sumę — wykupić się, uzyskując od właściciela wyzwolenie.

Droga do wolności (ale nie do obywatelstwa)

Wyzwolony niewolnik przechodził do złożonej z osiadłych na stałe w mieście cudzoziemców grupy metojków.


Reklama


Metojkowie nie uczestniczyli w życiu politycznym miasta, nie mogli posiadać ziemi ani domu na własność, ale w sferze gospodarczej korzystali z tych samych praw co obywatele. Podlegali podobnym, choć nieznacznie większym niż obywatele, obciążeniom finansowym oraz obowiązkowi służby wojskowej.

Znaczna ich część zajmowała się handlem i rzemiosłem. Zostanie metojkiem zależało od indywidualnej decyzji cudzoziemca, który też w każdej chwili mógł powrócić do swojego ojczystego miasta.

Greccy niewolnicy pracujący w kopalni.

Niezwykle rzadko zdarzało się, aby człowiek z zewnątrz uhonorowany został obywatelstwem. Obywatelem ateńskim trzeba było się urodzić, przy czym od połowy V wieku już nie tylko ojciec, ale również i matka musiała być rodowitą Atenką.

Przeczytaj też o przyczynach największej wojny w dziejach starożytnej Grecji. Zginęło w niej nawet 10% mieszkańców Hellady.

Źródło

Powyższy tekst stanowi fragment książki Ryszarda Kuleszy pt. Ateny-Sparta 431-404 p.n.e. Jej nowa limitowana edycja ukazała się nakładem wydawnictwa Bellona w 2021 roku. Do kupienia tylko na Swiatksiazki.pl.

Tytuł, lead oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst został poddany podstawowej obróbce korektorskiej.

Autor
Ryszard Kulesza
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Seryjni mordercy II RP. Jego najnowsza pozycja to Damy Władysława Jagiełły (2021).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.