Czy starożytni Rzymianie naprawdę jadali na leżąco?

Ten obraz został skutecznie utrwalony przez filmy, seriale i dzieła sztuki. Jeśli starożytny Rzymianin je, to rzecz jasna w pozycji półleżącej, wygodnie rozpostarty na sofie. Ale czy rzeczywiście w epoce antyku posiłki spożywano w opisany sposób?

Antyczna literatura i sztuka w pierwszej kolejności odzwierciedlała obyczaje i aspiracje ludzi ze świecznika. Garstki najbogatszych, mogących sobie pozwolić na to, co było niedostępne dla milionów zwykłych zjadaczy chleba.


Reklama


Na lewym łokciu

Rzymscy patrycjusze rzeczywiście spożywali posiłki w pozycji półleżącej, rozpostarci na meblu określanym po łacinie mianem lectus triclinaris. Opierali się na lewym łokciu, a prawą ręką sięgali po potrawy.

Nie był to sposób nowy. Już Grecy – z których doświadczeń pełnymi garściami czerpali mieszkańcy antycznej Italii – chętnie pożywiali się na sofach czy też leżankach (klinai).

Rzymska uczta na obrazie Roberto Bompianiego (domena publiczna).
Rzymska uczta na obrazie Roberto Bompianiego (domena publiczna).

Uczta, a nie posiłek

Posiłki na leżąco nie były jednak standardem nawet w warstwach wysokich. Nie jedzono tak każdej przekąski czy szybkiego śniadania. Wprawdzie rzymscy autorzy zarzekali się, że posiłek w pozycji horyzontalnej jest najwygodniejszy, ale na pewno nie był on najszybszy.

Leżanki wykorzystywano podczas bankietów, spotkań towarzyskich. W równym stopniu były narzędziem relaksu i miejscami wygodnej dyskusji, co samego spożywania potraw. Zamożni Rzymianie nie tyle jedli na leżąco, co raczej – ucztowali.


Reklama


Triclinium, czyli rzymska jadalnia

Bogaci patrycjusze posiadali w swoich rezydencjach specjalne pomieszczenia służące tylko do tego jednego celu.

Triclinium, pokój bankietowy, było co do zasady dwa razy dłuższe niż szersze. Ustawiano w nim stolik na tace, naczynia i utensylia, a wokół – po trzech stronach – leżanki. Czwarta strona pozostawała wolna, by niewolnicy mogli swobodnie donosić potrawy.

Tak zorganizowana sala pozwalała gospodarzowi przyjąć dwóch gości. Większe przyjęcia wymagały dodatkowych pokojów bankietowych lub specjalnych, wieloosobowych sof (stibadium). Patrycjusze rzadko jednak spraszali tłumy. Zabawa na 9 osób już uchodziła za dość tłoczną.

Leżanka dla mężczyzn

Na leżankach spoczywali mężczyźni. Tylko z rzadka sadzano na nich dzieci. Wielu Rzymian uważało, że powinno się dla nich podstawiać taborety.

Rekonstrukcja Triclinium (Mattes/domena publiczna).
Rekonstrukcja Triclinium (Mattes/domena publiczna).

Co do kobiet, obyczaj zmieniał się w czasie. We wczesnym okresie panowało przekonanie, że żony powinny przysiadać u stóp mężów. Stopniowo jednak coraz chętnie pozwalano, by i one przyjmowały podczas spotkań towarzyskich pozycję półleżącą.

A jak jedli zwyczajni Rzymianie?

„Większość ludzi nie miała czasu na uczty” – podkreśla James B. Tschen-Emmons w książce Artifacts from Ancient Rome. Przede wszystkim jednak: większość nie miał w ogóle okazji do udziału w jakichkolwiek bankietach.


Reklama


Zwyczajni Rzymianie, mieszkający w ciasnych lokalach insuli, a więc antycznych kamienic, nie dysponowali jadalniami ani miejscem na leżanki. Nie organizowali uczt, a jadali podobnie jak my – przy stołach, siedząc na krzesłach, taboretach albo ławach.

Bibliografia

  • Tschen-Emmons James B., Artifacts from Ancient Rome, Greenwood 2014.
Autor
Kamil Janicki
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.