Czy za rządów Hitlera Niemcom naprawdę żyło się lepiej? Zarobki i ceny w III Rzeszy w latach 30. XX wieku

Strona główna » Międzywojnie » Czy za rządów Hitlera Niemcom naprawdę żyło się lepiej? Zarobki i ceny w III Rzeszy w latach 30. XX wieku

Republika Weimarska była jednym z najciężej dotkniętych przez wielki kryzys państw na świecie. Dochodząc do władzy Adolf Hitler obiecywał, że pod jego rządami przeciętnym Niemcom będzie żyło się dużo lepiej. Czy faktycznie tak było? Ile zarabiali obywatele III Rzeszy w latach 30. XX wieku i na co wydawali swoje pieniądze?

Jednym z najmocniej utrwalonych mitów na temat reżimu Hitlera jest twierdzenie, iż podniósł on stopę życiową niemieckiego społeczeństwa. W latach 1932–1938 liczba żywności konsumowanej w Niemczech wzrosła o 18 procent, zakupy odzieży o 25 procent, a zakupy mebli i artykułów gospodarstwa domowego – o 50 procent. Nie sposób jednak powiedzieć, że społeczeństwo niemieckie pod rządami Hitlera stało się zamożne.


Reklama


Więcej pracy za niższą płacę

Australijski ekonomista Colin Clark w swoim The International Comparison of National Income [Międzynarodowe porównanie dochodu narodowego] wydanym w 1938 roku szacował, że ówczesna stopa życiowa Niemców była o 50 procent niższa niż w Stanach Zjednoczonych i o 33 procent niższa niż w Wielkiej Brytanii.

Za czasów Hitlera położenie ekonomiczne robotników rolnych i przemysłowych zbytnio się nie poprawiło. W wielu przypadkach nawet się pogorszyło w porównaniu z czasami Republiki Weimarskiej. Między 1932 a 1938 rokiem średnia stawka godzinowa robotnika niewykwalifikowanego spadła o 3 procent, podczas gdy średnia liczba roboczogodzin w tygodniu wzrosła o 15,2 procent.

Dochodząc do władzy Adolf Hitler obiecywał robotnikom znaczną poprawę warunków życiowych. Czy faktycznie tak się stało (domena publiczna).
Dochodząc do władzy Adolf Hitler obiecywał robotnikom znaczną poprawę warunków życiowych. Czy faktycznie tak się stało (domena publiczna).

Większość robotników niemieckich pracowała zatem dłużej za mniejszą płacę. W Trzeciej Rzeszy stawka godzinowa była liczona w fenigach. 100 fenigów stanowiło równowartość jednej marki niemieckiej. Jedną markę za godzinę pracy otrzymywali jednak tylko najlepiej opłacani robotnicy wykwalifikowani. Najgorzej opłacani robotnicy dostawali średnio 59 fenigów.

W 1936 roku 62 procent robotników zarabiało mniej niż 1,5 tysiąca marek rocznie, czyli 125 marek miesięcznie. Kolejnych 21 procent – głównie pracowników umysłowych, ale także niektórych robotników wykwalifikowanych – zarabiało rocznie od 1,5 do 2,4 tysiąca marek. Zaledwie 17 procent pracowników cieszyło się zarobkami przekraczającymi 2,4 tysiąca marek rocznie.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Połowa pensji wydawana na jedzenie i tytoń

Na co Niemcy pod rządami Hitlera wydawali swoje zarobki? W większości na jedzenie. Bochenek chleba kosztował 31 fenigów, pięć kilogramów ziemniaków 50 fenigów, a litr mleka – 23 fenigi. Niemcy zjadali tygodniowo cztery razy więcej chleba niż przeciętny Amerykanin. Spożycie mleka było na tym samym poziomie co w Wielkiej Brytanii. Niemcy konsumowali również dwa razy więcej ziemniaków niż Amerykanie i Brytyjczycy.

Ponad połowę tygodniowego spożycia mięsa w Rzeszy stanowiła wieprzowina. Kilogram boczku po 2,14 marki nie był tani. Masło kosztujące 3,10 marki za kilogram było wielkim luksusem.


Reklama


Jajka kosztowały 1,44 marki za tuzin. Za litr piwa trzeba było zapłacić 88 fenigów. Papierosy, kosztujące 30 fenigów za dziesięć sztuk, były znacznie tańsze.

Podstawą niemieckiej diety w czasach hitlerowskich były chleb, domowe powidła, ziemniaki, kapusta i wieprzowina. Do tego dochodziły niewielkie ilości mleka, piwa i papierosów. Żywność i tytoń stanowiły od 43 do 50 procent tygodniowych wydatków rodziny robotniczej. Większość Niemców mieszkała w wynajmowanych mieszkaniach i płaciła czynsz wynoszący około 12 procent ich miesięcznych zarobków.

Artykuł stanowi fragment książki Franka McDonougha pt. Czas Hitlera. Triumf 1933-1939 (Rebis 2020).
Artykuł stanowi fragment książki Franka McDonougha pt. Czas Hitlera. Triumf 1933-1939 (Rebis 2020).

Kolejne 5 procent pochłaniały opłaty za gaz i elektryczność. To oznaczało, że ledwie 33 procent rodzinnego budżetu można było przeznaczyć na odzież, buty, transport, opiekę zdrowotną, ubezpieczenia, wyposażenie domu i wypoczynek.

Wymarzony samochód

Największym symbolem zamożności konsumenckiej w latach 30. było posiadanie samochodu. W 1932 roku w Niemczech było zaledwie 486 001 posiadaczy aut. Dla porównania, w Stanach Zjednoczonych ta liczba wynosiła 23 miliony.


Reklama


W Wielkiej Brytanii około miliona osób miało auto. Hitler chciał, żeby liczba posiadaczy samochodów w Niemczech wzrosła. Faktycznie udało się to osiągnąć, jednak nie był to zbyt gwałtowny wzrost.

W roku 1938 w Niemczech około 1 271 000 osób posiadało własny samochód. Byli to przeważnie ludzie o najwyższych zarobkach, koszty utrzymania pojazdu stanowiły bowiem ogromny wydatek, wynoszący średnio 67,65 marki miesięcznie. Wielce reklamowany Volkswagen kosztował w 1936 roku 1,6 tysiąca marek.

Wprowadzono specjalne książeczki oszczędnościowe, których właściciele mieli odkładać 20 marek miesięcznie na zakup auta. Teoretycznie po uzbieraniu 750 marek klient miał otrzymać samochód, a resztę spłacić w ratach. W ten sposób po trzech latach można było dostać Volkswagena.

Do tego systemu zapisało się wszakże tylko około 270 tysięcy osób i jedynie niewielka ich część rzeczywiście dostała samochód. Po wybuchu wojny we wrześniu 1939 roku 275 milionów marek zdeponowanych przez osoby prywatne oszczędzające na własnego Volkswagena przeznaczono na wsparcie wysiłku wojennego Rzeszy.

Do momentu wybuchu wojny Niemcy uzbierali na książeczkach oszczędnościowych 275 milionów marek na swój wymarzony samochód. Pieniądze te przeznaczono później na zbrojenia. Na ilustracji  znaczek z 1939 roku przedstawiający samochód dla ludu (domena publiczna).
Do momentu wybuchu wojny Niemcy uzbierali na książeczkach oszczędnościowych 275 milionów marek na swój wymarzony samochód. Pieniądze te przeznaczono później na zbrojenia. Na ilustracji znaczek z 1939 roku przedstawiający samochód dla ludu (domena publiczna).

Czynnik dobrego samopoczucia

Generalnie rzecz biorąc, w hitlerowskich Niemczech stopa życiowa ludności podniosła się lekko w porównaniu z czasami wielkiego kryzysu z początku lat 30., lecz mieszkańcy Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych mieli się dużo lepiej.

Nazistowska propaganda była jednak niezwykle skuteczna we wmawianiu Niemcom, że ich życie w Trzeciej Rzeszy polepszyło się znacznie bardziej, niż to było w rzeczywistości. Obecnie nazywa się to „czynnikiem dobrego samopoczucia”.

Przeczytaj również wstrząsające wspomnienia nazistowskiego policjanta, który uczestniczył w masowej egzekucji


Reklama


Źródło

Artykuł stanowi fragment książki Franka McDonougha pt. Czas Hitlera. Triumf 1933-1939. Ukazała się ona w Polsce nakładem Domu Wydawniczego Rebis

Wzlot i upadek III Rzeszy. Tom I

Tytuł, lead oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst został poddany podstawowej obróbce korektorskiej.

Autor
Frank McDonough
2 komentarze

 

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Seryjni mordercy II RP. Jego najnowsza pozycja to Damy Władysława Jagiełły (2021).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.