Rewolucjoniści w Pałacu Zimowym. Grafika z 1917 roku.

Dlaczego Zachód zbagatelizował rewolucję październikową w Rosji? Dla Brytyjczyków liczyło się tylko jedno

Strona główna » Międzywojnie » Dlaczego Zachód zbagatelizował rewolucję październikową w Rosji? Dla Brytyjczyków liczyło się tylko jedno

Z polskiej perspektywy reakcja zachodniego świata na przewrót w Rosji musi wprawiać w osłupienie. Rewolucja październikowa 1917 roku zachwiała porządkiem Europy i podkopała podstawowe zasady stosunków międzynarodowych. Stanowiła też oczywiste zagrożenie dla obszarów wcześniej podporządkowanych carom, jeśli nie dla reszty kontynentu. Dlaczego więc Brytyjczycy zupełnie zbagatelizowali czerwony problem?

To, z jakim spokojem i koniunkturalnym przyzwoleniem mocarstwa zachodnie zareagowały na zmiany w Rosji dziwi, jeśli sytuację oceniamy z uwzględnieniem dalszego rozwoju wypadków. I jeśli za punkt wyjścia przyjmujemy zagrożenia, jakie wisiały bezpośrednio nad Europą Środkową i nad jej państwami, dopiero zaczynającymi walczyć o niezawisłość.


Reklama


Z Londynu rzecz wyglądała zupełnie inaczej, a do oceny zdarzeń używano kryteriów, które na przykład Polakom musiały być obce. Przekonująco pisze o tym profesor Andrzej Nowak na kartach swojej nowej książki Powrót „Imperium Zła”. Ideologie współczesnej Rosji, ich twórcy i krytycy (1913–2023).

Bariera cywilizacyjna

Wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego i wybitny znawca najnowszych dziejów Rosji, wyjaśnia zwłaszcza rozumowanie brytyjskiego premiera Lloyda George’a – gotowego układać się z bolszewikami i bagatelizować widmo inwazji, przerwanej dopiero w walnej bitwie pod Warszawą.

Brytyjski premier David Lloyd George (domena publiczna),
Brytyjski premier David Lloyd George (domena publiczna),

Jak pisze profesor Nowak, zarówno ten polityk, jak i ludzie z jego otoczenia, wyrażali przekonanie, że mieszkańcy Europy Środkowej i Wschodniej należeli do zupełnie odmiennego kręgu cywilizacyjnego. Mieli ponoć kulturę zauważalnie gorszą, ale przede wszystkim odrębną. Taką, która po prostu nie powinna była obchodzić zaawansowanych Brytyjczyków.

„To dla mnie bez znaczenia”

Lloyd George, inaczej niż na przykład prezydent Stanów Zjednoczonych Woodrow Wilson, twierdził, że jeśli Rosjanie i ich sąsiedzi „toczą spory o to, jakie zasady mają nimi rządzić, to nie jest rzeczą Wielkiej Brytanii, a szerzej mocarstw zachodnich, mieszać się do tego”.


Reklama


Dlatego też niemal w przeddzień bitwy warszawskiej rzucił z lekceważeniem, zapytany co stanie się, jeśli Polska przyjmie komunizm: „To dla mnie bez znaczenia […]. Jak chcą, niech sobie wybiorą mikado [japońskiego cesarza], to ich sprawa”.

„Wielki eksperyment powinien być przetestowany”

Autor książki Powrót „Imperium Zła” wyjaśnia, że w wizji świata, jaką reprezentował Lloyd George w ogóle nie było miejsca na poczucie zagrożenia ze strony komunizmu.

Tekst powstał na podstawie książki Andrzeja Nowaka pt. Powrót „Imperium Zła”. Ideologie współczesnej Rosji, ich twórcy i krytycy (1913-2023) (Wydawnictwo Literackie 2023).

W Londynie myślano, że przewrót grozi ludziom cywilizacji wschodniej, ale nie przedstawicielom kultury zachodu, posiadającym zupełnie odrębne tradycje.

Odmienności w owych tradycjach miały także usprawiedliwiać niemieszanie się w to, jaka forma rządów zapanuje w krajach odmiennego kręgu kulturowego. Próba interwencji byłaby właśnie podważeniem tak rozumianego liberalizmu.

Każdy (w swoim kręgu) wybiera, co mu odpowiada. Anglicy na przykład wybierają wolność. Jeśli Rosjanie wybierają despotyzm — ich sprawa. A jak zmierzyć to, czy rzeczywiście wybierają, czy też jest im narzucany?


Reklama


Jedynym sprawdzianem, jaki akceptował sam Lloyd George, był praktyczny rezultat wojny domowej: jeśli wygrali ją czerwoni, to widocznie oni są bardziej popularni. My, ludzie Zachodu, myślący innymi kategoriami, nie musimy tego rozumieć, ale powinniśmy to zaakceptować.

Brytyjski premier uważał, że „wielki eksperyment ekonomiczny Lenina powinien być przetestowany i że on [Lloyd George] nie powinien sprzeciwiać się owemu eksperymentowi, pod warunkiem że nie testuje się go tutaj [czyli w Wielkiej Brytanii]!

Rewolucjoniści w Pałacu Zimowym. Grafika z 1917 roku.
Rewolucjoniści w Pałacu Zimowym. Grafika z 1917 roku.

„Pokój przez handel”

Za takim rozumowaniem siłą rzeczy szła też gotowość do kontynuowania interesów handlowych. Dla brytyjskiego rządu nie liczyło się to, kto będzie rządzić w Petersburgu czy Moskwie. Kluczowe znaczenie miało tylko to, czy z nową władzą będzie można nadal handlować.

Lloyd George nie dostrzegał znaczenia ideologii czy radykalizmu. Wierzył, że bolszewicy też na pierwszym miejscu zawsze postawią pieniądz. Jak pisze dalej Andrzej Nowak:


Reklama


W postępowaniu reżimu sowieckiego racjonalne dla brytyjskiego premiera były jedynie motywy czysto ekonomiczne. I na nich także chciał oprzeć swoją strategię adaptacji z nowym systemem. „Pokój przez handel!” (Peace through trade!) — tak brzmiało główne hasło tej strategii.

Handel będzie konieczny dla bolszewików i poprzez handel złagodzi się stopniowo ich barbarzyńskie nieco obyczaje. Lloyd George całkowicie odrzucił w tej wizji możliwość prowadzenia przez bolszewików ekspansji motywowanej ideologicznie, ich wolę obalenia konkurencyjnego, kapitalistycznego systemu.

Bibliografia

Artykuł powstał na podstawie książki Andrzeja Nowaka pt. Powrót „Imperium Zła”. Ideologie współczesnej Rosji, ich twórcy i krytycy (1913-2023) (Wydawnictwo Literackie 2023).

Autor
Grzegorz Kantecki

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.