Fiaty 125p były popularne w wielu krajach (FORTEPAN/Urbán Tamás\CC BY-SA 3.0).

Duży fiat (125p) z kierownicą po prawej stronie. Skąd się wziął na polskich drogach?

Strona główna » Polecane » Duży fiat (125p) z kierownicą po prawej stronie. Skąd się wziął na polskich drogach?

Obecnie widok pędzącego po drodze fiata 125p należy już do rzadkości, ale niegdyś te wygodne samochody były nad Wisłą naprawdę popularne. Kiedy jednak nagle na polskich ulicach pojawiły się ich wersje z kierownicą po prawej stronie, wielu kierowców kręciło z niedowierzaniem głowami. Czyżby planowano zmianę zasad ruchu drogowego?

Fiaty 125p, popularnie zwane „dużymi fiatami”, pojawiły się w Polsce w 1967 roku. Produkowano je (oczywiście na włoskiej licencji) przez ponad dwie dekady, aż do roku 1991. Charakterystyczne, kanciaste samochody szybko zapełniły polskie drogi. W najlepszych latach wytwarzano ich aż po 100 tysięcy rocznie!


Reklama


W tym czasie do projektu wprowadzano tylko niewielkie zmiany. Jakież było więc zdziwienie co bardziej spostrzegawczych obserwatorów, gdy nagle zaczęli zauważać na polskich drogach znane sobie dobrze fiaty… w których kierowca siedział po prawej, a nie po lewej stronie!

Działo się to – jak wspomina Franciszek Czekierda, autor książki „Zapomniane słowa z PRL-u i nie tylko” – w latach 80. „Zrazu nie zrozumiałem tego zjawiska” – przyznaje. On sam myślał, że może władze przygotowują się do zmiany zasad ruchu drogowego z prawostronnego na lewostronny…

Duże fiaty przez kilka dekad niemal królowały na polskich ulicach, Zdjęcie z Poznania, 1989 rok (MOs810/CC BY-SA 4.0).

Odrzuty z eksportu

Obecność „dziwnych” samochodów miała jednak prostsze wyjaśnienie, na dodatek bardzo charakterystyczne dla funkcjonowania socjalistycznej gospodarki. Czekierdę z błędu wyprowadził znajomy kierowca.

Okazało się, że pierwotnie ta konkretna partia dużych fiatów przeznaczona była na rynek brytyjski. Dotychczas 125p był niezłym towarem eksportowym – sprzedawano go aż do 80 krajów na całym świecie! Zwłaszcza w przypadku państw zachodnich samochody musiały jednak spełniać dużo wyższe standardy. Angielskiej kontroli jakościowej nie udało się przejść i pojazdy zostały odrzucone.

Przeczytaj też: To był istny cyrk. Jak GROM wyruszał na swoją pierwszą operację zagraniczną?

„Towary przeznaczone na eksport poddawano wnikliwszej kontroli niż krajowe, toteż z powodu wykrytych wad znacznej ich części nie dopuszczano do wywozu za granicę” – wyjaśnia Czekierda. I nie ma w tym nic dziwnego: takie sytuacje zdarzają się i dzisiaj. Zwykle odrzucone produkty trafiają na przemiał. Socjalistyczni przywódcy mieli jednak dla nich zastosowanie:

W Polsce (oraz w innych krajach demokracji ludowej) takie „wybrakowane” artykuły kierowane były na rynek wewnętrzny, wówczas rozchodziły się błyskawicznie, najczęściej spod lady.

I właśnie takim sposobem przystosowane do ruchu lewostronnego fiaty trafiły na polskie ulice. Zważywszy na fakt, jak trudno było w czasach PRL zdobyć samochód, trudno się dziwić nabywcom, którzy nie zrażali się niestandardowym usytuowaniem kierownicy. W końcu lepszy taki pojazd, niż żaden…


Reklama


Bibliografia:

Franciszek Czekierda, Zapomniane słowa z PRL-u i nie tylko, BoSZ 2019.

Autor
Anna Winkler
1 komentarz

 

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Seryjni mordercy II RP (2020).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.