Jakie granice miałaby Polska, gdyby to Niemcy wygrali pierwszą wojnę światową?

Władcy Niemiec i Austro-Węgier już w listopadzie 1916 roku ogłosili utworzenie niezależnego państwa polskiego. Można przypuszczać, że w przypadku wygrania przez nich wojny decyzja pozostałaby w mocy. Ale państwo polskie w niczym nie przypominałoby II Rzeczypospolitej, którą znamy z historii.

Wbrew temu, czego uczą szkolne podręczniki, państwo polskie nie zrodziło się nagle, z dnia na dzień, w listopadzie 1918 roku. Jego formalne i faktyczne podstawy zaczęto budować już dwa lata wcześniej wcześniej.


Reklama


Też w listopadzie, tyle że 1916 roku, władcy Cesarstwa Niemieckiego i Austro-Węgier uroczyście ogłosili utworzenie odrębnego Królestwa Polskiego.

Niemiecka orkiestra wojskowa odegrała Boże coś Polskę przez tak liczne wieki, na warszawskim ratuszu wywieszono godło z Orłem Białym, wszędzie zaroiło się od biało-czerwonych flag.

Ulotka z 1917 roku upamiętniająca utworzenie Tymczasowej Rady Stanu.

Oczywiście dwóm cesarzom nie leżały na sercach losy podbitego narodu, ale chęć pozyskania rekrutów. Raz rozpoczętego procesu nie dało się już jednak zahamować, a rozpalonych aspiracji – wygasić.

Struktury państwa polskiego

Z początkiem 1917 roku zaczęto formować organy polskich władz, rzecz jasna ściśle podporządkowane Niemcom.


Reklama


Tymczasowa Rada Stanu, istniejąca od stycznia do sierpnia 1917 roku, zatrudniała łącznie około 150 osób. Komisja Przejściowa, którą następnie wyłoniono miała już 350-osobowe kadry.

Z kolei Rada Regencyjna – sprawująca formalną władzę aż do listopada 1918 roku i zwykle rozumiana jako zupełnie bezwładny, kilkuosobowy organ – zorganizowała polski personel urzędniczy i sądowy idący w tysiące.

Terytorium odstąpione państwom centralnym przez Rosję na mocy traktatu brzeskiego z 3 marca 1918 roku. Na czerwono zaznaczono wspólnie obszar okupowanej Polski oraz tak zwany Ober-Ost.

Kraj bez terytorium

Nic dziwnego, że późniejszy minister sprawiedliwości Stanisław Bukowiecki stanowczo podkreślał, że polska państwowość zaczęła się nie w listopadzie 1918 roku, ale w styczniu 1917, gdy powołano pierwsze jej organy zwierzchnie.

Wybitny prawnik i komentator spraw ustrojowych dodał oczywiście, że była to „państwowość ułamkowa”. Polska pozostawała zależna od okupantów, ale przede wszystkim była krajem… bez terytorium.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Z ziem „wydartych rosyjskiemu panowaniu”

W cesarskiej odezwie z listopada 1916 roku nie podano zasięgu tworzonego kraju. Jasne było tylko to, że Niemcy nie wyrzekną się na jego rzecz własnych terytoriów zawłaszczonych u schyłku XVIII stulecia.

Pomorze i Wielkopolska miały pozostać w granicach Rzeszy. Podobnie Galicję zamierzano zachować przy Austro-Węgrzech. W akcie podkreślono, że odrębna Polska powstanie tylko z ziem „wydartych rosyjskiemu panowaniu”.


Reklama


Nawet tę deklarację należało rozumieć bardzo wąsko. Wprawdzie na mocy separatystycznego pokoju zawartego z ogarniętą walkami rewolucyjnymi Rosją Niemcy zajęli obszary sięgające aż za Mińsk, nie zamierzali jednak przydzielać ich Polsce.

Ziemie okupowane

Rada Regencyjna sprawowała swoją ograniczoną władzę tylko na części terenów dawnej Kongresówki – kadłubowej Polski należącej przed wojną do caratu.

Obszar okupacji niemieckiej (jasnoniebieski) i austro-węgierskiej (jasnozielony). Czerwoną linią zaznaczono tereny, które miały zostać odstąpione państwu ukraińskiemu. Maksymalnie taki zasięg miałoby Królestwo Polskie podporządkowane mocarstwom centralnym (ryc. Mix321, lic. GFDL).

Kongresówka w 1914 roku liczyła 127 700 kilometrów kwadratowych i była zamieszkana przez około 13 milionów mieszkańców. Z tego obszaru Niemcy i Austriacy wykroili niewiele ponad 105 000 kilometrów kwadratowych, z ludnością szacowaną na 8,5-9,5 milionów, jako tak zwane ziemie okupowane.

Suwalszczyznę i część dawnej guberni siedleckiej przyłączono do odrębnego tworu administracyjnego – Ober Ostu. Także ziemia chełmska miała zostać oderwana od Polski i zaliczona w granice zależnego od mocarstw centralnych państwa ukraińskiego.


Reklama


Jak Serbia albo Czechy

Bardzo możliwe, że po zwycięskiej wojnie dokonano by jeszcze kolejnych „korekt”. W interesie Berlina i Wiednia leżała przecież tylko budowa małej, słabej i w pełni uzależnionej Rzeczpospolitej.

Gdyby losy konfliktu potoczyły się po myśli Kaisera i Habsburgów, Królestwo Polskie byłoby państwem kilkumilionowym, o terytorium porównywalnym z dzisiejszą Serbią albo Czechami. A jego niepodległość byłaby w najlepszym razie fantomowa.

Niewyobrażalna bieda, głód i czarna rozpacz. Przeczytaj o tym, jak wyglądała polska wieś w przededniu odzyskania niepodległości.

Bibliografia

  1. K. Dunin-Wąsowicz, Warszawa 1914–1918, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1989.
  2. Gnat-Wieteska Z., Akt 5 listopada, jego postanowienia i znaczenie, „Niepodległość i Pamięć”, nr 2 (2016).
  3. Grosfeld L., Polityka państw centralnych wobec sprawy polskiej w latach pierwszej wojny światowej, PWN, Warszawa 1962.
  4. Kucharczyk G., Prusy, Rzesza i Mitteleuropa. Wokół niemieckiego tła Aktu 5 listopada 1916 r., „Historia Slavorum Occidentis”, t. 2 (2017).
  5. Leczyk M., Oblicze społeczno-polityczne Drugiej Rzeczypospolitej, Książka i Wiedza, Warszawa 1988.
  6. Winnicki Z.J., Rada Regencyjna Królestwa Polskiego i jej organy (1917–1918), Wektory, Wrocław 2017.
Autor
Kamil Janicki
2 komentarze

 

Pozostaw odpowiedź Anatol Anuluj

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Seryjni mordercy II RP (2020).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.