Madam C. J. Walker. Jak córka niewolników została jedną z najbogatszych kobiet Ameryki?

Zaczynała, nie mając nic, ale gdy umierała, była jedną z najbogatszych kobiet w kraju, a jej firma zatrudniała tysiące osób na całym świecie. Wszystko za sprawą proroczego snu – i, jak sama podkreślała, „chęci do ciężkiej pracy”. Jak wyglądała długa i wyboista droga „Madam C. J. Walker” do sukcesu?

Jeśli o kimś można powiedzieć, że miał w życiu ciężki start, to była to właśnie Sarah Breedlove. Urodziła się na Południu Stanów Zjednoczonych w grudniu 1867 roku, niedługo po zakończeniu wojny secesyjnej. Pochodziła z bardzo biednej rodziny byłych niewolników.


Od najmłodszych lat pracowała wraz z rodzicami przy uprawie bawełny. Sierotą została już jako siedmiolatka – a w domu siostry, która wzięła ją później na wychowanie, też nie znalazła szczęścia, a jedynie okrutnego i nie uciekającego od przemocy szwagra. Wydostała się stamtąd niedługo po czternastych urodzinach, wychodząc za mąż.

Sześć lat później była już matką dwuletniej córeczki… i wdową, bo jej pierwszy mąż, Moses McWilliams, zginął, możliwe, że zlinczowany w czasie rasistowskich rozruchów. A perspektyw wydobycia się z nędzy wciąż nie było widać.

Sarah Breedlove McWilliams Walker. Zdjęcie z 1912 roku (domena publiczna).

Remedium na własne problemy

„Możliwości dla Afroamerykanów pod koniec XIX wieku były na Południu drastycznie ograniczone” – opowiada publicystka Rachel Kranz o czasach, w których dojrzewała Breedlove (po mężu McWilliams). – „Afroamerykanie zmagali się z ogromną liczbą politycznych i społecznych ograniczeń”.

W poszukiwaniu lepszej przyszłości dla siebie i córki Sarah przeniosła się z Luizjany do Missouri, gdzie działała organizacja o nazwie National Association of Colored Women (Narodowy Związek Kolorowych Kobiet), pomagająca czarnoskórym sierotom i kobietom w trudnej sytuacji życiowej. Dzięki temu mała Lelia trafiła do szkoły – a Sarah mogła skupić się na pracy.

Przeczytaj też: Pierwsza dama Białorusi. Co się z nią stało?

Czekała ją jeszcze ponad dekada trudnej walki o przetrwanie. Jednak to właśnie w tym czasie, harując po 14, a nieraz nawet 16 godzin na dobę, opracowała skład kosmetyku, który przyniósł jej później sukces i fortunę.

Początkowo nawet nie myślała o jego sprzedaży. Chciała jedynie zadbać o samą siebie: jej praca, wymagająca kontaktu z trującymi chemicznymi substancjami, doprowadziła do tego, że Sarah straciła włosy.


I żaden z istniejących na rynku produktów (choć wcale ich nie brakowało), w tym także popularny „cudowny” specyfik produkowany przez inną przedsiębiorczą Afroamerykankę, Annie Malone, nie działał.

„Bóg odpowiedział na moje modlitwy”

Sposób, jak uratować włosy, podobno… po prostu się Sarze przyśnił. Później opowiadała reporterom:

Bóg odpowiedział na moje modlitwy, bo pewnej nocy miałam sen, a w tym śnie ukazał mi się wielki czarny mężczyzna, który powiedział mi, co zmieszać, by pomóc moim włosom.

Cudowny produkt na porost włosów Madam C. J. Walker (Children Museum of Indianopolis/CC BY-SA 3.0).

Część lekarstwa rosła w Afryce, lecz posłałam po nie, zmieszałam, położyłam na głowie, i w ciągu kilku tygodni moje włosy rosły szybciej niż kiedykolwiek wypadały. Wypróbowałam to na moich przyjaciołach – pomogło. Zdecydowałam więc, że zacznę to sprzedawać.

Przełom nastąpił około 1905 roku. Sarah zaczęła sprzedawać swoje lekarstwo już w St. Louis, gdzie mieszkała, ale jej firma na dobre wystartowała dopiero po przeprowadzce do Denver w stanie Kolorado.


Poznała tam też swojego drugiego męża, reportera i publicystę Charlesa Walkera, który niewątpliwie pomógł jej w rozkręceniu skutecznej kampanii reklamowej. Jak wyjaśnia Rachel Kranz:

Charles Walker zasugerował, by określała się jako Madam C. J. Walker, by nadać produktom szacowny wygląd i by nie nazywano jej „Ciocią Sarah”. W tych czasach Afroamerykanom często trudno było wywalczyć sobie, by nazywano ich „panem” czy „panią” zamiast mówić do nich po imieniu lub zwracać się jak do „ciotki” czy „wujka”.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Sześciocyfrowy dochód

Rozpoczęty od marketingu door-to-door (czyli oparty po prostu na docieraniu do klientów w ich własnych domach) biznes rozkręcił się bardzo szybko. Do 1910 roku Sarah – wówczas już czterdziestotrzylatka – dysponowała całą siecią agentów sprzedaży.

W Indianopolis, gdzie się przeniosła, „Madam C. J. Walker”, jak ją powszechnie określano, wybudowała własną fabrykę, szkołę kosmetyczną i laboratorium. Systematycznie wypuszczała na rynek kolejne odnoszące sukcesy produkty do włosów.

Fabryka kosmetyków Madam C. J. Walker mieściła się w Indianopolis. Zdjęcie z 1911 roku (domena publiczna).

Na tym etapie nie musiała się już martwić o pieniądze. Jej firma pięła się w górę powoli, ale stabilnie.

W 1916 roku mogła przyznać w rozmowie z reporterem „New York Timesa”, że jej „roczny dochód wyraża się liczbą sześciocyfrową”! Rok później mówiła natomiast: „nie jestem milionerką, ale mam nadzieję nią kiedyś być, nie dla pieniędzy, ale dlatego, że mogłabym zrobić tak wiele, by pomóc mojej rasie”.

Przeczytaj też: Pierwsza korespondentka wojenna w historii. Dlaczego tak bardzo żałowała, że przyjęła tę pracę?

Najbogatsza amerykańska self-made woman

Trzeba przyznać, że Walker (choć rozwiodła się z mężem w 1912 roku, zachowała jego nazwisko) rzeczywiście robiła wiele, by pomóc podobnym sobie kobietom.

Jej pracownice korzystały z wielu benfitów, dokształcały się na organizowanych przez nią konwencjach, tworzono też dla nich specjalne fundusze na wypadek nieoczekiwanych zdarzeń.


Poza tym Sarah angażowała się w działalność charytatywną i zabiegała o równouprawnienie czarnoskórych Amerykanów. Wspierała organizacje walczące z linczem, sprzeciwiała się segregacji w administracji rządowej i ściśle współpracowała z National Association of Colored Women – organizacją, której sama wiele zawdzięczała.

Na wszystkie te cele przeznaczała dużą część swoich dochodów. Może dlatego do śmierci w 1919 roku, choć powszechnie nazywano ją „pierwszą samodzielną milionerką w Ameryce”, ostatecznie nie dorobiła się miliona?

Willa Madam Walker w Irvington (domena publiczna).

Jej majątek był jednak imponujący: szacowano go na 600 tysięcy dolarów. Dzisiaj odpowiadałoby to sumie około 9,2 miliona! Taka fortuna plasowała ją na pierwszym miejscu wśród amerykańskich self-made women – kobiet, które doszły do pieniędzy samodzielnie.

Jej firma do dzisiaj uważana jest też za jedną z najbardziej dochodowych biznesów założonych przez czarnoskórych w historii Ameryki.

Poznaj też niezwykłą drogę do biznesowego sukcesu, jaką przebyła dziewczyna z Polski – przyszła milionerka Helena Rubinstein.


Bibliografia

  1. Rachel Kranz, African-American Business Leaders and Entrepreneurs, Facts on File 2004.
  2. A’Lelia Bundles, Madam C. J. Walker. Entrepreneur, Infobase Publishing 2008.

Ilustracja tytułowa: Madam C. J. Walker w automobilu (domena publiczna).

Autor
Anna Winkler
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Anna Winkler

Doktor nauk społecznych, filozofka i politolożka. Zajmuje się przede wszystkim losami radykalizmu społecznego. Interesuje się historią najnowszą, historią rewolucji i historią miast, a także kobiecymi nurtami historii. Chętnie poznaje dzieje kultur pozaeuropejskich.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.