Magia erotyczna w starożytności. Najbardziej wyuzdane klątwy i zaklęcia

„Zaklinam cię, Teodotis, córko Eus, na ogon węża, na wąsy kota, abyś nie mogła już mieć nigdy stosunku z żadnym mężczyzną, czy z przodu, czy od tyłu ani ssać go; abyś nie miała przyjemności z żadnym prócz mnie” – brzmiała klątwa rzucona przez Ammoniona. Rzecz zupełnie zwyczajna w starożytnym Rzymie.

Hermejas, syna Hermionesa. Ten zwyczajny Egipcjanin, zdesperowany brakiem zainteresowania ze strony swojej wybranki serca, niejakiej Tigerus, zapisał na papirusie następującą magiczną formułę:


Reklama



Anubisie, boże ziemi i podziemia i nieba, Psie, Psie, Psie, zbierz całą swą siłę i całą moc przeciw Tigerus, córce Sofii: skończ z jej butą, z jej rozsądkiem i wstydliwością. Sprowadź ją ku mnie, do moich stóp, rozpaloną z pożądania, o każdej godzinie dnia i nocy.

Zawsze, czy je, czy pije, pracuje, rozmawia, odpoczywa, leży we śnie, niech myśli o mnie, dopóki nie przyjdzie, smagana przez ciebie, żądna mnie, o pełnych dłoniach, obfitonośna istota, by siebie i wszystko, co jej, ofiarować mi w darze; i spełni co należy do kobiet względem mężczyzn, i służyć będzie naszemu, mojemu i jej, pożądaniu, bez wahania i wstydu, udo przy udzie, cisnąc łono do łona, źrenica przy źrenicy, skąd rozkosz tak wielka.

Rzymska mozaika z I wieku n.e. (fot. Alberto Fernandez Fernandez, lic. CC-BY-SA 2,5).

Zaskoczeni? Niesłusznie. W starożytnym Egipcie i antycznej Grecji magia oraz wróżbiarstwo kwitły w najlepsze. W Imperium Romanum już prawo dwunastu tablic wspominało o magii. 

Kiedy zaś chodziło o czary, musiało też chodzić o seks. Spośród wszystkich zachowanych źródeł archeologicznych związanych z magią i wróżbiarstwem aż jedna trzecia dotyczy zaklęć miłosnych.

Przeczytaj też: „Rude włosy i wielkie członki świadczą o…”. Co starożytni Rzymianie i Grecy myśleli o rudzielcach?

„Aby przylgnęła twarzą do twarzy”

Tego typu czary praktykowały najczęściej osoby słabe – niezamożne, niższego stanu, odrzucone, nieszczęśliwie zakochane. Z ich zaklęć biją pożądanie, zazdrość, nienawiść, pogarda i pycha. Wszystko to okraszone jest mocno soczystymi szczegółami i wybitnie obrazowymi porównaniami.

Cytowany już Hermejas nie bał się podać na papirusie swojego imienia, nie każdy jednak był równie odważny. W wielu zaklęciach  pojawiało się coś w rodzaju naszego „NN”, a ich twórcy mieli najwyraźniej nadzieję, że potężne bóstwo, lub inna nadprzyrodzona istota, sami zidentyfikują czarującego i oczekiwaną ofiarę.


Reklama



Sprowadź, zwiąż NN, aby kochała, tęskniła, pragnęła NN, albowiem zaklinam ciebie, demonie, na strasznego, wielkiego Iaeo […], abyś sprowadził ku mnie NN i aby przylgnęła twarzą do twarzy, i aby złączyła usta z ustami, i aby przylgnęła ciałem do ciała, i aby zbliżyła udo do uda, i aby połączyła czarne z czarnym, i spełniła miłosne jej dzieło ze mną, NN, na całą wieczność.

„Sprowadź, spętaj czarem, i pozbaw snu”

Można było iść o krok dalej i wzorem niejakiego Teodora odebrać upragnionej kobiecie wszelkie alternatywy. Magiczne słowa umieszczone na specjalnym naczyniu, które następnie zakopano na cmentarzu miały przyciągnąć ofiarę, ale też uniemożliwić jej uprawianie seksu ze wszystkimi poza tym, kto zamówił klątwę.

Posąg nagiej Wenus. Rzymska rzeźba z II wieku n.e. (fot. Osama Shukir Muhammed Amin FRCP, lic. CC-BY-SA 4,0).

Żeby przyzwane siły wiedziały, co dokładnie mają uniemożliwić, Teodor szczegółowo wyliczał:

Zaklinam wszystkie demony tego miejsca, by przyszły ku pomocy temu duchowi. Podnieś się dla mnie ze spoczynku, jaki cię trzyma […] i sprowadź, spętaj czarem Matronę, którą zrodziła Tagene, z której masz tę cząstkę – włosy z jej głowy – by nie miała stosunku [waginalnego], analnego, ani oralnego, aby nie uprawiała miłości z innym, ani nie mogła połączyć się z żadnym innym mężczyzną, tylko Teodorem, którego zrodziła Techosis.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

I nie pozwól nigdy Matronie […] być mocną, cieszyć się zdrowiem i spać w noc albo dzień bez Teodorusa, którego zrodziła Techosis […] bowiem zaklinam cię, demonie, […] sprowadź, spętaj czarem, i pozbaw snu Matronę […], którą Teodor, którego zrodziła Techosis, ma na myśli, kochającą go dzień i noc.

„Niech genitalia będą blisko genitaliów „

Równie szczegółowo pisał Ammonion, syn Hermitaris:

Zaklinam cię, Teodotis, córko Eus, na ogon węża, na paszczę krokodyla, na rogi barana, na jad osy, na wąsy kota, abyś nie mogła już mieć nigdy stosunku z żadnym mężczyzną, czy z przodu, czy od tyłu, ani ssać go; abyś nie miała przyjemności z żadnym prócz mnie, i tylko ze mną, Ammonionem, synem Hermitaris […].


Reklama



Niech Teodotis, córka Eus, nie próbuje już żadnego mężczyzny prócz mnie, Ammoniona, i niech będzie [mi] uległa jak niewolnica, niech szaleje z pożądania, niech frunie w powietrzu szukając Ammoniona, syna Hermitaris; niech udo będzie blisko uda, niech genitalia będą blisko genitaliów, niech trwają w nieustającym, trwającym całe życie stosunku.

„Od jego brzucha, od jego członka”

Osoby nieszczęśliwie zakochane, odrzucone bądź zdradzone również uciekały się do magii. Najczęściej zaklęcie miało za zadanie rozdzielić kochanków lub małżonków i zohydzić ich sobie nawzajem. Ewentualnie wygasić płomień ich uczucia i pchnąć jedno z nich w ramiona zaklinającego. Nie miała tu znaczenia płeć ani orientacja.

Satyr i nimfa. Mozaika z Pompejów, obecnie eksponowana w Muzeum Archeologicznym w Neapolu.

Czasem oczekiwano, że wystarczy tylko wyliczanka części ciała, jak w czarze rzuconym na homoseksualną parę, odnalezionym na tabliczce w greckiej Argolidzie:

Odwracam Eubolesa
od Aineasa
od jego twarzy,
od jego oczu,
od jego ust,
od jego piersi,
od jego duszy,
od jego brzucha,
od jego członka,
od jego pośladków,
od całego jego ciała.
Odwracam Eubolesa
od Aineasa.

Przeczytaj też: TEKST

„Żeby była jak grasująca suka”

Miłosne zaklęcia mające na celu przywiązanie pożądanej osoby niejednokrotnie pisane były językiem dosadnym, by nie powiedzieć wulgarnym.

Ich autorzy stosowali porównania, które zarówno wówczas, jak i dzisiaj śmiało można uznać za obraźliwe. Widocznie trzymali się zasady mówiącej, że w miłości i na wojnie wszystkie chwyty dozwolone. Jeśli dosadność dodawała mocy magicznej zwyczajnej formule, to czemu nie?


Reklama



Przyszliśmy dzisiaj do ciebie, powierzyliśmy tobie NN, córkę NN
Byś podał jej swój pokarm,
tak żeby był w niej miodem,
manną na jej języku,
żeby pragnęła mnie jak słońca,
żeby kochała mnie jak księżyc
żeby lgnęła do mnie jak kropla lgnie do dzbana,
żeby  była jak pszczoła szukająca miodu,
jak grasująca suka,
jak wędrująca od domu do domu kocica,
jak klacz wchodząca pod oszalałe z podniecenia ogiery,
właśnie teraz, teraz, zaraz, na wszystkie moce podziemi!

Na koniec przypominamy – my nie świntuszymy, my tylko cytujemy źródła historyczne.

Przeczytaj też o tym, jak naprawdę wyglądała sławna Kleopatra.

Bibliografia

  1. Jońca Maciej, Głośne rzymskie procesy karne, Ossolineum, Wrocław 2009.
  2. Wypustek Andrzej, Magia antyczna, Ossolineum, Wrocław 2001.
Autor
Aleksandra Zaprutko-Janicka
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.