Jak naprawdę wyglądała Kleopatra?

Na obrazach i w filmach Kleopatra jest piękna, uwodzicielska i, rzecz jasna, biała. W ostatnich latach wizerunek ten zaczęto jednak kwestionować. Przecież nawet na monetach z epoki – jedynym „portrecie” sporządzonym przez jej współczesnych – widać Kleopatrę zdecydowanie odbiegającą od potocznego wyobrażenia.

To wprost niewiarygodne, że o wyglądzie sławnej władczyni Egiptu wiemy tak niewiele. Owszem, Kleopatra pojawiła się na obrazach i rzeźbach niezliczoną ilość razy; żaden z tych wizerunków nie powstał jednak za jej życia.


Kontrowersje w sprawie jej wizerunku narastają już od dawna. Kolejni badacze wskazują, że postać funkcjonująca w kulturze popularnej może rażąco odbiegać od oryginału. Co rzeczywiście da się powiedzieć o fizjonomii Kleopatry?

Niebywała uroda (albo nie)

Zgody co do egipskiej faraonki, panującej od 51 do 30 roku przed naszą erą, nie było już wśród rzymskich historyków, którzy powinni mieć na jej temat najwięcej do powiedzenia. Plutarch i Kasjusz Dion przedstawili dwie skrajnie różne opinie.

Elizabeth Taylor jako Kleopatra (domena publiczna).

Ten pierwszy w Żywotach sławnych mężów, których rozdział poświęcił Markowi Antoniuszowi, pisał:

Piękność jej sama w sobie nie była — jak podają — niezrównana i olśniewająca wzrok ludzki, ale zetknięcie się z nią miało coś zniewalającego. Jej postać przy ujmującej łatwości w rozmowie i jednocześnie tchnąca z niej jakoś kultura obyczajów wywoływały swoiste wrażenie. Przyjemny miała już sam głos.

Przeczytaj też: Pierwsza faraonka. Czy już 5000 lat temu Egiptem rządziła kobieta?

Z kolei Kasjusz Dion, który swoją Historię rzymską spisywał nieco później, podawał:

Była bowiem kobietą niebywałej urody, a wtedy, tj. gdy jej urok był właśnie w szczytowym rozkwicie, sprawiała zaiste uderzające wrażenie; ponadto miała czarujący głos, a za pomocą swych wdzięków potrafiła zjednać sobie każdego.


A więc piękna czy tylko czarująca? Jedno jest pewne: późniejsi artyści jak jeden mąż zagłosowali za wersją Kasjusza Diona.

Gdy egipska królowa pojawia się na obrazach, takich jak choćby Kleopatra i chłop Eugène’a Delacroix, jest przedstawiana jako skończona piękność. Na dodatek spełniająca zdecydowanie zachodnie standardy urody.

Kleopatra na obrazie Eugène’a Delacroix (domena publiczna).

Wielki nos, wydatny podbródek…

Niewątpliwym ciosem dla wszystkich, którym te przedstawienia się podobają, było odnalezienie monet z wybitym na nich wizerunkiem Kleopatry. Ten uproszczony „portret”… nie zachwycił.

„Monety ukazują wydatny nos (cecha rodzinna) i podbródek, a także przeszywające spojrzenie i włosy ściągnięte do tyłu, związane w kok” – wyjaśnia archeolog i filolog klasyczny z uniwersytetu Ohio, profesor Duane W. Roller.


Z kolei badaczka Sally-Ann Ashton przekonuje:

Wizerunki z monet są wykorzystywane, by obalić tezę o rzekomej urodzie Kleopatry, tylko dlatego, że nie spełniają współczesnych zachodnich wyobrażeń na temat tego, co jest w sposób akceptowalny atrakcyjne.

Ashton „wielkie rozczarowanie” Kleopatrą traktuje jako wyraz… historycznego seksizmu. „Niewiele historycznych postaci płci męskiej musi znosić podobne poniżenie, by osądzano ich na postawie jednego wizerunku, który uznano za niezbyt pochlebny” – podkreśla.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Tak mała jak worek na pościel

Jest jeszcze jedna cecha, co do której możemy być względnie pewni. Wiemy mianowicie, że Kleopatra nie należała do wysokich.

„To, że była niska, jest otwarcie powiedziane w jednym źródle i wynika być może także ze sławnej opowieści z workiem na pościel” – opowiada Duane W. Roller.

„Rozczarowujący” wizerunek z monety (fot. Daderot/CC0).

Chodzi mu oczywiście o niezwykły sposób, w jaki Kleopatra przedstawiła się Cezarowi. Potocznie mówi się, że wyturlała się z dywanu; Plutarch podaje jednak, że „weszła do skórzanego worka na pościel”.

Dzisiaj szacuje się, że królowa Egiptu mogła mieć około 152-153 centymetry wzrostu. Podobno nawet na tamte czasy nie było to wiele.

Przeczytaj też: Hypatia z Aleksandrii. Czy jedna z najwybitniejszych kobiet antyku musiała zginąć?

Greczynka, a może… Afrykanka?

Idąc dalej na przekór potocznym wyobrażeniom, w ostatnich dekadach podano w wątpliwość jeszcze jeden element wizerunku Kleopatry: kolor jej skóry. Część badaczy zaczęła przychylać się ku tezie, że faraonka wcale nie musiała być biała.

„Możliwe, że Kleopatra VII była w trzech czwartych macedońskiego, a w jednej czwartej egipskiego pochodzenia” – spekuluje Duane W. Roller.


Także Sally-Ann Ashton zwraca uwagę na fakt, że nie znamy tożsamości babki władczyni ze strony ojca, a i o matkę toczą się spory. Ostatnia przedstawicielka rodu Ptolemeuszy mogła więc nie być w 100% Macedonką.

Być może zatem królowa miała cerę mieszaną, a nawet czarną? Niestety źródła milczą na ten temat. „Rzymscy pisarze mogą nie odnotowywać koloru skóry Kleopatry – czy w ogóle zauważyliby, gdyby była w jednej czwartej Afrykanką? Możliwe, że nie” – przekonuje Ashton.

Popiersie uznawane za wizerunek Kleopatry, znajdujące się w muzeum w Berlinie (fot. José Luiz Bernardes Ribeiro/CC BY-SA 4.0).

Egzotyczna królowa

Badaczka dodaje też, że sama Kleopatra, nawet mając jasną cerę, mogła chcieć przez wygląd podkreślać swoje związki z państwem, którym rządziła:

Niezależnie od koloru jej skóry, pozostałości dotyczące Kleopatry, znalezione w Egipcie, silnie sugerują, że Kleopatra chciała być postrzegana jako Egipcjanka w swoim rodzinnym kraju i że jej greckie dziedzictwo zostało porzucone na rzecz lokalnej (egipskiej) tradycji.


Tak też zdaniem Ashton Kleopatrę postrzegali Rzymianie: nie jako Europejkę, a jako egzotyczną królową północnoafrykańskiego królestwa. Na pewno nie rozpoznaliby jej na obrazie Delacroix.

Sama Ashton pokusiła się zresztą o „swój” wizerunek królowej. Jej Kleopatra, zaprezentowana nieco ponad dekadę temu, ma brązową cerę, mocne rysy twarzy (w tym, oczywiście, spory i zakrzywiony nos) i makijaż nawiązujący do egipskich faraonów. Ale i to jest tylko kolejna rekonstrukcja – a tego, jak blisko jej do oryginału, nie dowiemy się być może nigdy.

Przeczytaj także, kim była najbardziej bezwzględna cesarzowa starożytnego Rzymu. Miała na sumieniu całe sterty trupów

Bibliografia

  1. Plutarch, Żywoty sławnych mężów, Ossolineum 1956.
  2. Sally-Ann Ashton, Cleopatra and Egypt, Wiley-Blackwell 2008.
  3. Duane W. Roller, Cleopatra. A Biography, Oxford University Press 2010.
  4. Branko van Oppen, Was Cleopatra Beautiful?, AncientWorldMagazine.com 27.12.2018.
  5. Kasjusz Dion, Historia rzymska, t. II, WBP w Krakowie 2008.

Ilustracja tytułowa: Kleopatra na obrazie Johna Williama Waterhouse’a (domena publiczna).

Autor
Anna Winkler
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Anna Winkler

Doktor nauk społecznych, filozofka i politolożka. Zajmuje się przede wszystkim losami radykalizmu społecznego. Interesuje się historią najnowszą, historią rewolucji i historią miast, a także kobiecymi nurtami historii. Chętnie poznaje dzieje kultur pozaeuropejskich.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.