Kłótnia chłopska. Rysunek XIX-wieczny.

Morderstwa na polskiej wsi pańszczyźnianej. Dlaczego chłopom pozwalano zabijać żony i sąsiadów?

Strona główna » Nowożytność » Morderstwa na polskiej wsi pańszczyźnianej. Dlaczego chłopom pozwalano zabijać żony i sąsiadów?

Dla polskiego szlachcica największą wartością była siła robocza. Panu folwarcznemu nigdy nie opłacało się tracić poddanych, od których wymagał darmowej roboty. Dlatego też było rzeczą zwyczajną, że właściciel majątku – będący na prywatnej wsi jedynym źródłem prawa i najwyższym sędzią – odpuszczał nawet największe winy, o ile tylko występki nie przyniosły szkody samemu dworowi.

Na wyrozumiałość mógł liczyć zwłaszcza poddany silny, pracowity i przydatny na folwarku. Aby nie uszczuplać niewolniczej kadry, panowie dawali drugą szansę nawet mordercom.


Reklama


„Zdjęci miłosierdziem”… na żądanie pana

Dość typowa historia miała miejsce w 1694 roku w Kasinie Wielkiej. Na zagrodę gospodarza nazwiskiem Rura napadli „pograniczni łotrowie”. Współpracował z nimi jeden z wieśniaków – Mateusz Ruzyk. Zapewne to on wskazał bogatszy dom i wybrał dogodny moment do ataku.

Rura został „okrutnie zabity”, a jego żonę „bardzo zmęczono”. Została skatowana, być może także zgwałcona. Chałupę „wybrano”, doszczętnie ogołocono. Udział Ruzyka w zbrodni nie ulegał wątpliwości, a chłopski sąd – obradujący w obecności właściciela wsi – wprost stwierdził, że „według surowego prawa zasłużył on na karanie gardłowe”. Przysiężni, oficjalnie „zdjęci miłosierdziem nad młodością” sprawcy, złagodzili jednak wyrok.

Kara chłosty według Jana Piotra Norblina (domena publiczna).
Kara chłosty według Jana Piotra Norblina. Grafika XIX-wieczna (domena publiczna).

Typowa historia

Morderca miał zapłacić wdowie główszczyznę – rekompensatę za odebranie życia – w wysokości czterdziestu ośmiu złotych polskich (około 3000 złotych w naszych pieniądzach). Dodatkowe trzydzieści dwa złote (2000 złotych z 2020 roku) należały się za szkody uczynione samej kobiecie.

Kwotę, z uwagi na jej wysokość, rozłożono na trzy transze, a terminową spłatę poręczyli rodzice przestępcy. Sąd od razu nakazał też ofierze, by podzieliła się otrzymanymi pieniędzmi z „dwiema dziewkami i starym”, którzy opiekowali się nią, gdy dochodziła do siebie po napaści.


Reklama


Poza tym Ruzykowi polecono przekazać pięć funtów wosku na wiejską świątynię. Aby zaś o jego winach wiedziano nie tylko w osadzie, ale i poza nią, mężczyzna miał przez dziesięć niedziel leżeć krzyżem w kościele farnym w pobliskim miasteczku – Mszanie. Nie obeszło się i bez kary fizycznej, choć ta okazała się zaskakująco łagodna: tylko trzydzieści plag, wymierzanych w dwie osoby.

Ruzyk zachował swoją pozycję, nadal mieszkał – i musiał mieszkać – we wsi. I dalej pracował na pańskim polu w ramach pańszczyzny.

panszczyzna - okladka
O szlacheckim wyzysku i życiu polskich chłopów pisze znacznie szerzej na kartach mojej nowej książki pt. Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa (Wydawnictwo Poznańskie 2021).

Sąsiadom zakazano się na nim mścić. Więcej nawet: decyzją sądu chłopi nie mieli prawa „wypominać w oczy rzeczonemu Ruzykowi jego przestępstwa”. Zbrodnia została oficjalnie zmazana. A kto nie posłuchał i nadal okazywał żal lub wściekłość względem nikczemnika – mógł się spodziewać piętnastu batów i grzywny.

„Strącił w wodę i utopił żonę”

Podobnie sprawę mordu przecięto w podkarpackiej Woli Jasienickiej w 1697 roku. Gospodarz Błażej Śmigieł „podczas adwentu, idąc do kościoła, strącił w wodę i utopił żonę”, Reginę. Nie próbował nawet ukrywać ciała – na topielca natrafili inni parafianie wracający z porannych rorat.


Reklama


Na Śmigła nałożono finansowe kary. Najwięcej otrzymali pleban i dwór, łącznie 128 złotych polskich (8000 w naszych pieniądzach). Ojcu zamordowanej przekazano tylko jedną dziesiątą tej sumy. Morderca miał też pokryć koszty pogrzebu, zwrócić posag i wesprzeć lokalny przytułek. Poza tym przez kwartał co niedzielę Śmigieł „w kościele, publicznie, w kapie z krzyżem stał”. Otrzymał jeszcze pięćdziesiąt uderzeń postronkami, grubo skręconymi sznurami. Na tym jego odpowiedzialność się kończyła.

Byle „nie pozbawiać dworu poddanych”

Sąd ogłosił, że Śmigieł odbył pokutę, zapłacił co należało i przeprosił sąsiadów. Ponieważ zaś trybunał był zdeterminowany „nie pozbawiać dworu poddanych”, wydano stanowczy nakaz, by wszyscy wieśniacy zagwarantowali „wolność, pokój, bezpieczeństwo i poszanowanie na każdym miejscu Błażejowi Śmigłowi”.

Kłótnia chłopska. Rysunek XIX-wieczny.
Kłótnia chłopska. Rysunek XIX-wieczny.

Tak samo, jak w Kasinie Wielkiej, nie wolno było przypominać mordu, obrażać zbrodniarza, unikać go lub komplikować mu życia. Morderstwo szło w niepamięć. Bo przecież szlachcicowi najbardziej opłacało się, by pokrzywdzeni i przestępca wspólnie, bez gadania, odrabiali powinności.

Na dobrą sprawą sprawca każdej zbrodni pozostawał mógł pozostać bezkarny. Płacił grzywnę, otrzymywał baty, ale o ile tylko był zdolny nadal pracować – ratował głowę. Tym bardziej nie groziło mu więzienie. Bo przecież w lochu nie mógłby odrabiać pańszczyzny.

***

Przodkowie większości Polaków byli niewolnikami traktowanymi często gorzej niż zwierzęta. O tym, jak wyglądało ich codzienne życie i jak nowożytna szlachta korzystała z nieograniczonej władzy nad chłopami przeczytacie w mojej nowej książce pt. Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa (Wydawnictwo Poznańskie 2021). Do kupienia na Empik.com.

Powyższy tekst stanowi fragment powyższej publikacji. Przykłady zaczerpnąłem z Ksiąg sądowych wiejskich (oprac. B. Ulanowski, Polska Akademia Umiejętności 1921).

Przemilczana prawda o życiu polskich chłopów pańszczyźnianych

Autor
Kamil Janicki

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Damy złotego wiekuDamy Władysława Jagiełły czy Epoka hipokryzji czy Seryjni mordercy II RP. Jego najnowsza pozycja to Damy srebrnego wieku (2022).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.