Polowanie na niedźwiedzie. Obraz nowożytny

Na polski dwór królewski trafiło dziecko wychowane przez niedźwiedzie. Niezwykły eksperyment sprzed 400 lat

Strona główna » Nowożytność » Na polski dwór królewski trafiło dziecko wychowane przez niedźwiedzie. Niezwykły eksperyment sprzed 400 lat

Do jakiego stopnia wychowanie determinuje rozwój człowieka? Czy opieka (lub jej brak) jest ważniejsza od genów? Badacze wciąż spierają się w tej podstawowej kwestii z zakresu psychologii. Bezcenne wnioski można próbować wyciągać z historii „dzikich dzieci”, które dorastały bez towarzystwa człowieka, tylko pod opieką zwierząt.

Historie dzieci wychowanych przez wilki, niedźwiedzie, albo psy zawsze cieszyły się ogromnym wzięciem. Stanowiły stały motyw baśni, podań, a następnie powieści czy relacji prasowych. Niemal wszystkie z nich były jednak fałszywe, albo dalece wyolbrzymione.


Reklama


Co odróżnia nas od zwierząt?

Prawdziwe przypadki dzikich dzieci to niemal ewenement. Jak komentuje Michael Newton na kartach książki Savage Girls and Wild Boys. A History of Feral Children, prowokują one do zadawania zasadniczych pytań o to, kim jesteśmy: „Czym jest ludzka natura? Czy coś takiego w ogóle istnieje? Co odróżnia nas od zwierząt?”.

Historie dzikich dzieci stoją też u podstaw badań z zakresu języka i związku między mową a tożsamością i zdolnościami kognitywnymi. Nieodłączną cechą dzieci wychowanych przez zwierzęta jest bowiem brak zdolności mówienia.

Romulus i Remus. Bohaterowie najsłynniejszej legendy o dzieciach wychowanych przez zwierzęta
Założyciele Rzymu Romulus i Remus. Bohaterowie najsłynniejszej legendy o dzieciach wychowanych przez zwierzęta.

Dziki podopieczny królowej

Mało kto zdaje sobie sprawę, że niemal wszystkie wymienione pytania zadawano już przed stuleciami, także w Polsce. W swojej nowej książce pt. Damy srebrnego wieku, przedstawiam niezwykłą i niemal kompletnie zapomnianą historię z polskiego dworu królewskiego epoki Wazów.

Królowa Ludwika Maria Gonzaga (na tronie od 1646 do 1667) była wielką miłośniczką nauki. Dobrze wykształcona, fascynowała się między innymi astronomią, chemią i fizyką.


Reklama


Projekty badawcze, jakie podejmowano w jej otoczeniu zasługują na osobny artykuł. Tutaj starczy stwierdzić, że za sprawą Ludwiki Marii do Polski trafiły pierwsze maszyny liczące, pierwsze zegary wahadłowe czy nawet pierwsze termometry.

Zdarzyło się, że królowa osobiście odwiedziła największe w Europie obserwatorium astronomiczne, zorganizowane w Gdańsku przez Jana Heweliusza. Przymierzała się także do wizyty w szybach kopalni soli w Wieliczce.

Tekst powstał w oparciu o moją nową książkę poświęconą niezwykłym kobietom XVII stulecia i wpływowi, jaki wywarły na tę epokę przepychu i upadku. Damy srebrnego wieku kupicie na Empik.com.

Ten akurat wyjazd się nie odbył. Do skutku doszedł za to eksperyment z dziedziny psychologii i nauki behawioralnej.

Kuriozum, ciekawostka, obiekt badań

W ostatnich latach życia Ludwiki Marii na dwór dotarły wieści o odnalezieniu na Litwie dziecka, które zostało wychowane w puszczy przez niedźwiedzicę, razem z jej miotem.

Królowa kazała sprowadzić to stworzenie, wówczas siedmio- lub może ośmioletnie, do stolicy. Chłopiec został oddany zakonnicom, by uczył się języka. Przebywał też długo na dworze, jednocześnie jako obiekt badań oraz swoiste kuriozum i towarzyska ciekawostka.


Reklama


Nawet po paru miesiącach wciąż miał problem z utrzymaniem wyprostowanej pozycji. Podobno z czasem zaczął rozumieć wszystko, co do niego mówiono, sam nigdy jednak nie odezwał się ni słowem. Nie dał się też poskromić, wywołując awantury i skandale w otoczeniu królowej.

„Ze ślinami cisnął królowej między oczy”

Pamiętnikarz Jan Chryzostom Pasek opowiadał, jak to podczas obiadu zdarzyło się, że dzikie dziecko znieważyło królową. Ludwika Maria podała chłopcu gruszkę w cukrze. Ten wziął ją do ust, posmakował, ale zaraz wypluł na rękę i „ze ślinami cisnął królowej między oczy”.

Polowanie na niedźwiedzie. Obraz nowożytny
Polowanie na niedźwiedzie. Obraz nowożytny

„Król począł się śmiać okrutnie” — notował Pasek. Żona syknęła coś do niego po francusku, ale w odpowiedzi Jan Kazimierz tylko głośniej zarechotał. Gonzagówna w gniewie zerwała się od stołu. Monarcha natomiast zaraz nakazał gościom „wina dawać” i „pić za ową furię”.

Pomimo incydentu najjaśniejsza pani nie odprawiła „dzikiego” dziecka. Dopiero po jej śmierci chłopca oddano pod opiekę jakiemuś szlachcicowi. Ten zaś rychło stracił cierpliwość do agresywnego wychowanka niedźwiedzicy i kazał mu założyć kajdany.

***

Powyższy tekst powstał w oparciu o moją nową książkę poświęconą niezwykłym kobietom XVII stulecia i wpływowi, jaki wywarły na tę epokę przepychu i upadku. Damy srebrnego wieku kupicie na Empik.com.

Autor
Kamil Janicki

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Damy złotego wiekuDamy Władysława Jagiełły czy Epoka hipokryzji czy Seryjni mordercy II RP. Jego najnowsza pozycja to Damy srebrnego wieku (2022).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.