Nieludzko znęcał się nad więźniami ubeckich obozów. Dlaczego nigdy nie poniósł konsekwencji?

„Jak cię Morel zapamięta, to nie wyjdziesz stąd żywy” – powtarzali sobie więźniowie komunistycznego obozu w Jaworznie. Krwawy komendant nigdy nie został ukarany za tortury i morderstwa. Dlaczego?

O wojennych losach Salomona Morela, a zwłaszcza o jego sadystycznej „pracy” na stanowisku komendanta ubeckiego obozu w Świętochłowicach pisałam już w innym artykule.


Pod władzą Morela zginęło oficjalnie 1855 więźniów. W rzeczywistości – na pewno więcej. W listopadzie 1945 toku, po dziewięciu miesiącach funkcjonowania, obóz pracy w Świętochłowicach Zgodzie został zlikwidowany. Dla zarządcy nie oznaczało to jednak końca upiornej kariery, a tylko – zmianę miejsca, gdzie dopuszczał się zbrodni.

Po kilku przystankach w więzieniach w Opolu i Katowicach, w 1949 roku Salomon Morel został skierowany do Centralnego Obozu Pracy w Jaworznie, który w tym czasie pełnił już funkcję placówki dla młodocianych przestępców.

Pomnik ofiar COP w Jaworznie, odsłonięty w 1998 roku (fot. Beemwej/CC BY-SA 3.0).

„To był sadysta z zamiłowania”

Tu wkrótce stało się jasne, że były komendant ze Świętochłowic ani trochę nie złagodniał. „Jak cię Morel zapamięta, to nie wyjdziesz stąd żywy” – powtarzali sobie więźniowie.

Jerzy Pruszyński, jeden z osadzonych, wspominał po latach: „jego twarz mogłaby przestraszyć każdego, nawet największego bohatera. Morel miał w oczach sadyzm. To był sadysta z zamiłowania”.


„On po prostu nienawidził więźniów”

Podobnie, jak Pruszyński, zapamiętał Morela inny więzień z Jaworzna, Bogdan Pyka. Jego opowieść przytacza w książce Komendant. Życie Salomona Morela Anna Malinowska:

To nie Morel wpadł na to, że mamy ciężko, ponad siły pracować. To nie on odpowiadał za warunki pracy. Nie odpowiadał za cały system, który stworzono w Jaworznie. Ale czy w tym szaleństwie nie mógł okazać ludzkiego oblicza?

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Dlaczego nie zezwolił, żebyśmy mieli stały dostęp do wody? Czy to, że piliśmy ją z basenu, go śmieszyło, bawiło, dawało jakąś satysfakcję? Morel nie musiał witać nowo przyjmowanych więźniów w brutalny, poniżający sposób. To akurat był jego pomysł. W czasie powitania widział ich przerażenie. Czy było to konieczne?

Wymierzenie kary karceru to była jego osobista przyjemność. Widać było, że napawa się tą chwilą. Takich kar nie musiał wymierzać. Morel miał w sobie coś wrednego. On po prostu nienawidził więźniów, ludzi, którzy tu trafili. (…) W Morelu siedział jakiś taki demon zła.

Tekst stanowi fragment książki   Anny Malinowskiej Komendant. Życie Salomona Morela (Wydawnictwo Agora 2020).
Tekst stanowi fragment książki Anny Malinowskiej pod tytułem Komendant. Życie Salomona Morela (Wydawnictwo Agora 2020).

Wzorowy funkcjonariusz

Dwa lata wystarczyły, by Morel poczuł się w COP w Jaworznie jak prawdziwy gospodarz. W 1951 roku został jednak odwołany ze stanowiska. Przez kolejne lata obejmował placówki w różnych częściach Polski, między innymi w Iławie i Katowicach.

Nawet po przełomie 1956 roku nikt nie pociągnął go do odpowiedzialności. Przeciwnie, pracował spokojnie do emerytury, na którą przeszedł w 1968 roku. W międzyczasie otrzymał nawet odznakę Wzorowego Funkcjonariusza Służby Więziennej.


Zachęcony przez przełożonych, zdobył też w latach 60. wyższe wykształcenie. W 1964 roku obronił pracę magisterską, poświęconą… znaczeniu pracy więźniów. Przez dekady żył z rodziną – żoną i trójką dzieci – nie niepokojony przez nikogo.

Przeszłość przypomniała o sobie dopiero po przełomie 1989 roku. Ślązacy zachowali pamięć o obozach w Świętochłowicach i Jaworznie – i domagali się sprawiedliwości. Już w 1990 roku ruszyło pierwsze śledztwo.

Ludobójstwo?

Mimo zgromadzenia ogromnego materiału dowodowego Morel nie został pociągnięty do odpowiedzialności. W 1993 roku zbiegł do Izraela, gdzie uzyskał obywatelstwo. Próby jego ekstradycji, podejmowane przez Polskę, spełzły na niczym.

 Salomon Morel na zdjęci z lat 50. XX wieku. Fotografia z książki Komendant. Życie Salomona Morela (materiały prasowe).
Salomon Morel na zdjęci z lat 50. XX wieku. Fotografia z książki Komendant. Życie Salomona Morela (materiały prasowe).

„W świetle faktów uważamy, iż nie ma żadnych podstaw do przedstawienia Morelowi zarzutów popełnienia poważnych przestępstw, nie mówiąc już o »ludobójstwie« czy »zbrodniach przeciwko narodowi polskiemu«” – wyjaśniał w czerwcu 2005 roku Gal Levertow, dyrektor Departamentu Spraw Międzynarodowych w Ministerstwie Sprawiedliwości Izraela.

Dzięki bezkompromisowej postawie władz swojej nowej ojczyzny Morel do końca życia cieszył się wolnością. Zmarł w 2007 roku w Tel Awiwie.

Bezkompromisowa, reporterska opowieść autorki bestsellerowej Brunatnej kołysanki o wciąż za mało znanej tragicznej historii mieszkańców Górnego Śląska.


Polecamy

Bibliografia

  1. Anna Malinowska, Komendant. Życie Salomona Morela, Agora 2020.
  2. Bogusław Kopka, Gułag nad Wisłą. Komunistyczne obozy pracy w Polsce 1944-1956, Wydawnictwo Literackie 2019.
  3. Marek Łuszczyna, Mała zbrodnia. Polskie obozy koncentracyjne, Znak Horyzont 2017.
Autor
Anna Winkler
2 komentarze
  • Są dwa kraje które nigdy nie wydają swoich obywateli wymiarom sprawiedliwości innych krajów. To USA i Izrael. Tylko należy się zastanowić jak to jest z tym prawem w Polsce.

  • Widzę że teraz w Polsce jest odgórnie zalecane przez okupanta z USA aby tak jak na Ukrainie wybielać Nazistów, potrzepał paru nazistów a tu taki krzyk. Ja myślę że i tak był za dobry dla tych którzy chcieli zgładzić cały naród Polski

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.