Zygmunt August i Barbara Radziwiłłówna na XIX-wiecznym obrazie

Ostatnia prośba Barbary Radziwiłłówny. Czy to przez nią król porzucił zamek na Wawelu i już nigdy tam nie wrócił?

Strona główna » Nowożytność » Ostatnia prośba Barbary Radziwiłłówny. Czy to przez nią król porzucił zamek na Wawelu i już nigdy tam nie wrócił?

Wspaniała renesansowa rezydencja polskich królów była budowana przez niemal pół wieku. Wszystkich prac, prowadzonych ogromnym kosztem, nie ukończono nigdy, ale w 1544 roku Zygmunt Stary wreszcie mógł wprowadzić się do odnowionego domu. Zamek królewski na Wawelu funkcjonował jednak w pełnej okazałości… zaledwie przez dekadę. Kolejny władca, Zygmunt August, w 1557 roku na zawsze porzucił Wawel. Czy miało to związek z tym, jak potraktowano Barbarę Radziwiłłównę? A może raczej z jej ostatnią prośbą?

Zygmunt August nie podzielał ojcowskiego przywiązania do zamku wawelskiego. Na jego stosunek do rezydencji niewątpliwie wpłynęły względy osobiste. Monarcha, koronowany już jako dziecko, przejął władzę w wieku 28 lat i w atmosferze ogromnego skandalu.


Reklama


Kryzys w kraju i rodzinie panującej narastał od chwili jego ślubu z Elżbietą Habsburżanką, zawartego w 1543 roku. Młody król, wówczas jeszcze w pełni uzależniony od matki, sławnej Bony Sforzy, wytrwał u boku szykanowanej dziewczyny zaledwie trzy miesiące.

Wreszcie, nagabywany przez rodzicielkę, porzucił nieszczęsną małżonkę i wyjechał na Litwę. Bona Sforza oczekiwała, że tym sposobem rozerwie niemiły jej związek dynastyczny z domem rakuskim.

Krużganki zamku królewskiego na Wawelu. Fotografia współczesna
Krużganki zamku królewskiego na Wawelu. Fotografia współczesna (fot. Zygmunt Put, lic. CC-BY-SA 3,0).

Faktycznie małżeństwo Augusta nie trwało długo: chorowita, obarczona epilepsją i zaszczuta Elżbieta zmarła już w 1545 roku. Cyniczna Włoszka w żadnym razie nie mogła jednak odtrąbić sukcesu.

Rodzinne spory i potajemny związek

Oddaliwszy się od matki, Zygmunt August zapragnął większej swobody i samodzielności. Okazję do działania szybko zwęszyli litewscy przeciwnicy Bony Sforzy. Młody, a przy tym głęboko rozżalony król, dał się omotać skłóconym z dworem Radziwiłłom. Pod ich wpływem zaczął mieszać się w spiski wymierzone w królową i wierzyć w każdą, nawet najgorszą plotkę na jej temat.


Reklama


Relacje między matką i synem stały się tak napięte, że w 1545 roku podczas wizyty w Krakowie Zygmunt August odmówił postoju na Wawelu. Wynajął kamienicę przy Rynku Głównym, a przed nią polecił zbudować wielką kuchnię polową dla swojego dworu.

Ustąpił dopiero na żądanie wściekłego ojca. Zygmunt Stary rozkazał swoim gwardzistom natychmiast przewrócić namiot kuchenny i wezwać Zygmunta Augusta do pałacu.

Tekst powstał w oparciu o moją książkę pt. Wawel. Biografia. To pierwsza kompletna opowieść o historii najważniejszego miejsca w dziejach Polski.

Do pojednania nie doszło. Przeciwnie: kryzys jeszcze się pogłębił, zwłaszcza po tym, jak następca tronu wdał się w romans z krewniaczką nowych stronników, wdową po litewskim oligarsze, Barbarą Radziwiłłówną.

Niechciane małżeństwo. Zygmunt August i Barbara Radziwiłłówna

Kulminacją związku był potajemny ślub, zawarty latem 1547 roku. Zygmunt August bez zgody senatu i wiedzy ojca ożenił się z poddanką i kobietą o wątpliwej reputacji. Niedługo po tym, jak rzecz wyszła na jaw, Zygmunt Stary wyzionął ducha.


Reklama


Bona oskarżała syna, że ten wpędził ojca do grobu. Zygmunt August ze swej strony zarzucał matce, że otruła Elżbietę Habsburżankę i że już czyha na życie Barbary. Toksyczny spór podkopał autorytet tronu. Odcisnął się też na losach Wawelu.

Zwaśniona z synem, odarta z wpływów politycznych, Bona Sforza porzuciła rezydencję i przeniosła się na Mazowsze. Wpierw jednak ogołociła sale Wawelu z prywatnych skarbów oraz ozdób, zdarła obicia ze ścian i kazała pakować arrasy.

Aby raz jeszcze dobitnie pokazać, co myśli o decyzjach syna, zabrała nawet… klucze do wszystkich drzwi prowadzących do jej dotychczasowego apartamentu.

Kiedy Barbara Radziwiłłówna po raz pierwszy wkroczyła z mężem na Wawel, zastała zatrzaśnięte wrota. Pojedynczy odźwierny, celowo pozostawiony na miejscu przez Bonę, kategorycznie odmówił udostępnienia pokojów komukolwiek poza swą panią. Wierzeje trzeba było, na oczach dworzan i zebranych gości, wyłamywać.

Zygmunt August i Barbara Radziwiłłówna. Obraz Jana Matejki.
Zygmunt August i Barbara Radziwiłłówna. Obraz Jana Matejki.

Znienawidzona królowa. Polacy wobec Barbary Radziwiłłówny

Zniewagi kierowane pod adresem Barbary ani się od tego nie zaczęły, ani na tym nie skończyły. Oburzeni polscy szlachcice otwarcie nazywali swoją nową władczynię „wyborną ku***” albo „wielką nierządnicą litewską”.

Na burzliwym sejmie wzywano króla do unieważnienia związku, zapowiadano też, że elity nie zaakceptują potomka Barbary. „Płodu z tego małżeństwa nie chcemy!” – krzyczano. Nawet sam prymas błagał króla, aby odrzucił niegodną partnerkę, a tym samym „starł z siebie i z polskiego narodu złą sławę”.


Reklama


Zygmunt August się nie ugiął, a nawet wymógł koronowanie Radziwiłłówny na królową. Niechciany przez Polaków związek okazał się jednak równie nietrwały co wcześniejsze stadło króla.

Choroba władczyni

Barbara ciężko zachorowała. August szczerze wierzył, że dopadli ją truciciele, nasłani przez Bonę Sforzę. W rzeczywistości Litwinka cierpiała albo na chorobę nowotworową, albo na stan zapalny narządów rodnych.

Zamek królewski na Wawelu i Barbara Radziwiłłówna
Zamek królewski na Wawelu na grafice z lat 30. XVI stulecia i Barbara Radziwiłłówna na portrecie wykonanym za życia.

Przypadłość narastała przez kilka lat. Władczyni niemal stale cierpiała, a jej ból tylko pogłębiała świadomość, że jest znienawidzona przez elity, dworzan, nawet członkinie własnego fraucymeru, które odmawiały jej opieki w najgorszych chwilach.

Wiosną 1551 roku stan nieszczęsnej kobiety był już krytyczny. Guzy pokrywające jej ciało pękały, a wraz z wylewającą się z nich czerwonawą ropą wzmagały się gorączka, torsje i nudności.


Reklama


Ostatnie prośby Barbary

U kresu sił Barbara zdołała poprosić męża o dwie ostatnie przysługi: by przeniósł ją przed śmiercią z Wawelu do Niepołomic i by pochował jej ciało w Wilnie. Litwinka nie chciała umierać wśród niechętnych spojrzeń i szeptów. Tym bardziej nie życzyła sobie spocząć w kraju, którego mieszkańcy darzyli ją od początku pogardą i robili wszystko, żeby nie została ich władczynią.

Przenosiny, choć zaplanowane, nie doszły do skutku. Barbara skonała w sypialni dawnego apartamentu Bony Sforzy. Dopiero po śmierci Zygmunt August przewiózł jej ciało na Litwę.

Barbara Radziwiłłówna na późnym, XVIII-wiecznym wariancie swojego portretu koronacyjnego. Obraz w zbiorach Zamku Królewskiego na Wawelu
Barbara Radziwiłłówna na późnym, XVIII-wiecznym wariancie swojego portretu koronacyjnego. Obraz w zbiorach Zamku Królewskiego na Wawelu.

Dlaczego Zygmunt August porzucił Wawel?

Dla króla Wawel nie był, jak dla poprzednika, ukochanym, luksusowym domem, wyrażającym jego gusta i zamiłowanie do luksusu.

Pałac kojarzył się Augustowi raczej z dzieciństwem spędzonym w izolacji, z zaborczością rodzicielki, z ustawicznymi kłótniami z rodzicami i wreszcie z długim cierpieniem Barbary wśród obojętnych, a może nawet usatysfakcjonowanych dworaków.


Reklama


Trudno się dziwić, że władca spędzał czas na zamku niechętnie i coraz rzadziej. dziejach. Po tym, jak w 1553 roku zawarł trzecie małżeństwo, z Katarzyną Habsburżanką, szybko opuścił wzgórze, by powrócić na nie dopiero pół dekady później.

W 1558 roku przebywał w ukochanym domu ojca przez kilka dni. W 1559 spędził na Wawelu ponad trzy miesiące. Opuścił stołeczną rezydencję na początku czerwca. Tym razem na dobre. Jego stopa nie stanęła tam już ani razu, choć na tronie zasiadał jeszcze przez półtora dekady – do 1572 roku.

****

Powyższy tekst powstał w oparciu o moją książkę pt. Wawel. Biografia. To pierwsza kompletna opowieść o historii najważniejszego miejsca w dziejach Polski: o życiu władców, ich apartamentach, zwyczajach, o setkach innych lokatorów Wawelu i o fascynujących zdarzeniach, które rozgrywały się na smoczej skale przez ponad tysiąc minionych lat.

WIDEO: Najważniejsza kobieta w historii polskiej kuchni

Autor
Kamil Janicki

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka toŚredniowiecze w liczbach(2024).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.