Przyczyna śmierci Aleksandra Wielkiego. Co zabiło największego zdobywcę starożytności?

W chwili swojej śmierci 10 czerwca 323 roku p.n.e. Aleksander Wielki miał niespełna 33 lata. Do dzisiaj trwają spory o to, co zabiło władcę imperium rozciągającego się na tysiące kilometrów. Czy była to trucizna, zatrucie alkoholowe, a może któraś z chorób zakaźnych?

Zarazy stale nękały świat starożytny i niespodziewanie zabierały wybitne postacie w chwili ich największego znaczenia. Najbardziej zagadkowa jest śmierć Aleksandra Wielkiego, choć skonał na oczach swych licznych towarzyszy i dworu w Babilonie.


Reklama


Zdarzyło się to 10 czerwca 323 r. p.n.e. podczas biesiady urządzonej następnego dnia po całonocnej uczcie. Gdy uniósł do ust kielich z winem (dziś nazywa się to „klinem na kaca”) i zaczął go pić, nagle jęknął, jakby przeszyła go włócznia, wstrząsany dreszczami. Zmarł po kilku dniach agonii. Był u szczytu władzy, sławy i chwały po zdobyciu niemal całego ówczesnego świata (czyli tego, który został opisany w znanych do dziś źródłach).

Urządzał go jako jednolite macedońsko-perskie mocarstwo z dominującą grecką kulturą i językiem, z elitami, jakie miały się zrodzić ze związków helleńskich wojowników z azjatyckimi brankami. Tworzył w istocie podwaliny pod nową epokę – hellenistyczną. Ten pan świata, jakiego nie było ani przed nim, ani po nim, zakończył życie, mając niespełna 33 lata.

Aleksander Wielki zmarł w wieku niespełna 33 lat (domena publiczna).
Aleksander Wielki zmarł w wieku niespełna 33 lat (domena publiczna).

Czy Aleksander Wielki został otruty?

Oczywiście natychmiast zaczęto szukać przyczyny zgonu. I – powiedzmy od razu – szuka się do dziś. Najpierw pojawiły się podejrzenia, że Aleksandra otruł któryś z najbliższych towarzyszy, weteranów całej dekady podboju świata, pamiętających go jeszcze z czasów panowania jego ojca Filipa jako młokosa.

Sam Aleksander uwierzył w spiski przeciw sobie. Dlatego rozkazał stracić doświadczonego wodza Parmeniona i jego syna Filotasa. Klejtosa zabił, bo ten stawał w obronie starych żołnierzy macedońskich, którzy burzyli się na wieść o planach nowych podbojów. Kassander z kolei zaśmiał się na widok Greków padających azjatyckim zwyczajem na twarz przed władcą. Król własnoręcznie go pobił.

Czy w Aleksandrze Macedońskim zrodził się syndrom Stalina, który w latach 30. XX wieku wymordował niemal wszystkich „starych bolszewików”, towarzyszy z kierownictwa, którzy pamiętali, kim „Soso” był naprawdę przy Leninie i Trockim?

Właśnie Kassander stał się pierwszym z podejrzanych o otrucie. Był synem starego Antypatra, rządzącego w imieniu macedońskiego króla w europejskiej części jego władztwa. Co wielkorządca robił pod nieobecność Aleksandra? Wezwany do Babilonu Antypater wysłał syna, a po jego przyjeździe król długo nie pożył.


Reklama


Czy Kassander przywiózł truciznę z Europy? Podejrzewano też inne osoby – na przykład perską żonę zdobywcy – Roksanę, zazdrosną o konkurentki do monarszych względów, czy nawet jego nauczyciela Arystotelesa, który miał uwarzyć truciznę. O podanie jej władcy oskarżano z kolei podczaszego Jolaosa. Nikomu bezspornie niczego nie udowodniono.

A może alkoholizm zabił Aleksandra Wielkiego?

Z czasem rodziły się inne teorie – w tym choroba alkoholowa przejawiająca się w pijaństwie podczas częstych uczt. Z rąk do rąk biesiadników krążył podczas nich „puchar Heraklesa” o pojemności sześciu litrów wina. Prosta droga do marskości wątroby lub zapalenia trzustki.

Artykuł stanowi fragment książki Macieja Rosalaka pt. Wielkie zarazy ludzkości (Wydawnictwo Fronda 2020).
Artykuł stanowi fragment książki Macieja Rosalaka pod tytułem Wielkie zarazy ludzkości (Wydawnictwo Fronda 2020).

Toksykolog Leo Schepp i historyk Pat Wheatley zwrócili uwagę na możliwość zatrucia winem ze sfermentowanej ciemiężycy białej, znanej w starożytności jako środek do wywoływania wymiotów. Przy przedawkowaniu zabijałaby Aleksandra powoli. Relacje mówią zaś właśnie o długiej agonii, bólach żołądka, mdłościach i o osłabieniu organizmu.

Główny podejrzany choroby zakaźne

Ale takie objawy mogą towarzyszyć też na przykład tyfusowi czy innej chorobie zakaźnej. Plutarch pisał, że zwłoki króla pozostawały „czyste i świeże”. Następnie zaś tkwiący w letargu władca… trafił pod nóż balsamistów. Wybudził się, lecz ci, którym zależało na jego śmierci, sprawili, by jego krzyków nie usłyszał już nikt.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Niektórzy specjaliści wskazują, że chorzy na tyfus w późnym stadium choroby mogą ulec całkowitemu paraliżowi, tracą zdolność ruchu i mowy, a ich oddech staje się tak płytki, że istotnie starożytni medycy mogli go nie zauważyć.

Aleksander Wielki miał objawy jak przy malarii

Wydaje się jednak, że bardziej podejrzaną jest tu malaria, którą Aleksandra mogły zarazić kąsające ludzi komary – na przykład na mokradłach pod Babilonem. Historyk medycyny sądowej Jürgen Thorwald w książce Dawna medycyna. Jej tajemnice i potęga pisał:


Reklama


Dla znawców malarii opis jego cierpień nosił nieomylne cechy tej właśnie choroby. Charakterystyczne były bóle w nadbrzuszu, na które cierpiał Aleksander z powodu typowego powiększenia śledziony.

Za znamienne uważano objawy towarzyszące jego chorobie pod postacią zaburzeń umysłowych, w czasie których raz chciał się rzucić do Eufratu, to znów chwytał za sztylet, by popełnić samobójstwo. Los zdobywcy świadczył o zgubnej sile, jaką odznaczała się malaria nad Eufratem i Tygrysem.

XIX-wieczne wyobrażenie śmierci Aleksandra Wielkiego (Karl von Piloty/domena publiczna).
XIX-wieczne wyobrażenie śmierci Aleksandra Wielkiego (Karl von Piloty/domena publiczna).

Zabójcza mucha

Zbliżona do malarii jest gorączka zwana pappataci, przenoszona przez muchy piaskowe (Phlebotomus). Pod postacią tego owada w mitologii mezopotamskiej pojawił się bóg zarazy Nergal, zaś w kananejskiej – bóg much Baal-Zebul (Filistynom kojarzył się z ciepłem promieni słonecznych, natomiast Izraelitom – z demonicznym Belzebubem). Opis Thorwalda istotnie brzmi demonicznie:

Muchy te wchodzą do oczu, uszu i nosa, nawet wdycha się je, pokrywają naczynia i środki spożywcze, i przenoszą ciężkie zakażenia przewodu pokarmowego, żółtaczkę, zapalenie oskrzeli oraz groźne infekcje oczu. Ukłucie muchy piaskowej, przed którą nie chroni żadna nowoczesna moskitiera, powoduje krwistoczerwone swędzące plamy.

Wywołuje gorączkę z potami, zapalenie stawów i prawdopodobnie jest przyczyną powstawania obrzęków podobnych do czyraków, tak zwanych bagdadzkich lub guzowatości, umiejscowionych głównie na głowie i rękach.

Bardzo prawdopodobne, że malaria lub gorączka pappataci zaatakowała organizm Macedończyka, będący w stanie skrajnego wyczerpania dziesięcioletnimi trudami wojen i notorycznym pijaństwem, ku radości sporej grupy ludzi z jego najbliższego otoczenia.

XIX-wieczna grafika przedstawiająca kondukt pogrzebowy Aleksandra Wielkiego (domena publiczna).

Rozpad imperium Aleksandra Wielkiego

Jedni istotnie życzyli mu śmierci, bo mieli go już serdecznie dosyć i coraz bardziej obawiali się jego podejrzeń i napadów szału. Inni zaś po prostu chcieli zastąpić go na tronie. Kilku ujawniło się bardzo szybko po jego śmierci.

Rozpoczęły się między nimi wojny, które rozdarły na części dziedzictwo Aleksandra Wielkiego i zamiast ucieleśnienia jego snu o idealnym, jednym, wszechświatowym państwie wyrosły władztwa diadochów, czyli – ze starogreckiego – następców. Niekiedy nawet sprawnych i niegłupich, jak na przykład Ptolemeusze w Egipcie, ale tak naprawdę do pięt mu niesięgających…


Reklama


Ale świat hellenistyczny – z jego grecką nauką, obyczajem, językiem i sztuką – jednak przetrwał. Niedaleki okazał się czas, w którym pieczę nad nim przejęło inne wszechświatowe imperium. Jego stolicą był Rzym.

Przeczytaj również o najdziwniejszym szczególe Drzwi Gnieźnieńskich. Zauważono go dopiero po 800 latach

Źródło

Artykuł stanowi fragment książki Macieja Rosalaka pod tytułem Wielkie zarazy ludzkości. Ukazała się ona nakładem Wydawnictwa Fronda.

Tak choroby i epidemie wpłynęły na losy świata

Tytuł, lead, śródtytuły i uzupełnienia w nawiasach kwadratowych pochodzą od redakcji. Tekst został poddany podstawowej obróbce redakcyjnej.

Autor
Maciej Rosalak
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.