Rabowali, gwałcili, palili Niemców żywcem. Tak Sowieci „wyzwalali” ziemie obecnej Polski

Strona główna » II wojna światowa » Rabowali, gwałcili, palili Niemców żywcem. Tak Sowieci „wyzwalali” ziemie obecnej Polski

Mimo upływu lat kwestia „wyzwalania” ziem obecnej Polski przez Związek Radziecki nadal jest źródłem międzynarodowych sporów i to do tego stopnia, że cenzurze poddaje się nawet sztukę pokazującą niewygodną dla Rosjan wersję wydarzeń.

Rzeźba gdańskiego artysty, Jerzego Bohdana Szumczyka, zatytułowana „Komm Frau” i przedstawiająca radzieckiego żołnierza, który gwałci ciężarną kobietę i przykład jej pistolet do szyi, umieszczona została w pobliżu czołgu, którego w 1945 roku użyto w walkach o Gdańsk. Wzburzyło to rosyjską ambasadę i konsula generalnego Rosji, którzy zażądali zdjęcia jej, jako szkalującej wizerunek Federacji Rosyjskiej.


Reklama


Są zdolni do wszystkiego

Sześćdziesiąt osiem lat przed tym, jak „bluźniercza” rzeźba wystawiła Gdańsk na świecznik historycznej dysputy, w poniedziałkową noc z 26 na 27 marca 1945 roku, miejscowy kościół św. Józefa wypełnił się wiernymi.

Piwnica kościelna i plebania miały dać przestraszonym mieszkańcom miasta – niemal wyłącznie Niemcom, bo nawet przed wojną w Gdańsku zamieszkiwało tylko kilka procent Polaków – azyl przed nadchodzącymi Sowietami.

Niemiecki plakat propagandowy z 1944 roku, ktróy pokazywał jaki los mieli zgotować Polkom czerwonoarmiści. W wielu przypadkach faktycznie tak się stało (domena publiczna).
Niemiecki plakat propagandowy z 1944 roku

Dwa dni wcześniej ksiądz George Klein prowadził w świątyni nabożeństwo żałobne, które musiał przerwać, gdyż w dach rzucono granatem. Przeczuwał, że jeśli ktoś atakuje kościół, to jest zdolny do wszystkiego.

„Wzburzona, potargana i milcząca”

Przestraszeni wierni siedzieli w ciszy, czekając, aż nadejdą sołdaci.

Weszliśmy ostrożnie na piwniczne schody, gdy usłyszeliśmy ciężkie kroki wchodzącego do domu. Pierwszy żołnierz sowiecki stał przed nami gotowy do strzału, potem przyszedł drugi i zabrał nasze zegarki (…).


Reklama


Byliśmy jak sparaliżowani i wycofaliśmy się do na pół spustoszonego pokoju. Jeden żołnierz szedł za nami, grożąc gestami wyrzucił nas z domu i zmusił osiemnastoletnią dziewczynę, by została. Po jakiejś chwili pojawiła się na dworze, wzburzona, potargana i milcząca. Stało się.

Tak wspominał wydarzenia ksiądz Klein. Sowieccy żołnierze najpierw plądrowali i gwałcili, pijąc skradziony z ratusza alkohol. Potem przywieźli bańki z benzyną i zmusili ludzi, by zebrali się wewnątrz kościoła. Spalono ponad sto osób.

Poznajcie wydarzenia, które zmieniły dzieje Polski w książce Chwile przełomu, przygotowanej przez zespół WielkiejHISTORII.pl.
Poprosiliśmy naszych najlepszych publistów i ekspertów o opisanie kluczowych wydarzeń, które na zawsze zmieniły dzieje Polski. Rezultat ich pracy odnajdziecie w nowej książce pt. Chwile przełomu.

Dziś ich szczątki nadal znajdują się w podziemiach świątyni, zaś miejsce upamiętnia tragedię nazwą: Sanktuarium Ofiar Nieludzkich Systemów.

Dla nich to był podbój

Z perspektywy niemieckiej ludności obszarów, które wkrótce miały otrzymać nazwę „Ziem Odzyskanych”, Sowieci nie wyzwalali, lecz podbijali.

Mieszkańcy położonego w powiecie świdnickim Strzegomia (wówczas Striegau) już od stycznia 1945 roku, gdy doszły ich wieści o zdobyciu okolicznych lotnisk przez wroga, ukrywali się w piwnicach.


Reklama


W lutym Niemcy odbili miasto z rąk Sowietów, choć w okolicy walki trwały jeszcze przez całe tygodnie. Gdy w końcu Armia Czerwona usadowiła się pewnie w Strzegomiu, jej celem stały się kobiety. Helena Pluschke wspominała:

W przepełnionych salach prześladowcy wybierają swe ofiary. Jeśli któraś się opiera, ciągną ją korytarzem za włosy aż do rzeźni. W odstępie dwóch, trzech godzin pojawia się specjalna ekipa i wybiera kobiety na kwatery oficerskie (…).

Po raz kolejny i ja jestem ofiarą. Na szczęście udaje mi się ochronić moją jedenastoletnią córkę. Zawijam ją w stare szmaty i ukrywam za jakimś stosem rupieci. Tortury rozpoczynają się od pytania, czy jestem nazistką. Odpowiedzią na moje „nie” jest silne uderzenie w twarz i ciosy pejczem. Przystawiają mi pistolet i zmuszają do picia wódki.

Niemiec z małej litery

Mieszkanki Strzegomia zaczęły się wieszać, najczęściej w piwnicy gospody Pod Czarnym Orłem. Aptekarz Kurt Haenisch odmówił wydania spirytusu, tłumacząc, że jest on potrzebny do przyrządzania lekarstw i opatrunków.

Czerwonoarmiści na zdjęciach są radnośni i przyjacielscy. W rzeczywistości wielu z nich dopuszczało się potwornych zbrodni (domena publiczna).
Czerwonoarmiści na zdjęciach są radośni i przyjacielscy. W rzeczywistości wielu z nich dopuszczało się potwornych zbrodni (domena publiczna).

Został wywieziony na tydzień i poddany torturom. Umarł w męczarniach wkrótce po tym, jak Sowieci porzucili go ciężko rannego pod drzwiami apteki.

Jednocześnie śląskie miasteczka zostały obwieszone ogłoszeniami informującymi, że słowo „Niemiec” należy pisać od małej litery, zaś mieszkańcy Śląska są jedynie elementem uciążliwym, który nie ma żadnej wartości produkcyjnej, a zatem zasługuje na likwidację.


****

Powyższy tekst przygotowałam na potrzeby książki Chwile przełomu (Bellona 2021)To wspólna publikacja autorstwa publicystów portalu WielkaHISTORIA.pl, ukazująca kluczowe punkty zwrotne w dziejach Polski.

Nasi najlepsi publicyści o wydarzeniach, które zmieniły dzieje Polski

Autor
Agata Sosnowska
6 komentarzy

 

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Seryjni mordercy II RP (2020).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.