Śmierć Henryka Sienkiewicza. Poczuł się źle po tym, jak politycy endecji obrzydliwie go zwyzywali

W sierpniu 1916 roku 70-letni Henryk Sienkiewicz wyjechał do szwajcarskiego Vevey. W cieniu Alp zamierzał podreperować mocno już niedomagające zdrowie. Kilkumiesięczny pobył w uzdrowisku niewiele jednak pomógł. W nocy z 14 na 15 listopada przyszło najgorsze.

Czternastego listopada [1916 roku] grupa przedstawicieli endecji postanowiła odwiedzić autora Trylogii [w hotelu Du Lac] i skłonić go do złożenia podpisu pod sporządzonym protestem [przeciwko Aktowi 5 listopada, o którym przeczytacie więcej w tym artykule], ale Sienkiewicz odmówił.


Reklama


„Stary dureń”

Nie znamy wprawdzie przyczyny owej odmowy, możemy się jedynie domyślać, że uczynił tak, chcąc zachować polityczną neutralność jako osoba stojąca na czele Szwajcarskiego Komitetu Generalnego [Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce].

Niewykluczone jednak, że jak chcą niektórzy badacze, uznał Akt 5 listopada za pierwsze oficjalne uznanie niepodległości Polski, które może mieć kluczowe znaczenie w  późniejszych międzynarodowych negocjacjach. Do przedstawicieli endecji jednak żaden z jego argumentów nie docierał i uparcie domagali się od niego podpisu.

Zdjęcie Henryka Sienkiewicza wykonane w ostatnim okresie jego życia (domena publiczna).
Zdjęcie Henryka Sienkiewicza wykonane w ostatnim okresie jego życia (domena publiczna).

W  końcu Sienkiewicz, wyczerpany i  zmęczony, po prostu wyprosił ich za drzwi. Wysłannicy nie kryli swego niezadowolenia, a jeden z nich, wychodząc z pokoju, rzucił pod adresem pisarza: „Stary dureń!”.

List do córki i ostatnie słowa

Tego samego dnia, ochłonąwszy po wizycie polityków, Sienkiewicz zasiadł za biurkiem, by skreślić list do Dzini. Wyraził w nim nadzieję, że zobaczy się z nią na święta Bożego Narodzenia, ale nie było mu to dane. W nocy z 14 na 15 listopada poczuł się bardzo źle, a nad ranem dostał ataku serca.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Przerażona [trzecia żona Sienkiewicza] Marytka czym prędzej wysłała depeszę do przebywającego wówczas w  Lozannie syna pisarza. Henryk Józef zdążył przyjechać wieczorem i u boku umierającego ojca zastał kapłana z  ostatnimi sakramentami i zrozpaczoną Marię Sienkiewiczową.

Zanim umarł, zdążył jeszcze powiedzieć z  wielkim żalem: „Ja już wolnej Polski nie zobaczę…”. Informację o  śmierci Henryka Sienkiewicza pierwszy podał Osuchowski, który wziął również na swoje barki organizację ceremonii pogrzebowej, a  smutna wieść lotem błyskawicy obiegła cały świat.


Reklama


Pierwszy pogrzeb

Trumnę z ciałem pisarza wystawiono w specjalnie na ten cel przygotowanej sali hotelu Du Lac, gdzie spędził ostatni okres swego życia i  gdzie umarł. Wszyscy, którzy czuli taką potrzebę, mogli więc oddać hołd zmarłemu.

W nocy z 18 na 19 listopada przeniesiono trumnę do katolickiego kościoła Notre Dame przy Rue des Chenevières 4 w Vevey. W odświętnie udekorowanym na tę smutną okazję kościele 22 listopada odbyło się uroczyste nabożeństwo żałobne.

Artykuł stanowi fragment książki Iwony Kienzler pod tytułem Henryk Sienkiewicz. Dandys i celebryta (Bellona 2020).
Artykuł stanowi fragment książki Iwony Kienzler pod tytułem Henryk Sienkiewicz. Dandys i celebryta (Bellona 2020).

Na uroczystości nie zabrakło Polaków mieszkających w Szwajcarii i nawet najbardziej skłóceni spośród nich z  okazji pogrzebu wielkiego pisarza zapomnieli o  sporach.

Okazało się, iż Sienkiewicz godził nie tylko swoich rodaków: w  kościelnych ławach zgodnie obok siebie zasiedli delegaci wszystkich państw walczących w nadal trwającej wojnie… Henryka Sienkiewicza pochowano w podziemiach kościoła, ale nie było to ostatnie miejsce jego spoczynku.

Naprawdę ostatnie pożegnanie

Osiem lat później upomniała się o niego niepodległa ojczyzna. Prochy pisarza sprowadzono do Warszawy i  27 października 1924 roku złożono w podziemiach warszawskiej katedry św. Jana, tej, którą jako młodziutki gimnazjalista uznał za najpiękniejszą świątynię na świecie.

Tak się złożyło, że pisarz spoczął tuż obok pierwszego prezydenta Drugiej Rzeczypospolitej, Gabriela Narutowicza, zamordowanego dwa lata wcześniej w zamachu.

Trumna ze zwłokami Henryka Sienkiewicza przygotowanymi do przewiezienia z Vevey do Polski (domena publiczna).
Trumna ze zwłokami Henryka Sienkiewicza przygotowanymi do przewiezienia z Vevey do Polski (domena publiczna).

Odrodzonej Polsce daleko było bowiem do tej, którą przed laty wymarzył sobie przyjaciel Sienkiewicza, Stanisław Witkiewicz, głęboko przekonany, iż odrodzone państwo będzie:

od pierwszego dnia swego powstania w sprzeczności z dzisiejszymi państwami, z dzisiejszymi ustrojami społecznymi i tylko po ich zupełnym przeobrażeniu osiągnie swój cel niezależnego bytu, ponieważ tylko wtenczas zapanuje sprawiedliwość w ludzkości i wszystkie ludy będą wolne.


Reklama


Ponowny pogrzeb „pokrzepiciela serc” Polaków stał się wielką manifestacją patriotyczną, tłumy odwiedzały jego grób w podziemiach katedry. A po piętnastu latach kolejne pokolenie wychowane na „Trylogii” chwyciło za broń, by tak jak uczył Sienkiewicz, walczyć o wolność ojczyzny.

Przeczytaj również o dzieciństwie Edwarda Stachury. Nic dziwnego, że nie chciał o nim opowiadać

Źródło

Artykuł stanowi fragment książki Iwony Kienzler pod tytułem Henryk Sienkiewicz. Dandys i celebryta. Ukazała się ona nakładem wydawnictwa Bellona.

Życie prywatne wielkiego pisarza

Tytuł, lead i śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst został poddany obróbce redakcyjnej w celu wprowadzenia większej liczby akapitów.

Autor
Iwona Kienzler
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.